-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj znowu bylismy u doktora. Niestety kiedy kaszel ustąpił słychać już wyraźnie szmery w serduszku. Czyli infekcja była wtórna, jak to często bywa,od oslabionego ukł. krążenia. Na razie ma brac furosemid i cardialis zeby odciążyć serce, a w przyszlym tygodniu usg serduszka żeby ustalić co konkretnie tam niedomaga i dokladniej ustawić leki. -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Mam dla niej biotynę i taki preparat witaminowy na bazie drożdży, jak sie skończą to zobaczymy jak jej futerko się ma i najwyzej jeszcze kupimy jakiś preparat. Jeszcze dopytam weta kiedy ew.ten drugi guzek choć osobiście myślę, że musi sie zregenerować dziewuszka. Ale chumorek apetyt dopisuje, wszystko ok. :-)
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Lepiej z kaszelkiem, jeszcze co i raz kaszlnie ale mało, jeszcze dwa dni leku potem pojdziemy się osłuchać. To mu wcale nie przeszkadza w dokazywaniu, chłopak jest wszędzie, zawsze w centrum uwagi.Trochę goni kotki ale daje się odwołać -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rachunki chłopaka mają być wystawiane na Elę? -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak, psie posłanka są dla jakichś staruszków, Cebula ;-) króluje w pościeli. -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Chłopak dostał kaszelek, wydaje się osłuchowo, że to niegroźna infekcja oskrzeli, musi brać antybiotyk 10 dni. W związku z tą infekcją badania będą dopiero po zakończeniu kuracji. Ale jest wesoły ładnie je tylko pokasływał. -
Dzisiaj maleńka w dobrym nastroju, ładnie zjadła śniadanko siusiała, robiła poprawną kupkę. Bardzo jej doskwiera to odizolowanie, piszczy szczeka..tak jak pisałyście nie rozumie biedactwo że to przejściowa niedogodność dla jej dobra. Wysięk jest obecny niestety nadal ale wydaje się że mniejszy (mam nadzieję, że to nie tylko moje pobożne życzenie)
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo bardzo możliwe, Na pewno rozpaczliwie potrzebowal człowieka, ciagle sprawdza czy jestem, nawet do wanny zaglądał. W nocy śpi (oczywiście jak tylko zobaczyl ze pieski moga wskakiwać na łóżko byl tam w sekundę) trzymając główkę na mojej stopie. https://m.fotosik.pl/zdjecie/b525ae2c4aa58b44 w dzień wszędzie go pełno. :-) -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Chyba o to chodzi, to niezwykle bystry i energiczny piesek (jak Jack Russell :-) ) musiał cierpieć "podwójnie" w zamknięciu. -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Juz miałam nie pisać ale nie mogę przestac sie uśmiechać. Jak usiadlam niedawno Cebula podbiega do mnie co chwilke i skrobie łapką żebym go głaskała. -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie wiedzialam wcześniej ze taka gorąca dyskusja rozgorzała na temat imienia. Przyjechał jako Cebula wiec odrazu zaczelam wolac Cebula i wzmacniać każdorazowo jak przyszedł smakołykami. W tej chwili naprawde ladnie reaguje. Mnie osobiście podoba sie to imię jest odlotowe, wyróżnia go spośród setek Reksiów i Burków. Ale tak jak pisalyscie po pierwsze mozna go ogłaszać jakkolwiek, nowi właściciele i tak przewaznie zmieniają imiona, po drugie on jest tak bystrym pieskiem ze nauczy sie kazdego imienia w jeden dwa dni. Poza tym zaaklimatyzowal sie bardzo dobrze. Bardzo duzo biega, co chwilę wybiega na podwórko i szybko wraca sprawdzić co w domu. Ciagle jest w ruchu jak podrostek. Do jedzenia zamknelam go w osobnym pomieszczeniu poniewaz nie znam go jeszcze na tyle zeby jadl w grupie. Przy jedzeniu czasem nawet najgrzeczniejsze pieseczki zachowuja sie inaczej. Byl zdruzgotany, mimoze jest wielkim lakomczuszkiem siedzial smutny i nie jadł, dopiero jak kucnelam przy nim pochłonął jedzonko w minutę. Bardzo fajny piesek, zaskakujące ze tak dlugo siedzial w schronie. -
Wróciliśmy od weta. Aruś dostal znowu leki i kroplówkę (zywienie jeszcze dzisiaj i jutro pozajelitowe) Spadla temperatura i brzuszek nie jest taki napięty jak wczoraj, maluch jest żwawszy, co i raz macha ogonkiem,wydaje się ze jest lepiej. Kroplowke i jeden lek musimy powtorzyc wieczorem a jutro znowu od rana do kliniki. Rokowanie jest ciągle ostrożne ale mam wrazenie (i wielka nadzieję), że poprawia się chlopaczkowi i chce jeszcze z nami zostać. Rachunku nadal nie mam bo kiedy juz wet mial go pisać przywieziono kotka z wypadku, a dzisiaj święta nawet nie bylo personelu pomocniczego. Niestety rachunek bedzie jakis kosmiczny bo maluch miał mnostwo badań żeby znaleźć przyczynę tak raptownego pogorszenia zdrowia, i usg i rtg i jakies testy na wirusowe i znowu morfologie ibiochemie itd..