Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. Byłyśmy wczoraj z Ajeczką u doktora, trochę przekornie zagojony byl juz nawet ten strupek ze zdjęcia na buźce wiec wet właściwie byl zachwycony że buziulka bez ran. Ale mówi, że teoretycznie nie powinno juz sie nic pojawiać..teoria sobie a życie sobie.. W kazdym razie mowi ze dopóki te zmiany sa takie male i organizm daje sobie radę żeby je zwalczać nie wprowadzałby póki co nowych leków.
  2. Ręka daje mu do buźki te pierwszą porcję jedzonka z enzymami zeby miec pewność, że połknął leki, poźniej już sam pałaszuje. :-) Aruś tak z puszkę400g zje dziennie. Mamy jego jedzonka gdzies do środy. Prosze zamow mu teraz 12x low fat z rc i 6x800g z rinti. (Koniecznie z jagniecina bo wersja z kurczakiem jest dziwnie twarda i psy jej nie cierpią) Bede mu mieszać pół na pół żeby przyzwyczaić brzusio i potem przestawić go na tę tańszą karmę. Nie jest ona az tak dobra jak ta z RC ale w sumie stosuję ja u innych piesków i służy im.
  3. Nie wiem czy pamietacie ze Orus ma jeszcze guzka na szyi. Przy pierwszym zabiegu zignorowano go ze wzgledu na rozmiar i zagrozenia wynikające z powodu tego okropnego guza przy siusiaku. Ale teraz Oruś jest zregenerowany po ostatnim zabiegu i trzeba bedzie zmierzyc sie z tym problemem
  4. Apropos pazurkow i przy okazji ogłoszeń Cebulka. To jest cudowny pies, towarzyszy mi na kazdym kroku, śpi najbardziej wtulony ze wszystkich w moja reke lub nogę czy szyję. Jest bystry, oddany, niebywały. Ale to NIE jest pies dla rodziny z dzieciakami ponieważ wszystkie zabiegi typu zagladanie do uszu, pazurki itp trzeba robić w kagańcu ponieważ Cebulek kiedy nie ma na coś ochoty ochoczo pokazuje zęby. Nawet jeśli zajmie miejsce czlowieka na fotelu i ktoś probuje go przesunąć, jeśli uzna "wyższość", to sie przesunie jeśli nie, chetnie "pokaże co o tym myśli". ;-)
  5. Termin u doktora mamy jutro a buziulek wyglada tak. (Nie jest tragicznie ale ciagle co sie strupek podgoi to zaraz znowu sie powiekszy)
  6. Lepiej, lepiej. Łobuzuje, zaczepia kolegów, apetyt przedni wczoraj przy śniadanku tak pałaszował że złapał razem z moim palcem. Uszka jeszcze zakrapiamy bo tam jeszcze nie calkiem czysto ale w sumie nieźle. Sarunia w piątek dostała cestal bo w kupce byly glisty ale w sumie tez dobrze sie czuje. Ta karma z rinti wydaje sie jej służyć bo pani wet wspominała, ze byc może trzeba bedzie nieco zwiększać dawke insuliny. Ale nie trzeba.
  7. Dzisiaj mamy takiego "ucholka"
  8. Aruś ma sie nieźle, zważywszy na okoliczności, macha ogonkiem, brzuszek dzisiaj nie jest napięty, zrobił prawie "ładną" ;-) kupkę. Mam nadzieje że wróci do formy. Sarunia też nieźle, karma jej służy. Ona nawet łobuzuje troszke jak nie czuje sie źle, wczoraj wdrapała sie do szafki kuchennej (nic tam nie bylo szkodiwego ani do jedzenia) ale porozrzucala sciereczki. Mała jest ciagle glodna przez ta cukrzycę i kierujac sie noskiem natychmiast jest w kuchni jak tylko cokolwiek sie gotuje.
  9. Ja to potrafie wytłumaczyć. Aruś miał w kwietniu badanie krwi gdzie wartości wątrobowe i trzustkowe byly mocno podniesione. Podczas pamietnej majówki mial groźne objawy, które wskazywały na trzustke ale wet nie byl pewien. Nie mozna bylo wtedy zrobic pelnego profilu trzustkowego bo laboratorium nie pracowało, jednak weterynarz wdrozyl plynotwrapie i metronidazol + enzymy + rozkurczowe i przeciwbolowe czyli postepowanie jak w przypadku ostrego zapalenia trzustki. Leczenie wtedy szybko postawilo Arusia na nogi. Weterynarz mial wątpliwości że zbyt szybko mu sie poprawilo jak na trzustkę i jest zapis, że to mozliwe ze ostre zatrucie jakies było. Jednak z racji całego obrazu zalecał dietę i enzymy trzustkowr utrzymać. Weterynarz Pani Marii, ktory oparł sie na tym zapisie z maja troszke pochopnie stwierdził że nic malemu nie jest bo mial moze zatrucie tylko w maju. No ale jednak zmiana diety w nowym domu najwyraźniej zaostrzyła znowu chorobę. :-(
  10. Poker pisała o malych strzykaweczkach do insuliny (insulinówkach), one przydadzą sie oczywiście ale wystarczy przy okazji (nie jakos szybko, specjalnie) podać wroclawskim Dziewczynom bo wzielam zapas od weterynarza.
  11. Przepraszam zapomniałam wcześniej napisać w sprawie puszeczek podanych przez Tolę wraz z Sarą. Jednak, po instrukcji od Toli, ZNALAZŁAM TE PUSZECZKI, byly wewnątrz zaklejonego worka z suchą karmą.
  12. Dzisiaj doszła karma Saruni, bardzo dziękujemy. Maleńka spałaszowała już pierwsza porcję i smakowała jej. Bardzo dziękujemy! Teraz dopiero precyzyjniej bedziemy dobierac dawkę insuliny do tej konkretnej karmy. (Do tej pory zalecono jej standardowe 0,5 jednostki na kg/m byla ciut zbyt niska a Nie mam glukometru, na razie wzielam od weta paski kontrolne (niestety jeszcze bede musiała wiecej dokupić) do sprawdzania zawartosci cukru w moczu. One nie sa oczywiście precyzyjne jak glukometr ale bardzo pomocne póki co.
  13. Udalo mi sie skontaktowac z Ulv, bedzie mogla pomoc z transportem Arka w niedziele lub wtorek. Odebrałaby malego od pani a ja wyjade Jej naprzeciw do Zlotoryi i przejmę chlopaczka.
  14. Napisz prosze wyraźnie, że Aruś jest głuchy, sędziwy-on naprawdę jest starszakiem, chorowity, musi naprawde porzadne jedzonko dostawać, ma krotkie sztywne lapki nie będzie fikał po schodach itd żeby uniknąć dalszych rozczarowań :(
  15. W tej zaistniałej sytuacji najistotniejsze jest to zeby isc z Arkiem DZISIAJ do weta, a nie w piątek. Ponieważ u staruszków silne odwodnienie jest bardzo niebezpieczne, (mnie rano Pani powiedziala ze Arek całą noc wymiotował)
  16. Nie wiadomo od czego stan zapalny, może to przeziębienie ciagnie sie juz dluzszy czas bo miała katarek. Jesli chodzi jedzenie to przewaznie mokra karma jest lepsza niz sucha, jesli ze wzgledow finansowych byloby to konieczne to będę jej mieszać trochę suchej i troche mokrej. Sucha tez musi byc diabetic. Zęby Sara ma dość długie jak na jej wiek (co czesciowo wynika z malej wady zgryzu), ma kamień nazebny ale nie tam stanu zapalnego nigdzie na przyzębiu.
  17. Karmy tak jak Anula juz wstawiła linki.. tę zieloną z RC miałam okazje juz stosować u innego pieska i rzeczywiście wraz z lekiem dlugi czas udawalo się utrzymywać cukier na stosownym poziomie.
×
×
  • Create New...