Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. Orunio to faktycznie taki smuteczek, rozjaśnia sie tylko troszkę jak biega po trawce, przy jedzonku i trochę jak sama z nim siedzę bo innych psów nie lubi, boi sie i unika ich..
  2. Fiduś w formie, zakończył kurację na lamblie, apetyt utrzymuje się. Jeszcze tylko test kontrolny przed nami. :-)
  3. Ogłoszenie,jak zawsze, chwyta za serce. Fabiusia miała wczoraj wymioty ale dzisiaj juz jest lepiej wiec może to nic poważniejszego. Jakby sie powtórzyły pobiegniemy się badać. Jak pisalam na innych watkach mam karme zdpbyczną także i dla Fabiusi na ok 3 m-ce. :-)
  4. Jak juz pisałam na innych watkach otrzymalismy karmę zdpbyczną od zaprzyjaźnionej fundacji, Cebulek także się "załapuje", ostatnia karma była chyba na IX,X, XI, to teraz gdzies do lutego nie trzeba bedzie kupować nowej Na foto Cebulek pierwszy sprawdza ładunek ;-)
  5. Otrzymalismy karme (m.in gastro intestinal) od fundacji z którą współpracuję, dla ich piesków ale także dla pieskow dogomaniackich. Tak więc Fiduś tez jest zabezpieczony przynajmniej do konca stycznia.
  6. Jeśli chodzi o karmę dla Orusia ostatnia partia była na IX,X,XI, a ponieważ otrzymaliśmy karmę w prezencie rowniez dla pieskow dogomaniackich myślę, że do lutego dla Orunia nie potrzeba nic kupować.
  7. Jeśli chodzi o jedzonko to dla Arka mam jedzenie od zaprzyjaźnionej fundacji +/- na 3 m-ce, nie trzeba bedzie zamawiać. A dla Sary trzeba zamówić jej karme bo niestety wśród tej "zdobycznej" karmy nie mamy ani puszeczki dla cukrzyków.
  8. Teraz jest "bieda" z tymi fotkami bo nie można bezpośrednio z telefonu dodawać. Kazdego pieska mozna ogłaszać, z tym że wiadomo u Sary insulina i dieta jest kluczowa bez tego psinka nie będzie funkcjonować. A z charakteru Sarunia jest taka powściągliwa, nigdy się nie narzuca, nie lubi być na rękach, nie wchodzi na kanapę, daje sie pogłaskać ale nie jest to przylepka. Dla Saruni czlowiek to trochę taki "podawacz jedzonka" Poza tym przesadnie nie jest jej potrzebny do szczęścia.
  9. Fiduś w ogóle jest bardzo wyjątkowy bo to jest taki psiak ze jak tylko na niego spojrzę odrazu macha ogonkiem co jest niezwykle wzruszające.
  10. Tak, Fiduś zdrowieje. Apetyt się utrzymuje a dzisiaj rano zrobił pierwsza "porządną" kupke bo do tej pory była "paćka". Doszlo jedzonko, dziękujemy bardzo.
  11. Ajeczka melduje, że nie zadnych nowych strupkow na buźce i nieśmiało przypomina że czas na karmę, ostatni worek byl na lipiec, sierpień i wrzesień. https://fera.pl/brit-care-grain-free-adult-salmon-potato-12-kg.html?gclid=Cj0KCQjw9fntBRCGARIsAGjFq5Edua0YUj14Rp4pp6nNX_8kHBYx1yxoH8g0QFtuhoIQWSZlwTyA8b4aAqreEALw_wcB
  12. Arus jest naprawdę niegrzeczny - napada na slabszych kumpli, niegroźnie tak ale ciągle musze na niego uwazac bo stresuje kolegów. Brzucho, poki co w porządku Biega chetnie nawet po szronie. :-)
  13. Maluszek je regularnie, je delikatne psie jedzonko, chetniej pałaszuje gotowane mięsko ale mokrą karme też. Strasznie mnie cieszy, że zaczął jeść, jest uroczy, macha nieśmiało ogonkiem. Kciuki ciagle potrzebne ale powracajacy apetyt zwykle dobrze wróży.
  14. Informacje o Cebulku Ok 30 cm i +/- 9 kg (jak akurat nie robi zapasu na zimę ;-) ) wiek ok.9lat. Reaguje na swoje imię ale oczywiscie tez na Sebula ;-) Cebulek jest wyjatkowym bystrzakiem, wszystko pojmuje "w lot", chodzi na smyczy, po schodach jeździ chetnie autem. Charakter troche zadziorny wszystko rozumie, niekoniecznie chce słuchać, jak kotek. ;-) Kotki troche goni, nasze domowe kotki troche pogoni potem razem z nimi śpi. Czysty, nie widzialam żeby nasiusial w domu, oprócz lekkiego znaczenia na poczatku. Z psami przeważnie zgodny. NIE polecam do małych dzieci ponieważ, jak juz Wam kiedyś pisałam, nie preferuje żadnych zabiegow, obcinanie pazurków tylko w kagańcu i tak "walczy" że mógłby poważnie zranić. Warczy kiedy chce sie go przesunąć. Dlatego jakaś przypadkowa próba zajrzenia mu do ucha, czy coś, przez dziecko moglaby się źle skończyć. Absolutnie oddany, po prostu "przylepiony" do mnie. Nadal śpi niemal kurczowo trzymajac sie jak najbliżej, żebym nie zniknęła. W dzień, obojętnie gdzie "przycupnę" czy na kanapie czy na trawie w ogrodzie zawsze jest obok. Niebywały psiak :-)) Zdrowy, jak pamietacie, ma tam lekką niedomykalność zastawki we wczesnej fazie, jeszcze nie wymaga podawania leków. Jakiś czas bral leki na ten swoj kaszelek ale już dobre kilka tygodni nie bierze i na razie kaszel nie wrócił.
×
×
  • Create New...