Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. Niestety ja mam dzisiaj najgorsze mozliwe wiadomości. Wczoraj Gajulka odeszła. Bardzo nieoczekiwanie, nie byla chora, normalnie jadła, nic jej nidolegalło, wybiegła na dworek zadowolona, a za kilka chwil pani opiekunka znalazla ją bez życia na ścieżce przed domem. Poprosiłam w zwiazku z tym o sekcję co tez tej biedulce sie przytrafiło. Wyniki będa pewnie w poniedzialek. Strasznie mi smutno i przykro Was o tym zawiadamiać
  2. A sama dziewuszka coraz śmielsza, zaczęła wskakiwac na kanapę. Troszke problem się zrobił z tym bo mała jak znajdzie sie sama na kanapie to juz nie wpuszcza innych psiaków. Jak wskoczy kiedy inne pieski już leżą to grzecznie siedzi jak wskoczy na pustą sofę to wystawia zęby do wszystkich psich towarzyszy. Nie martwcie się. Nauczy się jeszcze żyć w stadzie.
  3. Byłyśmy na badaniach, wyniki morfologia biochemia w porządku, osłuchowo w porządku. Jesli chodzi o zgrubiale cycuszki nie dalo sie tam wyczuć żadnej zmiany tkanki, żadnego guza. Pani wet wygląda to na zmiany hormonalne, a ponieważ w badaniu mikroskopowym wydzieliny z pochwy były komórki nabłonkowe mała może być dopiero co po cieczce lub tuż przed cieczką albo ma jakies zaburzenia hormonalne (w tym także ew.ciąża) Czekamy teraz ze dwa tygodnie jak się rozwinie sytuacja. Jeśli to nie będzie cieczka to bedziemy robić badania hormonów oraz usg.
  4. Do weta wstepnie czwartek jesteśmy umówione, zrobimy morfologie, biochemie, obejrzymy cyculki itd A dziewuszka jeszcze tak słabo pozuje, narazie kącik przy drzwiach zamieniła na posłanko w kuchni ale juz parę razy zaglądała do pokoju. Myślę że w domu gdzie bylaby sama z miłym człowiekiem już dawno by się całkiem otworzyła, niestety u nas jest cala gromadka psiaków i ciągły gwar i chaos i to ją troszkę onieśmiela. Muszę przyznać ze zanim dzisiaj zajrzalam na dogo na bazarek wołalam do niej Hela wzmacniając to za każdym razem smakołykami i natychmiast załapała.
  5. Tak jak Magda wspomniała sunieczka Nela(?) to wspaniala psinka, bystra cicha i czysta, taka dojrzała supertowarzyszka dla spokojnej dojrzałej osoby. Sunia nie lubi głośnych dźwięków ani chaosu, dobrze widzi i słyszy. Jest mądrutka, w pierwszy dzień siedziała grzecznie w kąciku i obserwowała gdzie to ona się znalazła. Jakieś 2 godzinki zajeło jej rozpracowanie klapki dla psów na podwórko, zaczeła z niej chętnie korzystać. Najpierw trochę biegałam za nią po podwórku bo balam się czy przypadkiem nie lubi się wspinac albo podkopywać ale nic z tych rzeczy. Niunia odrazu pojęła ze dworek jest zimny i mokry i szybciutko sama zaczęła wracać do domu. Straszna z niej łakomczuszka, dziewczynka ma sporą nadwagę i koooocha jedzonko. Jej miseczka jest pierwsza pusta i zawsze jest chętna na dokładkę. Ale jest bardzo łagodna nawet jak jej demencyjny staruszek wsadzil łepek do miski nie była zła tylko z boczku jadła dalej. Tak jak pisałyście niunia nie jest bardzo sędziwa, jest raczej gdzieś na półmetku niż u kresu drogi. Słodziutka, zawsze chętna na całuska i głaskanie, narazie dość nieśmiało merda ogonkiem ale juz merda. :-)
  6. Przepraszam ostatnio długo nie zagladałam na dogo. U Largunia bardzo kiepskie wiadomości. Wśród tych licznych badań i tak nie wykryto tego co ważne. Okazało się że kuracja antybiotykowa była za słaba, anaplazmoza położyła Largunia na całego, doznał porażenia wszystkich kończyn i z dnia na dzień nie mógł ruszyć ani łapką. Wtedy dostał podwójne dawki leków, które uporały się ostatecznie z pierwotniakiem ale Largunio już się nie podniósł, weci rozłożyli ręce i powiedzieli że piesek jest do uśpienia bo już nie wstanie. Ale Largunio oprócz tego że nie chodzi nie miał żadnych boleści więc sobie leży na środku kuchni, a życie domowe toczy się wokół niego. Ma dobry apetyt i brzuch też dobrze pracuje. Oczywiście fakt że chłopak nie chodzi sprawia że ma zaniki mięśni.. ale nie jestem w stanie go go uśpić dopóki chętnie cały mi się wyrywa do jedzonka. jEDNAK ZE WZGLĘDU NA JEGO STAN JUZ NIE BEDZIE WIĘCEJ RACHUNKÓW ŻADNYCH ZA NIEGO, żeby zawczasu ukrócić ew. wątpliwości... Jeśli ktoś chciałby wesprzeć chłopaka to po prostu może podesłać nam podkłady higieniczne i/lub pieluszki bo niestety sporo takiego ustrojstwa musimy używać...
  7. Doszły tableteczki wczoraj, pięknie dziękujemy
  8. Trzymamy kciuki za pomyślne wyprostowanie spraw.
  9. nie, nie trzeba :-) jeżeli nie jest potrzebny to u nas na pewno się nie zmarnuje, wszystkie leki geriatryczne zawsze mile widziane w każdej ilości :-) (tj. wszystko na wątrobę, preparaty wzbogacające florę jelitową, na stawy, preparaty geriatryczne wzmacniające, karsivan, każdy rodzaj podkładów i pieluszek - to są rzeczy które zużywamy w ogromnych ilościach)
  10. Ignaś w dobrym zdrówku, starzeje się, czasem zemdleje ale ogólnie trzyma się nieźle i łobuzuje nadal na całego - zawsze pierwszy do zaczepek ;-)
  11. Ostatnio mieliśmy zdobyczne opakowanie karsivanu ale za ok 10 dni sie kończy
  12. Lisio pozdrawia i dziękuje za wspaniałe wsparcie. Sam chlopak trzyma sie jak na swoj wiek ale choróbska się czepiają, nóżki słabsze sie zrobiły. Nawet w te najbardzie deszczowe zimne dni w kwietniu całkiem prawa nóżeńka wysiadła na szczęście krótka seria przeciwzapalnych pomogła. Teraz na codzien Lisio oprocz swoich zwyklych lekow bierze jeszcze Arthrofit (suplement na stawy)
  13. Oddam Forthyron - gigantyczne dawki dla duzych pieskow 400 i /lub 800(mikrogramow) - vetmedin 30 kapsułek/ 5mg Chetnie zamienię sie na leki na wątrobę i/lub pieluszki kazdy rodzaj i kazda wielkość Proszę o ew. kontakt na PW
  14. Do oddania leki homeopatyczne
  15. Malwinka chora, wyglądało groźnie, mala wymiotowala dwie doby, odmówiła jedzonka a to dla niej coś zupelnie nie z tej ziemi bo ona jest taka łakomczuszka że nadal atakuje kolegow przy jedzeniu, poluje na myszy i właściwie wszystko co się rusza. Ostatecznie miala badania które okazaly sie być w normie i po dwoch dniach kroplowek powrocila do formy chociaz jeszcze ma dokonczyc antybiotyk kolejne 4 dni
  16. Nie, zabiegu nie było. Jest to ostateczność i najpierw lekarze usiłują wykluczyć wszystko inne. W tym międzyczasie ponowne badanie kupki wykluczylo giargie. Badanie usg w środę pokazalo ze zmiana w jejitach jest dokladnie taka sama ale za to niestety anaplazma zniszczyla nereczki. Badabia krwi pokazały że nereczji sa jeszcze wydolne mimo uszkodzenia ale nie wiemy jak by na nie wpłynęła narkoza. Ostatecznie wczoraj znowu bylismy na badaniu krwi, tym razem do laboratorium zeby powtórzyć profil trzustkowy. Wyniki będą gdzieś jutro i wtedy dopiero ostatecznie zapadnie decyzja w sprawie zabiegu.
  17. Zima była łaskawa dla Largunia, czuł się dobrze apetyt i chumorek dopisywały. Wraz z wiosennymi roztopami zaczęły sie kłopoty z nóżkami więc codziennie musi chlopak suplementy na stawy brać z jedzonkiem, a parę dni temu zauwazylam znowu jakby zaczął dyszeć jak kiedyś. W środę mamy termin w lecznicy znowu trzeba będzie porządne badanka zrobić.
  18. Gajulka trzyma formę chociaż chyba sie trochę postarzała...
×
×
  • Create New...