Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. ja jakoś zrozumiałam, że jednak dobrze by było...
  2. usługa - a tan drugi wyraz to szybko pisany, mało udany skrót od weterynaryjna
  3. poniżej kwitek z wizyty oraz Gapulek ze spuchniętą szyjką - mieliśmy nielada stresik bo nagle w oczach po prostu zaczęło puchnąć mu gardło... ale dobrze się skończyło, przy okazji panowie wet. osłuchiwali serduszko i nie ma przeciwskazań do kastracji, można chlopaka umawiać.
  4. sprawy mają się tak, niestety pospieszyłam się z chwaleniem zdrówka chłopaka, mieliśmy tu - a nawet jeszcze mamy małe "pobojowisko", otóż po wstępnej poprawie sprawy rozwolnieniowe powróciły i to w ogóle jakieś wirusowe paskudztwo jest, bo kolejno pojedynczo i/lub w grupkach niemal wszystkie pieseczki przez to przechodzą i sprawa jest uporczywa, bo niemal każdy piesio musi dostać kurację antybiotykową, także Larguś swoją powoli kończy ale niektóre są w połowie lub na początku... ciekawe czy sobie wyobrażacie co oznacza taka jelitóweczka wśród kilkunastu starszaków z których parę nawet dawno zapomniało, że w ogóle jest coś takiego jak podwórko... ;) wracając do Largusia ekg wyszło właściwie w porządku, problem z dyszeniem leży raczej gdzieś w oskrzelach albo płuckach, także teraz kolejny krok to trzeba by sie jeszcze pokusić o rtg.... co tam siedzi? na rtg musimy umówić się w innym gabinecie bo ten najbliżej nas nie ma rentgena. (Jeszcze też nie odebrałam rachunku) On ma taką paskudną narośl na łapce ale jest mocno oddzielona, wisi właściwie na łapce i będzie to można bez problemu w znieczuleniu miejscowym usunąć ale potem na spokojnie. Poza tym nie macie pojęcia jaki on jest grzeczny u doktora, panie nie mogły się nachwalić jaki to porządny pacjent, pozwolił sobie na wszystko i był bardzo cierpliwy przy kazdym rodzaju zabiegów, nawet nie zerknął przy zastrzyku. A w domu czuje się jakby nigdy nie mieszkał gdzie indziej, uwielbia ludzkie jedzonko, co chwilę udaje mu się porwać jakąś kanapkę albo co innego, trochę łobuzuje, zagląda na stół i na kuchenkę, musimy pilnować jedzonka.
  5. jak nie u niej... :) nie mamy długów, wszystko opłacone i jeszcze 43 zl na wrzesień - wstawilam rozliczenie na pierwsza stronę. :0)) wszystkim Cioteczkom, które tak cudownie dbają o naszą biedulkę - przeogromne BUZIAKI!!!!
  6. dziewuszka trzyma forme, a do finansow może w świąteczny poniedziałek uda się zajrzeć
  7. już się przyjaźnimy z chłopakiem 5 dni, co za świetny psiuniek, nie mogę pojąć jak takie cudne stworzenia tracą domy. Chyba ciut niedosłyszy z daleka ale rezolutny kontaktowy jeszcze, leci jak sie do niego pomacha, słodki pieszczoszek. jeśli chodzi o zdrówko to udalo sie zrobić morfologie z biochemią w schronisku, wyniki sa dość dobre. natomiast chłopak dyszy zbyt dużo i pokasłuje jest lepiej niż pierwszego dnia ale i tak nieadekwatnie dużo jak na warunki pogodowe i w porównaniu z innymi pieskami. koniec końcow jutro mamy ekg, potem może jeszcze rtg zobaczymy co powiedzą weci. jeszcze mamy problem z jedzonkiem, z uwagi na wieksza ilość zwierzakow, miseczki u nas rozdaje sie w porze posiłkow, a potem zabiera. a on jeszcze nie załapał jak to działa i jak dostaje jedzonko to zje pare kesów i odchodzi a potem za pol godzinki znowu szuka jedzonka. ale to nie problem jeszcze kilka dni i załapie. ale za to uporaliśmy się już z paskudną poschroniskową sraczuszką. :)
  8. nie, nie Gapulek po wyjeździe ulubionej koleżanki szuka bardziej ludzkiego towarzystwa :)
  9. coś telefon mi wariuje nie mogę dodać normalnie odpowiedzi :( Gapulek w formie przy okazji robienia rachunków przypomniało mi się że nie wstawiłam w zeszłym miesiącu rachunku za rtg nóżki i leki. - co niniejszym czynię - niezbyt udane to zdjęcie ale rtg - 85, a leki (tylko pozycja 4 i 5) 18,- a rachunek od 26V do25go czerwca ma nr 135/16
  10. u nas tylko dwa dni upałów były.. Ignaś, odpukać, w formie... już nie pamiętam kiedy ten nasz wiecznie szczekający łobuziak "fiknął koziołka". :)
  11. Gapulek chyba już zapomniał o małej kumpelce, wszystko u niego ok... tylko tak trochę nudniej ... nikt nie ciągnie za obrożę, szczeniorka czasem nawet ciągnęła Gapcia za skórkę na szyjce, a on taki był dla niej łagodny i miły e znosił to bez mruknięcia i pozwalał małej wyczyniać na całego :) (mimo że do kolegów dorosłych samców jak mu coś nie pasuje potrafi zdrowo pokazać ząbki) niebywała była ta przyjaźń, żaden inny psiak nie był aż taki opiekuńczy i miły dla szczeniorki ostatnie wspolne fotki :(
  12. CHCEMY !!! CHCEMY !!! I BARDZO SIĘ CIESZYMY ŻE JESTEŚ!! i w ogóle nikt ani przez chwilkę nie miał do Ciebie żadnych pretensji - każdy miewa w życiu trudniejsze chwile, kiedy już nie starcza sił na wszystko...
  13. tak, Joszi pojechała do nowego domu, adoptowała ją młoda para, bardzo odpowiedzialne, ciepłe i serdeczne osoby, ponieważ odległość jest spora, trudno tak co chwilę jechać 160 km, niunia pojechała odrazu z nowymi właścicielami, a w okolicach soboty Sunia2000 obiecała zrobić wizytę "śródadopcyjną" i zobaczyć jak się nasza maleńka miewa. Z rozmów telefonicznych wynika że w miarę szybko się zaaklimatyzowała i otworzyła... ... tu u nas smutno, cicho, kapcie i buty leżą tam gdzie je położymy.... jakby połowy psiaków nie było, Gapulek w dzień kiedy wyjechała leżał całe popołudnie pod bramą...ale jak to pieseczki mają w zwyczaju przeszedł już nad tym do porządku
  14. coś się ruszyło. :) dwa domki są zainteresowane diabełkiem, chwilowo nie dodawajmy nowych ogloszeń, zobaczymy, może coś z tego wyniknie
  15. ...a mnie chyba nikt nie chce :'(
  16. kanapy są dwie, wszyscy którzy lubią i potrafią mogą wejść, niekiedy trochę burczą żeby kolega się nie wdrapywał ale kiedy już leżą razem to nie ma problemu :)
  17. Ignaś trzyma się mimo, że zrobiło się już całkiem całkiem ciepło ....i oczywiście zawsze przyklejony do pańci
  18. a Gapcio nie może sie pozbyć swojej małej kumpelki, choc mała troszkę się przekonała do ludzi to zwykle jednak można ją spotkać tam gdzie Gapulka ...no choć się baaawić :)
  19. tak, tak niunia już przekonała się do głaskania i tulenia... ciągle jeszcze boi się mężczyzn
  20. teraz znowu długi weekend w Polsce, zobaczmy czy cokolwiek się zadzieje do przyszłego tygodnia... najwyżej wtedy poszukamy bazarku a jutro jestem oczywiście możesz sie wpraszać spokojnie tylko daj znak ok. której godziny żebym wiedziała jak zorganizować dzień :)
×
×
  • Create New...