-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
[quote name='Dżdżowniś']Witaj kikou szkoda że nie odpisałaś na moje pw bo poczułam się zignorowana, na prawdę nie fajne uczucie:roll: nie mam zadnej wiadomosci od Ciebie:shake:
-
bardzo dziekujemy za ogłoszonka!! Marta on ma dokladnie 6 miesięcy za 4 dni, urodził sie 10listopada 2009 (8-9 miesiecy były te szczeniaki co pokryły matke ;) )
-
ten kawałek niebieski to ja ;)
-
jeszcze wtrące trzy grosze: zachowanie hodowcy nie jest ok.. ALE! jednak dał mu sznse... jeśli zrobicie dym, bedziecie śledzić co kto gdzie, to kolejnego "felernego" piesia już nie pozwoli ogłaszać, tylko usunie problem w zaciszu domowym... dlatego dajmy spokój śledztwom, po prostu pomóżmy kalekiemu stworzeniu...
-
[quote name='kach']:roll:pies piękny właściciela bym oskurowała potwór nie człowiek...gdzie psiak jest czy nadawałby się na psa stróza?[/QUOTE] sięgnełam jeszcze do notatek matka to podobno z papierami "MALINOIS", a psiunio urodzony dokladnie 10 listopada.... ta rasa malinois podobno jest bardzo temperamentna, czujna i szybka... ale ja sie nie znam jak to jest ktore sie nadają na stróże, a które nie.... tylko jeśli chodzi o ten potencjalny dom to najpierw, trzeba pieska zaprowadzić do weterynarza, zrobić prześwietlenie główki, to nie jest normalne, że ma tak wykrzywioną "twarz" może na zdięciach aż tak tego nie widać, trzeba zdiagnozowa co mu konkretnie jest...
-
zdięcia już są
-
Wychuchany, wypieszczony agresor MA DOM U SUPER LUDZI! :)))
kikou replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Koperek']NIECH BRUTUSA KTOŚ ZABIERZE!!!!!!!! Cholera się tak odkuła w schronie, że tylko na słowo honoru tam nadal żyje! Sieje przerażenie i postrach na boksie! Jeśli ruszy mi KEFIRKA to się wścieknę. Cioteczki kochane- wyciągać musimy tego agresora, bo szlag mnie trafi, jak jeszcze jakiś pies ucierpi! To jest domowy pies- dzieci odpadają, ale starsze małżeństwo jak najbardziej- jest czujny- może spać w budzie, byleby go wyciągnąć, bo za niedługo nie będzie już co wyciągać!!![/QUOTE] to ja pozwole sobie przetłumaczyć tę wypowiedź ;) Brutusek zagryzł kolege z boksu :( -
[quote name='mala_czarna']Kopara mi właśnie opadła. Nazwy hodowli oczywiście nie wolno napisać?? Zresztą bez urazy, ale to chyba pseudo, skoro ktoś trzyma sukę konkretnej rasy, w cieczce, z psami innej rasy?[/QUOTE] nie wnikałam, chociaż podobno suka ma papiery, .....po prostu nie mam tyle rzygów ile chciałoby sie oddać w takiej sytuacji, zrobiłam zdiecia i powiedzialam że za tydzień zabiore psa.. biore sie za zgrywanie zdięć
-
Dziewczyny, zamieszczam watek piesia wprawdzie nie z wrocławskiego schroniska....ale życie dzieciaka jest mocno zagrożone, w nocy powstawiam zdięcia, prosze pomóżcie go ogłaszać!!!! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184927-TYDZIEŃ-DO-UŚPIENIA!!-dzieciak-6-m-cy-mix-owczarka-belgijskiego-z-kaukazem-URAZ-OKA?p=14613774#post14613774[/URL]
-
miejsce na fotki [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/81aac2c8d7443b7c.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/291/81aac2c8d7443b7cmed.jpg[/IMG][/URL] z siostrą: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f6d9f6eea734586a.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/287/f6d9f6eea734586amed.jpg[/IMG][/URL] z matką: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3f5df466324cc442.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/291/3f5df466324cc442med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5ab00f122319c649.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/287/5ab00f122319c649med.jpg[/IMG][/URL]
-
hodowca przyprowadził pieska do lekarza żeby go uśpić... powód jest podwójny, kombinowany.... Hodowla rodowodowych psów (kilka różnych ras), pan trzymał sukę w ruji z dzieciakami, podrostkami 8-9 miesięcznymi innych ras, jeden z dzieciaków okazał sie jednak na tyle męski, żę pokrył sunie... pan sie troszke zdenerwował ale ostatecznie skundlony miot jest urodziwy więc rozda po wsiach... na łańcuchy ludzie chętnie wezmą.... :( jednak jedno ze szczeniąt zostało chyba zranione, ma jedno oczko niewidzące, mocno uszkodzone, a cały pyszczek dziwnie przekrzywiony, bardzo możliwe że toczy sie tam nawet jakiś proces chorobowy.... niestety pan nie ma zamiaru opłacać żadnych badań darmozjada, na usilne prośby zaprzyjaźnionej pani wet zgodził sie jeszcze z tydzień dać mu jeść, potem albo go zabieramy albo usypiamy... pojechałam dzisiaj do niego zrobiłam pare zdięć, wstawie w nocy piesio waży ok. 25kg ale chyba jeszcze ciut urośnie, a na pewno zmężnieje... prosze o pomoc!!!!!! piesek oprócz pana właściciela nie widział w swoim życiu nikogo, ja byłam pierwszą osobą, mimo to był bardzo ufny i przyjazny... niestety nie potrafi niczego, ani chodzić na smyczy, nie zna życia w domu, po prostu nic... nie nadano mu nawet imienia :( [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c75a9384e7ef8bbe.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/291/c75a9384e7ef8bbemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f918036a31b76bc2.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/178/f918036a31b76bc2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8af42e4d6529b4d6.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/178/8af42e4d6529b4d6med.jpg[/IMG][/URL]
-
byłyśmy na zdięciu rtg i przy okazji u chirurga (czyli był to już trzeci lekarz który psinke oglądał) wieści są marne :( ma zdięciu są rozsiane punkty, które wyglądają na przerzuty, wprawdzie malutkie, dopiero początek ale są... kolejny lekarz potwierdził, że nie ma mowy o operacji bo suni zostało mało czasu i operacje przyniosłyby jej tylko niezrozumiałe dla niej cierpienie, guzek w buzi wygląda na złośliwy, ponieważ niezwykle szybko sie rozrasta, powiększył się nawet już od czasu jak sunia jest u mnie.... pozostaje tylko podawanie leków na wątrobke, na poprawe odporności, niskowęglowodanowa dieta... i doraźne leczenie płucek jak przerzuty znowu wywołają infekcje.. i obserwowanie do kiedy sunia ma wiecej radości z życia niż cierpienia.... na dzień dzisiejszy sunieczka jest jeszcze bardzo pogodna i ma bardzo ładny apetyt... to świadczy o tym że nie ma jeszcze jakiś bardzo mocnych bóli...
-
[quote name='groosia']nie rozumiem :( kiedy bylam z nim u weta, ten go osluchal i powiedzial ze wszystko w normie :( a wiem ze to byl solidny lekarz:( boze, biedny Chojrak, i co teraz? moze znajdzmy mu jednak hotel w okolicach Wawy, albo DT wiecie co jest najgorszE? ciotka teraz by wziela Chojraka, ale tydzien temu ktos podrzucil im sunie kolo ogrodzenia i przygarneli ja....:([/QUOTE] osłuchowo tego "nie widać", to nie są żadne szmery, to wada przewodzenia wychodzi dopiero na ekg.... a o co chodzi z tym przenoszeniem? uważasz że koło Warszawy są jacyś mądrzejsi? wartościowszy ludzie? sprawiło mi to wielką przykrość, że od czasu kiedy okazało sie że Chojrak ma wade serduszka już dwa razy proponowałaś żeby mu zmienić hotel, nawet chciałaś go przenieść do budy na łańcuch :( naprawde uważasz, że buda z łańcuchem bedzie dla niego lepsza niż pobyt u mnie? o co tu chodzi? obwiniasz mnie o to że pies ma wade serca, ktorą ma pewnie od urodzenia tylko dotąd mało kto przebywał z nim całą dobe żeby zauważyć że coś się z nim dzieje dziwnego... pewnie bedzie z tą wadą funkcjonował jeszcze długi czas.... ale gdybym nie zauważyła że coś jest z nim nie tak miał ok. 95% "szansy" że narkozy nie przeżyje...
-
dzisiaj byliśmy z Chojrunią na powtórnym ekg, ktore potwierdziło, że psiunio ma blok pierwszego stopnia oraz blok drugiego stopnia są to dwie różne wady serduszka ale z jednej grupy, generalnie upraszczając można powiedzieć, że nasz chłopak ma leniwe serduszko ktore czasem bije, a czasem mu sie nie chce, czasem jest tylko skurcz przedsionka a nie ma już skurczu komory... objawy są nieregularne, co któreś uderzenie, to ratuje mu życie, w innym przypadku już dawno by nie żył... w tej chwili skupiamy sie na znalezieniu przyczyny, dzisiaj miał oznaczany poziom potasu, bo niekiedy takie objawy wywołuje niedobór potasu... ale to nie to, potas był w normie... (a ponieważ trzeba było pobrać troszke krwi do badania, to odrazu skontrolowałyśmy stan trzustki i ta jest już w normie, wynik poprawił sie) kolejną przyczyną mogłoby być złe funkcjonowanie tarczycy, wiec teraz trzeba bedzie zbadać poziom hormonów tarczycy bo oczywiście bedziemy go leczyć objawowo ale zawsze lepiej byłoby znaleźć przyczyne i ją wyeliminować... generalnie u ludzi przy tego rodzaju schorzeniach wszczepia sie rozrusznik serca... i nawet podobno już robi sie takie zabiegi u psów... no ale nie jest tragicznie, pewnie uda sie lekami mu pomóc....
-
Kapslinka troszke odważniejszy, ładnie już jadł... a jak on śmiesznie maszeruje na spacerkach, tak przebiera szybciutko tymi malutkimi nóżkami tak tip, tip, tip.... niesamowity słodziaczek takie pytanko? Dziewcyny czy mały jest zabezpieczony przeciw kleszczom, jakiś fiprex, coś w tym stylu? bo kleszczyska niestety już sie pobudziły i konieczna jest jakaś ochrona....
-
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
czynsz dziewuszki opłacony terminowo... bardzo, bardzo prosze pomyślmy o jakimś malutkim bazareczku bo nadwyżki już niemal się skończyły i w czerwcu z tych częściowych deklaracji sunieczki bedzie brakowało na opłaty... -
czynsik Malucha przelany, sytuacja finansowa przedstawia sie następująco: od ostatniego podsumowania mamy jeszcze: 28-04-2010 POKER 20,00 PLN 30-04-2010 NERIS 50,00 PLN 30-04-2010 KIKOU 30,00 PLN czyli wszystkich wpłat na maj mamy 168,- + 29 z poprzedniego miesiąca to daje nam oplate 175,- i zostaje 22,- na czerwiec
-
od ostatnich podsumowań zaksięgowało się: 07-04-2010 BAMBINO 30,00 PLN 08-04-2010 BRZOSKA 20,00 PLN 20-04-2010 MRUCZKA 50,00 PLN (ZE SKARBONKI PROMYCZKA, KTORY ODSZEDŁ ZA TM) 28-04-2010 POKER 20,00 PLN 28-04-2010 XMARTIX 10,00 PLN 29-04-2010 MADCAT1981 20,00 PLN 30-04-2010 MRUCZKA 50,00 PLN Ogromnie dziękujemy, że pamiętacie o maluszku!!!!! bardzo prosze pomyślmy o jakimś bazarku bo w czerwcu (a może nawet wcześniej) skończy sie jedzonko Rudziulka
-
jak zwykle przelałam Rudzikowy czynsz w terminie, (maj ma 31 dni czyli 217 zł.) dzwonilam też do Marty dziadziuńko ma sie dobrze (zresztą widać też na pięknych zdięciach) ale mnie też się wydaje że mocno sie postarzał, bieduńka... ale ważne że zdrówko dopisuje a teraz jeszcze zbiorę ostatnie wpłaty:
-
Niwa - dzikie serce do wzięcia.. Wrocław..
kikou replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Koperek']Spokojnie. Na początek sobie ją wyciągniemy z iwą i zobaczymy co zacz dziewczę ;) Bo często nad wyraz zdarza się, że nie szkolenia potrzeba, a chęci, cierpliwości, doświadczenia i miłości ;) Umówione jesteśmy na przyszły tydzień. Dajcie Nam szansę :D hahaha[/QUOTE] i jak było? -
Kuba co bardzo by chciał - z ciężkim charakterem -juz bezpieczny
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
....przecież napisałam przed chwilką jak sie zachowuje, do mnie cudownie, pieski dalej gryzie ;) [quote name='kikou']po tych kilku dniach mamy ociupine polepszenia, chłopczyk sie troche wyciszył, tj nie wyje już cały dzień jak potepieniec, zobaczył że troszke siedzi sobie sam, potem wychodzimy.. i tak w kólko, jest naprawde miły, w kontakcie ze mną pozwala sobie na dużo wiecej niż pierwszego dnia, już od czasu tego tego nieszczęsnego czesania ani razu nie burknął na mnie, jest bardzo radosny, słodko sie bawi ... do innych psów bez zmian, wczoraj na spacerze z innym piesiem, chyba też postęp, na 70 minut spaceru "tylko" dwa ataki na kolege... Kubuńka oczywiście w kagańcu i jakby minimalnie lepiej na smyczy, ciągnie ale jakby lżej.... albo ja sie wzmacniam ;)[/QUOTE] -
Kuba co bardzo by chciał - z ciężkim charakterem -juz bezpieczny
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
i jeszcze jedna dobra wiadomość: Kubunia zachowuje czystość, czeka od wyjścia do wyjścia i nie znaczy