-
Posts
7813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gagata
-
[quote name='Zofia.Sasza']Czy wobec zachwytu nad osobą b. kierownika zamierzacie wdrożyć w Emirze karmienie i pojenie zwierząt co drugi dzień?[/QUOTE] Zachwyt nie ma tu nic do rzeczy. Powinnaś tez napisać, że trwało to bardzo krótko, zanim strażacy nie włączyli sie do pomocy. ( Ach, te tabloidowe nawyki…) Zreszta mogłaś mu to wszystko powiedzieć, zaoferować swoja pomoc w rozwożeniu karmy i wody, gdy woził Ci tyłek do Korabiewic… Mnie w szkole uczyli, że do porównywania czegokolwiek należy stosować jednakową miarę – Ciebie nie? A co Emira - bywałas tam na tyle często,że chyba trochę pamietasz?
-
[FONT="][/FONT] Właśnie obejrzałam sobie w TVP Info bardzo sympatyczny reportaż z Korabiewic z wetem powiatowym i Agatą R. w roli głównej. Miło, słonecznie. Na stanie 400 psów, 20 koni, 12 kotów, 4 misie, 7 adopcji. I wreszcie miłe słowa wobec poprzedniego zarządzającego ( sponsora i T.Lesina) .Szkoda ,że tylko od powiatowego. Ten człowiek walczył sam mając przeciwko sobie praktycznie wszystkich. Wyśmiewano jego prośby o traktorek, o drapaki, zarzucano brak fot na stronie, brak adopcji i co tam komu jeszcze na myśl przyszło. Okazuje się, że wiedział, o co prosi i że cała reszta też nie taka prosta. Mam nadzieje, że doczekam czasów, kiedy w Polsce nie będzie ważne, KTO Pomaga ale JAK pomaga.
-
[quote name='brazowa1'] I pomyśl,co się z nimi stało dalej,skoro wszyscy,doświadczeni w psich i kocich adopcjach jesteśmy zgodni co do jednego-te zwierzaki,w takij ilości nie poszły do domów,tylko zostały odwiezione do mordowni.[/QUOTE] Mnie chodzi o niewylewanie dziecka z kapielą…O tym, że SdZ żle się przygotowała do akcji już pisałam. Jakos jednak nigdzie nie widze pomysłu na rozwiązanie pewnego problemu i choćby załatanie dziury w naszych przepisach: Co ma zrobic ze swoim zwierzęciem człowiek, któremu MOPS nakazuje pozbyc się zwierzęcia? Co ma zrobić ze swoim pieskiem samotny , stary człowiek, który musi iść do szpitala? Co ma zrobic ze swoim kotkiem człowiek, którego eksmitowano z mieszkania? Takich spraw wcale nie jest mało i okno zycia, po pewnych modyfikacjach , było by jak znalazł. Nie przeczę, że akcja SdZ zbiegła się w czasie z 1 % ,ale też zauważam fakt, że niektórzy z sygnatariuszy oświadczenia tylko w ten sposób są w stanie zaistnieć w świadomości publicznej, co tez ma wpływ na 1 %... Wytłumacz mi, proszę, jak to jest, że gdy SdZ adoptuje tyle zwierząt w krótkim czasie to zaraz jest mordownia i cos tam jeszcze a jak czynia tak inne organizacje, to słysze tylko o super domkach i kanapach… Pomijam fakt, że na takie kategoryczne stwierdzenie raczej powinno się mieć jakies dowody… [quote name='Zofia.Sasza']Dajcie spokój, przecież tu działa stara komunistyczna zasada - "nie ważne co się mówi, ważne KTO to mówi". W skrócie - Emir trzyma ze Strażą dla Zwierząt, a więc harcownicy Emira poprą każdy pomysł Jandy - nieważne jak idiotyczny. I dyskusja, przekonywanie nic tu nie da. Smutne to, ale nic się nie da z tym zrobić...[/QUOTE] Zofia.Sasza najlepiej wie, kto z kim trzyma, bo ona wie wszystko i zna się na wszystkim. Koniecznie trzeba brać z niej przykład….
-
[quote name='gameta']Gagato, to okno spowodowało realne zagrożenie dla zwierząt. Należy mówić o tym głośno i wyraźnie a póki co głośno i wyraźnie jest w mediach o tym, jaka to wspaniała akcja. Wstyd i żenada. Nie dyskredytujemy tu ludzi ale ich pomysł, pomysł, który raz jeszcze nazwę głupotą roku! Skutki tego będziemy odczuwać wszyscy jeszcze bardzo długo. Zwierze jak śmieć - oto przesłanie tej akcji...[/QUOTE] Jesli to prawda i tylko tym kieruja sie sygnatariusze protestu, to dlaczego ten apel nie powstał po pierwszych takich próbach w Krakowie?
-
[quote name='gameta']Ale co to znaczy MUSZĄ się pozbyć zwierzaka? Ja rozumiem, że szybko to się człowiek chce wszy pozbyć, ale takiego psa? Naprawdę, jeśli koś MUSI się pozbyć psa, to zrobi wszystko, by znaleść najlepsze rozwiązanie - jest kupa organizacji - nie dostajecie maili z prośbą o pomoc w takiej sprawie? Nie zdażyło się wam pomóc bo ktoś MUSIAŁ? Sądzę, że jednak tak. A to "okno życia" jest dla tych, którzy CHCĄ się pozbyć zwierza - widzisz różnicę Gagata ?[/QUOTE] Oczywiscie, że okno życia w takim akurat kształcie jest mocno niedopracowane, ale to nie znaczy że sama idea jest zła. Zresztą, to nie SdZ było pomysłodawcą tego okna , w Krakowie też był taki eksperyment, prawda? Zycie wypisuje różne scenariusze, choćby utratę pracy czy mieszkania... Panie z MOPS pierwsze, co robia, to każą sie pozbyc zwierząt...I jak tu pogodzić jedno z drugim? Błędem SdZ było niedopracowanie pomysłu, niedoinformowanie ludzi, braki logistyczne ale to nie jest powód, żeby tych ludzi dyskredytować. Ten nie błądzi, kto nic nie robi, a tu jest wielu takich
-
[quote name='kahoona']Serdecznie polecam! W życiu nie widziałam takiego beznadziejnego wystąpienia. SdZ powinna znaleźć jakiegoś profesjonalistę, bo ten aktualny frontman to żenada. [URL]http://dziendobry.tvn.pl/video/okienko-zycia-dla-zwierzat,1,newest,39117.html[/URL] Poza adopcjami w godzinę dziesiątek psów, zdążą jeszcze pouczyć nowych właścicieli. Najbardziej powaliła mnie jednak informacja, że w Polsce większość zwierząt się topi. O innych przypadkach pan, z angielska brzmiący, Tom, nie słyszał..... kilka cytatów: "Ten piesek nazywa się Luki. Jest to sunia" "Najczęściej to się dzieje tak, że te zwierzęta są w Polsce topione, nie?" "dzisiaj, myślę, że dojdziemy do setki" "W ciągu kilkudziesięciu godzin chcemy żeby znalazły nowy dom" "chciała swój głos zabrać na chwilę" "baranek szetlandzki był, okaz w skali kraju" "zwierzęta nie muszą cierpieć w schroniskach, tam nie muszą spędzić dożywotki" Świat biedronek....... .[/QUOTE] A to jest juz zwyczajne i bardzo przyziemne naigrawanie sie z ludzi.To chyba działa tak : "wysmieję/wytępię potencjalnego konkurenta, to pozostanę na placu boju jedyny czyli najlepszy"... Ciekawe, co to ma wspólnego z obrona zwierząt? No i jaki pomysł maja sygnatariusze tego apelu na zwierzeta, których dotychczasowi właściciele MUSZĄ sie pozbyć? Schron nie weżmie, uspic nie wolno, porzucic tez nie ,a na adopcje nie ma czasu...
-
[quote name='kahoona']szczególnie, że [B]podobno w ciągu 6 dni wyadoptowali 60 zwierząt (!) [/B] pytanie czy czasem te adopcje to nie wyjazd do Chrcynna po zastrzyk.... tak juz bywało - Janda zaprzyjaźniony z tą mordownią, że hej....[/QUOTE] No, takich specjalistów od masowych adopcji to wiecej by sie uzbierało...
-
Faberlicc, nie wiem, co chcesz udowodnić poprzez publikacje na tym akurat wątku zupełnie jawnych informacji dot. Fundacji „Emir”? Poczytaj statut naszej fundacji, ustawę o fundacjach i stowarzyszeniach i jeśli znajdziesz cos niezgodnego z prawem to pisz. Jeśli masz coś do zarzucenia sprawozdaniom finansowym Emira, to może warto powiadomić stosowne władze? Emir tylekroć miał nasyłane przez swoich przeciwników róznego rodzaju kontrole, że jedna czy dwie więcej nie sprawią żadnej różnicy… Co do hyclowania: nie wiem, kto odławia psy dla innych fundacji i schronisk i czy każdego odławiającego bezdomniaki można nazwać hyclem. Wielu odławiających mogłoby się naprawde obrazic. .. Osobiscie wolę, gdy robi to profesjonalista, który ma serce do zwierząt, bo wtedy nie ma wypadków czy padnięć przy tej czynności, prawda? No i psy trafiają do naszego legalnie działającego schroniska a nie do mordowni czy za Odrę. Nie są to zresztą szokujące ilości i nie rozumiem, o co masz pretensje? . Interwencje naprawdę SA kosztowne ( może zapytaj pana G.B. z PdZ, on jest wielkim znawcą tego tematu… ) Tak się składa, że psy potrzebuja jeść, potrzebują leczenia i wielu innych nakładów finansowych. „Emir” nie ma żadnych dotacji od państwa/miasta/gminy/unii/itp Musi w inny sposób zadbać o dobro swoich podopiecznych, bo gdyby liczył wyłącznie na czyjąś dobroczynnośc, to psy dawno by padły z głodu. A że korzysta z usług firmy pani I.Popiołek? Widać ma do niej zaufanie, w końcu przetarg tu nie obowiązuje. Zreszta ta firma tez jest legalna i naprawde często kontrolowana. I proszę, pokaż mi przepis, który zabrania prezesowi lub wiceprezesowi jakiejkolwiek fundacji pracy zawodowej, bo w fundacji „Emira” pensji za takie stanowiska się nie pobiera. Tak to w zyciu bywa, że prezesi czy tez wiceprezesi różnych fundacji miewają rodziny ( żony/mężów, dzieci) i te rodziny maja prawo do prowadzenia swojego własnego życia również zawodowego.Mają też prawo jeść, gdzies mieszkać, a nawet posiadać komputery i samochody… W jednych fundacjach rodziny ( ba ,sami prezesi i vice)siedza na etatach tychże fundacji, w innych nie. W „Emirze” akurat nie. Jak miło, że wreszcie ktos zauważył, iż za psy piekarza zapadł wyrok uniewinniajacy, który ma zupełnie inny oddźwięk niż umorzenie, które często sugeruje nieudolnośc organów sprawiedliwości Twoich dywagacji na temat „planów” Emira wobec Korabiewic chyba nie warto komentować – może zastanów się nad pisywaniem kryminałów..Nawet by się dobrze komponowało w świetle wcześniejszych „doniesień” o pochowanych zwłokach itp… Jak to jest, że każda krytyczna uwaga czy wątpliwośc wobec tego, co działo/dzieje się wokół Korabiewic wywołuje taka falę nienawiści? Może faktycznie tylko „ochac” i „achać” i przyklaskiwać ,tak jak to robiono przez parę lat na wątkach Czarodziejki? Będzie wszechogarniająca wszystkich miłość i kwiatki i nikt nie będzie musiał pamiętać, że psy tymi kwiatkami nie sr..ją
-
[quote name='agata-air']Zapraszamy- jest codzienny plan pracy ;) Są narzędzia- grabki, łopatki, taczki dołek na gówna, pakowanie gówien na przyczepę czy kontener na stare mięso ;) Co do rozwiewania...cóż mi to powiewa :oops: Tymaczasem do zobaczenia w Korabiewicach ![/QUOTE] No i o to powiewanie chodzi.... A z zaproszenia z pewnoscia skorzystam, sprzątanie schronowych nieczystosci nie jest mi obce...
-
[quote name='agata-air']Myślę, ze odpowiedzialam na wszytskie pytania na żywo. Nastepnym razem proponuej szukanie niedociągniec w trakcie pracy (np sprzatania wieloletnich zaniedbań czy pomoc Magdalenie o którą niektórzy tak bardzo się martwią ;) [/QUOTE] A chętnie....Jak tylko będzie przygotowany jakiś konstruktywny plan zajęć i zabezpieczony sprzęt do pracy... Fakt, na pytania odpowiedzialaś ale wątpliwości nie rozwiałaś...
-
[quote name='bea100']...tak sobie myślałam po cichutku, że teraz już będzie tylko dla dobra zwierząt z K. wyłącznie współpraca na tym wątku...zgodna współpraca...[/QUOTE]Wybacz...Dlatego nie pisałam na pomocowym. Jak OS zauważyła, nikt jeszcze wyzszych studiów nt. prowadzenia schroniska nie ukonczył. Pomoc to nie tylko ochy i achy...
-
A teraz trochę prywaty:[quote name='Zofia.Sasza']Nie rozumiem po co dyskutować z osobą, która kilka tygodni temu zadzwoniła do mnie późnym wieczorem krzycząc, że "WŁAŚNIE W TEJ CHWILI KONIE Z KORABIEWIC SĄ WYWOŻONE W ASYŚCIE TVN-u!!!!" :evil_lol: Była tego absolutnie pewna, jak również tego, że zwierzęta "trafią do rzeźni, wywiezione tam przez Bielawskiego". Osoby bywające w schronisku wiedzą naturalnie, że konie nigdzie wywożone nie były i nadal są w Korabiewicach? ;) Właśnie takimi informacjami dysponują krzyżowcy spod znaku Emira. Szkoda czasu na polemikę. Swoją drogą ciekawe, że Krystyna Sroczyńska i jej oddani wolontariusze, mając z Żabiej Woli rzut beretem do Korabiewic nie pofatygują się osobiście pomóc Magdalenie Sz., skoro uważają jej sytuację za tak tragiczną. Łatwiej jątrzyć i klepać w klawiszki? No właśnie :razz:[/QUOTE]:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Jednak to prawda, ze pisywanie do tabloidow to charakter a nie zawód …Po co do faktów dorabiac legendę? Az sobie dla odświeżenia pamięci ponownie przeczytałam Twojego smska…Wiesz, tego , że konie nie wyjechały, bo maja świerzb… Swoja drogą ciekawa jestem, kiedy w końcu darujesz Emirowej jej opinię, że boisz się psów i że determinacja to nie to samo, co ręka do zwierząt? Bo co chwila wyciągasz jej nazwisko jak królika z kapelusza…
-
Jestem już dużą dziewczynką i nie przepadam za propagandą szeptaną, dlatego lubię sobie czasem wątpliwości rozwiać u żródła. Nie sądziłam, że zwykłe pytania zadane na forum społecznościowym dla pełnoletnich userów wywoła tyle „zniesmaczenia” i niczego niewyjaśniających komentarzy. Jedna tripti napisala cos konkretnego i za to jej dziękuję. Mnie osobiście los Magdy Sz. interesuje, bo odnoszę nieodparte wrażenie, że tyle bezpieczeństwa dla korabiewickich zwierzaków ile zycia tej kobiety. Wolno mi tak mysleć? Wolno.Możecie myslec inaczej? Możecie. I – wybaczcie – nie mam już siły czytać o martyrologii OS…Styropian to nie moja specjalność… Dodam, że zajrzałam dzis na chwilę do Korabiewic, miałam okazję porozmawiać z Agatą-air, zajrzeć w parę miejsc , ale za wcześnie dla mnie na wysnuwanie wniosków…- (to tak o klepaniu w klawisze) [URL="http://www.dogomania.pl/#_msoanchor_1"][/URL]
-
Witam, nie chciałabym nikomu psuć dobrego humoru, ale proszę mi powiedzieć, czy prawdą jest, że: - W Korabiewicach, w dniach, gdy nie ma tam wolontariuszy, schronisko obsługiwane jest przez tak nieliczną ilośc pracowników , że zwierzeta nie sa karmione i pojone codziennie? - do pracy dopuszczono te osoby, które w3czesniej zostały stamtąd usuniete za pijaństwo i zły stosunek do zwierząt? - obecna zarzadzajaca schronem bywa tam tylko po trzy-cztery godziny dziennie i czasu tego nie spedza na karmieniu zwierząt i pomocy pracownikom? - osoba wynajeta ponoc do opieki nad Madga Sz. Wcale się nia nie zajmuje, ogranicxzajac swoje obowiązki wyłącznie do opieki nad jej psami? Czy prawda jest , że pracownicy GOPS który udali się do Magdy Sz. nie zostali do niej dopuszczeni przez pracownika schronu, który po telefonicznej konsultacji z Markiem Sz. oświadczył, że nie ma jej w domu? Czy prawda jest ,że ta kobieta po opuszczeniu schronu przez Agatę R. pozostaje tam sama, bez żadnej pomocy, bez telefonu czy innej możliwości wezwania pomocy? Mam nadzieje, że to wszystko nie jest prawda i łatwo da się wyjaśnić. Przeciez Viva planowała przejąc ten schron już na jesieni – mieli więc bardzo duzo czasu, by przygotować się do jego przejęcia (wygospodarowac i zabezpieczyc pioeniadze, zadbać o skompletowanie pracowników itp.)..
-
I tu też zajrzę ;-)
-
Gonia ma dom! Taki najwspanialszy na świecie!
gagata replied to Basieńka1997's topic in Już w nowym domu
Zagladam ;-) -
Tripti, ja tez słyszałam różne rzeczy o Magdzie, ale tez widzialam, w jakiej komitywie jest z nia Lesin wiec te rewelacje o zabieraniu jej wegla, itp. schowam miedzy bajki.Chyba ,że masz na mysli pana Marka - to juz inna bajka. Wiem, że tam przez długi czas toczyła sie wojna podjazdowa o przywrócenie zbieraczki pani Basi od kotów do łask i pewnie stad te bzdury opowiadane przez miłosników pani Basi. Zreszta, masz racje ,to juz przeszłośc. Zobaczymy, co czas przyniesie . Co do ewakuacji , to podaje żródło z fb: "[URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=100000695058796"]Cezary Wyszyński[/URL] prawdą jest, że musimy do wiosny wyprowadzić koło setki psów z cześci tzw "betonowych wybiegów". Po roztopach część wybiegów co roku stoi CAŁE w wodzie i psy nie mają nawet kawałka suchego miejsca. Najlepiej byłoby zabierać je stamtąd do adopcji po prostu." Daj nam wszystkim, by to były adopcje a nie wywózki, w koncu mam prawo do szczypty sceptycyzmu...
-
[quote name='Astaroth']ale skąd wogóle pomysły że psy z Korabiewic wylądują w budokojcach czy klatkach? Czemu nikt się nie martwił o ich los za czasów Lesina, ani o jego opieke nad Magdą, a teraz pytania czy w umowie z Vivą jest zawarta opieka nad nią, a to co jakis kucyk czy jamnik żeby zawierać takie umowy, przeciez to człowiek i ma prawo o sobie decydować. Już nie mówiąc o tym że Viva nie zajmuje się opieką nad ludźmi i wobec Magdy nie ma żadnych obowiązków. Jakoś nikogo nie interesowało że opieka jaką otoczył ja Lesin doprowadziła do tego że wylądowała w szpitalu, że teraz wygląda jak żywy trup, że schudła tak że ma same kości.[/QUOTE]To chyba dobrze, że Lesin dowiózł ja do szpitala, prawda? Inaczej pewnie by juz nie zyła, ustałby "obowiązek służebności" Suławki...A co do reszty, mogę tak przypuszczać, bo znam wiele schronisk w Polsce i jakoś nie sądzę, by udało sie setce psów znależć w nich przestronne boksy. Chyba,że satysfakcjonuja Cię wieści z ..kanap. Zofia.Sasza - moge miec juz tylko nadzieje, że Twoja lojalność wobec zwierząt będzie choc troche prawdziwsza niz ta wobec ludzi.
-
[quote name='Astaroth']Z ewakuacją chodzi chyba o adopcje, dt, lecznice dla psów w złym stanie a jest ich kilka, ogólna mobilizajca żeby jak najwiecej zwierząt trafiła do domów, również pewnie konie nie tylko psy. Prosze przecież chodzi o zwierzeta, nie próbujcie wymyślac spiskowej teorii dziejów, czy naprawdę nie można się wspólnie zmobilizowac tylko trzeba straszyć ludzi że teraz to już koniec dla tych zwierząt. Nie rozumiem tego naprawdę.[/QUOTE] No właśnie, chodzi o zwierzeta...one sobie losu nie wybieraja, bo to my za nie decydujemy. Wszystko ok, jesli te zwierzeta trafia do lepszych warunków, do domów. A jesli trafią do takich klatek czy budokojców jak np. w Klembowie, to co? Poprawimy im los? Bo jesli juz pomagać , to z głową a nie przepychać te psy czy konie miedzy innymi schronami, klatkami itd, byle z głowy , bo pies jak za bramą, to "uratowany"... To nie jest spiskowa teoria dziejów tylko obowiazek przewidywania...Jesli korabiewickim zwierzakom będziej lepiej, to ok, ja tez będę sie cieszyć -ale tylko wtedy, gdy naprawde będzie im lepiej.
-
[quote name='wawer']Dzisiaj na Onet: [URL]http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/pomoc-dla-b-schroniska-w-korabiewicach,1,5027898,region-wiadomosc.html[/URL].[/QUOTE] Zaskoczył mnie podtytuł: [B]Potrzebna jest pomoc dla byłego schroniska w Korabiewicach: karma, sterylizacje i ewakuacja części zwierząt. [/B]A wiadomo dokąd ta ewakuacja i których zwierząt dotyczy?
-
Podobno od nastania nowego kierownika,czyli od listopada w Korabiewicach padło 8 czy 9 psów, w tym tylko jeden z wychłodzenia. Szkoda,że nie zrobiono sekcji suce padłej po powrocie ze sterylki (ona zeszła nie w pierwszą a w druga noc po powrocie).Szkoda też, że wojowano o powrót kotów do baraków a nikt nawet sie nie zająknął, że tam są tez świnki. Schron jest wielki i od razu wszędzie sie nie zajrzy ale do świnek bym zajrzała, może udałoby się zapobiec ich śmierci... Tak to bywa, gdy ludzie walcza o władzę, o wpływy, etc i nie zastanawiaja sie, jaki to wywiera wpływ na losy zwierząt skazanych na ich łaskę. Pracownikom taka atmosferka tez pewnie nie służyła, bo nie wiedzieli, kogo warto słuchać...Dla mnie to wszystko jest wstrętne. Narazie zwierzęta sa karmione przez wolontariuszy Vivy ale samym wolontariatem daleko sie nie zajedzie. Magda S. ponoć wróciła ze szpitala a wojny kuluarowe nadal sie toczą i nie dotyczą one sposobów pomocy zwierzętom .a tego, kto tam będzie rządził... Jakby zwierzakom nie było wszystko jedno, kto je zagłodzi i z jakiego powodu....
-
[quote name='malvaaa'] gagata nikt nie pisze że Klembów to raj na ziemi ale gdybyś była to byś wiedziała że tam gdzie biegają psy nie ma żadnej trawy, tylko piach i pełno psich kup, więc nie wmawiaj ludziom że psy siedzą tam latami nie wypuszczane... owszem rośnie trawa na jednej powierzchni, tam akurat psy biegają sporadycznie, Helmut ma tam zdjęcia...[/QUOTE]Nie zamierzam sie spierać. Skoro tam bywasz i widujesz systematycznie biegajace psy to super, mniej bedzie depresji i powygryzanych łap czy ogonów. Mnie nigdy nie udało sie tam zobaczyc latajacych psów...pewnie żle trafialam. Wolałabym jednak usłyszeć, że te kraty z wejść do bud sa pozdejmowane i że pani Celina nie zasłania juz szmatami "otworów strzelniczych"...
-
[quote name='Astaroth']szkoda kierownika? szkoda że się wogóle tam pojawił[/QUOTE] Z tym akurat sie nie zgodzę.Fakt, pewnie znalezliby sie lepsi, bo człowiek zaczynał od zera i sam musiał sie wszystkiego uczyć ale jakos nie widziałam i nie słyszałam, by zgłaszali sie jacys inni chetni na ta "fuche" w tym miejscu...Lepszy byłby Marek S. albo pani Basia?