Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. [quote name='Ada-jeje']nawet jesli ich nie masz, to kogo to obchodzi na watku korabiewickim?[/QUOTE] Bo niektóre korabiewickie psy trafiły do OS?
  2. [quote name='xxxx52'](...) Powinnas sie cieszyc ,ze psy sa uratowane bo o to tylko chodzi a nie o insynuacje. Na kazdym watku gdzie[B] psy polskie zostaly szczesliwie zagranica [/B]robisz zadyme,czy to nie podchodzi pod fanatyzm?[/QUOTE]To dlaczego brak jest informacji o tych "szczęśliwych" psach? Póki co, to niektóre organizacje szczęśliwie na nich zarabiaja . I tyle tej "szczęśliwości."
  3. [quote name='Ada-jeje']wellngton a nie prosciej zadzwonic do Agnieszki z Ostatniej Szansy i podyskutowac na temat ich wywozeki. Moze rozwieja Twoje watpliwosci i podejrzenia.[/QUOTE]Temat sam w sobie ciekawy a i z Korabiewicami powiazany, skoro OS wzięła kilka piesków do siebie....
  4. [quote name='Zofia.Sasza']Nie, nie udałoby się. Magdalena Sz. Jest dotknięta syndromem zbieractwa. Zbieracza jest równie łatwo "przekonać" do rozstania się z kolekcją, jak alkoholika do odstawienia kieliszka.[/QUOTE] O, a z Bożeną W. sie udało.. I nikt jej z chałupy nie wyrzucił, choć też miała mieszkanie w Warszawie. Ancyk: dla mnie za daleko, nie jestem zmotoryzowana...
  5. [quote name='sleepingbyday']cholera, czytam i faktycznie tak wygląda.... żeby usunąć nieporozumienia: nie, mnie tam nie było.[/QUOTE] No to jest problem...Bo teraz nie bardzo wiem, które z Twoich wypowiedzi popełnionych na tym watku z uzyciem 1.os.l.mn. są manierą literacką, które osobistą relacją ,a które " łączeniem faktów"...
  6. [quote name='sleepingbyday']a co myślałaś o tej opiekunce v. villas, ktora twierdziła, że to pani kochana nie chciała lekarza? ona też słuchała starego człowieka. wiec jak powiedzmy przyjdzie opieka społeczna sprawdzić wykonywanie zapisów opieki, to my z rozbrajającym uśmiechem, ze sluchaliśmy i spełniailismy zyczenia starszej pani, powinniśmy zaprosić urzędników to pomieszczeń stwarzających zagrożenie epidemiologiczne, bo tak mówi inna fundacja? i nic nie rozwłóczyliśmy - wszystko było wystawione na zewnątrz do mycia ścian pod ciśnieniem, za zgodą i w obecności m. szwarc - w taki stanie, w jakim były. tego nie słyszysz. nie łączysz faktów. słuchasz, ale bezrefleksyjnie. dajcie tej kobiecie spokój. bez podjudzaczy wyciszyłaby się i była spokojniejsza. może pogodziła ze startą schronu i nauczyła się zyć z tym. może nie widziałaby dręczycieli dookoła. może nam byłoby przyjemniej myć jej zasyfiały od lat kibel wiedząc, że nawet, jeśli w przestrachu zmianą p. szwarc o coś się obrazi, to nikt jej nie niezdrowo nakręci utwierdzajac ją w wizjach ukradzionej poduszki.[/QUOTE] Dlaczego Ty? Ano dlatego, że piszesz tak, jabyś była obecna przy tych wydarzeniach.... Tak, Magda Sz. ma mieszkanie w Warszawie , to zadna tajemnica, dla CW z pewnościa nie. Nie wiem tylko, czy piekne i cudownie umeblowane czy może w stanie ruiny, bo w nim nie byłam. Z tego mieszkania to i w lepszych czasach rzadko korzystała. Ma tez służebnośc w Korabiewicach i prawo wyboru. A co? Zainteresowana jesteś , kahoono,mieszkankiem Magdy? Staraj się, może zapisze je tobie w testamencie albo wynajmie twojej koleżance...Rłóżnie może byc... Może ,gdyby AR była dla niej milsza, udałoby sie Magde przekonać do zamieszkania w Warszawie i przyjeżdżania do Koranbiewic tylko w weekendy?Ustawianie sie w pozycji siły do starego człowieka nie zawsze sie opłaca.
  7. [quote name='sleepingbyday']rany. to się robi męczące. gagata, próbowałam wyjaśnić - wierzyć na słowo p. szwarc i podsycać jej opowieści "zrozumieniem" -zwłaszcza nie będąc kurczę niedoświadczoną gimnazjalistką - to jest dopiero krzywdzenie. dlaczego niby wywnętrzniałam sie o mojej babci? nie przyjmowanie do wiadomości, ze starość - tak bywa - łączy się z kłopotami z pamięcią, ba, bywa, że charakter się zmienia i traktowanie otoczenia - we własnej rodzinie byłoby nie do pomyslenia. rodzina opiekująca się swoją babcią ni wierzy we wszystko ,co babcia opowiada. moja utrzymywała, ze jest okradana, np. z jednej rzeczy kilkakrotnie, przez rózne osoby. miałam bogu ducha winnego wujka podac do sądu za kradzież starej poduszki, która sie rozsypała wiele lat wcześniej ze starości? obudź się! nikt z nas nie lubi m.szwarc, nawet nie musi, dlatego ewidentny obowiązek opieki wynikający z umów jest tylko obowiązkiem - nie łączy się z chęcią przebywania, rozmowy z nią itd. jednak jest wypełniany w zakresie, w jakim dajemy radę, a co naprawdę przygnebiające, ze świadomością, że cokolwiek byśmy nie robili - będzie to przeinaczone i w tej formie przekazane dalej. pewne drobiazgi powinny zwrócić waszą uwagę. najpierw syfne fotki rozwalonego dobytku, a jak sie nie udało, bo okazało się, ze są inne fotki i to pokazano zdjęcia super czystych wnętrz - to te ohydne rozwalone przez agatę bez słowa o czyszczeniu ścian myjką ciśnieniową? tym razem, że prąd chcemy zakładac i ze to skandal. czyli taki pingpong - jak coś nie wyjdzie, to temat zostawiamy, z ew. komentarzem, że może sfałszowane fotki i szukamy, gdzie by tu podgryźć od innej strony. publicznie trudno o komentarz, ze chyba ten rozwalony dom lepiej wyglada, niż na początku twierdziliście, ale do kroćset, gdzies tam prywatnie zdobądźcie sie na uczciwą autorefleksję. Te rzeczy nie zwracają waszej uwagi, za to nakręcacie starszą, przestraszoną ani chybi kobietę na walkę w sprawie, w ktorej ona niestety poległa - a chodzi o nadzór nad schroniskiem i zwierzętami. jest to kolejny dramat, bo przed sam sobą musiałby się przyznać do wielkiego błędu i porażki. czasami działa u niej wyparcie, konfabuluje, a emirowa to podkręca, ewidentnie! i to jest moim zdaniem mega wstrętne, bo pod płaszczykiem ochrony dręczonej starszej kobiety utrzymujecie jej nakręcenie na wysokim poziomie, krótko mówiąc, w mojej opinii bardziej jej szkodzicie, niż gorzka pigułka porażki zyciowej. nikt jej nie dręczy. ale też nikt jej nie lubi i nie jest wyrocznią w sprawach schroniskowych. straciła władzę.[/QUOTE] No więc dobrze. Jesli potwierdzisz, że byłas bezposrednim świadkiem/uczetnikiem uprózniania domu z mebli Magdy i prawidłowego zabezpieczania ich przez deszczem, jesli powiesz, że współuczestniczyłas w zabezpieczaniu pamiatek rodzinnych Magdy w tym listów jej ojca z KZ, jesli oświadczysz, że widziałaś, iz Magda przez cały czas była obecna podczas tych wydarzeń,i się z nimi świadomie zgadzała to będę skłonna zmienić swoja ocene zaistniałych wydarzen. Ale to musisz być Ty a nie Agata czy ktos inny.
  8. [quote name='Charly']Bardzo proszę. Możesz też na tej podstawie z całą stanowczością oskarżać. Wszem i wobec. Wedle wyboru. Nie. Napisałaś tak:[/QUOTE]Napisałam tak:.Tam też [B]trzeba wyrzucać[/B] ludzi z domów i [B]pisać o bestiach? [/B]To jak okreslisz pana na Wojtyszkach? Psy żarcia maja u niego w bród... I co Wy z tym oskarżaniem? Za bestie to Magda może oskarżac a nie ja czy Emir
  9. [quote name='sleepingbyday']r(...) nikt jej nie dręczy. ale też nikt jej nie lubi i nie jest wyrocznią w sprawach schroniskowych. straciła władzę.[/QUOTE] C zyli co? Mieszka w swojej dotychczas zajmowanej chałupie, ma wszystkie swoje "zasikane" rzeczy, AR robi jej zakupy i nie wtrąca sie w jej zycie? Całą reszte Magda sobie wymysliła, meble do zdjęć sama rozwłóczyła po schronie a i kozy tez pewnie sama zagryzła... Konfabuluje - z pewnością, ale nie we wszystkim. Starego człowieka nie trzeba nakręcac, wystarczy go wysłuchać
  10. [quote name='Charly']Powoli. [B]Pisałaś, że nie było tam psów, które umarły z głodu. Były. To pierwsza rzecz.[/B] Dwa, nie wiem, czy pani Magda została wyrzucona z domu i co się wydarzyło. Ty to wiesz na podstawie jej zeznań. Dla mnie to za mało. Po trzecie: Pomyliłaś autora.[/QUOTE] 1.Pisałam, że nie widziałam. A jesli juz mamy stosowac jednakowe standardy, to prosze bardzo: Wiidziałam zdjęcie i opis pod zdjęciem -mam powiedziec,że to za malo? 2.Pan dziennikarz tez sobie barakowóz wymyslił i Magdę do zdjęcia starannie upozował? 3. A napisałam, że to Ty tak się wyraziłaś?
  11. [quote name='ostatniaszansa']BUHAHA, W Monchaltorf jest siedziba Fundacji, ktora nam pomaga :):):) Gagata, nie kompromituj sie, znajdz mi schron w Mochaltorf, to miasteczko mniejsze od Rawy Maz :):):) Wszystkie nasze ogloszenia w Szwajcarii maja ten adres wpisany. Genialny detektyw z Ciebie, co zreszta widac przy historyjkach o Magdzie Szwarc. Raz jeszcze - Berti zostala przekazana przez mnie osobiscie nowej wlascicielce - jak masz z tym problem, to juz Twoja sprawa. [B]A na przyszlosc -radze zapytac zanim sie pusci oskarzenie, bo my dowody na to jak dzialamy i na to, ze Berti w schronisku za granica nie siedziala ani pol dnia - mamy. A Ty masz dowody, ze bylo inaczej? [/B]A teraz EOT - to nie watek Ostatniej Szansy i adopcji psow do Szwajcarii, tylko Korabiewic. /Agnieszka[/QUOTE][url]http://schweiz.defipedia.org/ch/schweiz/unterricht-kurse/3069/k-a-s-i-m-36cm-mix-ca-5jahrig-mannlich-kastriert/[/url] Kasim w DT w Zurichu.... Moja znajomośc niemieckiego nie zachwyca ale staram sie, jak moge. Specjalistke od Grunwaldu i wiszących bananów sobie odpuszcze
  12. [quote name='ostatniaszansa']Gagata, lecz sie z nienawisci albo poducz niemiekiego ;) BERTI JAK WSZYSTKIE NASZE PSY SZUKAJACE DOMOW W SZWAJCARII byla oglaszana w internecie - to jakas nowosc? A jak sie szuka domow w Polsce? I tradycyjnie - guzik wiesz, a sie wypowiadasz - BERTI zawiozlam osobiscie do nowej wlascicielki, oddalam smycz w rece i mamy kontakt do tej pory - ostatnie zdjecia, ktore robilam SPOTYKAJAC SIE Z BERTI i jej Pania sa z zeszlego tygodnia. Na FB masz fotki jak BERTI zwiedza Alpy :) Ale Ty wiesz lepiej nie? Zalujesz 8 letniej, slepej suce po Krzetowskiej nowego domku? Wkleilabym tu fotki, ale to nie ten watek - jak ktos nie widzial na FB, to poprosze o pw, przesle zdjecia biednej BERTI w nowym domku. Zalosne. /Agnieszka[/QUOTE] To zacytuje z tego ogłoszenia; " [B]Einstelldatum: 27.02.12[/B] [B]Preis :[/B] [B]Adresse : Mönchaltorf, Schweiz[/B]" Może teraz i ma domek, ale przez schron w Szwajcarii przeleciala...
  13. [quote name='Charly']Nikt nie pisał (przynajmniej w zacytowanych przeze mnie wypowiedziach), że karmy nie było. Pisał natomiast, że były psy, które umarły z głodu.[/QUOTE] Psy umierajace z głodu zdarzaja się w niejednym schronie, gdzie brak jest nadzoru - wystarczy nie dopatrzec, że zwierze boi sie wyjśc z budy...Tam też trzeba wyrzucać ludzi z domów i pisać o bestiach? To jak okreslisz pana na Wojtyszkach? Psy żarcia maja u niego w bród...
  14. [quote name='ostatniaszansa']czytałam, długo cierpliwa byłam , ale Ty Iwono przeszłaś już chyba sama siebie z tymi dwiema "asystentkami " , to zaskarżcie i mnie ! Dla mnie MS jest bestią w ludzkiej skórze . To co Wy wyprawiacie , jakie kłody próbujecie kłaść VIVIE JEST OBRZYDLIWE , Wy szkodzicie zwierzętom i całemu środowisku , które im pomaga . [B]Co, wyskoczysz zaraz ,że bierzemy pieniądze za adopcje . A TAK WPŁACAJĄ NAM , NA KONTO FUNDACJI . Bo i z tym się obnosisz tu i ówdzie a to nie tajemnica .[/B] Wy się swoimi zwierzętami zajmijcie, dobrze zajmijcie ... Gdzie byliście przez te lata , no gdzie ?! MS szkodziła sobie i zwierzętom . Psy kozy zagryzły ? Żal, bardzo, a nie szkoda Wam zagryzionego, bezmyślnie kupionego kangura ? Ewa[/QUOTE]Wolę wyskoczyc z tym: [url]http://schweiz.defipedia.org/ch/schweiz/unterricht-kurse/3061/b-e-r-t-i-blind-weiblich-kastriert-mixi-ca-8jahrig-52cm/[/url] Szwajcarskie adopcje bezposrednio do fajnych domków, tak? A ten schron to wypadek przy pracy?
  15. Dlaczego nikt nie chce czytać ze zrozumieniem, tego co piszę? Emocje są dobre ale często utrudniają efektywne działanie.. [quote name='Charly']Pisałaś też, [B]że tam nie było zagłodzonych/wychudzonych psów.[/B] z fb odnośnie powyższego zdjęcia 28 września 2010 "Pies umarł z głodu. Na ironie w boksach polozonych na widoku, lezały sterty jedzenia. Włascicielka uwaza,[B] ze na 600 psów , 600-800 kg jedzenia to za mało[/B]. Kaze pracownikom dzielic te ilosc jedzenia na sektory schroniska tak zeby w tym , który jest akurat karmiony było tyle miesa, zeby ewentualni "zwiedzajacy" widzieli, ze tu zwierzeta maja jak w raju.[/QUOTE] Tak pisałam, bo zagłodzonych psów w Korabiewicach nie widziałam, nie widziałam ich też na słynnych reportażąch. Zreszta, z Twojego postu wynika, że karma była - szwankowała organizacja pracy w schronisku. Jednakowoż nigdy nie pisałam, że w Korabiewicach za czasów MS było dobrze [quote name='ostatniaszansa']czytałam, długo cierpliwa byłam , ale Ty Iwono przeszłaś już chyba sama siebie z tymi dwiema "asystentkami " , to zaskarżcie i mnie ! Dla mnie MS jest bestią w ludzkiej skórze . To co Wy wyprawiacie , jakie kłody próbujecie kłaść VIVIE JEST OBRZYDLIWE ,[B] Wy szkodzicie zwierzętom i całemu środowisku , które im pomaga .[/B] Co, wyskoczysz zaraz ,że bierzemy pieniądze za adopcje . A TAK WPŁACAJĄ NAM , NA KONTO FUNDACJI . Bo i z tym się obnosisz tu i ówdzie a to nie tajemnica . Wy się swoimi zwierzętami zajmijcie, dobrze zajmijcie ... [B]Gdzie byliście przez te lata , no gdzie ?[/B]! MS szkodziła sobie i zwierzętom . Psy kozy zagryzły ? Żal, bardzo, a nie szkoda Wam zagryzionego, bezmyślnie kupionego kangura ? Ewa[/QUOTE] Po pierwsze : nic nie mam do Vivy, moje zastrzeżenia budzą działania niektórych przedstawicieli Vivy a to wielka róznica. Po drugie: dlaczego panuje tutaj pogląd, że "jesli nie z nami to przeciwko nam"? A mnie nie po drodze ani z Wami ani z MS.Jeśli to jest powód do nazywania kogokolwiek kreaturą - trudno, przeboleję. Po trzecie:domagam sie równego traktowania wszystkich osób winnych cierpieniom zwierząt, Nie może byc tak, że jednych wyrzuca sie z domu a drugim organizuje karmę. Zreszta, do udowodnienia komus winy potrzebne jest jeszcze udowodnienie mu świadomego zamiaru.Jakos nikt nie okrzykuje bestią trzyletniego dziecka za to, że z kota wydusiło wnetrzności, pretensje mozna miec do jego rodziców. Po czwarte: fundacją Niedżwiedż zajmowało się na przestrzeni lat światłe grono różnych działaczy prozwierzęcych: działał pan W.Gotlieb z szacowna małżonką, działał pan Wyszyński, ponoć i "Psi Anioł" zbierał dla nich 1 procent. Po cóż Emir miał sie pchać na trzeciego w ten sos? Zresztą Emir to tylko "maleńka, nic nie znacząca fundacyjka", nie może byc lekiem na całe zło tego świata, skoro w samym woj, mazowieckim organizacji prozwierzęcych jest ponad 600 Po piate: żal mi każdego padłego zwierzęcia. Zal suki ze zdjęcia i kangura, którego przeciez Magda sama sobie z Australii nie sprowadziła. Żal szczeniaków, żal kotów i wietnamskich świnek. Ale żal tez zagryzionych kóz, konia i 30 psów, które rozstały sie z tym światem juz pod rządami AR. Po szóste: przy prowadzeniu schroniska wypadałoby równać w górę, a nie w dół...Tak ciężko jest obejść wieczorem schron i sprawdzic, czy wszystko gra? Wyznaczyć kogoś do nadzorowania działań schronowych gości? Po siódme: nie wiem, kto bardziej szkodzi zwierzetom - organizacja, która protestuje przeciwko świadomie złemu traktowaniu chorej kobiety czy organizacja, która "likwidując" pseudohodowle powoduje masowe znikanie "odebranych " zwierząt i smierć wielu z nich? Dla nikogo nie powinno byc tajemnica, że obrona zwierząt stała sie dla wielu wygodnym parawanem przysłaniającym wręcz mafijne działania. I co? tez mam milczeć? Po ósme: asystentek nie potrzebuję, bo mi sie to stanowisko jakos żle kojarzy
  16. [quote name='mala_czarna']Gagato, ja Cię kompletnie nie znam, nie widziałam, więc atakować Cię personalnie absolutnie nie zamierzam, ale proszę, bądź człowiekiem, bo jestes, prawda? Jesteś też osobą kochającą psy, i pomagającą im. Proszę, tylko jedno mi wytłumacz: kogo Ty próbujesz bronić? :( Zdjęcia z FB widziałam dawno temu....[/QUOTE] Tyle razy już to pisałam.....InterweniowaC, ratować - ale zodnie z prawem. Zastraszanie MS i jej dręczenie nie zwróci życ tym zwierzętom...
  17. [quote name='Charly']album korabiewic, jak było. W każde zdjęcie można wejść i przeczytać historię. Zdjęcia są bardzo drastyczne ( to dla tych, którzy tu na wątku o krew wołali) [URL="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.105488762848427.8375.100001619115955&type=1"]https://www.facebook.com/media/set/?...9115955&type=1 [/URL]"Pani Katarzyno, nie odpuscimy bo nie mozemy, a co najwazniejsze mamy racje i mozemy udowodnic nasze zarzuty cala masa dowodów i zeznan swiadków. Ta pani rzeczywiscie jest niezdolna do prowadzenia jakiejkolwiek dzialalnosci ale nie tylko z powodu choroby ale tez zwyklej znieczulicy, jak sama wiele razy mówila, po latach spedzonych w schronisku, nie czuje juz cienia wspolczucia dla zwierzat, zaluje tylko siebie, ze zmarnowala zycie siedzac z "chamami" na wsi (..)" 4 luty 2011 [URL="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.105488762848427.8375.100001619115955&type=1"] [/URL][/QUOTE] A to zdjęcie tej Moniki ze Szwarcową znaleziono przy CW? Podawałas wczesniej linka do mru...
  18. [quote name='Charly']hm- może to tylko dla znajomych (?)[/QUOTE] Widocznie............................
  19. [quote name='kahoona']Ależ nie - to akurat fakt - tyle, że ktoś w nocy te kozy wypuścił.... Pewnie ja albo Sadowińska, albo zbrodniarka Rybkowska. [B]Tyle tylko, że w schronisku nocuje wyłącznie niejaka Magda Sz. czasem z "miłośnikiem" zwierząt niejakim Włodkiem, byłym pracownikiem [/B] No ale jesli o duchach mowa :lol: to pewnie duchy otworzyły oborę....[/QUOTE] Myślę, że to nie duchy otworzyły obore, tylko pani kierowniczka nie była uprzejma zadbac o jej zamkniecie.. I pomysleć, że Viva pozostawia wszystkie zwierzeta nocami na łasce tej "bestii" Magdy...Toż to jakby kazać wiilkowi owczarni pilnować... Charly, link nie działa, może nie godnam...
  20. [quote name='malagos']Którym to paniom podziękować za bana Abry? :shake: oj, baby, baby.....[/QUOTE]Ja postów Abry nie raportowałam. Na tym wątku bywały duzo bardziej obrazliwe,a ten z dupciami małych piesków wręcz mnie rozbroił swoistym podejsciem do tematu. No, ale z modem tez dyskutować nie zanierzam.
  21. [quote name='Ada-jeje'](...). Tylko oni maja sumienia podobnie jak Twoje Guru ktorego blysk gasnie. Kiedys ta złość ja zagryzie.[/QUOTE] O blask mojego Guru też proponuję sie nie martwić, w końcu zawsze możesz wybrać swoje własne guru, ot, choćby kahoonę - będziecie sobie razem świecić.
  22. [quote name='Ada-jeje'] Nie dziwie sie bo Fundacja Emir spada na liscie w pomaganiu zwierzat.[/QUOTE] O to niech Cię głowa nie boli, z Tobą konkurować nie zamierzamy; zreszta nie rankingi sa istotne a efektywność liczona ilością uratowanych zwierząt
  23. [quote name='Ada-jeje']W przeciwienstwie do Emir i MS, zalozylam tylko Fundacje a nie schronisko, dlatego tez nie musialam korzytac z pieniedzy fundacyjnych na pokrywanie wlasnych kosztow, takie jak prad, ogrzewanie, wode, wywoz smieci, telefon itp. nie mialam problemu z utrzymaniem zwierzat bedacych pod opieka fundacji bo bylo ich tyle na ile starczylo kasy. W ratowaniu zwierzat trzeba umiec zachowac zdrowy rozsadek i swoje mozliwosci. Po krotkim czasie zrozumialam ze opieka nad bezdomnymi zwierzetami nalezy do gmin a nie do organizacji. A wiec skoro do gmin to trzeba bylo popatrzec na umowy gmin. Zrozumialam ze zawieranie umow przez gminy z hyclami nie majac zawartych umow miedzygminnych ze schroniskami jest lamaniem prawa ustawy o samorzadach gminnych. Placenie hyclowi nawet 2,5 tys, zl. od sztuki to nic innego jak oplata za odpad komunalny. Prawie kazda gmina w zawartych umowach z hyclami/schroniskami nie okresla opieki nad nimi, a tylko ich odlowienie. Emir i MS ktore zalozyly Fundacje powinny znac calosc prawa dotyczacego zwierzat a nie tylko czesc i tlumaczyc ze syn robi to fachowo, nie jest tlumaczeniem bo fachowo tez lamie prawo. Cos Cie jeszcze nurtuje? Odpowiem od razu na ponizszy Twoj post. Wiem ze zarzadca w Korabiewicach jest AR i CW, to jednak wolonatiusze nie maja zawiazanych oczu kiedy sa w Korabiewicach.[/QUOTE]Ciężko sie z Tobą rozmawia,Ada-jeje. Najpierw mylisz treść wątku z jego tytułem, potem piszesz ,że Grzegorz B, nie ma nic wspólnego z Koranbiiewicami, a reportaże pokazuja co innego, jeszcze póżniej pytasz wolontariuszy, czy wyrzucili MS z domu, bo nie maja zawiązanych oczu,,,W końcu twierdzisz, że"syn robi to fachowo, nie jest tlumaczeniem bo fachowo tez lamie prawo." Wszak napisałam Ci, że umów z gminami ani on ani Emir nie maja podpisanych a prezesowi fundacji chyba wolno odłowic bezdomnego psa, któremu zamierzamy pomóc?. Skoro już treść uoz masz opanowaną, warto bys zapoznała się z ustawą o fundacjach i stowarzyszeniach,znajomość pozostałych też warto by odkurzyc...
  24. [quote name='Ada-jeje']Nie zalamuj mnie, ja umiem czytac, tytul watku nie ma nic wspolnego z MS a juz tym bardziej z Grzegorzem. Placzesz sie coraz bardziej, zaprzeczasz sama sobie. [B]Moja osobista prosba do wolontariuszy z Korabiewic. Jeszcze raz napiszcie prosze duzymi literami czy wyrzucilyscie p. MS z jej wlasnego domu?[/B][/QUOTE] Jednak nie umiesz czytać....O to powinnas pytać AR i CW i a nie wolontariuszy...
  25. [quote name='Ada-jeje']Mam szacunek do ludzi starszych ale tylko dla tych ktorzy na to zapracowali, nigdy dla bestii takich jak MSZ. Ogladajc zdjecia z Korabiewic szczegolnie zagryzionej suni ktora sie szczenila ta kobieta dla mnie nie zasluguje na zadna litosc a juz tym bardziej na szacunek. Czytalam tu na watku ze 40 lat swojego zycia poswiecila dla zwierzat, czyli wszystko co posiada jest za pieniadze przekazane na zwierzeta, z wyjatkiem tego co odziedziczyla po rodzicach. Skoro zaczelas roliczac Grzegorza z ktorym nigdy nie mialam nic wspolnego, wiec nie zamierzam go rozliczac i bronic, ale moze Ty napiszesz w takim razie skad bierze Emir pieniadze na utrzymanie zwierzat, z tego co jest mi wiadomo nie ma podpisanej umowy z gminami, ale jest mi tez wiadomo ze jej syn jest hyclem i ma podpisane umowy z gminami za odlowienie od sztuki. I tak postepuje Emir, pod jej skrzydlami odbywa sie taka praktyka? Nigdy nie uwierze w bezinteresowna opieke przez was dla MS. na watku opisujecie tylko o MS a nie o zwierzetach, a jaki macie w tym interes wiecie tylko wy.[/QUOTE] A zreszta, odpowiem, i tak nie mamy nic do ukrycia.G..na lepiej jest sprzątać niz omijac. 1.[B]"40 lat swojego zycia poswiecila dla zwierzat, czyli wszystko co posiada jest za pieniadze przekazane na zwierzeta, z wyjatkiem tego co odziedziczyla po rodzicach."[/B] - to jaka część dorobku Twojego życia jest uzyskana z pieniedzy darczyńców? Naprawdę uważasz, że wszystkie fundacje żeruja na zwierzętach? 2[B]."Skoro zaczelas roliczac Grzegorza z ktorym nigdy nie mialam nic wspolnego," [/B]- to było w kontekście wiary i niewiary.. 3.[B]" skad bierze Emir pieniadze na utrzymanie zwierzat, z tego co jest mi wiadomo nie ma podpisanej umowy z gminami,"[/B] - no własnie, skąd? Nie tylko na utrzymanie ale i na ich leczenie..Nie otrzymujemy pieniezy ani z gmin ani od państwa, jedynym żródłem naszych dochodów są darczyńcy . I skrupulatnie się ze wszystkiego na stronie rozliczamy. Poczytaj sobie, przeanalizuj.Jak widać można przy rozsądnym gospodarowaniu funduszami utrzymać 130 zwierząt na przyzwoitym poziomie. Daj Boże więcej tak skutecznych fundacji w Polsce, 4.[B]"jej syn jest hyclem i ma podpisane umowy z gminami za odlowienie od sztuk[/B]i" - nie wiem, skąd czerpiesz takie informacje ,ale zawsze jest lepiej je sprawdzic na wszelki wypadek przed rozpowszechnianiem. O ile wiem syn Emir nie ma żadnej podpisanej umowy, a odławia psy na potrzeby naszej fundacji i robi to fachowo i z miłościa, dzieki czemu zwierzeta nie gina podczas odławiania. A komu Ty zlecasz odławianie? Burmistrzowi? Sama hyclujesz? Wcale nie odławiasz? 5[B]."I tak postepuje Emir, pod jej skrzydlami odbywa sie taka praktyka?" -[/B] a jaka praktyka? Proszę uściślić. 6[B]."Nigdy nie uwierze w bezinteresowna opieke przez was dla MS"[/B].- wolna wola,nam Twoja wiara nie jest do niczego potrzebna, psów nią nie nakarmimy... 7[B]." na watku opisujecie tylko o MS a nie o zwierzetach,[/B]" - nie tylko, ale i MS i zwierzęta to Korabiewice 8[B]."a jaki macie w tym interes wiecie tylko wy."[/B]- jest takie słowo: bezinteresowność....Nie wszystkie fundacje musza od razu szukać interesu w zwierzętach, naprawde... Na reszte odpowiedziałam wcześniej. To może teraz, Ado-jeje, w ramach rewanzu Ty odpowiesz na moje pytania?
×
×
  • Create New...