Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. [quote name='xxxx52']nie ma odpowiedzi na haslo"zamkniete schronisko" jak to jest naprawde ,czy znowu emirowki rzucaja slowa ,bez pokrycia?[/QUOTE] Złap się za telefon i posprawdzaj zamiast bredzic z tego leżaka. Zawsze na gotowe?
  2. [quote name='xxxx52']widac dobitnie ze nie o dobro zwierzat wam chodzi EMIROWKI ( co juz z wysylaniem psow do szwecji wam nie wychodzi),ani o ich ratowanie (co z tymi klembowskimi psami ponoc miliscie schronisko zamknac a te 30 psy wywiesc i co duze g..........NIC)nie oplaca sie gmina nie da pieniazkow?))walczycie t TYLKO o pieniadze to was tylko boli,ze wy nie mozecie tych pieniedzy do lapeczek dostac tylko organizacje prozwierzece.zazdrosc zazdrosc jest motywtem waszego dzialania ,a biedne zwierzeta to tylko parawanik zeby zaslonic ta zawisc i zazdrosc .To jest wlasnie polskie piekielko. Ktos na watku napisal ,ze w Polsce tylko organizacje Zk ale wg mnie nie tylko intryguja ,zazdroszcza wzajemnie sobie pazurami do oczu skacza , a nic nie czynia dla zwierzat .to jest swieta prawda. W jednym miesiacu byl atak -pisanina na Klermbow,hotelik Liliany,Fundacje Sfora ,TOZ .Uwzajcie bo ten pod kim dolki kopie sam w nie wpada nawet we wlasnym gniezdzie wezcie sie wreszczei do roboty a nie tylko o pieniadzach gadacie idzie na rynek pietruszke sprzedawac bo do ratowania zwierzat sie nie nadajecie poznalam na wlasnej skorze jak dawalam pieniadze organizacji prozwierzecej ,oni chcieli gotowke do lapeczki ,a nie pomoc dla zwierzat.Czy wszyscy tacy ?:tO STRASZNE pamietam historie schroniska na ktore kilka lat dali pieniadze Anglicy .przyjechali bez zaproszenia zobaczyc jak sie za ich pieniadze schronisko rozbudowalo jak sie psom polepszylo a tu zobaczyli to co widzieli wyjezdzajac tzn nic jak psy zyly w brudzie smrodzie nieleczone tak pozostalo bz.takich przykladow podobnej masci jest duzo na dzien bierzacy afera w krakowskim, Dlaczego emirowki nie walcza o psy klembowskie ,psy z Wojtyszek,krzyczki,psy z Palucha itd?[/QUOTE] [quote name='xxxx52']A tak dla zaitersowanych to czytalam oswiadczenie S. ,ciekawa lektura .widac dobitnie ze osobom prawej reki otworzyly sie oczy .dobrze ze pozno niz wcale.Wreszcie te osoby zaczely mowic i psac co nie jest na reke przywodczyni ,trzesie portkami ze org.nie bedzie istniala,jak zwykle zaslania sie pomoca dla zwierzat .No no dobre dobre[/QUOTE] No to po kolei: 1. Nie tobie dysponowac Emirem i tym, jakie działania podejmuje ta fundacja. Czy to Emirowi wpłaciłaś pieniądze na cokolwiek? Czy to Emir handluje karmą i sprzeniewierza pieniadze darczyńców? Bo jestem gotowa po raz kolejny przejrzec nasze finanse ( a prowadzimy je baaaardzo starannie) i jeszcze raz poszukac twojego nazwiska... Jesli nie, to zajmij sie rozliczaniem swoich cudownych niemieckich organizacji. Pytałam cię o HHP, jakos przemilczałaś. Dlaczego? 2. Nikt z Emira nie podjął sie likwidowania Klembowa - nie wiem skąd taka plotka, może znowu xxxx52? Wg informacji od powiatowego, schron jest zamknięty, wygaszany, a 17 podobno ostatnich psów miało się tam świetnie. Emirowi, poza pomocą tylu zwierzętom na ile było nas stac, chodziło o pokazanie wszystkim kolejnym "pomagaczom", że nie da się pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce wykorzystac dla dobra zwierząt.pOJAWIŁY SIE NA fB KOLEJNE WĄTKI ZAKŁADANE PRZEZ KOLEJNE ORGANIZACYJKI Z PROŚBA O RATUNEK DLA kLEMBOWA BO " PSY ZOSTANĄ UŚPIONE" POTEM ,ŻE "WYWIEZIONE". Gdy chcieliśmy pomóc tak zwyczajnie, jako Emir, to okazało się to niemozliwe. No więc zaczęliśmy to robic jako osoby prywatne. Za każdym razem było to samo : "Czy aby nie jest pan/pani z żadnej fundacji? Bo fundacjom nie wydajemy. Tu maja pieski świetnie. Za adopcję pieska nie mniej niż sto złotych bez pokwitowania. Za kotka też 100 zł i ani grosza mniej. Za pieska tzw adopcyjnego drobne 300 zł i to bez dyskusji "bo znajdzie się inny, któ zapłaci" Przy okazji wyszło, że psów jerst więcej niż oficjalnie, że są tam i koty, że rozmnażają malutkie suki i rasowe psy dla zysku.Osławione skrzynie nadal egzystuja z psami w środku a w kojczykach bybudowanych przez Niemców nadal stoja budy z kratami zamykanymi na skoble. To miejsce nie zniknie, bo oni nie potrafią życ inaczej, pewnie założą lewą hodowlę, jakiś szemrany hotelik. itp. Emir nie zamierza zakładac kolejnej sprawy tej wspaniałej organizacji, bo szkoda nam na to pieniedzy.Tak że nie bój się, xxxx52, nie wydamy w tym przypadku na adwokata. Jeszcze jedna sprawa p=ko nim sie nie skończyła, ta którą zakładał Janda. Ze nie wspomnę, ilu obrońców miało wówczas to miejsce. No i jakby nie było Klembów to stowarzyszenie, niech się biorą za robotę te osoby, które Klembowa wówczas broniły. 3.Cieszę się, że EMIRÓWEK jest tak dużo, xxxx52. Całe dogo to EMIRÓWKI. Cieszy się moja dusza, że tak wielki jest wpływ pani Krystyny na ludzi, że tak wielu naśladowców znajduje. ( A ciebie kto będzie naśladował, xxxx52? Stenia K ze Swarzędza, gdy już zakończy sie jej sprawa sądowa? Ewa B.? Choc w leżeniu na leżaku, żarciu ciasteczek, puszczaniu bżdzin i klepaniu w kompa nikt ci pewnie nie dorówna.
  3. [quote name='Zyga']Przyznam ,ze dziwię się bardzo,ze organizacje traca tyle czasu na podjazdówki na forach,zamiast zajac się poprawą sytuacji zwierzat w naszym kraju,Jak obserwuję wiele osob siedzi po 24 godziny na facebookach,zeby tylko w kazdej chwili odszczekać.Jest to bardzo smetne,bo obserwuję wrecz pogorszenie sytuacji chocby psow w naszym kraju.Ani nie jest lepiej schroniskach,ani na wsiach. Ciekaw jestem,czy chociaż podwyzszył się stopień edukacji personelu kierowniczego w organizacjach,bo jak dotąd to raczej był po prostu fatalny.Nie chcę wymieniac,a powinienem wykształcenie osob prowadzacych orgaanizacje czy scroniska, Czemu jest to u nas tajemnica?Czy juz nie mamy prawa wiedzieć kto rzadzi zyciem i smiercią psow w Polsce?Słyszalem zasób słow jakimi operują pani S.,R. i tym podobne.Nie wierze ,żeby one tyle dobra zrobiły.Ich zjada nienawisc.Nawet trudno domyslić się o co im chodzi,gdyż wulgaryzmy uzywane przez nie budza po prostu mdłosci.Nie rozumiem tez ,tzn zaczynam rozumieć czemu tak bardzo odstraszają ine osoby odpomocy psom czy zwierzętom.Będac w wieku dosc sędziwym powinny wdrazac młodych ludzi do pomocy i wsplpracy a one ucża ale nienawisci,Bardzo ciekaw jestem jakie wykształcenie posiadaja te osoby,ze tak bardzo usiłowują kierowac innymi .Czy dostanę odpowiedz na to pytanie,czy bede straszony przez nie czy ich koleżanki,[/QUOTE] No cóż, język pani S. jest soczysty, barwny, świadczący o jej duzym wyrobieniu literackim. Wystarczy spytac prof. Miodka, który nawet klasycznym wulgaryzmom przypisuje wazna rolę w mowie i w pismie. Zreszta tzw. poprawnośc językowa nie przeklada sie w zaden sposób na dobrze pojętą miłośc do zwierzat. Mało było przypadków, ż za pieknymi słowami kryło sie okrucieństwo i nie tylko? Prosze popatrzec na pierwszy post tego wątku , taki kulturalny, grzeczny... Albo poczytac strone Wojtyszek... A teraz druga częśc czyli "stopień edukacji personelu kierowniczego w organizacjach".Skoro organizację może założyc sobie każdy to i stopień jego przygotowania do pełnionych funkcji nie ma żadnego znaczenia. Jesli komus na tym zależy to kształci sie , zdobywa wiedze tak teoretyczna jak i praktyczną - Ale jeśli nie zechce to kto go do tego przymusi ? Tak sie dziwnie składa, że w Polsce każdy "zna" sie na psach: bo dziadek miał psa, sąsiad ma psa, kolezanka, itp...W internecie pełno prawdziwych behawiorystów i "behawiorystów", szkół tresury i "szkół tresury" oraz wszelakich zoopsychologów.Jak zwykły człowiek może odróżnic jednych od drugich? WSzczegółów wyksztacenia pani R. akurat nie znam ale wiem, że pani S. odebrała bardzo staranne wykształcenie filologiczne, od dwudziestu lat stale i na codzień pogłębia swoją wiedzę dot. psów i ich zachowań i pisze bardzo piekne, pełne empatii Wiersze o zwierzetach i ich cierpieniu. A w swoich wypowiedziach tepi tylko iwyłącznie działania szkodzące zwierzętom będące często skutkiem głupoty, niewiedzy lub braku wyobrazni "pomagacza" Bo chciec pomóc a zrobic to dobrze to sa dwie różne sprawy. A to jeden z wierszy pani S: "Boże Ojcze, prosimy Cię: od kopnięć od ciosów łopatą od razów kijami ... od przekleństw i pomstowań wybaw nas Panie... od głodu i zimna od wiatru i śniegu od skwaru i pragnienia wybaw nas Panie... od drutu kolczastego od łańcucha na szyi wybaw nas Panie... od okrucieństwa dzieci wybaw nas Panie... za nasze wykłute oczy za wybite zęby, połamane żebra i nogi rozpłatane brzuchy wybacz im Panie... Matko Boża, Opiekunko każdego bezdomnego stworzenia wstaw się za nami... za podpalone za uduszone za powieszone za zagłodzone za skatowane spływające krwią strzępy, co były zwierzęciem za zamęczone dla nauki, za wszystkie ofiary ludzkiego bestialstwa módl się o Pani... za skomlące z trwogi za jęczące z bólu za pragnące miłości za umierające w męce módl się o Pani... Opiekunów, co dom dzielić beda z nami i chleb i posłanie i dzień swój każdy, po nasze skonanie racz dać nam Panie... ugaś pragnienie, ucisz cierpienie i miej nas w Swojej opiece W godzinie śmierci człowieka.... wybacz mu Panie" K. S.
  4. [quote name='Ada-jeje']I zapewniam Cie ze zadna organizacja tego nie zmieni, nawet ta ktora kierue sie empatia. Tylko zjednoczenie sie wszystkich org. przeciwko systemowi jaki jest w Polsce moze dopiero cos zmienic, ale do tego bardzo dluga droga. Rowniez jesli zostanie wpowadzona kontrola nad org. Kazdy menel moze zalozyc org. pro zwierzeca, spisac sobie piekny statut a tylko on jeden wie ze zaklada org. dla zysku. Osmiele sie uzyc stwierdzenia, ze wieksza polowa org. powstala w tym celu.[/QUOTE] Podpisuję sie pod tym calą sobą. Dopóki w Polsce każdy bedzie mógł sobie założyc organizacje, dopóty nic sie nie zmieni.
  5. [quote name='xxxx52']no dobrze ze sa cos takiego jak sprawozdania ,najwazniejsze zeby trafialy jezeli sa dowody na zwierzece cele . Niech przychodow kazda organizacja ma duzo i jeszcze wiecej to wtedy i zwierrzeta o ile te przychody ida na zwierzece cele jet okey.Natomiast od prwidlowosc spozytkowania sa urzedy skarbowe nie my .Komu zazdroscic przeciez to pieniadze na zwierzeta ,a nie na nasze prywatne cele wiec w czym problem?Co ma pokazac ten wykaz dochodow?To dobrze ze i malutkie umieja sie starac o pieniadze ,a duze sa niedolezne dlatego zazdroszcza,czy jak to rozumiec?Ach znam wykazy jednej org ze tak sa zanizone a powinny byc 0 5000000zl zwiekszone ,te pieniazki trafily do osoby prywatnej nie na zwierzetaAch polskie piekielko na co ida klembowskie pieniadze ,czy tam wogole jest wykaz skoro to jest nielegalne schronisko[/QUOTE] Przestałabyś w końcu bredzic. To twoje HHP praktycznie niczym sie od Klembowa w swoich działaniach nie różni. Przyjadą, wygarną co bardziej adopcyjne pieski, rzucą trochę przeterminowanej, zbieranej po supermarketach karmy, popłacza nad biednymi pieskami i pojadą do siebie robic "biznesy" na tychże biednych pieskach. I nie opowiadaj bzdur, że polskie psy zaczipowane tutaj dla potrzeb przekraczania granicy sa w Niemczech gdziekolwiek rejestrowane, bo nie są. Niemieckie przepisy dotyczą niemieckich psów w niemieckich schronach a nie tych przywiezionych z Polski, Rumunii, UIkrainy itp itd.[B] Losów tych zwierząt nikt w Niemczech nie monitoruje, bo samo HHP nie wie, gdzie je wydaje.Oni sa tylko POŚREDNIKAMI - wożą ten "towar" jak inni pomidory czy jabłka.[/B] To samo dotyczy ich tzw. rozliczeń. Owszem, może i wykazują ile kto im wpłacił ale [B]żadne niemieckie przepisy nie zmuszaja ich do rozliczeń. Nie muszą nikomu podawac ile i na co wydatkowali, ile uzyskali pioeniędzy ze sprzedazy wwiezionych psów ani na co te pieniadze przeznaczyli.[/B] Handel żywym towarem jest bardzo opłacalny, prawda? Ale ty przecież to wszystko wiesz.Chodzisz tylko po polskich portalach i smrodzisz. Wszak musisz dbac o żródła swoich dochodów, prawda? A tak na marginesie: Może wiesz, czy HHP ma choc jeden schron w Niemczech a jesli tak, to gdzie? Jakimi samochodami jeżdżą przywatnie szefowie tej cudownej organizacji i gdzie spędzają wakacje? Czy aby nie pokrywaja tych wydatków z pieniędzy fundacyjnych? Ile placa tobie za DT a ile Turkom?J Jak jest w Niemczech z wolno żyjącymi kotami? (jesli takie tam jeszcze się uchowały) I czy nie jest tak,,że lubisz starsze, malutkie pieski, bo z nimi jest najmniejszy kłopot? Sa zwykle adopcyjne, krótko żyją, mało jedzą... W razie potrzeby łatwo takiego u was uspic i poszukac nastepnego, prawda? Bo żaden statystyczny Niemiec nie wyda setek swoich euro na leczenie chorego, starego psa. Humanitarnie go uspi zgodnie z sugestia swojego weta. To samo zreszta zrobi z psem szczekającym w niedozwolonych u was godzinach albo sprawiającym inne kłopoty. Przeżyja tylko te zdrowe, łagodne i ułożone . Nit sie tam nie martwi, że pies schronowy to pies po przejściach... Tymczasowe kojce wystawione w Klembowie przez HHPwidziałam. Każdy szerokości moich 7 kroków,długości jeszcze krótszej, ze zwykłej siatko ogrodzeniowej, bez zadaszeń. Za to w każdym kojcu stoi stara klembowska buda z nadal zainstalowaną przy wejściu kratą umożliwiająca zamknięcie tam psa.W jednym z tych kojców mieszkaja dwa prywatne wilczury pana F.
  6. Ada-jeje, wybacz nie jestem w stanie wkleic prawidlowego linku. Ze strony głównej forum, do którego link podałam trzeba wejśc w dziale Prawo-afery- w rozdział "organizacje w dzialaniu" i tam poszukac bezposrednego linku do Sfory. Jesli po niedzieli cos sie poprawi to postaram sie link wkleic. xxxx52 - oczywiście że nie analizujesz moich "wypocin ", bo analizowac trzeba umiec. Twoje umiejetności widac wypociły sie na tym leżaczku o którym wspomniałas. Cała reszta to prymitywne pomówienia - zupełnie jak bym czytała wypowiedzi W.Gotlieba.... Zacznij może liczyć swoje pieniązki a nie emirowe, bo sie okaże że za pare lat i na leżaczek nie będziesz miała i na ciasteczka, gdy HHP nie będzie mogla juz żadnych pieskow dawac ci na płatny DT. Papa, Romo.
  7. Fakt nikt nie jest doskonały ale akurat Emirowi trudno jest zarzucić stronniczość (także przy sprawie MS bo rozumiem że o niej piszesz). Denerwuje mnie jednak to. że o Emirze najwięcej mają do powiedzenia ci.którzy nigdy w nim nie byli.nic o nim de facto nie wiedzą. Nie pofatygowali się by przeczytac choćby statut fundacji.że o ustawie o fundacjach itp nie wspomnę. A potem dowiaduję się że ponoć Emir nie może przyjmować psów.że sprawy w sadach toczą się za pieniądze przeznaczone dla zwierząt że jakieś zwierzęta zniknęły że brud bieda i wyłudzanie. A ja tam od dawna bywam.systemetycznie i często. Znam wszystkie psy- powtarzam - wszystkie i rachunki zawsze mi się zgadzały. Gdyby było inaczej.gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości to bym z fundacji Emir po prostu odeszła. Owszem jest skromnie.przydałyby się jakieś remonty itp ale psy mają wszystko co potrzebne. Są socjalizowane.porządnie karmione.leczone w razie potrzeby. Mają budy.posłania i miski. Oraz wodę zmieniana 2x dziennie a nie tylko dolewaną. I człowieka w każdej chwili . Trzeba mieć ogromne pokłady złej woli lub być kompletnym ignorantem by zarzucić K.S. jakąkolwiek działalność na szkodę zwierząt
  8. Tu podam link do naszej strony, gdzie jasno i wyraznie opisane sa wyroki dot. K. S. Każdy może się z nimi zapoznac i wyrobic własne zdanie. Moje jest takie: Mało kogo stac na to, by poświecic sie na tyle , żeby zaryzykowac ukaranie przez sad w imie dobra zwierzat. Do tego potrzebna jest odwaga, a mało kto ja najwyrazniej posiada. Lepiej jest obrazic sie na Emira, popisac o "Atakach" itp niz zastanowic sie na spokojnie, czy aby Emir nie ma jednak racji.Atakowanie innych organizacji? Jasne. Krzyczki tez były fundacją, Mrunio jest fundacja, Wojtyszki założyły swoja. Wszystki sa fajne? [url]http://fundacja-emir.pl/schronisko/ARCHIWUM/NEWS/2012/oswiadczenieEMIR04082012.htm[/url] I drugi link, dot. "Sfory": [url]http://fundacja-emir.pl/schronisko/forumEmir.htm[/url] Piszą,że mamy "nielegalne schronisko" - co to znaczy wg np xxxx52? psy też sa nielegalne? Jest to sprawa administracyjna a działalnosc statutowa fundacji to mi in opieka nad bezdomnymi zwierzętami; wiele org. tym sie zajmuje NIE MAJĄC SCHRONISK? To jest zarzut czy chodzi,żeby dołożyc EMIROWI, bo jest niewygodny dla wielu? Sprawa dot. odebrania nam po 10 latach numeru wet jest w sądzie i czekamy jaki wyrok zapadnie. PIW nie jest bogiem a jego decyzje nie sa ostateczne; warunek 150 m - nie dotrzymuje go wiele schronisk. Ten sam wet, który odebrał nr Emirowi nadał go ciepła raczka SFORZE, gdzie odleglośc od siedzib jest znacznie mniejsza niz 150 metrów, że o reszcie nie wspomne. Acha, i ostatni wyrok o nielegalnosci jest NIEPRAWDZIWY - sąd okregowy odrzucił wszystkie stawiane eMIROWI zarzuty i uznał fundację za niewinną. Przepraszam za braki w interpunkcji ale tu, gdzie teraz jestem, raczej trudno o komputer.
  9. A teraz co do innych zarzutów - Emir publikujac pewne informacje dot działań niektórych organizacji kieruje sie uzyskana wiedza i czyni to w dobrze pojetym interesie zwierzat. Przykładem niech bedzie Sfora: Oświadczenie Oświadczam, że byłam wolontariuszką przytuliska w Siestrzeni (koło Nadarzyna) należącego do Fundacji Na Rzecz Opieki Nad Bezdomnymi Zwierzętami Sfora, przez 8 lat. Głównym moim zajęciem była adopcja przebywających tam psów (sporadycznie kotów), a także pielęgnacja zwierząt i ich socjalizacja. W chwili rozpoczęcia tej współpracy zastrzegłam, że zajmuję się tylko i wyłącznie szukaniem domów dla psów wysterylizowanych i wykastrowanych. Na powyższe otrzymałam zgodę od zarządu oraz kontakty do współpracujących z Fundacją lecznic wykonujących te zabiegi. Większość lecznic znajdowała się w Warszawie do której musiałam psa zawieźć a później odwieźć do Siestrzeni, natomiast w ciągu ostatnich dwóch lat zabiegi wykonywała lecznica w Grodzisku Maz.– na żądanie udostępnię dane lekarzy). Mimo licznych nieprawidłowości jakie tam widziałam wciąż wierzyłam w dobre intencje zarządu Fundacji do czasu (połowa sierpnia br., było wtedy ok. 60 psów) kiedy zostałam okrzyknięta złodziejką i oszustką z zakazem wstępu na teren przytuliska. Przyczyną tych oskarżeń było zlecenie wysterylizowania 2-ch suk i wykastrowanie 8 samców siestrzeńskich (w wieku ok. od 5 do 10 lat) oraz zabranie ich z przytuliska (pełna dokumentacja medyczna znajduje się w lecznicy). Moja troska o te najsłabsze psy powodowana była zbliżającą się zimą i stale pogarszającymi się warunkami bytowania zwierząt. W środę, 5 grudnia br. dowiedziałam się, że pani Elżbieta S. (viceprezes Fundacji) kontaktuje się z różnymi organizacjami prozwierzęcymi, prosząc o przyjęcie kilku psów z Siestrzeni w ciężkim stanie zagłodzenia. W dniu 2 grudnia zwizytowała przytulisko i zastała w nim padłe zwierzęta, wychudzone psy i psy z połamanymi łapami. Winą obarczyła opiekuna, który rzekomo sprzedawał mięso (ten argument słyszałam wielokrotnie, zawsze kiedy pojawiały się moje zastrzeżenia co do wyglądu psów). Szukając informacji na temat zaistniałej tragedii, weszłam w posiadanie maila którego treść cytuję, bez stosownych poprawek, w całości poniżej: > > Dziś z rana razem z panem Stefanem tam pojechaliśmy. Psy są bardzo > > wygłodzone, a na dodatek zapanowala jakaś zaraza. Typ, który opiekował > > się schroniskiem zamiast karmić psy podobno sprzedawał mięso. Zanim > > przyjechaliśmy został wy****** na zbity ryj,a schroniskiem zajęli się > > Paulos i jakiś chłopak (nowy opiekun chyba). Nakarmili psy i docieplili > > budy. Po drodze kupiliśmy wapno do odkażania boksów. Ja musiałem wracać > > do pracy i się zawinąłem. Pan Stefan i chłopaki tam zostali, także > > będzie dobrze. Potrzebna będzie pomoc przy przetawianiu bud najlepiej w > > ten weekend. A psy są tam megafajne. Informacja pochodzi od pana Grzegorza Korentza. W przytulisku był stały deficyt jedzenia (szczególnie podczas corocznych wyjazdów zagranicznych pana Wiesława G. - prezesa Fundacji). Psy karmione były odpadami z supermarketów (jedzenie III kategorii niezdatne do spożycia przez ludzi). W pełni zbilansowany pokaram w postaci suchej karmy, przywoziłam sama. Moje uwagi dotyczące zbyt małej ilości pożywienia dla tylu psów, zgłaszane do zarządu Fundacji praktycznie po każdej wizycie, były ignorowane. Psami w przytulisku na ogół zajmował się jeden opiekun ze stosunkowo słabą kontrolą jego działania . W większości kojców budy są mocno zniszczone i z dziurami, jest to ważne nie tyle ze względów estetycznych co wręcz niebezpieczne przy silnych wiatrach i mrozach zimą, do tego braki słomy i brak ruchu (psy nie mają wybiegów) powodowały, że zwierzęta zwłaszcza z krótkim włosem marzły lub wręcz zamarzały (przypadek psa o imieniu Neron w typie amstaffa, którego znalazłam zamarzniętego w budzie). Podobnie się miała sytuacja latem gdy psy w kilku kojcach bez osłon przeciwsłonecznych prażyły się w pełnym słońcu (jedynym moim działaniem było wtedy polewanie kojców wodą aby choć w ten sposób obniżyć temperaturę dokoła). Zagęszczenie w kojcach tzn. zbyt mała liczba bud do liczby psów, powodowało, że część psów nie miała możliwości schronienia się przed zimnem czy upałem (na przykład kojec z 6 psami wielkości owczarków niemieckich z malutką i drugą większą budą lub kojec z 7 psami i jedną budą – na żądanie dokumentacja zdjęciowa). Kojce robią wrażenie prowizorycznych, słabo zabezpieczonych zarówno w górnej jak i w dolnej części, co powodowało przedostawanie się zwierząt do innych kojców i aktów pogryzień lub wręcz zgryzień (przypadek śmierci dwóch szczeniaków czy jamniczka). Wstrząsającym było zdarzenie przypięcia psa smyczą w kojcu, jako formy zabezpieczenia przed wydostaniem się, w efekcie czego pies się powiesił – na żądanie zdjęcie psa przypiętego smyczą w kojcu). W przytulisku zdarzały się także przypadki zaciążenia suk i rodzenia szczeniąt a także tajemnicze zniknięcia psów a moje pytania o ich losy pozostawały bez odpowiedzi (na żądanie zdjęcia psów „widmo”). Fatalne warunki sanitarne, powodowały częste biegunki. Ograniczony dostęp do środków odrobaczających i do zwalczania pasożytów zewnętrznych jak pchły czy kleszcze, powodował istną plagę. U części psów (przebadanych przez nowych właścicieli) stwierdzono także tasiemce, lamblię i włosogłówkę. Brak stałego nadzoru weterynaryjnego skutkował niemożnością szybkiej interwencji w ciężkich przypadkach (choroby, pogryzienia, okaleczenia w skutek wydostania się z kojca), Również w przypadku zgłaszania przez mnie niepokojących objawów, zarząd Fundacji nie reagował (przypadek martwej suczki prawdopodobnie chorej na raka gałki ocznej, suczki z guzami na listwach mlecznych zoperowanej na koszt własny koleżanki, suczki rottweilera zabranej przez Fundację Rottka z wpadniętą macicą, suczki z guzem na grzebiecie w okolicy ogona zabranej przez wolontariuszkę ze schroniska w Milanówku itp.) Warunki bytowania zwierząt ulegały sukcesywnej degradacji, moja pomoc w stosunku do psów przebywających w przytulisku od dłuższego czasu była już niewystarczająca a stan ten pogłębiał jeszcze fakt, że do przytuliska wciąż napływały nowe zwierzęta. Dodam, że oświadczenie opatrzone jest imieniem, nazwiskiem, data itp.
  10. [quote name='xxxx52'](..) A EMIR no coz ,to organizacja ,to naprawde organizacja? ps pamietam ,ze od nich kilka lat temu dostalam e-mail z prosba o pieniadze na jakis spalony dom(tam bylo zdjecie domu czesciowo spalonego) wlasnoscia byl czyis syn emirowki,tak wiec widze ,ze nie zawsze i psy ratuja To wtedy byl dobry zwiastun ze nie tylko psom beda pomagac ale i ludziom,ale stalo sie inaczej.(...) [/QUOTE] Na poczatek odpowiem na to. Nigdy fundacja Emir ani prywatnie K.S. nie wysyłała do nikogo żadnych maili z prosba o pomoc po spaleniu domu. Może wejdż w swoje archiwa i sprawdz zanim coś zaczniesz znowu wypisywac.Dorosły człowiek powinien umiec wziac odpowiedzialnosc za swoje słowa i to nie te czasy, że granica może kogos od odpowiedzialności uchronic.Bo ja pamietam i nasza wymiane korespondencji,( z czasów gdy jeszcze w Emirze nie byłam) w której bardzo sobie chwaliłas kontakty z Emirem.Potem ci sie zmieniło, gdy okazało sie ze bliżej ci do pana G.B. z Trzcianki i W.Jerzyk.Rozumiem, że w Niemczech mozesz nadal czuc sie obywatelem drugiej kategorii i potrzebujesz jakos sie dowartościowac na polskich portalach społeczonościowych ale to naprawde jest tylko twoj problem. Chodzisz powatkach i szkodzisz. Gdzie wieksze szambo tam wieksza pewnosc,ze wypłyniesz. Zupełnie jak g...
  11. [quote name='Dżdżowniś']Dla sądu moze sobie być dla opini publicznej jest to czystopostaciowa hipokryzja. Podawanie czyjegoś imienia i nazwiska na forum publicznym jest karalne. Adwokatka diaba się znalazła i straszy. Mnie to rybka może ty się gdzieś wyprowadz najlepiej z całatą ekipą od tego brudu który z sobą wnosicie. Oczyścisz atmosfere i EOT jak będziesz mnie nękać swoim katolickim faszyzmem to poproszę żeby do ciebie zadzwonił mój ojciec. Możesz się zdziwić. Mam nadzieję że nie będę musiała ci przypominać co znaczy EOT [SIZE=3][COLOR=#800080][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Yeeee....Jestem pod wrażeniem... sleepingbyday :"gagata, to jak z tymi sądami? jak wyrok po naszej myśli, to są ok, a jak nie po naszej, to się nie znają, olewają ustawę itd? " A gdzie ja cos takiego napisałam ? Wyrok to wyrok - każdy. A prywatny osąd prywatnym osądem. Mogę sie tylko cieszyc,że na tyle lat działania fundacji Emir ludzie nie znający zupełnie kulisów zajścia w Milanowku maja do zarzucenia wyłącznie tą sprawę. Przypuszczam, że gdybyś była na miejscu tamtych wydarzeń,mogła bys sobie wyrobic inny, wlasny poglad na całośc...Rozumiem tez,ze np uspienie Paco z powodu jego agresywności prze PdZ Wlkp. etc.etc..nie jest juz wysoce moralnie naganne, bo to nie Emir uspił? [I]Jednak celowe powielanie w nieskonczonośc gazetowego artykułu bez podania informacji o uniewinnieniu może podlegac karze - sprawdziłam..[/I].
  12. [quote name='Dżdżowniś']Gdybyś mnie znała to byś wiedziała że nikt tak nie kocha psich staruszków jak ja. W moim domu zawsze był jeden dziadzio czy babunia ze schroniska. ZAWSZE ! Teraz jest bombat który moze do najstarszych nie nalezy ale 8lat już ma i kilka chorób z którymi sukcesywnie walcze. Natomiast nie jestem osobą która zabiera umierajacego starego i ciężko chorego psa i chce mu na siłę przywrócić życie, Bo takie działanie uważam za czystopostaciowe maltretowanie zwierzęcia. Byłam na fejsie i już w szoku nie jestem. Nagonka na p. Lilianę kobietę która nie boi się swoich stwierdzeń osiągneła apogeum. Kama tu kłamie, bo niektore dogomaniaczki nie mają konta na fejsie. Emir szaleje i wciska że nie dał konta do wpłat na wydarzeniu na którym konto wołem stoi.Przy tym nasyła na p. Lilianę swoją armię z piekła rodem. Jak ktoś zadaje się z osobami które coś takiego piszą to raczej same fajne nie są [COLOR=#3b5998][URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=480439792009424&set=a.480439775342759.1073741826.302735156446556&type=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s480x480/485948_480439792009424_1628058216_n.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=#3b5998][U][URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=480458735340863&set=a.302823756437696.80258.302735156446556&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/s480x480/215428_480458735340863_1379811632_n.jpg[/IMG][/URL] [/U][/COLOR][SIZE=3][SIZE=2]Przypominam że p. Sroczyńska bez skrupuł uśpiła dwa psiaki które uciekły z posesji w dniu albo dzień po ich odłowieniu. Jeden był młodziutki. Fakt uśmiercenia zwierząt tłumaczyła straszną agresją. Tylko po czym to stwierdziła skoro psy były tylko kilka godzin pod jej opieką i nie oglądal ich żaden behawior ? A nawet gdyby ogladał i coś stwierdził to psy powinny być 2tyg na kwarantannie czekając na właściciela. Pan pojawił się dzień po odebraniu zwierzętom życia. A teraz takie wpisy. SZOK? A moze mi ktoś" naprawdę mądry "odpowie na pytanie. Oczywiście jak chce(: /Czym różni się stan psa/ jak to świadczy o jego nastawieniu do nas, kiedy jest jedno ugyzienie psa przy ataku, od ataku z kilkoma ugryzieniami ? [/SIZE][SIZE=2]Nie piszemy tu o psie prowokowanym do agresywnych zachowań.[/SIZE] [/SIZE][/QUOTE] Sprawa psów z Milanowka może byc"syfna"wyłącznie dla tych, ktorzy nie znaja jej kulisow.Dla sądu była jednoznaczna.I jesli ktoś ta sprawe znowu wyciaga,to niech pamieta, że jak na 10 lat działania i blisko 2000 uratowanych psow Fundacja Emir ma wyjątkowo czysta kartotekę,szczególnie jesli porówna sie te dane z danymi ( lub ich brakiem)innych fundacji czy stowarzyszeń Pani Krystyna Sroczyńska jako osoba prywatna może wyrażac takie poglady, jakie uważa za stosowne. To,że niejaka Marcelina Zyta jest na Fb od 23.02.2013 jeszcze nie oznacza, by Dzdżownis na dogomanii wypisywała głupoty,przynajmniej w sprawie Emira,który nigdzie nie szaleje a w sprawie Fanty i jest biernym obserwatorem rozwoju wypadków.Zreszta posty cytowane tutaj zastały zabezpieczone przez Liliane kawał czasu temu i nijak sie maja do obecnej sytuacji spanielki.Dotyczyły zreszta sposobów"opieki"nad Fantą a nie LM jako takiej.Jesli ktos uważa, że zawijanie starego psa w powijaki w wybitnie niefizjologicznej dla psa pozycji i wynoszenie go w ten sposób "na spacer" jest przejawem super opieki to trudno.Jesli ktos mysli że poprzez zagłaskiwanie psa na smierć w dodatku z kagańcem na pysku to wspaniała terapia,to tez trudno.Niektórzy jednak nie moga znieśc krzywdy zwierzęcia i daja temu wyraz, który choc nie zawsze bywa polityczny za to jest zawsze prawdziwy. I do takich osób nalezy pani Sroczynska. A LM upubliczniając swoje zdjęcia i filmiki z cudownych sesji terapeutycznych winna liczyc sie z komentarzami nie tylko przychylnymi. Fundacja Emir nie zbiera i nie zbierała żadnych pieniedzy dla Fanty.Owszem,była przez moment propozycja stworzenia konta alternatywnego na wydatki,ktorych Fundacja Kastor nie mogła by rozliczyć ale to była tylko propozycja. Przypuszczam, że Budrysek jest w stanie to potwierdzić. Tak więc jedyną osobą rozpoczynającą jakiekolwiek "nagonki" na stronie LM jest niejaka Marcelina Zyta,ktora - jak tak dalej pójdzie - bedzie musiala załozyc miasto,by utrzymac sie w nim bezkonfliktowo jako "wolontariusz miejski"...No i fajnie, że Emir ma "armię"...to znaczy, że jednak jest skuteczny , że ludzie to widzą i do"armii" ochoczo dołączają.
  13. Czyli wszystko jest pieknie....A ta historia zdarzyła sie na Marsie: "...Był sobie stary pies i od lat mieszkal w przyczepie; nie był agresywny, nie wadził nikomu; ot zwyczajny psi emeryt. Kierowniczka Rybkowska przeniosła psa do boksu; tych luksusów pies nie przeżył. Ostatnie zdjęcie to martwy staruszek- zakończył życie w błocie i gównach!! " [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-XjCJpzM0fBE/URSWfG7QpNI/AAAAAAAAGFM/u1q9n1DMDMI/s646/Scan_Pic0030.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-maS7zPkrahM/URSWfDXsw3I/AAAAAAAAGFI/PaGLJ2OpQ7Q/s646/Scan_Pic0031.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-TXUh4Q0Qk-s/URSYpnqXH9I/AAAAAAAAGGI/b6KaVUU2NGE/s646/2013-02-07[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6gQ-DEhxVzM/URSSUKJp6BI/AAAAAAAAGGs/KhKXEbpVQvM/s646/2013-02-07[/IMG]
  14. Przepraszam/czy/ktos/wie/co/się/obecnie/dzieje/z/tymi/psami/i/z/tym/miejscem? Czy/ta/kobieta/nadal/zbiera/psy? Czy/korzysta/z/pomocy/jakiejś/fundacji? Czy/gmina/zainteresowała/się/tą/sprawą? Przepraszam/spacja/się/zacięła...
  15. [quote name='xxxx52']Juz zagubilam sie w tym gaszczu niezgody,ze nie wiem juz kto gdzie do jakiej organizacji nalezy.zupelna anarchia panuje na tym watku.Moze drogie panie zajmijcie sie psami swoich organizacji i posprzatajcie brudy na swoim podworku. Co do pomocy to gagata daje Tobie pierwszenstwo z ta pomoca ,pokaz jak ty to pomoc umiesz sprawnie zorganizowac i dac.Nauczyliscie sie wyreczania,a na dogomani to zrzedzenia ,a juz zagranicznyczne org.to z blotem zmieszaliscie dokladnie!j Jak potem mozna prosic o pomoc tych co siedza po glowy w blocie? Co do pomocy to wystraczajaco pomagalam(i sie zawiodlam)teraz sie wycwanilam i kasy juz nie daje bo po latach okazalo sie ze tam gdzie dawalam doszlo do duzych naduzyc.b Byla zlosc jak poszlam i kupilam ,byla zlosc jak nie dalam gotowki do reki,byly wypominania ,ze dlaczego jest pomoc dla zwierzat ,a nie dla ludzi(buty ,zaplata dla pracownikow) Bylo ciagle narzekania,biadolenia ,ukazywanie swoich zaslug,ale zeby o psy walczyc to nikt nie myslal.Stad po 20 latach sie z tak duza pomoca wycofalam ,i nie namawiam do dawania pomocy ,bo nie ma komu dac.Nie mam zaufaniana.Na horyzoncie to widze jedna organizacje ,ale musza sie przyjzec ile swojego wkladu daja w pomoc zwierztom.Bo nie moze byc pomoc jednostronna.Zeby funkcjonowalo, obie partie musza sie zgadzac i wspolpracowac,a nie tylko jedna daje ,a druga wymaga narzeka i nic nie czyni.to dla mnie jest finito. Pozdrawiam was,zycze wspolpracy ,a co najwazniejsze juz nie bede zasmiecala, gdyz ten watek jest przeznaczony dla tych najwaznejszych istot tego watku tzn psow,kotow ,a nie walki konkurencyjnej miedzy organizacjami co chca sie poprzez reklame -pokazywanie swoich zaslug ,dowartosciowac. Co one robia na nie swoich watkach ,nie na swoich podworkach to nie wiem?[B]mysle ,ze chca tj w Klembowie wszystkie psy podebrac z Korabowic, do adopcji.Poniewaz w klembowie stwierdzili ,ze to nie ta polka zmyli sie do Korabowic i probuja walczyc z Viva.Walczyc musza ,bo gdzies ta energie musza spozytkowac,bo na psach sie nie oplaca ,nikt zaslug nie dostrzeze,wiec jedynym ratunkiem jest klawiatura.[/B][/QUOTE] Tak, to rzeczywiście odkrywcze podsumowanie...
  16. [quote name='xxxx52']musze tylko wirtualnie bo u nas posucha w temacie pomocy zwierzetom nie ma co ratowac,ale nie wiedzialam ze poslucha dotyczaca pomocy zwierzetom jest tez wokol ciebie?Czy nalezy zaproszenie otrzymac na papierze ,zeby przekroczyc prog schroniska i zabrac pod swoj dach psa/psy np.z Korabowic?[/QUOTE] No, jesli u was taka posucha i nie ma co ratowac, to może zrób realną zbiórkę u siebie , zbierz pienądze i prześlij np do Korabiewic z przeznaczeniem na sterylizacje....To byłaby konkretna pomoc dla tych" biednych polskich łańcuchowych" psów. Bo widzisz, nieważne, czy w Korabiewicach jest Viva czy kto inny, to sterylizować trzeba, prawda? Pomożesz?
  17. [quote name='xxxx52'](...) [B]Nie wiem tylko czy w Korabowicach bedziesz z kwiatami przed brama przyjeta[/B].Nie martw sie psy do adopcji znajdziesz na kazdym kroku,tylko pokrec glowka i rusz pupke sprzed komputera.[/QUOTE] Kwiatów raczej bym się nie spodziewala...słyszałam,że drzewa zaczynaja wycinac, to gdzie tam kwiaty....Pupki nie rusze, wolę tak jak i Ty - wirtualnie...
  18. [quote name='Ada-jeje']Zamierzasz sprowadzic mnie do wlasnego poziomu, szkoda Twojego czasu.[/QUOTE]Otóż nie. Nasza strona jest wręcz kronikarskim zapisem działalności naszej fundacji, sporo wiedzy jest tez na naszym forum . Juz ci wczesniej pisalam - konkurować z tobą nie zamierzamy, szczególnie w przeklejankach. A jesli chodzi o poziomy - byłoby trudno, nie dałabys rady wejśc po tak wysokiej drabinie....
  19. [quote name='Ada-jeje']Pewnie czytac nie umiesz albo czytasz tylko to co chcesz, a moze znajde cos z tych rad wprowadzonych w zycie na stronie Guru? prosze o linka jesli cos takiego jest.[/QUOTE]Widzisz, sa fundacje działajace i są fundacje "radzące" jak dzialac. My działamy. Nie wiem o jaki zakres rad się pytasz ?
  20. [quote name='xxxx52']Plisssssssssssssssss,nie namowisz mnie do grzechu ,zebym pojechala 1500km po to tylko zebym sie zaplakala na smierc.Tego sie nie doczekasz.Ja przekraczam granice tylko w internecie.Podziwiam tych co jada do slicznej Ojczyzny i zazdroszcze,ale wspolczuje jednoczesnie i podziwiam ,ze musza patrzec na psy w budach i na lancuch,psy w kojcach no i te przepelnone schroniska itd.[/QUOTE]Ach, rozumiem, to taka wirtualna miłośc, matrix....Szkoda.
  21. [quote name='Ada-jeje']Nie jestem zarozumiala jak Ci sie wydaje, wiedzy nigdy nie jest za duzo, dobra wskazowka zawsze cenna, [B]wielka szkoda ze tak malo org. korzysta z tak cennych rad, i oprocz przeczytania nie kiwnie palcem w bucie przeciwko funkcjonariuszom panstwowym[/B]. Zdecydowanie wiecej znajdziesz na stronie Argos i Stowarzyszenia jedrzejowskiego, ale co ja Ci tam bede trajkotac, wazne ze sie chlopak natyral bo innym to sie tylko przysnilo.[/QUOTE] Tu nie chodzi o cenne rady, bo nimi piekło jest brukowane ale o wprowadzanie tych rad w zycie.[B]A tutaj, widze, same drogowskazy..[/B].
  22. [quote name='xxxx52']Dla mnie "szczescie "oznacza cos innego dlatego nie bede w ten komiczny sposob "uszczsliwiala ciebie"Natomiast sama mozesz jechac do Korabowic -[B]mamki chyba juz nie potrzebujesz[/B] i kilku psom nowych opiekunow znalesc, i psy i opiekunow uszczsliwic.[/QUOTE]Potrzebuję....bojam sie....Jedż ze mną,pliiiiissssssssssss Przy okazji pokażesz mi jak znajdować nowych opiekunów dla piesków, dobrze?
  23. [quote name='Ada-jeje']Dzieki za linka, nie jest to dla mnie nic nowego, ale raport przeczytalam z wielka uwaga. Pokazuje lamanie prawa ustawy o ochronie zwierzat przez gminy. Oczywiscie ze na naszej stronie znjadziesz to samo w dziale zwierzta i gminy, jesli Cie to interesuje. W jego raporcie brak jeszcze tematu ustawy o samorzadzie gminnym w sprawie podpisywana umow gmin z schroniskami. Widocznie ten temat jeszcze nie opracowal. Z mojej strony wielkie uznania dla autora.[/QUOTE] Chyba nie masz na myśli tego "Oświadczenia..".ze swojej strony? Bo juz się zaczęłam martwić, że chłopak niepotrzebnie się natyrał, a u Ciebie wszystko jest.... xxxx52: Bez Ciebie do "Korabowic" nie jadę, bo sie boję, ze mnie razem z psami na kasę zamienią i nie będę "szczęśliwa"....
  24. [quote name='xxxx52']a o co tobie chodzi o psy czy o kase?mysle ,ze tylko o kase!czyli" szczesliwy" pies jest ten co kosztuje,teraz rozumiem dlaczego sie psow w Polsce nie kastruje tylko sprzedaje na kazdym kroku bo wg Ciebie przez kase do szczescia ,a psy?teraz poznalam motywacje psuduchow,rozmnozycieli,bo dla szczesia psow rozmnazaja je A psy w schroniskach moga zdychac ? ,bo na nich nie ma zarobku,stad sa nieszczesliwe. To dlaczego ich nie wyrwalas Korabowicom nim org.zagraniczne pragnely je uratowac, nie przygotowalas i nie adoptowalas,oczywiscie umieszczajac zdjecia na dogomani? Konkurencja ciebie przeraza,Konkurujecie w Polsce ,ale i widze ze konkurujecie z org.zagranicznymi. No to kobieto moglas je wziasc na Dt, ,wykastrowac ,zaszczepic zaczipowac wyleczyc wyadoptowac .Zawies pod drzwi adoptujacych ,robiac wczesniej kontrole(za benzyne tez masz do zaplacenia z twojej kasy)porob zdjecia i wstaw bo beda scigac ,no i skasuj chociazby to co wlozylac bez kosztow karmy i benzyny.Twoje" szczescie" nie bedzie znalo granic No to przekrocz brame schroniska w korabowicach i stan sie" szczesliwa"[/QUOTE]Przepraszam, a mogłabys po polsku? Bo czytam Twój post i jakbym tłumacza Google czytała....
  25. [quote name='Ada-jeje']Dla dobrych obserwatorow tego watku [B]a do takich sie zaliczam[/B] wystarczy cofnac sie do strony 85 post 2112, i juz wszystko wiadomo ze Ty Twoje Guru, wellington i Topi, to jedno, szukacie tylko dziury w calym, szukacie kija ktorym mozecie walic, :mad: wasze intrygi to daremne trudy. Za wysokie progi na wasze nogi. :evil_lol: A tak na marginesie, skoro na tym watku pisze sie o wszystkim, czy bylyscie wczoraj na manifie pod sejmem poprzec sprzeciw uboju rytualnego? Organizowala go ta wstretna Viva, ktora oszukala i okradla MS. :mad:[/QUOTE] żle oceniasz innych czytających..A i z czytaniem u ciebie jakos nie bardzo..Zresztą czego jak czego ale obiektywizmu zarzucic ci nie mozna... Nie, na marszu nie byłam, bo wątpię w skuteczność takich działan. W tym czasie studiowałam raport, który zrobił młody chłopak, który nie ma ani fundacji ani guru ; [URL]http://www.sendspace.pl/file/6bcfa9620ff29ef0fbd573a/raport-realizacjazadan[/URL] Możesz się z nim równać? Bo cos wspominałas tutaj o gminach i takich tam....
×
×
  • Create New...