-
Posts
7813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gagata
-
Tia.. Poker i Diara... niepowtarzalny duet...
-
Hi, Maksio bez futra... Neris, to fajny pomysł, zastanów się ;-P. A i kleszczy bedzie łatwiej szukać
-
[url]http://praca.gazetapraca.pl/200,4001,,1259106,,Pracownik+schroniska+dla+zwierz%C3%84%C2%85t.html?utm_source=jooble&utm_medium=AuropromoZew&utm_content=oferty&utm_campaign=a_jooble[/url] [URL="http://praca.gazetapraca.pl/0,4003,,1259106,,Pracownik+schroniska+dla+zwierz%C4%85t.html"]Wyślij znajomemu[/URL] [URL="http://praca.gazetapraca.pl/201,4001,,1259106,R.html"] Drukuj[/URL] [h=1][URL="http://praca.gazetapraca.pl/0,4050,,,1,,,,,,,,,,,,pracownik+schroniska+dla+zwierz%C4%85t.html"]Pracownik schroniska dla zwierząt[/URL][/h] [IMG]http://bi.gazetapraca.pl/imgadv/pl/btn_briefcase_save.gif[/IMG] [LIST] [*] Firma: [B] [URL="http://praca.gazetapraca.pl/0,4050,,,,,,,,,,klient+serwisu+gazetapraca.pl.html"] klient serwisu gazetapraca.pl [/URL] [/B] [*] Lokalizacja: PL, maz. KLEMBÓW [*] Data dodania: 2012-04-24 (9 dni ) [/LIST] [LIST] [*] Podobne ofery: [URL="http://praca.gazetapraca.pl/0,4050,,,1,,,,Klemb%C3%B3w,,,,,,,,pracownik+schroniska+dla+zwierz%C4%85t.html"] Pracownik schroniska dla zwierząt KLEMBÓW[/URL] [/LIST] Poszukiwani pracownicy do pracy przy bezdomnych psach i [B]b. pilnie tresera i pozoranta. Zapewniamy nocleg i wyżywienie Klembów[/B] . Tel: 504 649 287; 507 292 311 Praca w województwie mazowieckim Wytłuszczenie moje
-
A to dla tych, którzy - byc może - uważaja, że wykazujemy nadmierną ciekawość interesujac sie losami odebranych zwierząt: Art.38 uoz: 1. Sąd przekazuje zawiadomienie o wydanym prawomocnym orzeczeniu o przepadku zwierzęcia organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, biorącej udział w postępowaniu lub innej organizacji o takim samym statutowym celu działania. 2. Organizacja społeczna, o której mowa w ust. 1, po otrzymaniu zawiadomienia jest obowiązana powiadomić niezwłocznie powiatowego lekarza weterynarii o wejściu w posiadanie zwierzęcia. 3. Po otrzymaniu powiadomienia, o którym mowa w ust. 2, powiatowy lekarz weterynarii niezwłocznie przeprowadza badanie zwierzęcia. 4. Organizacja społeczna, o której mowa w ust. 2, przekazuje zwierzę nieodpłatnie: 1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub 2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub 3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych. 5. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 4, następuje za zgodą podmiotu, któremu zwierzę ma być przekazane. 6. W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 5, lub wystąpienia innych okoliczności uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom, o których mowa w ust. 4, zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę. 7. Z przekazania zwierzęcia sporządza się protokół, który zawiera: 1) datę przekazania zwierzęcia; 2) nazwę, siedzibę i adres organizacji społecznej przekazującej zwierzę; 3) nazwę i siedzibę osoby prawnej lub innej jednostki organizacyjnej albo imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i adres osoby fizycznej, której zwierzę jest przekazywane; 4) określenie gatunku, wieku i płci zwierzęcia; 5) informację o stanie zdrowia zwierzęcia. ©Kancelaria Sejmu s. 25/25 2012-01-19 8. Koszty wykonania orzeczenia o przepadku zwierzęcia ponosi skazany.
-
[quote name='kahoona'] Czy dobrze widzę, że w gronie "sprawiedliwych" zasiadają dwaj panowie, z których jeden jest w trakcie procesu sądowego - jest oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami, a PdZ jest oskarżycielem posiłkowym? A czy dobrze widzę, że drugi pan to również postać wyjątkowa - już dostał wyrok za wyjątkowe, ze szczególnym okrucieństwem, znęcanie się nad zwierzętami? Pani ze zdjęcia też ma postępowanie w toku. Co łączy te osoby? - ano uzasadniona nienawiść do Bielawskiego, raczej nie kocha się ludzi, którzy doprowadzają nas do sądów, nieprawdaż? [B]Co trzeba mieć w głowie i w sercu żeby brylować wśród takich ludzi? Czy dla własnych prywatnych, niskich celów należy bratać się z takimi ludźmi? Pewnie nikt mi nie odpowie, ale to hańba dla prezesa organizacji prozwierzecej. [/B] Dziś pojawią się na stronie PdZ zdjęcia z interwencji u tego szacownego grona. Linki zamieszczę. A pani "dziennikarce" gratuluję wyczucia - nie było w Polsce lepszych informatorów od takiej doborowej kompanii ludzi skazanych bądź sądzonych za znęcanie się nad zwierzętami? Ona oczadziała z tej radości, że ktoś do niej "pani redaktor" mówił? I całe to towarzystwo jak rozumiem - broni Magdy S. i stoi za nią murem..... Brawo.....[/QUOTE] [B]Ja Ci odpowiem co ich łączy - otóż nieodparta potrzeba poznania dalszych losów zwierząt z interwencji... [/B]I nie doszukuj sie, Kahoono, drugiego dna w tej sprawie, bo dobrze wiesz, że go nie ma....
-
Trzymam kciuki. Tyle że cykloferon to nie surowica (to dla innych czytających) [url]http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=ru&u=http://www.kitty.ru/Farmacy/Cykloferon.htm&ei=uPGgT7_4PO7P4QTIocj3CA&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=3&ved=0CD0Q7gEwAg&prev=/search%3Fq%3Dcykloferon%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DRWB%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26prmd%3Dimvnsfd[/url]
-
[quote name='Ada-jeje']Mniej wiecej wiem co poroznilo KS z GB. Ambicja, urazona duma. Jestes zdania ze Janda nie ma krwi zwierzat na rekach.[/QUOTE] O, to wiesz wiecej niż ja a zapewne wiecej niż sama K.S. ( to pewnie zalezy od żródła wiedzy). Nie wiem, co ma na rękach pan Janda( jakos nikle kojarzy mi sie z Korabiewicami) ale wiem , co ma pan G.B. A Ty jakiego jestes zdania? Czy G.B. nie ma krwi zwierzat na rekach?
-
[quote name='Ada-jeje']To wlasnie mialam na mysli, wspolne eliminowanie org. prozwierzecych, ktore nastawione sa na zysk, ktore nie rozumieja koniecznosci, sterylizacji aborcyjnej, usypiania slepych miotow, ktore poprzez swoje dzialania dopuszczaja sie znecania nad zwierzetami. Dla mnie osobiscie nie wazne jest to czy sie z kims poroznilam dla mnie licza sie dzialania osob, org. ktore do tego celu zmierzaja. I choc z wieloma osobami nie jest mi po drodze to i tak stane po ich stronie jesli walcza z zlem. Napewno nie mozna tego powiedziec o org. Jandy, o TOZie warszawskim, o Fundacji w Chrcynnem, o Magdzie S. itd. Nie stanela bym po stronie nawet wlasnej matki gdyby dzialala na szkode zwierzat w mysl swoich przekonan o zyciu poczetym wszystkiego co sie rusza.[B] Dlatego tym bardziej dziwie sie Krystynie S.ktora ma takie samo zdanie. Jak mozna walczyc przeciwko Grzegorzowi a bronic typow ktorzy naprawde dopuszczaja sie wrecz zabijania zwierzat, lamania praw zwierzat jak moze byc mi z takimi po drodze, w mojej ocenie to falsz i obluda, to brak poszanowania dla samej siebie.[/B] Prawie kazdy z nas byl juz opluty na dogo, bo nie zgodzil sie z opinia nawiedzonych. Wyznaje zasade, zdrowe ryby plyna pod prad a zdechle z pradem.[/QUOTE] No widzisz , a nie zastanowiło Cię , dlaczego takie a nie inne jest stanowisko KS? Jest jeszcze jedno rybie przysłowie ; "ryba psuje sie od głowy ale skrobie sie ja od ogona". To może dopytaj na poczatek, ile kotów przeżyło tą wspaniałą" ratujaca życie "interwencje, do której link na FB podała wyżej kahoona... Dopytaj sie o losy innych "ratowanych" przez G.B. zwierząt. Takie ratowanie to nie jest żadne ratowanie i mnie z takimi ludzmi z pewnością nie jest po drodze za żadną cenę.
-
Tak.”.Skoro nie ze mną to przeciwko mnie.” Inne stanowisko wykluczone. Potępienie sposobów działania pana Grzegorza B musi być równoznaczne z gloryfikowaniem Magdy Sz … Przestali uczyć logiki w szkołach? Postponowanie dziennikarki, odsyłanie jej do pracy w warzywniaku, straszenie konsekwencjami nie zmieni faktów. Tak, Magda Sz. wyznaje kontrowersyjne dla działaczy prozwierzęcych poglądy ale nie ma obowiązku się z takimi pogladami identyfikować..Tak samo jak stwierdzenie, że Agata R. nie jest najlepszym kierownikiem schronu nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że Viva jako organizacja jest zła i niedobra albo że niektóre działania Grzegorz B to działania całego PdZ. Skąd ta megalomania? Podobnie jest z zarzucaniem T.Lesinowi niekompetencji w sprawie umiejętności oceny działania korabiewickiego schronu przez kogos, kto sam o organizacji schronów niewiele wie a już z pewnością nigdy nie połamał sobie tipsów na wyciąganiu goowien ze schronowych boksów. [FONT="]Zresztą, gdyby materiał był taki zły , nieprofesjonalny, tendencyjny itp. to szacowna asystentka społeczna pana posła Pawła Suskiego nie musiałaby usilnie zabiegać o jego zdjęcie z emisji, a ciężko nad tym pracowała [/FONT] Ada-jeje: tu nie chodzi o „koszenie konkurencji” tylko o eliminowanie działań naruszających prawo, bo jakie by ono nie było, to jednak jest. Sama napisałas, że fundacji ci u nas dostatek. Jest fundacja Mrunio, jest stowarzyszenie z Klembowa, Barnaba pani Biedrzyckiej i wszystkie kochaja zwierzęta. Ze wszystkimi muszę się dogadywać? Z niektórymi z pewnościa mi nie po drodze. [url]http://www.hundehilfe-polen.de/index.php?option=com_content&view=article&id=390:sos-pogotowie-dla-zwierzat-ein-bericht&catid=82:tierschutz-verschiedenes&Itemid=113[/url]
-
[quote name='ostatniaszansa']A ktos Tobie broni zajac sie pania Szwarc,skoro psy to temat drugorzedny i pal diabli w jakim sa stanie? Zasiekow na drodze do jej domu nie widzialam... /Agnieszka[/QUOTE] Pewnie, ja zajmę sie Magda Sz, Wy małymi adopcyjnymi pieskami. misie pojada do Hamburga, końmi i noszeniem bud zajmą się wolontariusze Vivy, Grzegorzowi B. zostana juz chyba tylko zbiórki na niemieckich stronach....No tak, w takiej sytuacji psy rzeczywiscie zejda na dalszy plan...
-
[quote name='ostatniaszansa']To znaczy, ze pani Szwarc zachowywala sie podobnie jak inna Pani, ktora miala stado psow i tak samo wlasnie dopuszczala do nich pomoc. Ale juz mi rece opadly. Faktycznie wersja z gory ustalona. Proponuje lobbowac czynnie nad oddaniem biednej pani Szwarc pieskow - przeciez tak eeeekstra im tam bylo, nie? Lata zaniedban i stan psow wyciagnietych z domu - niewazny, wazne zeby dokopac Vivie. /Agnieszka[/QUOTE] To nie trzeba było mówić bajek do kamery... Eeeekstra to pieskom jest/będzie za Odrą...A do Vivy nic nie mam - znam wielu fajnych ludzi z tej organizacji. W końcu jedna Agata R i jeszcze ze dwie osoby to nie cała Viva, prawda? Zresztą, to wolontariusze Vivy trzymaja ten schron i to ciężką pracą, bo pracowników zostało dwóch...
-
[quote name='ostatniaszansa']To jeszcze raz Gagato,[B] pies zostal zabrany kilka dni wczesniej z domu pani Szwarc [/B]-faktycznie szkoda, ze Viva nie zdazyla go przez ta chwile ogarnac np. dosztukowac wylysialego od pchel futra itp... /Agnieszka[/QUOTE] Czy to znaczy, że wszystko, co Agata R. opowiadała we wczesniejszym reportazu ( tym z traktorkiem) o opiece nad Magdą Sz, o sprzataniu w jej domu i pomocy przy psach to był tylko taki stylistyczny wygibas do kamery? A fe...
-
Zawsze twierdziłam, że prawdy nie warto koloryzować – dziennikarka bardzo rzetelnie podeszła do tematu : Magdy Sz. nie wybielała, pokazała ja taką, jaka jest z jej stosunkiem do wszelakiego zycia, do robaków , sterylek i czipów. Wolno jej mieć takie poglady? Wolno. Pewnie niejeden weganin miewa podobne rozterki. Natomiast nic nie usprawiedliwia brutalnej pacyfikacji tego miejsca przez Grzegorza B. (Dzieki Zofio.Saszo za inspirację) – to zabieranie szczeniaków bez matki, zabrany łagodny ,wypasiony i zsocjalizowany rottek.. Nie było chorych psów wymagających natychmiastowej pomocy? No i czego on szukał w szufladach Magdy Sz? I te niemieckie strony…widać współpraca kwitnie. Ze też nie ma odważnych do spacyfikowania Klembowa czy Kotlisk ..No ale tam nie ma starej samotnej kobiety ani planowanego parku. [quote name='ostatniaszansa']No wlasnie szkoda, ze panie dziennikarki tak malo pochylily sie nad zwierzetami - u nas jest jeden z pupilkow z domu pani Szwarc, jego stan swiadczy jednoznacznie o ogromnym zaniedbaniu. Ale kogo obchodza zwierzeta w tej rozgrywce :( /Agnieszka[/QUOTE] Ogromne zaniedbanie pieska po kilku miesiącach działalności Vivy wynika raczej z miernej operatywności obecnej szefowej Korabiewic i jej totalnego lekceważenia problemu…
-
[quote name='Zofia.Sasza']Dziecko, ja potrafię żartować na dużo drastyczniejsze tematy. Jeszcze tego nie wiesz, ale z czasem się przekonasz, że to często jedyny sposób, żeby nie oszaleć. A co do programu (Czy ja już wspominałam, że nie życzę sobie udostępniania mojego n-ru telefonu i że przy następnej takiej sytuacji będę reagować?) będzie on o tym, co kilka osób o wątpliwym kontakcie z realnością (Magdalena Sz., Krystyna - jeszcze - Sroczyńska) myśli o Grześku Bielawskim. Więc raczej nie dowiecie się z niego niczego konkretnego ;)[/QUOTE] Jestem pod wrażeniem, widać sporo mi umknęło.....Krystynę Sroczyńska za mąż wydajesz? Co do udostepniania cudzych nr tel - może sprawdż najpierw, gdzie go sama umiesciłaś..(choćby ogłoszenia z nr tel i adresem mailowym) a potem rzucaj oskarżenia. No i fajnie jest wiedziec, czego bedzie dotyczyc reportaz - z tym wieksza ochotą zasiądę pod telewizorem.
-
[quote name='ostatniaszansa']A tak poza tymi zlotymi myslami, to chcesz w jakikolwiek sposob pomoc zwierzetom tam przebywajacym, czy tylko jatrzyc? /Agnieszka[/QUOTE] Nic na siłę, zwierząt potrzebujących pomocy nie brakuje,prawda? Zresztą tam jest tylu wolontariuszy.. Jesli jatrzyć = nie zgadzać we wszystkim i nie przyklaskiwać bez sensu , to tak...
-
[quote name='ostatniaszansa']Najwyraźniej na kiepskiego okulistę trafiłam... nie dowidzę owego linczu P. Lesina. Jaką to korzyść mieli "Oni " pozyskać ? ponad 400 psów , kilka niedźwiedzi, kilkanaście koni i kilkanaście kotów ? Bez energii i bieżącej wody? Notorycznie Gagato w Twoim wypowiedziach przewija się wątek jakiegoś "interesu" , "zysku " niejasnych umów, zapisów itp. niewłaściwego stosunku a to do M.Sz a to do Pana Lesina Daj pokój teoriom spiskowym, dykcie i styropianowi,uwagom kto i kiedy woził komu d...ę. Zniesmaczają takie uwagi, komentarze. Skupmy się na tu i teraz. A jest na czym. Jakaś konkretna pomoc Fundacji Emir dla zwierząt z Korabiewic? Ewa[/QUOTE] Zartujesz, prawda? Przecież nas tam nie chcą..."W Korabiewicach scenariusze pisze właściciel i Viva. I dzięki Bogu…." Howgh!
-
[quote name='Zofia.Sasza']Merkantylny: [I]taki, który jest nastawiony na zysk, na uzyskanie korzyści materialnych; handlowy, kupiecki[/I] Czy mogę zatem prosić o wyjaśnienie jakiż to "merkantylny" interes mam w "gnojeniu" byłego kierownika? Ewentualnie o zaprzestanie używania słów, których znaczenia nie znasz? ;) Tekstu kursywą nie rozumiem. Co do reszty wypowiedzi... Hm... Ja mam świadków na karmienie i pojenie co drugi dzień. I tego żadne bzdurne argumenty [I]ad personam[/I] nie zmienią. Za obronę z twojej strony serdecznie dziękuję. Nie czułabym się komfortowo w towarzystwie Jandy vel Fica.[/QUOTE] No cóż....inni nie zawsze znaczą Zofia.Sasza....Czytaj ze zrozumieniem,proszę...
-
[quote name='Zofia.Sasza']Pomyłka. Właśnie strażacy byli co drugi dzień ;) Zresztą nie dziwię się, że nie pamiętasz. Zjawiłaś się pewnego razu właśnie jak ja z Pauliną pomagałyśmy poić. Nie zauważyłam żeby ci się rączki rwały do wiaderek :) Cóż - jak sama pisałaś - włączysz się w pomoc jak zostaną kupione wiadra, taczki, grabie etc. Nie miej wątpliwości, że mówiłam kierownikowi o konieczności codziennego karmienia/pojenia. Zwracałam także uwagę, że pracownicy o...lają się koncertowo. I co? I guano. Zero reakcji. Karmienie co drugi dzień było jego zdaniem... profilaktyką skrętu żołądka. A twoje osobiste wycieczki świadczą wyłącznie o całkowitym braku argumentów merytorycznych. Życzę dalszej, owocnej obrony takich "miłośników zwierząt" jak Janda vel Fic i były kierownik z Korabiewic.[/QUOTE] [I]Szczególiki: no właśnie, co ii dzień woda a co I karma, tak napisałaś wcześniej...A Paulina jak zechce, to sama sie może wypowiedzieć co odo tego "noszenia" wody... I nie, nie będę sprzatała boksów gołymi pazurami bo to mało ekonomiczne wiesz?[/I] Tia…Dobrze, że nie bywałam tam sama, bo pewnie tez bym uwierzyła w to , co wypisujesz. I tutaj i gdzie indziej. Zresztaą od dawna wiem, że Twoja pamięć jest nad wyraz wybiórcza a zdolność do kreowania faktów wirtualnych niemierzalna… Na to – niestety – nie ma argumentów ani merytorycznych ani innych. I tak, będę się starała bronić każdego człowieka, którego inni zechcą linczować dla własnych merkantylnych interesów… Ciebie zresztą też, bo prędzej czy póżniej będzie Ci to potrzebne… I to by było na tyle gwoli prawdy i uczciwości….