-
Posts
7813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gagata
-
[quote name='kahoona']Zły człowiek, a kim jestem dla tzw. "innych" serdecznie mnie zwisa. Jak i tobie i innym. [B]Takie teksty na mnie nie działają, bo ja nie bardzo się do konfesjonału i samokrytyki nadaję. Taka już jestem. Więc odpuść sobie, bo się nie wzruszę. I nawet wielokropek nie zmusi mnie do refleksji, bo uwaga nie przyszła z właściwej strony. [/B]:evil_lol: A Magdy Sz. wielbić nie będę. I nie przekroczę również pewnych granic w wypowiedziach, na co bardzo liczysz. Akurat o podpuszczaniu i wypuszczaniu ludzi wiem sporo.... Korabiewickie zwierzęta mają szczęście. Te które doczekały. I na szczęście nie czytają dogo, bo by się o własne budy ze śmiechu pozabijały.:diabloti:[/QUOTE] No, w to akurat nie wątpię.
-
[quote name='kahoona']Wiecie co? W zasadzie za komentarz do tej dyskusji najbardziej nadaje się fakt że to ta "udręczona", "wywalona", "bezdomna" i "torturowana" Magdalena Sz. - anioł w ludzkiej skórze [B]ma postawione zarzuty za znęcanie się nad zwierzętami. [/B]I to jest fakt sprawdzalny w całej rozciągłości, a znając stosunek polskich prokuratur do stosowania UoZ, cos chyba na rzeczy jest, bo nie umorzono. [/QUOTE] No to bądzmy dokładniejsi. Warto wspomniec o dwukrotnym cofnieciu aktu oskarżenia przeciwko MSz i innym oskarżonym o znecanie sie nad zwierzetami oraz o cofnięciu przez sad I innstancji zakazu zblizania sie przez MS do zwierząt... Możemy też wspomniec o toczącym sie postępowaniu karnym przeciwko CW o kradzież dokumentow na szkodę M.S....
-
[quote name='Charly']Widzisz Gagata, ja odniosłam wrażenie, że już oceniłaś. A przecież, jeżeli nie znasz, a chcesz poznać to może, już to mówiłam, zapytaj drugą stronę. Szczerze i otwarcie- nie tutaj na forum, skoro tu odpowiedzi brak, co mnie nie dziwi, wobec tego co się dzieje. Przecież te międzyfundacyjne awersje ciągną się już od lat. Normalne pytanie wywołuje blokadę informacji, podejrzliwośc i agresję. Być może, bo coś trzeba ukryć, ale często też, bo nikt nie wierzy, że osoba pytająca zainteresowana jest faktyczną wersją wydarzeń. To co dzieje się teraz w kierunku VIVY nie jest wyjątkiem. Czy chciałabyś, aby ludzie przestali teraz wpłacać na Korabiewice?[/QUOTE] Alez ja rozmawiałam z Agata R.Cierpliwie wysłuchalam jej opowieści o tym, że M.Sz ma klucze do wszystkich bram, o tym ,że zreperuja jej brame, by mogła swobodnie wychodzic poza teren schronu i o wielu innych rzeczach. Mało tego, próbowałam z nia rozmawiac póżniej przez telefon ale nie miała dla mnie czasu - widac była zajeta w Korabiewicach. Ja zwykle staram sie weryfikowac to, co pisze , oczywiscie w miare moich mozliwosci i dlatego czasami uzurpuje sobie prawo do własnej oceny. Nie, nie chcialabym, by ludzie przestali wpłacac na korabiewice, pod warunkiem, że te pieniadze ida na zwierzeta a nie np na wykup ziemi itp...
-
[quote name='Charly']Gagata, irytują mnie stronnicze reportaże pt: "wszystko w Korabiewicach jest zasrane, zwierzęta opuszczone i głodne, kierowniczka tam wcale nie przebywa a prezes vivy chce sprzedać teren i się wzbogacić. Zwierzęta ogólnie ma w dupie" I absolutnie nie uważam, że wszystko powinno być zamiatane pod dywan. Ale uważam, że są pewne sprawy (jeżeli nie dotyczą bezpośrednio zwierząt), które przede wszystkim można załatwić w inny sposób. A Ty sama, skoro jesteś tak zbulwersowana łamaniem praw człowieka (w tym przypadku pani Magdy S) dlaczego nie pytasz publicznie o sprawę, którą ja poruszyłam. Niech się wszyscy dowiedzą, co się stało i "niech fundacje się czyszczą"....Jeżeli o mnie chodzi, nie uważam, że jest to sprawa, która musi i powinna być przeciągana przez publiczne fora. Widzę jednak, że Ty, masz odmienne zdanie. Tylko odnośnie fundacji VIVA, czy ogólnie? Wiesz co mnie irytuje i co uważam, nikomu nie pomoże; moralność Kalego.[/QUOTE] Mnie z kolei bardzo zirytował stronniczy reportaz o Korabiewicach z udziałek G.Bielawskiego i prawniczki Vivy D.S (tak figurowało na reportazu) - od niego zreszta zaczął się mój udział w tym wątku. Publicznie pytam o sprawy, ktorych nie znam. Już pisałam, nie czepiam sie fundacji jako takich tylko niektórych ludzi z tych fundacji.Np bardzo mi sie nie podoba fakt wywozenia psów do Niemiec przez PdZ i nie tylko,ale to chyba nie ten watek. A znasz inny sposób oczyszczania sie sie środowiska bez upubliczniania złych rzeczy? Jak myslisz ilu ludzi w dobrej wierze wpłacało na Krzyczki?To jest właśnie moralność Kalego.
-
[quote name='waldi481']--------------- (...). Bandyckie metody mówisz?I tu już powinien Czarek zając stanowisko najlepiej ze swoim prawnikiem..I tylko to mam mu do zarzucenia..Że nie oddał spraw do sądu.. PAPAPAPAPAPA[/QUOTE] Oddał,oddał, możesz nadal go wielbić. Co .do reszty: przeczytaj prosze jeszcze raz posty Ady-jej, swoje i mój... Nie wiem, jakie ziemia korabiewicka skrywa skarby - spytaj kahoony albo C.W... BTW : a jak wyglAdają remonty w Waszym domu? Portrety przodków też walaja sie w błocie?
-
[quote name='Charly']Widzę. Tylko tam nie jest napisane za co Gagata. Nie jest napisane, kto kogo i czy w ogóle pobił, popchnął itd. No ale jeśli to prawda, to czy takie metody, nawet jeśli zrozumiałe, są w porządku i cytując Ciebie, "nie są bandyckie"? I przede wszystkim, czy Ciebie, zbulwersowaną domniemanymi metodami działań Vivy wobec pani Magdy , nie powinny bulwersować? Czy fundacja VIVA nie powinna spotkać się z poszkodowaną i wklejać jej wypowiedzi na swojej stronie? W obronie praw człowieka? Myślę, żeVIVA nie zniży się do takich działań. A motywy działań fundacji Emir przeciwko fundacji VIVA... - wobec powyższego (i także opisywanej tutaj znajomości z hyclem o ciemnej przeszłości) ciężko w nie uwierzyć. Choć oczywiście życie to nie matematyka. Załóżmy teraz wątki o każdej fundacji, i wyciągnijmy wszystkie brudy- przede wszystkim te nie dotyczące zwierząt. Tym sposobem osoby postronne na pewno będą pomagać, zaufają i nie odwrócą się od pomocy zwierzętom.[/QUOTE] Przypuszczam, że sąd wziął pod uwagę wszystkie okoliczności. Zresztą na błędach też warto sie uczyc. O ile wiem hycel o ciemnej przeszłości był w nagłaśnianej na tym wątku sprawie tylko świadkiem(inaczej niz były pan poseł od listu) więc ja go oceniać nie będe - wiem,że wielu zwierzakom pomógł. A wątki o kazdej fundacji pewnie by sie przydały - tym sposobem osoby postronne będą wiedziały komu przekazywać swoje datki ,by pieniadze trafiły właśnie do zwierząt. Naprawde uważasz, że zamiatanie wszystkiego pod dywan pomoże zwierzetom? Srodowiska prozwierzęce powinny robic wszystko by oczyscic swoje szeregi, vide Krzyczki, Chrcynne itp..To też fundacje.
-
[quote name='Charly']Słyszałam o takiej pani (bardzo zdeterminowanej obrończyni praw zwierząt) która za pobicie/popchnięcie (nie pamiętam dokladnie, bo to takie jedna pani drugiej pani;) ) pseudohodowczyni dostała wyrok w zawieszeniu. Ty też słyszałaś, czy to plotka? Mniemam, że plotka, bo inaczej nie pisałabyś o bandyckich metodach. Zastanawiam się, także, czy jeśli ta pani np (czysto teoretycznie) zostałaby teraz skazana w sprawie np o zniesławienie, to czy poszłaby siedzieć (z powodu tego wczesniejszego zawieszenia)?Tak dla przykladu, czysto teoretycznie? I czy to znaczy, że jest bandytką? Oczywiście nie odnoszę tego do sprawy Korabiewic, bo ja nie wiem, co tam się dokladnie stało, wypowiedziom pani Magdy S nie do końca wierzę, widzę postanowienie policji i zdjęcia ale nie wiem dokladnie, co tak naprawdę tam się wydarzyło i dlaczego. Nagonki na vivę tutaj nie ma i nie będzie. I mam nadzieję, że nikt nie będzie sobie zdania wyrabiał na podstawie jednostronnych wypowiedzi.[/QUOTE] Po co korzystac ze zródła "jedna pani drugiej pani"? Tu mozna sobie poczytać:[url]http://fundacja-emir.pl/schronisko/ARCHIWUM/NEWS/2012/oswiadczenieEMIR04082012.htm[/url] A ja do Vivy nic nie mam,mam do kilkorga jej przedstawicieli...Chyba że AR powie "Viva to ja"
-
Sleepingbyday: Tak tez znam takie osoby i wcale nie twierdze,że Magda Szwarc .świetnie sobie radzi .O sprawę opróżnienia domku MS z jej mebli i rzeczy dopytywałam sie nieraz - też liczyłam, że to może jakis remont choć słyszałam o "sprzątaniu". Do czasu, gdy zobaczyłam zdjęcia , które MS sama zrobiła. Nie wyobrażam sobie żadnego sprzatania, do którego trzeba wywalać zlewozmywak i rozbijać meble ani żadnego remontu, dla którego osobiste rzeczy czy dokumenty człowieka miały by walac sie w błocie . Rozumiem, że sie myliłam i ten "remont" jest juz na ukończeniu, że Magda Sz. odzyska swoje meble, telewizor i takie tam "śmieci" starego człowieka, tak? No i że przed zima zdąży wrócic do siebie? Bardzo tez prosze o niemylenie pojęć: bronienie MS nie jest równoznaczne z pochwała jej sposobu opiekowania sie zwierzetami. Dziwi mnie jednak, że taki Klembów ze zdrowymi ,sprawnymi ludzmi u władzy ale z psami w pudełkach spotkał się z zupelnie innym traktowaniem niż Korabiewice MS.Może wpływ na to miał fakt dzierżawienia tam ziemi albo jej niewielka ilośc? Bo tu akurat kahoona ma racje - chodzi najwyrazniej o ziemię. O tym,jak łatwo i szybko przeinacza sie fakty, niech świadcza ostatnie posty Ady-jeje i Waldi/Elzbiety dot. cytatu:"dobry pies to martwy pies" i przypisanie Emirowi całego zła na ziemi, bo takie akurat jest bieżące zapotrzebowanie niektórych obecnych tu osób. Wiele z nich nie pamieta juz, jak własnie u Emir szukało pomocy. Jedni ja dostali inni nie -zalezy, czy potrzebowali jej dla siebie czy dla zwierzat.Nie kazde schronisko jest z gumy i nie każda fundacja spi na pieniadzach.. Ada-jeje: nie wiem, skad czerpiesz informacje o mojej skromnej osobie i w jakim celu. Ja nie dopytywałam się nigdzie, czy tańczyłas na rurze w młodości czy może byłas spadochroniarzem, bo mało mnie to obchodzi , jako że nie ma znaczenia , kto pomaga zwierzetom. Ważne jest jak to robi. I napisze jeszcze raz: [B]Interweniować - tak, ratowac - tak ,ale nie bandyckimi metodami. [/B]
-
[quote name='mala_czarna']gagata, daj już spokój, przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że w Korabiewicach było super, a pani Magda to bidulinka pokrzywdzona przez los. Przestań już!!! Pytałam o odbiór ode mnie materiału, jeździsz do Korabiewic, interesują Cię zwierzęta, czy pyskówki?? Jak sobie przypomnę co ta pani opowiadała w TV o tym jak szczury chronić to do dzisiaj mam ochotę puścić pawia. Bo psami nie miał się kto zająć!![/QUOTE]Tak, interesuja mnie zwierzęta ale nie kosztem bezbronnego chorego człowieka. Chciałabym sie czyms różnić od ludzi znęcających sie nad innymi istotami, nie wazne psami, kotami czy ludzmi. Ale ok, zrobiłam , co powinnam, nikt juz nie może powiedzieć,że nie wie o niczym...
-
[quote name='Charly']Myślę, że to bardzo trafna wypowiedz. Jeżeli ktoś pisze, że fundacja Viva nie jest tam dla zwierząt, i w szczególności podkreśla, że celem prezesa Vivy nie są zwierzęta, a interes (sprzedaż ziemi itp) to zwyczajnie nie ogarnia, co ten człowiek sobą reprezentuje- szczególnie w stosunku do zwierząt. Po prostu nie jest w stanie tego ogarnąć.[/QUOTE] Widać ja nie ogarniam..Proszę, tu jest przykład takiej działalności zarzadzajacych z Vivy ( nie mylic z wolontariuszami):[HR][/HR] Viva zaprosiła telewizję "coś tam coś tam" i dzień przed wizytą ekipy tv usilowała posprzątać bajzel, który byl w schronisku :pod ich "opieką": Na marginesie trzeba dodać,że kiepsko im się to udało( nie dziwota jak kierowała tym sama kierowniczka [IMG]http://emir.eev.pl/images/smiles/zz0012.gif[/IMG] ( vide zdj, wykonane przez Emira 3 dni po tym wielkim sprzątaniu)Tv przyjechała na prośbę C.Wyszyńskiego aliści w trakcie kręcenia materiału p. Wyszyński szedł niepostrzeżenie do pomieszczeń zajmowanych w blaszanym kontenerze przez Magdę Szwarc wywaloną z jej domku. Wszedl i tam oczach reprterów tv dokonal kradzieży z dokumentów prywatnych Magdy Szwarc. Gdy reporterzy - śwadkowie tego czynu Magdę o tym powiadomili wezwała policję.Policja przyjechała do Korabiewic i dokonała rewizji osobistej Cezarego Wyszyńskiego - znaleziono w kieszeni jego kurtki, którą miał na sobie skradzione dokumenty. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Żyrardowie. ..." - to wypowiedz z emirowego forum i sadzę,że zdołamy to udokumentować. A tu skany dokumentów, szczególnej uwadze polecam punkt b Pastanowienia z 26.06.2012:[url]http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/SCHRONISKA/SCHRON/KORABIEWICE/schronKorabiewiceDokumenty112012.htm[/url] Kto chce niech czyta, wnioski mozna sobie samemu wyciagnąć. "
-
[quote name='kahoona']Nie wyciągam żadnych brudów - krytykuję teraźniejszość. Nie uwierzyłabyś jak mało wiedziałam, poza tym ta aktywność korabiewicka trwa od niedawna. Nie mogę odbierać Emirowi zasług w ratowaniu psów bo przez lata to robiono. I z tym nigdy dyskutować nie będę. I nigdzie nie wyraziłam się publicznie źle o tej działalności. A w finanse nie wnikałam i szczerze mówiąc nic o nich nie wiem. Zawsze krytykowałam stosunek do ludzi, nienawiść do nich, konfliktowość. Przez moje lata w Emirze nie zrobiłam sobie z ludzi wrogów - powiem więcej - wrogowie Emira to moi dobrzy znajomi teraz. Zmienia się optyka, człowiek zmienia zdanie. Czepiam się i będę się czepiać teraźniejszości, bo zło dzieje się teraz. Mogę tylko przypuszczać, że i przeszłość nieciekawa, ale takie przypuszczenia opierać mogę tylko na tym, co ludzie mówią mi teraz. To co wyprawia się w temacie korabiewickim to jakiś skandal. Przez te lata nigdy nie słyszałam nic o Magdzie Sz. I nagle taka krucjata w jej obronie????? Poza tym to plucie jadem i obrażanie wszystkich to już więcej niż tragedia. Pytam po co? p.s. Dominika zaszczyciła Emira swoją osobą tylko przez niespełna rok:evil_lol:[/QUOTE] Nie wyciągasz brudów, bo ich nie ma.Gdyby były, dawno już byś to zrobiła... A co do reszty: kto wie, czy i Ciebie kiedyś z Twojego domu nie wyrzucą ,wspomnij sobie wtedy taka Magdę Sz i wrednego Emira, który stawał po stronie bezbronnych i bezradnych. Wypowiadaja sie tu panie z Mondo Cane, Ostatniej Szansy, PdZ itp. rozumiem, że najlepiej zorientowane w sprawie. Ja tam poczekam jednak na wyniki spraw sądowych, jedna w te czy wewte raczej nie ma znaczenia a prawdy mozna będzie posłuchac, bo rzeczywistości nie da się zakrzyczeć.
-
Dla mnie sprawa jest dwuwątkowa. Jeden to Fanta, która najpierw trzeba solidnie zdiagnozować a w przyszłości DS winien byc przygotowany do pewnych mozliwych nieobliczalnych zachowań suki - ale tu widę wszystko idzie ku dobremu. Drugi watek to pani Liliana. Pomijam jej wiedze i umiejetności, bo behawiorystów zwłaszcza po modnych kursach internetowych ci u nas dostatek. Powiem tak: nawet najlepszemu lekarzowi zdarzaja się porazki. Czy taki lekarz odsyła pacjenta na cmentarz? Nie, daje szansę innemu, bo a nuz tamtemu sie uda...
-
Z emirowego forum: "[TABLE] [TR] [/TR] [TR] [TD="colspan: 2"][HR][/HR][/TD] [/TR] [TR] [TD="colspan: 2"]Victor wykąpany i ostrzyżony ( nie bez problemów- bronił się jak lew).Czuje się wyraźnie lepiej; wieczorem wpakował się do łóżka, tak jakby spał tam od wieków; chwilę dyskutowali z Atosem do kogo należy poduszka i zasnęli zgodnie z Muchą przytuloną do ich boków;(...)" [IMG]http://www.picshot.pl/pfiles/116366/100_1972_640.jpg[/IMG] [IMG]http://www.picshot.pl/pfiles/116368/100_1974_640.jpg[/IMG] [/TD] [/TR] [/TABLE]
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
gagata replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Fakt, bubel, ale to nie powód, by naginać przepisy i traktować polskie zwierzeta jak złotodajne kury -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
gagata replied to Ewkaa's topic in Organizacje
[quote name='Charly'] ps. mam nadzieję, iż mimo, że temat jest taki znany i nic nowego nie powiedziałam, ten lub owy przekopie swoją łazienką lub kosmetyczkę. Z tym się zgadzam. Reszty nie bardzo rozumiem.W końcu popierwasz te wywózki czy nie popierasz? I pozwolę sobie wkleić, tak do wiadomości: [/HR] Fundacja Argos fundacja@argos.org.pl Praktyka wywozu zwierząt z polskich schronisk przez niemieckie fundacje nie jest legalna. 1. Polskie prawo nie zna pojęcia "adopcji" zwierzęcia. Przekazać komuś można swoją własność. Zwierzęta bezdomne nie są przedmiotem własności ani gmin ani schronisk. To wynika z samej ich ustawowej definicji. 2. Przepisy o zwierzętach bezdomnych i schroniskach nic nie mówią o celu w jakim zwierzęta umieszczene są w schroniskach ani o ich dlaszym losie. Do końca 2011 r. gminy miały obowiązek "rozstrzygać o dlaszym losie tych zwierząt" w formie prawa miejscowego. Ten obowiązek został uchylony ostatnią nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Obecnie mają ewentualny obowiązek "zapewniania miejsca" w schronisku. Co dalej - ustawa o ochronie zwierząt nie wypowiada się. 3. Skoro status prawo-rzeczowy tych zwierząt nie znajduje określenia na gruncie ustawy o ochronie zwierząt, automatycznie wchodzą w to miejsce przepisy kodeksu cywilnego o rzeczach znalezionych. 4. Z punktu widzenia prawa cywilnego, gmina jako znalazca zwierzęcia, ma obowiązek poinfromować o znalezieniu starostę. Do obowiązków starostów należy rejestrowanie i przechowywanie rzeczy znalezionych. Kodeks cywilny wyraźnie stwierdza, że przepisy o rzeczach znalezionych dotyczą również zwierzt. Dalsze postępowanie z nimi jest określone w kodeksie cywilnym i przepisych wykonawczych. Te przepisy nie są jednak stosowane w praktyce. 5. Nawet godząc się na pozaprawny charakter "adopcji" ze schronisk, trzeba wykluczyć z tego hurtowe oddawanie zwierząt pośrednikom. Domem dla zwierząt domowych jest zawsze dom człowieka, w którym będzie to zwierzę towarzyszące. Przekazywanie z jednego schroniska do innego schroniska lub podmiotom zbiorowym do dalszego obrotu, nie znajduje żadnego uzasadnienia. Nie jest tu natomiast istotna ani narodowość ani obszar kraju. Obywatel Niemiec może adoptować psa z polskiego schroniska tak samo jak obywatel innej gminy czy innego województwa. Pod warunkiem, że zrobi to osobiście i rejestrowany zostanie w rejkestrze schroniska jako nowy, ostateczny właściciel. Także zgoda, czy udział w procederze Inspekcji Weterynaryjnej (powiatowy lekarz weterynarii) nie ma tu istotnego znaczenia, bo wykonuje ona przepisy dotyczące wyłącznie czynności transportu zwierząt (zwł. międzynarodowego), co nie ma nic wspólnego z prawnymi podstawami obrotu nimi. Tadeusz Wypych boz@boz.org.pl -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
gagata replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Charly, nic nowego nie powiedziałaś...Wiadomo, że testuja wszędzie. Popatrz jednak na ilości wykorzystywanych zwierząt... To jedno. A drugie : Skoro juz wszyscy wiemy, że Niemcy nie są z gumy, skoro znikaja tam ogromne ilości zwierząt bez sladu, to czy powinnismy ułatwiać ten proceder godząc sie na masowe wysyłki swoich pupili za Odrę? I dawać sobie obowiadać albo samemu opowiadac o "raju" i "cudownym życiu" wywiezionych zwierząt? Dodaję, że nieszczęsnych kotów nikt juz nie liczy, nawet sami Niemcy... -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
gagata replied to Ewkaa's topic in Organizacje
To co? Która z Pań zechce przetłumaczyć? http://www.tierschutzbund.de/3965.html Choćby ten kawałek? "Rund 2,9 Millionen Nager, Kaninchen, Hunde, Katzen und Affen werden pro Jahr in deutschen Labors bei Tierversuchen eingesetzt - Tendenz weiter steigend. Ihr Erbgut wird manipuliert, sie werden aufgeschnitten, künstlich krank gemacht oder quälend langsam vergiftet. Wenn sie nicht mehr gebraucht werden, landen die Tiere im Müll. Seit Jahren setzt sich der Deutsche Tierschutzbund für ein Ende dieser Tierversuche ein. " 2,9 ml zwierząt rocznie w niemieckich laboratoriach.... -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
gagata replied to Ewkaa's topic in Organizacje
[quote name='xxxx52']Noz to sie otwiera jak sie wie ,ze na szybko (nie wykastrowano ,bo sie bali ,ze moze trafi do Niemiec) adoptowano psa bez kastracji ,urodzila temu inwalidzie szczeniaki ,ktore nie uspil tylko 6 tygodniowe powydawal,oby dobrze Dobra adopcja na cito ,co?Nie wiadomo czy sie smiac czy plakac?No właśnie, to też skutki uboczne masowych wywózek...Skoro psy w polskich schronach sie kastruje i wywozi, a te niekastrowane zostaja i dalej sie mnożą, to efektywnośc takiej pomocy należy postawic pod wielkim znakiem zapytania. Jeśli Niemcy naprawdę chca pomagac polskim psom czy kotom ( bez zarobku itp) to niech pomogą polskim schronom w finansowaniu kastracji bez wywożenia tych zwierząt.Rozliczyc łatwo, nie ma pomówień a efekt w postaci ograniczania bezdomności bezdyskusujny. -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
gagata replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Przepraszam, że tak post pod postem - dogo mnie wyrzuca. xxx52: Pozwolisz że Cię zacytuje - to z wątku Czarodzejki: Post 4884 gdzie psy sa oddawane na DT ze nalezy pupa sie ruszyc i nie wirtualnie sprawdzac dobrostan zwierzat tylko swoim cialem.Wozenie psow po calej Polsce to paranoja ,przeciez te odleglosci utudniaja kontakt z swoim podopiecznym.Mile sliczne poetyckie wpisy na postach to za malo. Swojego psa oddanego ,powierzonego w obce rece nalezy sprawdzac ,czy nie dostal sie z deszczu pod rynne. Mam wrazenie ze czesto chodzi o statystyke ,a nie o dobro zwierzat tzn.kto jak najwiecej psow "upchnal""uratowal" czy tak jest na prawde? post 4888 Prawo prawem ,ktorego w naszym kraju i tak sie malo co przestrzega,ale mozna zaczynac od tego ,zeby z psem ktoremu znalazlo sie DT czy PDT-hotelik udac sie osobiscie i sie go monitowac .Bron bosze nie przez trzecie osoby.Tylko jest umowa,wspolpraca i kontrola miedzy osoba przekazujaca psa z osoba otrzymujaca psa pod opieke .Dokladne sprawdzenie warunkow pobytu psa ,Wyznaczenie obowiazkow ,zalecen i spraw finasowych np.kto pokryje np.za leczenie ,zabiegi ,karme.Wedlug mnie pies przychodzacy do DT powinien byc p/chorobom wszystkim zaszczepiony,wykastrowany zaczipowany z dokladym opiesem stanu zdrowia w dniu przyjecia.No i kontrolowany .stad te odleglosci nie powinny byc duze." Jakies inne standardy dla adopcji polskich i zagranicznych?