Jump to content
Dogomania

MagdaH

Members
  • Posts

    1885
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaH

  1. [quote name='weronika1']Uprzejmie informuję,że Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt "[SIZE=3]Nadzieja[/SIZE]" 24.06.2007 oficjalnie rozpoczęło swoja działalność. Dane dotyczące stowarzyszenia: Regon [SIZE=3]180338162[/SIZE] NIP [SIZE=3]795 244 6741[/SIZE] tel [SIZE=3]016 678 94 50[/SIZE] [SIZE=5][SIZE=3][COLOR=black]NR KONTA : [/COLOR][COLOR=red]Bank Zachodni WBK SA oddz Przemyśl 03109027500000000109476057[/COLOR][/SIZE] [/SIZE][/quote] Czy to oznacza, że będzie można w przyszłym roku przekazać tzw. 1% ? Bo nasze tyskie schronisko niestety nie jest organizacja pożytku publicznego (nawet nie wiem dlaczego?).:angryy:
  2. [SIZE=3].....o jakie cudne fafle, jak u mojego Miśkopta...:loveu::loveu::loveu: I kiedy te fafle i jęzor będą mamlać kocyk we własnym domku?????:placz: [/SIZE]
  3. Od niedzieli mój ojciec jest "pojechany na urlop", a ja jeżdżę do jego domku (z ogródkiem 2080m2:cool3:) i doglądam jamnika i 7 kotów. Czesław bardzo pozytywnie zapoznał się z jamniorem, koty olał zupełnie i teraz potrójne tornado codziennie szaleje po ogrodzie. Próbowałam foty zrobić - wychodzą rudo - beżowo - ciemne mazy na zielonej trawie;):loveu: trzech sekund na psich doopkach usiedzieć nie mogą...a niby taki męczący ten upał...:cool3:
  4. Szybciutko śmigaj do domciu,Hasiu...CCCmmok ode mnie, Czesia, Miśkopta i Fidka:loveu::loveu::loveu:
  5. [quote name='halcia']To potem jak bedzie miała,to sie go pozbedzie,bo tak czesto bywa,[/quote] co do Tediego, to boję się pomyśleć, wiem jak zareagowałby Miśkopt na porzucenie lub zmianę [B]opiekuna[/B]. W ogóle trochę mnie wkurza, nie obraźcie się, nazywanie człowieka [B]WŁAŚCICIELEM[/B] psa:mad:...bo dla mnie żywe istoty nie mogą być czyjąś własnością. Nie jestem popier....ną ekolożką, tylko mam szacunek dla ŻYCIA nie tylko własnego...Dziadek dawno temu opowiadał mi, ze jego ojciec pracował w kopalni na dole, wagony z węglem wtedy ciągnęły konie, zwierzęta przez kilka lat mieszkały pod ziemią, szybko chorowały i ślepły, wtedy były wywożone na powierzchnię i te bardzo chore, były dobijane, a nieco zdrowsze przechodziły na tzw. emeryturę i do końca życia mieszkały w gospodarstwach i miały opiekę. Wiem, ze praca w kopalni to nie jest TO do czego natura stworzyła konie, pamietajmy, że wtedy nie było kombajnów ani innego transportu w kopalniach. Dziś natomiast zwierzę "zużyte" i wykorzystane przez człowieka jedzie prosto do rzeźni...:-( Wyobrażacie sobie dzisiaj, że ktoś dokłada pieniądze i utrzymuje stare, chore zwierzę z wdzieczności, że pracowało na potrzeby człowieka i poświeciło na to zdrowie???
  6. No... mieszkam w starej kamienicy, mury są dosyć grube i z upałami nie ma problemu. A kiedy jest bardzo gorąco, Fidelec z Czesławem siedzą w łazience na kafelkach, albo w korytarzu na parterze, tam też jest chłodno. Czesiu w ogóle nie przypomina tego przerażonego i zabiedzonego psiaka, którego przywiozła Wiosna. Zaczął ładnie jeść, mało pije :roll: mimo upałów, kręgosłup miał cały widoczny w kapieli, żeberka też, teraz boczki mu się zaokrąglają i za kilka tygodni będzie odkarmiony. Fidek, mimo że jest nieznacznie większy i dłuższy (może w nim jamnik również "palec maczał";)) po zabraniu ze schronu ważył niecałe 10 kg, a teraz przy okazji szczepienia zważyłam go i miał 14,5kg. Nie jest zapasiony, ale nie wystają mu żebra i teraz ma normalne mięśnie, a nie takie w zaniku, jak kiedyś. Czesiu teraz jeszcze takie ma, ale jestem dobrej myśli, dobre jedzonko, spacerki przy stawach hodowlanych i zabawy z kumplem - przetestowałam to na Fidku. Teraz Fido, dodatkowo po wizycie u fryzjera i "podrasowaniu" go na sznaucerka w ogóle nie przypomina tej bidy ze stycznia:loveu:
  7. tymczasem spadam, bo Miśkoptowi znowu chlupocze w uszach, on ma tak duży pęcherz, że aż mu na uszy zachodzi :loveu::cool3:;):evil_lol::eviltong:
  8. rozumiem, że pani dzieci nie ma, bo moznaby jej podesłać kilka fotek, co astki i bulki narobiły dzieciom...:shake: może by sama zrezygnowała...taki pies na prawdę potrzebuje bardzo odpowiedzialnego opiekuna. Te psy słuchają jednego człowieka i są w stanie skoczyć za nim w ogień (Miśkopt skoczył za mną "tylko"z okna na 1 piętrze, bo pańcia poszła do Żabki po mleko a nie wytłumaczyła sie przed wyjsciem)
  9. [quote name='SZPiLKA23']Nie działa........... policje nic nie obchodzi dopóki nic sie nie stanie........ ulubiony sport łapanie pianych rowerzystow[/quote] no tak...rowerzystę, nawet pijanego łatwiej złapać...
  10. ...no gdzie ten domek????:razz: Ircio/Czesiu doopkę grzeje, a Kacperek ciągle czeka...:-(
  11. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110187[/url] jeśli możecie zajrzyjcie, tak wygląda jamniorowaty psiak po spotkaniu 3 stopnia z astowatym:-(. Chwila nieuwagi pracownika schroniska, astek wykorzystał moment, a jamnikowaty przywiazany do budy był bez szans:shake: na szczęście po długiej rehabilitacji jedno oczko (o ile dobrze pamietam) uratowane, ale drugie:-( teraz czeka na domek...jeśli mozecie, podnieście...
  12. sorki, nie było mnie przez moment - jaśnie TZ zażyczył sobie kromeczkę:evil_lol: Szpilcia jak u Was działa straż miejska???
  13. Sorki, Neczka, że Cię tak nagabuję, ale czy orientujecie się gdzie Tedi będzie mieszkał???Czy ktoś będzie mógł go odwiedzać? Jak u Was reaguje straż miejska na zgłoszenia o groźnych psach? mam na myśli: jeśli właściciel nie panuje nad psem i nie radzi sobie (stwarza tym samym zagrozenie dla siebie i innych), czy Wasza Straż ma w zwyczaju odbierać zwierzę np. po trzecim upomnieniu ?:shake:
  14. A czy ona w ogóle czytała i wypełniała ankietę przedadopcyjną??? tam jak byk stoi pytanie o refleksję nad kastracją/sterylizacją??? ja nie wiem, co u Was się dzieje, ale nasza p. kierownik potrafi - oczywiscie w bardzo dyplomatyczny,acz stanowczy sposób - odmówić wydania zwierzęcia, jeśli coś wzbudza jej wątpliwosci...Poza tym, jeśli adoptowany jest pies rasy groźniejszej, wówczas nowy opiekun i pies są odwiedzani w domku...Suki musowo są sterylizowane, niektóre psy też...Ale czemu "w mordę jeża" nie chce go wykastrować???
  15. Czy ta kobieta sie zastanowiła nad tym co robi???????? ten jamnior może być zabawką i przekąską w jednym dla amstaffa :shake: Jaki problem jest w kastracji??? czy ona może ma znajomych mających sukę , czytaj: pseudohodowla gotowa???
  16. ...no ja już w sumie mam trzech psisynków:loveu: ale co z Tedim??? Ma domek???
  17. a dlaczego??? coś się stało? czy wreszcie domek przyjechał??
  18. Poza tym macie Teddiego...więc...???:cool3:
  19. ...:oops: staram sie naumieć i Fotosika i to drugie (posłałaś mi linka), ale mi nie wychodzi - muszę jeszcze trochę poćwiczyć:angryy:
  20. ...no taki prawie że...ale charakterek amstaffkowy, pańcię słucha, bo pańcię kocha, a pańcia wzajemnie:evil_lol: ale męża od pańci ledwie toleruje, natomiast kotkę Marysię lubi "prawie" z wzajemnoscią (prawie - jak to u kota:diabloti:)
  21. [quote name='Neczka']:loveu::multi: A mogłabyś nam pokazać Fidka z trochę innej perspektywy, niż na avatarze ? :evil_lol:[/quote] To jest akurat Biszkopt (czasami zwany Miśkoptem). On śpi przeważnie w takiej pozycji, a to jest ostatnie zdjęcie "prawdziwego macho", bo teraz mu "wydmuszki" zostały...;)
  22. Nie wiem w jakich okolicznosciach Iro/Czesiu został znaleziony, ale na spacerku wczoraj zaplątał mi się przy słupku barierki przy schodach i zaczął tak przeraźliwie płakać i bać się, że zastanowiłam się, czy ktoś go kiedyś nie zostawił w podobnych okolicznościach...:shake: Nie orientujesz się?
  23. W niedzielę był wazony, 8,7kg:shake:. Na spacerkach trzymał sie z tyłu za Fidkiem. Przy misce raczej jadł "oczami". Teraz waży 9,1 kg, na spacerki wyrywa pierwszy, przylatuje regularnie na imię "Czesiu", przylatuje do michy gdzie więcej, bo Fido jest większy i dostaje trochę więcej, więc Czesław woli michę Fidka, co prawda, zawsze zostawia na dnie, ale zaczął jeść mięsko:lol:. Wcześniej sprawiał wrażenie, że nie wie, co z tym robić...Ale jak poczytałam wątek orzechowski, to zrozumiałam, że wcześniej on chyba mięska nie znał:-(...i coś mi mówi, że jeśli nowy kierownik będzie meldował UM , że w schronie wszystko "w porządku" i że pieski "najedzone", to władze miasta będą czuć się rozgrzeszone, bo minimalnym kosztem "wszystko będzie w porządku" :shake::shake::shake: Kilka dni temu była u nas w Tychach burza i Czesiu, po raz pierwszy, wskoczył mamie do łóżka, cały się trząsł. Jak Fidek to zobaczył, zazdrosny przyleciał , bo mama Czesia uspokajała, głaskała i przytulała. Zaczął też się trząść i Cześka naśladować mimo, że sie grzmotów nie boi - w ten sposób wymuszał głaski:diabloti:. I tak cała trójca trzęsąca się w łóżku i bojąca burzy dotrwała do rana...:cool3:
  24. [quote name='wiosna']W końcu policzyliśmy dokładnie transport - zrobiliśmy 914km, co daje 430zł. Otrzymałam 320 za transport Viki i 80 za transport Irokeza - brakuje jeszcze 30zł za transport. Opłata adopcyjna Irokeza została zwrócona na moje konto, jednak brak opłaty za Viki (50zł). Mogłabym się o to leciutko upomnieć ?[/quote] Witaj Wiosna, czy mogłabyś sobie looknąć na mój przelew? Bo jestem na 75% pewna, ze wysłałam 130zł za transport i 50 adopcyjna, razem 180zł. Pamiętam tylko, że posłałam Ci mailem potwierdzenie przelewu. Jeśli coś brakuje, to wyślij mi, proszę na priv ile - po południu zrobię przelew:p
×
×
  • Create New...