Jump to content
Dogomania

MagdaH

Members
  • Posts

    1885
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaH

  1. ...się wcale nie dziwię, że pada, w końcu robota przy orzeszkach i "fistaszkach";) to już bardzo dużo, a jeśli gdzieś jeszcze pracuje to już w ogóle odlot, ja wolę pracować nocą, mogę się lepiej skoncentrować i nikt nie tupie i nie piszczy, że chce siusiu :lol:, ...a Szpilka niech sobie "ucina komarka", nie budźmy jej...:loveu:
  2. [quote name='masienka'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111378[/URL] prosze ;) w wiosenkowym podpisie wszystko jest[/quote] :loveu: Dzięki x 1000 + ccccmok!
  3. ...też se tak pomyślałam...;) a co do Ircia, to ja go widzę na posłanku, które juz mam przygotowane dla niego:multi: ...a ciocia Szpilka to chyba wcześnie wstaje, skoro taką młodą godziną do wyrka idzie...:loveu:
  4. [quote name='masienka']dlatego czekamy na Wiosne:razz: zobaczymy czy bedzie miala mozliwosc oddzielenia psow (moze ma klatke?). Na pewno sie odezwie jak bedzie to bedziemy wiedziec czy transporter potrzebny.[/quote] Dobra, a czy mogę dostać jakieś namiary do Wiosny? telefon, mail, albo cokolwiek...Chciałam obgadać sprawę kasy za Ircia, bo najpierw nawijałam ze Szpilką , ale gdzieś wsiąkła, a jeśli Wiosna może jechać w każdej chwili, to chciałabym sie jakoś umówić...:cool3:
  5. Poza tym Szpilka przepadła jak kamień w wodę...i bedziemy jej szukać jak igły w stogu siana:evil_lol: Chciałam zapytać, jeśli Wiosna ma jechać w każdej chwili, to chciałabym doprecyzować sprawę kasy: czy przy okazji kasy za transport mam jej dać na opłatę adopcyjną i ona wpłaci za dwa psy??? A tu ani Szpilki ani Wiosny na Dogo...:crazyeye:
  6. [quote name='żaba88']Jak przeczytałem te słowa to już myślałem że o Ircia chodzi :shake:[/quote] Żaba czytaj uważnie, bo jak wół stoi, ze na IRCIA nie mogę sie doczekać, ale z bólem serca odmawiam bulterrierków, amstaffęciów i różnych np. dogów niemieckich i innych świnek oraz koników...;)
  7. z bólem serca muszę odmówić, bo mój Biszkopt jest mixem amstaffęcia i nie bardzo by stolerował innego konika...:mad: a co do świnki, to musiałabyś widzieć kuchnię i łazienkę po użyciu przez mojego męża...no jakby się prosiak kąpał...:cool3::lol: ale na Ircia juz nie mogę się doczekać, tylko baby muszą szczegóły dopracować:evil_lol:
  8. [quote name='masienka']ja ponawiam pytanie o kontakt bezposredni z kims z Was , kto moglby sie z Wiosna umowic i pomoc w wyciagnieciu psa, ewnetualnie sprawdzajac wczesniej czy suczka na pewno jest. Z tego co wiem Wiosna moze wlasciwie w kazdej chwili jechac ale konkrety sa potrzebne[/quote] Dołączam się do Masienki: komu i kiedy przekazać kasę za wyciągniecie psa ze schronu? jak stoicie z konkretami? jeśli Wiosna ma jechać i zabiera dwa psy, to może od razu jej przeleję kasę za transport i opłatę adopcyjną? napiszcie jakie macie pomysły...:evil_lol:
  9. [quote name='Neczka']Irokeziku, już tak blisko ukochany domek...a Ty nawet jeszcze się nie domyślasz:roll: [B]MagdaH[/B], cobyś się nie zdziwiła - będziecie mieć teraz nie psa, a sarenkę ;) Ircio tak słodko hopsa :D[/quote] ...;) dobra, Neczka, sarenka może być, bo kónia już mam :loveu: :lol: Kiedy Biszkopt pędzi przez łąki, to ziemia dudni, jakby stado kucyków przelatywało...:cool3:
  10. [quote name='SZPiLKA23']Nowy watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112815&highlight=becia66[/URL] Ja jak zwyke nie moge powiedziec czy bede w schronisku, jaki termin przyjechania po psiaki wchodzi w gre? My raczej jestesmy na wekendach, ale jakby co to moze udało by sie ktorejs z nas w tygodniu pojechac.[/quote] [SIZE=4]Rany, Szpilka, na jakiej zasadzie to schronisko funkcjonuje??? czy nikt tam (przynajmniej suk) nie kastruje??? pod kogo podlega schron???kto jest za nie odpowiedzialny?????ile tam w sumie jest zwierząt???czy ktoś prowadzi ewidencję???...ja zawsze myślałam, że tyskie schronisko to najsmutniejsze miejsce pod słońcem, ale teraz widzę, że (mimo specyfiki zwierzęcego sierocińca) nasze władze naprawdę się przykładają i sprawują "jakiś patronat"[/SIZE]
  11. Hopsamy, Kacperciu, hopsamy...tylko gdzie ten domek jest???:???: Domku, Kacperek jest tu :hand::hand::lilangel::lilangel::lilangel:
  12. Kota mam z Częstochowy (od znajomych, tam mieszka Fila - mama naszej Marysi), a synek Marysi - Osioł - mieszka 150 metrów od nas, u znajomych. Czasami przychodzi odwiedzić, ale ma już 6 lat i Marycha na niego syczy...Fakt, kociny w Tychach mamy przesłodkie...A kiedy adoptowałaś swojego???:loveu:
  13. ...ja nie rozumiem, dlaczego schroniska są takie pełne...dlaczego ludzie nie biorą odpowiedzialności za to co oswoili...czy naprawdę to my, ludzie, jesteśmy tacy najważniejsi, że dajemy sobie prawo do bestialstwa wobec innych żyjątek??? Fryderyk Nietsche napisał "...człowiek - to brzmi dumnie...", ja mam wrażenie, że on to napisał z dużą ironią...Facet, który w Tychach miał pseudohodowlę amstaffów, nie sprzedany miot (moda na amstaffy się widocznie kończy) przywiązał w nocy do ogrodzenia schronu (wiadomo, miot rośnie i coraz więcej je), teraz przerzucił się na yorki, bo to teraz modne...a co jeśli moda na yorki przeminie??? :shake::shake::shake:
  14. Ja też moje plaszczymordy mam ze schronu w Tychach. Biszkopt (awatar) już tak dumnie nie świeci jajcami od miesiąca. :lol: Druga to Fido (jakbyś wymieszała sznaucerka z jamnikiem szorstkowłosym to mniej więcej coś takiego) :evil_lol: Adoptowałam go właściwie dla mojej mamy, bo nie umiała sie pozbierać po śmierci Jessy (wyglądał jak Irokez). Wstawała rano, żeby wyprowadzić psa którego już nie ma, jak się pokapowała, to beczałyśmy obie, ale jeśli przez 17 lat opiekowała się małym to trudno sie dziwić. Fidek znalazł sie w schronie w lipcu 2007 i został zdominowany przez towarzycho:shake: Był niedożywiony (niedopuszczany do michy), zimę spędził na zewnątrz, bo towarzycho nie wpuszczało go do ogrzewanego boksu. Najgorsze śniegi i mrozy, a to maleństwo głodne na dworze!!!:placz::placz: Na szczęście wlazłam na stronę tyskiego schroniska i po dwóch dniach był już w domku :multi::multi::multi:A po przeglądnięciu Dogo, kiedy zobaczyłam Irokeza, od razu wiedziałam, że go bierzemy...Przecież nie mogę pozwolić, żeby sie taka słodka psinka zmarnowała:-( po drugie: tyle psinek czeka na domek...:shake:
  15. Ja się z czystej babskiej ciekawości zapytałam, gdzie malamutka będzie mieszkać. Pare miesiecy temu z tyskiego schronu został adoptowany 2 letni rottweiler, który teraz jako Kastor pracuje w krakowskiej policji...gdyby nie Dogo, obecni właściciele na pewno by go nie wypatrzyli...dlatego jestem ciekawa gdzie malamutka będzie mieszkać i co robić?:cool3:
  16. ...więc czekam na szczegóły, gdzie, kiedy itd.
  17. Ja się z czystej babskiej ciekawości zapytałam, gdzie malamutka będzie mieszkać. Pare miesiecy temu z tyskiego schronu został adoptowany 2 letni rottweiler, który teraz jako Kastor pracuje w krakowskiej policji...gdyby nie Dogo, obecni właściciele na pewno by go nie wypatrzyli...dlatego jestem ciekawa gdzie malamutka będzie mieszkać i co robić?:cool3:
  18. ...to ja sie wtrącę na moment, pokryję transport za Irokeza do Tychów (obrabiam temat z ciotką Szpilką na Irciowym wątku). Jeśli Szpilka ma palec na pulsie, to może z nią będę kontynuować a ona to skoordynuje z masienką i wiosną :cool3: a tak w ogóle to gdzie malamutka jedzie? do jakiego miasta?
  19. Ciocia Szpilka, jesteś tam?:lying: bo nic nie piszesz
  20. W sumie gdybym miała po niego przyjechać, a potem wracać z nim, to i tak musiałabym zapłacić za bilety ok.130zł. Więc mogę dać wiośnie, tym bardziej, że Iro pojedzie w bardziej komfortowych warunkach niż pociągiem.:cool3:
  21. ...a gdzie wiosna mogłaby go dowieźć? :roll:
  22. ...co tu tak znowu cisza...Baby piszcie coś pozytywnego...:-(
  23. No to jeśli jest do kolanka, to typiczna transportówka odpada...Słuchajcie, w temacie transportu: nikt nie ma mozliwości, czy nikomu się nie opłaca (wiadomo cena benzyny szaleje)...bo jeśli chodzi o koszty to mogłabym parę groszy dorzucić...ta malamutka, o której Becia pisała że w okolice Krakowa ma przyjechać(z którą Iro mógłby sie zabrać), też musi czymś dojechać.
  24. [SIZE=4]Ciotki!!!!! co tu tak cicho.....czemu żadnych dobrych wieści nie ma...:-o[/SIZE]
  25. Niestety, Becia , obawiam sie że masz racje...teoretycznie każdy pies powinien być zaszczepiony. To tyle teorii...nie wiem jak u Was z praktyką, bo np. u nas pies wydawany jest ze schronu z książeczka zdrowia i szczepieniami. Jak znam życie, to obawiam się, że sprawa utknie w temacie transportu...a ja nawet nie mam skąd wytrzasnąć klatki...napisz mi, proszę, jakich on jest wymiarów, czy może zmieści się do transportówki?
×
×
  • Create New...