-
Posts
1885 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagdaH
-
Zresztą, co ja daleko szukam: moja sąsiadka trzy lata temu, kupiła yorka (pasował do jej mercedesa, różowej torebki i białych kozaczków, no i w ogóle taki twarzowy i trendy), kilka miesięcy temu urodziła dziecko, a psa (jak się niedawno okazało) wyrzuciła, bo "szczekał na dziecko, kiedy płakało". Pies całkowicie podporządkował sobie ją i męża, a teraz pojawiło się dziecko i był problem z zazdrośnikiem...nawet nie zadała sobie trudu, żeby znaleźć mu inny dom...wolę nie myśleć, co by zrobiła jakby jej się dziecko znudziło, albo okazało się, że nie pasuje do torebki, kozaczków i rzyga na tapicerkę w mercedesie:shake:
-
[quote name='Rafal StWola'] Najgorszym w tym wszystkim jest brak jakiejkolwiek kontroli nad sprzedaża czy chodowlą [COLOR=black]a [COLOR=Red]także nad odpowiedzialnością za zwierze ( rasowe czy nie[/COLOR] )[/COLOR] ich przyszłych opiekunów .... [/quote] Na wątku tyskiego haszczaka jest, niestety, potwierdzenie słów Rafała :shake:...byłam w schronie, hasio cudny, poprzedni właściciele kompletnie nieodpowiedzialni ludzie, charakter psa totalnie rozwalony, zwichrowany...Sorki za offa, ale jak poczytałam se nowe posty i zobaczyłam awatar Rafała, to mi się hasiu nasunął na smutny przykład :-( [COLOR=black]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117388 [/COLOR]
-
[quote name='weronika1']Czasami nie wiedzą sami czego szukają. Dyżo się pyta o rasowe. Zwierzę trzeba pokochać od pierwszego wejrzenia.:lol: Ale najważniejsze aby dotarło do jak największe liczby społeczeństwa , że takowe schroniska są i winę ponoszą ludzie a nie zwierzęta.Że nierasowe ,też kochaja a [COLOR=Red]schroniskowe szczególnie są wierne do końca.[/COLOR]:lol:[/quote] ...fakt...:p Poza tym ludzie muszą sami sobie uzmysłowić, że zwierzę to nie jest żyjątko stojące niżej na drabinie ewolucyjnej, bo na szczycie to przecież najważniejszy pan i władca - człowiek, ( niestety, wielu ludzi tak własnie uważa i - ostatnio usłyszałam, że - dla biednych ludzi to pieniędzy nie ma, a na psy miasto kasę znajduje ). Szlag mnie trafia, bo nie rozumiem dlaczego ludzie mają takie dobre mniemanie o sobie...
-
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
MagdaH replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
...a jakby tak, na przykład, pana rzecznika centralwings wsadzić do luku bagażowego na kilka godzin???...:siara: tak se po prostu myślę, żeby sam zobaczył jak tam fajno...a po dwóch godzinach próśb i skomleń o ratunek najchętniej grzmotnęłabym jeszcze metalowym czymś o klatkę, żeby się zamknął, bo tu się pracuje...a gdyby jakimś cudem nie dostał zawału i udało mu się przeżyć, zapytałabym o zdanie na temat warunków przewożenia żywych stworzeń, oczywiście zgodnie z procedurami, przez jego firmę...ale nawet gdyby ten facet przeczytał moje marzenia na jawie, to i tak nic z tego nie zrozumie...pewnie nie ma psa, ani nawet rybki w akwarium...zresztą wcale bym sie rybce nie dziwiła...:shake: -
Irokez z Orzechowców MA SUPER DOMEK U MAGDYH !!! :)
MagdaH replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='MagdaH']...i znowu mi się nie chce banner zalinkować:roll: Tyle sie zawsze namęczę, żeby do podpisu banner wlepić, a jak już mi sie uda, to psiak czmycha do dom, a ja zostaję jak ta lala z wywalaniem adoptowanego i wklejaniem nowego...:loveu: Tak już miałam z Lolem, Chaplinem i Sabą (od nas z Tychów), teraz próbuję wlepić Balbinkę i Tosię, znów mi się zdjęcie nie linkuje...ale mam nadzieję, że może przyniesie im to szczęście:loveu:[/quote] ...uffff, w końcu się udało:loveu: -
Irokez z Orzechowców MA SUPER DOMEK U MAGDYH !!! :)
MagdaH replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
...i znowu mi się nie chce banner zalinkować:roll: Tyle sie zawsze namęczę, żeby do podpisu banner wlepić, a jak już mi sie uda, to psiak czmycha do dom, a ja zostaję jak ta lala z wywalaniem adoptowanego i wklejaniem nowego...:loveu: Tak już miałam z Lolem, Chaplinem i Sabą (od nas z Tychów), teraz próbuję wlepić Balbinkę i Tosię, znów mi się zdjęcie nie linkuje...ale mam nadzieję, że może przyniesie im to szczęście:loveu: -
Irokez z Orzechowców MA SUPER DOMEK U MAGDYH !!! :)
MagdaH replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Właśnie, czy ktoś juz dzwonił do Fundacji? albo do Agi? -
Irokez z Orzechowców MA SUPER DOMEK U MAGDYH !!! :)
MagdaH replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Z ogromnym rozżaleniem Czesiosław-Czesiosław donosi, że dziś o godz. 10:00 Cześkowe jajca opuściły dotychczasowe miejsce pobytu. Weterynarz trzykrotnie upewniał się, czy na pewno jestem zdecydowana:roll:. Po jego minie widziałam, że męsko- jajcowa solidarność chciałaby stanąć w obronie Czesiowych klejnotów (a dokładnie klejnocików:evil_lol:), ale po szybkim moim pytaniu, czy zobowiazuje się opiekować, utrzymywać i wyprowadzać na siusiu wszystkie potencjalne dzieci Czesława (bo przecież ani wet ani ja nie chcielibyśmy, żeby psiurki znalazły się na ulicy lub w schronie), wet zrezygnowany poddał się i zrobił zabieg. Czesiu jest jeszcze obolały i lekko śnięty, ale ogólnie czuje się OK. -
[quote name='Margo05']Parzepraszam, że pytam, ale o czym Wy mówicie? Tylko nie krzyczcie :oops::loveu:[/quote] Margo, wleź sobie na wątku orzechowskim str.304 post 3040 :shake:
-
[quote name='becia66']Coś tu nie gra....:shake:...Co sie z tą karmą stało ???? Przeciez gdyby miał dobre intencje wystarczyłoby powiedzieć przepraszam, teraz nie moge, dowioze np. w pażdzierniku. Ale żeby słuchawke odkładać ? :angryy:[/quote] ...a czy on tę karmę jeszcze ma?????
-
[quote name='halcia']MagdaH,zdjęcia sa na watku:"zabili moje dzieci i mój kawałek serca...."Ja robiłam i Szpilka,ale wstawiac nie umie.Poszukaj tam.Albiemu na cegiełki musi być zezwolenie z tego co wiem.Ale co moge doradzic to jedna puszke ustawcie przy biletach przy tzw.kasie,tam tez powinni wrzucać,bo nie wiem czy ci co bedą chodzic bedą zaczepiac,a powinni tylko z wdziekiem,zeby sie nie nasłuchali.[/quote] ... no i się poryczałam przy czytaniu wątku:placz::placz::placz: dobrze, że zakończenie szczęśliwe, zdjęcia cudne, ta suńka umaszczenie ma zupełnie Miśkoptowe:loveu: ... a propos fotek: miałam na myśli zdjęcia zrobione podczas wyrywania Szpilkowych nóżek w miejscu ich wrastania, czy jakoś tak pisałaś wcześniej:evil_lol:...o sklerozkach zresztą też;)
-
[quote name='halcia']Odwiedzać psiaki w nowych domach?Potem lezeć pod krzakami ,bo tak sie cieszą?:evil_lol:SZpilka dobrze,ze mam w aparacie swoje zdjecia do ogladania,[COLOR=Red]bo bym Ci nóżki powyrywała w miejscu wrastania,sklerozko jedna![/COLOR]:shake:[/quote] :D:D:D:D Halcia, plissssss fotki, fotki, fotkiiiiiii........ :lol!::lol!:
-
[quote name='SZPiLKA23']Neczka to ja rozmawiałam z Pan i poprostu nie chciała zeby drugi pies Digera zagryzł, a ze [COLOR=Red]Pan nie był typem ktory mogł by[/COLOR] [COLOR=Red]pracowac nad psem[/COLOR] to stwierdził ze meczyc go nie bedzie i nie chciał agresywniejszego psa tylko wiekszego zeby mały czuł przed nim respekt[/quote] Ranyjulek...to po chusteczkę brał drugiego psa, jak nie umie popracować nad pierwszym???:mad::mad::mad:Było se w ogóle chomika, rybki albo ślimaka winniczka do dom wziąć (też fajne zjerzątka;))...tu nie chodzi o zawiedzione uczucia Dogomaniaków, tylko o KOLEJNY RAZ PODEPTANĄ NADZIEJĘ DIGERA NA DOMEK I JEGO ZAUFANIE DO LUDZI :angryy::angryy::angryy:
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...już chyba spakowany, co?:cool3: A czy Pani nr 2, która też pytała o Chapka jest przekabacona na Wojtusia? Czy jeszcze domek nie wie, że psio czeka? -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i jak , Chaplu, przygotowania do podróży??? Melonik i laseczka spakowane? -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sam się właściwie doprosił tego imienia...kiedy przyjechał, Mama Go wykąpała i wzięła szczotkę, coby uczesać i zapytała: Będziemy robić czesiu-czesiu? A On jak to usłyszał, mordka się roześmiała i przybiegł do niej. Potem kiedy wołałyśmy Czesiu-Czesiu, to przychodził sie przytulić...bo na Irokeza nie reagował wcale:eviltong: -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...spróbuj kliknać na linki w moim poprzednim poście, może się uda...a ja mojego Orzeszka Irokeza też przerobiłam na Czesia:loveu::loveu::loveu: -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='elmira'] http://img396.imageshack.us/img396/4932/p1030052jv1.jpg To jest Pepa, suńka. Zabralismy ją w maju ze schroniska. Elmirko, porównaj sobie mordki Pepy i Miśkopta :loveu::loveu::loveu: (przepraszam za offa, ale nie mogłam się powstrzymać:p) Moze teraz sie uda http://img398.imageshack.us/img398/6365/maybiszkopcikez8.th.jpg http://img516.imageshack.us/my.php?image=dsc00001bt3.jpg -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...Ja se poczekam do soboty, ale ciotki lejecie miód na moje serce:bigcool::bigcool::bigcool:...zawsze miałam problem z umieszczeniem bannerka w podpisie, a jak już mi się udało to po niedługim czasie psisynek z podpisu znajdował domek:loveu::loveu::loveu::loveu: -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Elmirko, nie masz się czego wstydzić, że boisz się dłuższych tras...ja też się boję, zwłaszcza, że moje auto jest kapkę starszejsze od mnie :lol:. Fakt, na mapie wszystko jest bliżej. Życzę Wam wielu radosnych wspólnych chwil z Chaplem, obyście Go pokochali, tak jak ja innego, małego, zabiedzonego Orzeszka, który w tej chwili doopkę plaszczy razem z drugą schroniskową bidą w łóżku mojej Mamy:loveu:Powodzenia! -
...tylko żeby Pan z Rzeszowa sobie Szpileczek nie pomylił:eviltong: inna rzecz, że ja Szpilce większej brzucha pod katem owłosienia nie sprawdzałam...:evil_lol:
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...a może jednak kroi się domek,co? przecież taka malutka słodkość nie może kolejnej zimy kiblować na dworze...:placz: -
nooooooo:loveu:...gębki macie fakstycznie podobne, umaszczenie i wyraz pyśków też;) może jej się też poszczęści jak Prędze, co?