Jump to content
Dogomania

MagdaH

Members
  • Posts

    1885
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaH

  1. Elmirka, a czemu TZ kotów nie lubi? mój znowu bardziej koty woli...czasami mam wrażenie, że lubi najbardziej kotkę Marysię, jej syna Osła, a dopiero potem mnie i Miśkopta + resztę czeladki:roll:
  2. ...czyżby prognoza pogody?;) ...wiem, wiem zmiana planów życiowych Jerrego...z przyzwyczajenia hopam, ale tylko tak, pro forma...:eviltong:
  3. absolutnie wypychać się nie możecie, bo wy psy kochacie, a właśnie te wszystkie sytuacje łącznie z dojeniem rottki - to z miłości właśnie:loveu::loveu::loveu:...właśnie oglądam "Mam talent" i słucham śpiewu, wzruszającego śpiewu niewidomej dziewczyny (występuje z psem labkiem czarnym - przewodnikiem), powiedziała, że jest z przewodnikiem wypraszana z apteki, z kościoła, z innych miejsc...jak mnie wzrusza ta "katolicka" miłość do bliźniego, zrozumienie dla ułomności ludzkich...teraz wiem dlaczego do koscioła zawsze miałam pod górkę...tylko wspomnę, brat mojego małżowinka jest na wózku inwalidzkim, gdzie się nie ruszyć ludzie sie gapią jakby miał trzy ręce i rogi za uszami...ale jak trzeba pomóc...akurat nikt nie patrzy...
  4. O dziwo, Jessie nas nie zeżarła, tylko potraktowała jak dodatkowe młode...potem kiedy z siostrą nabroiłysmy i tata chciał po ojcowsku klapsem wytłumaczyć co wolno, a co nie, uciekłyśmy do jej budy letniej, Jessie potraktowała to jak zamach na jej młode i ojcu mało ręki nie wyrwała...dobrze, że miał grubą kurtkę...potem już sie tak nie wygłupiałyśmy, bo faktycznie, była gotowa na wszystko, żeby nas bronić...była z nami 14 lat...
  5. Elmirko, na pierwszym planie tego zdjęcia jest mój Miśkopt:crazyeye: Dzióbek kapkę szczuplejszy, ale Miśkopt:loveu::loveu::loveu:
  6. ....lepiej nie mów, bo kolega da se zrobić autopsję "na żywca", żeby sie ich pozbyć...a ty pozbędziesz się kolegi:eviltong:...co do higieny,hmmm...wkurzam się jak mi kot ukradkiem podpija kawę z kubka (bo ja lubie z dużą iloscią mleka), ale nie ze względu na "niehigieniczność czynności",ale jak se przypomne gdzie kubek postawiłam, to pół kawy już nie ma:angryy:. Niech przyjdzie i powie: zrób mi też...no przecież zrobiłabym...mogłaby se Marycha zażyczyć parzoną, albo z ekspresu, rozpuszczalną, obojętnie....wystarczy poprosić... co innego wspólne żarcie np. owoców. Przychodzi Biszkopt, prosi o winogronko albo kawałek banana, to się kawałek urywa i jemu do gęby, potem kawałek pańcia do gęby, potem Biszkopt...i tak do końca banana. Zobaczyła to kiedyś moja ciotka (lek.med.dermatolog -alergolog) i mało nie zeszła z tego swiata...ona Pani Doktor, swoim synom mydłem szarym myła każdy owoc, nawet truskawki, bo dzieci alergiczne...itp.a ja tu wpinkalam banana wspólnie z psem:p...kiedy nasza rottweilerka miała szczeniaczki, razem z siostrą przyssałyśmy się "do wymion" i...kolejny zawał u ciotki....przecież to pies - morderca, i...niehigienicznie...i nieestetycznie...i nieetycznie (wrąbałysmy nie swoje żarcie, ale dla wszystkich starczyło;)). Teraz po latach, ja, stara alergiczka, zapsiona, zakocona, zarybiona, zażabiona, zaptasiona i do pewnego stopnia zachomikowana, żyje sobie szczęśliwie, w nienajgorszym zdrowiu, a kuzyni, wychuchani, wypieszczeni przez mamusię (ona tak wszystko dezynfekowała, że zaczynam się zastanawiać, czy nie wyparzała sobie kiedyś piersi przed karmieniem:roll:) kochani jej synkowie co rusz katar, pokrzywki alergiczne, astma, łzawienie oczu na sam widok kota...o kontakcie bezpośrednim nie wspomnę:shake: oczywiscie nie mieli zwierząt w domu...bo to niehigieniczne...niedawno z ciotką rozmawiałam i...:crazyeye: przyznała, ze lekarze (w tym ona) mylili się z tym unikaniem alergenów, nadmierną czystością i sterylnoscią:crazyeye:
  7. [quote name='Rafal StWola']MagdaH ...mam prośbę .... jakby tak Twój Dziadunio tam był i spotkal wyjatkowo wielki i okazały egzemplaz Onka któremu będzie na imie " Bleki" niech się i Nim zajmnie proszę ...jak tam kiedyś trafie ( a trafie na pewno bo do innego nieba nie chcę iść ) to Mu pomogę .... Niech Blekiego pozdrowi od Rafała i Zdrapki .... ps. Każdy innego nieba szuka ..... tylko nieliczni znajdą .....[/quote] ...mówisz-masz, Rafał, poza tym z Dziadkiem są już Dyguś i Norbert z naszego (tyskiego) schronu...może pamiętasz pisałam o haszczaku w poście 4129, dzisiaj został uśpiony, powód: zaburzenia psychiczne, psychoza natręctw i agresja. Na szczęście Dziadek był takim prawdziwym psiarzem (kojarzysz film "Zaklinacz koni" z Robertem Redfordem? no to mój Dziadek był właśnie "Zaklinaczem psów"), potrafił z nimi rozmawiać i prędzej czy później oswajał nawet najcięższe przypadki...
  8. [quote name='grazyna9915']Mam też jedną złą wiadomość. Został uśpiony haski nr 2768, który w schronisku był od połowy czerwca. Powód uśpienia to: zaburzenia psychiczne, psychoza natręctw i agresja. Szkoda, to był piękny psiak, który gdyby nie choroba psychiczna to szybko by znalazł dom. Niestety z powodu agresywnego zachowania i nieprzewidywalności, piez musiał być uśpiony.:shake:[/quote] ...znajomi dopytywali o haszczaka...z tego, co usłyszeli o poprzednim, hmmm "domu" psa, to raczej trudno, żeby się tej choroby nie nabawił:shake:
  9. taka malusia malizna słodziuchna...niech Pańciostwo szybko przyjeżdza i zabiera malusię:evil_lol:
  10. [quote name='mru']oooh :( spij spokojnie, mała [*] ktoś Cię kochał, ktoś płacze po Tobie... to bardzo dużo. [SIZE=1]zawsze mam wrażenie, że za TM jest jakoś smutno...[/SIZE][/quote] dla psinki [*] chociaż te parę tygodni mogła nacieszyć się swoim ludziem i troskliwym domkiem...miała dużo więcej szczęścia niż wiele biednych psiaków, które odchodzą cichutko, samotne, w zapomnianych boksach ... a co do TM, to kiedyś też tak myślałam, ale od kiedy mój Dziadek (osobisty/ludziowy) odszedł za TM - a zamiłowania roślinno-zwierzęce mam po Nim - dużo spokojniej przyjmuję takie przykre wiadomości. Dziadek obiecał mi, że kiedy już będzie po Tamtej Stronie, pozbiera wszystkie nasze zwierzaki (a było ich multum) i zajmie się nimi, dopóki ja do Nich kiedyś nie dołączę...Dziadek opiekował sie tałatajstwem kiedy wyjeżdżałam na wakacje, dlatego jestem głęboko przekonana, ze TERAZ się TAM paskudami zajmuje...Dziadek opiekował się bezdomnymi i "działkowymi" kotami, czasami "dobrzy ludzie"podrzucali jakiegoś psa, którego żal było zostawiać bez pomocy, dlatego przypuszczam, że już Zenka i Babunię "namierzył" :cool3: ...to przekonanie pozwala mi spokojniej patrzeć w przyszłość :p
  11. [quote name='Neczka']Co słychać u Czesiosława ? :cool1:[/quote] No właśnie, a pamiętasz kiedyś Szpilka pisała, że Irokez/Czesiosław to taki niejadek...Jakbyście teraz widziały jak on wpinkala żarcie...jak ma kawałki mięska w kaszy albo ryżu to wygląda jakby je łykał w całosci...Fido żre, hmmm, posila się powoli, dostojnie przeżuwa, delektuje się, a Czesiosław po kastracji po prostu wciąga michę:lol: najpierw swoją, a potem odkurza wszystkie napotkane;) nie ma już takiego "grzebyka" kręgosłupowego na pleckach...dziś znowu bylismy w odwiedziny u jamnika (posprzątana micha jamnicza:oops:), trochę deszczyk rosił no i jaśnie mości książe Czesiosław I przez kałuże nie przejdzie, a tam były takie dosyć spore, Fido z jamniorem szaleli w nich, a Czesiosław boczkiem, boczkiem, cały w pretensjach, bo koniuszki łapek zamoczył (wiadomo, z cukru ulepiony jestem i się, nie daj co, rozpuszczę:eviltong:).
  12. ...tzn.kto??? Lyszaty jest taki do przodu z ząbkami?:crazyeye:
  13. Hopamy, na trzech łapkach, po domek...:p
  14. [quote name='Arlene']Jakiego Ty słownictwa używasz, ręce opadają :diabloti: ... ;)[/quote] ...no właśnie, "zębole" :evil_lol: ...też coś... ;)
  15. Hej, Kamixx, Twój awatarek wygląda wypisz wymaluj jak mój ś.p. Lysiek...jest cuuudny:loveu:...mieszkam w Tychach na Śląsku (pomiędzy Katowicami a Bielskiem-Białą) i od czerwca mam Orzeszka Czesia (dawniej Irokez) :loveu: Transport nie taki straszny jak na początku się wydaje, zawsze na Dogo coś się wymyśli:multi:przerażona kupka psiego nieszczęścia dojechała nawet do Tychów i to w okolice gdzie nawet diabeł nie mówi "dobranoc", bo dawno zabłądził;)
  16. [quote name='SZPiLKA23']A moze Frytka, sunia srednio wieksza, dłuzsza siersc, młoda, energiczna, nie wiedziałam w niej oznakow agresji [/quote] jakie ma fajne puchate uchole:loveu:
  17. [quote name='Daga & Maks']ludzie nie chcą psa który ma trzy łapy :shake: a przecież taki pies potrafi być takim samym przyjacielem jak pies o czterech łapach[/quote] Ja myślę, że masz rację połowicznie, Daga, bo tu na Dogo zaglądają przeważnie ludzie, którzy bardzo chętnie pokochaliby trójłapka lub innego np. niewidomego psiaka, ale są już zapsieni i zakoceni po uszy...sama w porywach wakacyjnych (wtedy DT dla znajomych) miałam 3 swoje psy + 4 tymczasy + mój kot + kot tymczasowy + papużki nierozłączki. A na posiadanych 3 pokojach to jednak niemało;). Marzeniem chyba każdego Dogomaniaka jest, żeby w pierwszej kolejności znajdowały domek zwierzęta okaleczone przez los, a często przez człowieka:-(...wiadomo, życzymy domku każdemu zwierzakowi, o ile szczeniaczki mają bardzo duże szanse, o tyle Rudzik czy niewidoma Śnieżka z wątku orzechowskiego - praktycznie zerowe:shake:...i to jest dobijające...
  18. :loveu::loveu::loveu:jakie fajne tałatajstwo:loveu::loveu::loveu:zupełnie jak u mnie, gdzie nie depniesz - pies leży, gdzie spojrzysz - kot tyłek grzeje...:p
  19. [quote name='Rafal StWola']Fakt Szpilko ... S zkoda że zaraz znajdą sie obrońcy sku.... Tak jak i ze skatowanym pod Lublinem Husky czy z bestialsko zabitym misiem lub we wnyki złapana waderą .. ..... Pod niebiosa będą wynosic naszą ludzką moralność i miłosierność ..... ..... Wychowanie bezstresowe, praworządność itd ..... a słowo " ludzki " znów straci na wartości .... Jeśli jakąkolwiek wartosć jeszcze ma .... Ja wolę gdy do mnie mówią inaczej .....[/quote] ...święta racja, Rafał, moje pokolenie było chyba ostatnim wychowanym m.in. przy pomocy klapsa (o którego taka batalia się toczy, bo to teraz niemal przemoc w rodzinie), sama widzę, co wyrabiają czasami dzieci znajomych i jestem przerażona brakiem reakcji rodziców...Dzieci są bardzo dobrymi obserwatorami, widzą, że nie reagujemy kiedy jest coś nie w porządku, więc przeginają dalej...jeśli rodzice nie nauczą prawdziwych wartości, szacunku dla życia to kto ma to zrobić??? ...ja miałam fajnych dziadków, którzy wychowywali mnie praktycznie na działce, między psami, kotami, kurami, nawet kiedy wlazłam do klatki z nutriami, dziadek po klapsie w pierwszym odruchu, wytłumaczył mi dlaczego nie mogę tam wchodzić, a jednocześnie widział, że umiem się "znaleźć" w sytuacji i nutrie nie prowokowane przeze mnie nic nie zrobią...ale fakt, takiej zabawy innym nie polecam;) Mały offik:Czesiu wyciągnął sobie dwa szwy, a pozostałe dwa wyciągnął wet. Teraz szaleją z Fidkiem po domku:loveu:
  20. [quote name='Margo05']Na dogo powstała z inicjatywy Rozi tzw. "Skarbonka" (pierwszy baner w moim podpisie). Zasada prosta - kto może wpłaca miesięcznie 5 zł. Może być więcej, mogą być również wpłaty jednorazowe. Pieniążki pójdą na psa staruszka. Rzecz polega na tym, że na koniec roku zebrana kwota będzie przekazana na wybrany wspólnie cel. Chodzi o to by jakiemuś staruszkowi zapewnić godziwie życie. Dlatego proszę byście zastanowili się, czy macie jakiegoś psa starowinkę i czy pieniądze mogą mu pomóc. Swoje propozycje składajcie tu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120296[/URL] I zapraszamy do Skarbonki :) Im więcej "składkowców" tym więcej szczęśliwych staruszków :loveu:[/quote] ....emerytów Ci u nas moc...ale jestem za skarbonką:loveu:
  21. U Czesia coraz lepiej, deprecha mu minęła po kilku dniach, w piątek wyciąganie szwów, po jajcach ostało się ino wspomnienie...miejsce cięcia suche, nienapuchnięte...co jakiś czas dam znać, jak się sprawa goi...
  22. [quote name='Rafal StWola'] Żaba ma rację stołkowaci są tylko po to by na stołkach siedzieć .....jedynym przydatnym im narządem ciała jest ........ dupa .....[/quote] Ja myślę, że jednak przydaje się jeszcze ręka, bo kasę za siedzenie lub za okazaną przychylność biorą, mimo wszystko, do ręki, nie do dupy...:roll:
  23. Ojej:shake:, jaka słodkość...nie dość, że bez domku, to jeszcze bez wzroku:-( hopaj maleństwo, hopaj...
  24. [quote name='MagdaH']...fakt...:p Poza tym ludzie muszą sami sobie uzmysłowić, że zwierzę to nie jest żyjątko stojące niżej na drabinie ewolucyjnej, bo na szczycie to przecież najważniejszy pan i władca - człowiek, ( niestety, wielu ludzi tak własnie uważa i - ostatnio usłyszałam, że - dla biednych ludzi to pieniędzy nie ma, a na psy miasto kasę znajduje ). Szlag mnie trafia, bo nie rozumiem dlaczego ludzie mają takie dobre mniemanie o sobie...[/quote] Dodatkowa kwestia: za nieudzielenie pierwszej pomocy ofierze wypadku (ludzkiej) przepisy prawa przewidują odpowiedzialność karną...czy ktoś kiedyś został ukarany za nieudzielenie pomocy zwierzęciu, które uległo wypadkowi???? w końcu ofiara wypadku, to ofiara wypadku...
×
×
  • Create New...