Jump to content
Dogomania

MagdaH

Members
  • Posts

    1885
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaH

  1. Ja też jestem za likwidacją pseudorozmnażalni, mam asta ze schronu, jajca w odpowiednim momencie życia z żalem pożegnał, nie ma żadnych odchyłek psychicznych (poza niańczeniem kocich tymczasów :diabloti:, to dziwnie wygląda taka ciąża urojona u kastrata :cool3:). Zresztą sama powiedz, co zrobić z tymi ogonami które nie z własnej winy znalazły sie w schronie? Poza tym nie wszyscy hodowcy interesuja się psami wydanymi przez siebie. Miałam przypadek psa, po tatuażu w pachwinie doszłam do hodowcy, który potwierdził, ze sprzedał szczeniaka, pieniądze skasował, ale nie poda komu sprzedał, bo ustawa o ochronie danych osobowych. Poprosiłam, zeby skontaktował sie z kupcem, kupiec nie był zainteresowany odebraniem psa (bo niszczył w domu i wył jak zostawał sam!!! przecież się z tym nie urodził, ktoś zapomniał wychować:mad:), a hodowca stwierdził, ze psa sprzedał i teraz to juz nie jego problem...Po niezbyt długim tymczasowaniu i nauczeniu funkcjonowania w rodzinie psa wyadoptowałam w kręgu znajomych.
  2. [quote name='ladySwallow']A ja i owszem, marzę o bullku z hodowli - z hodowli, bo tam właśnie mogę mieć pewność (po odpowiednim sprawdzeniu hodowli oczywiscie), że pies ma odpowiednie cechy charakteru. Problem ataków bullowatych i podobnych ras całkowicie zlikwidowany by został poprzez likwidację pseudohodowli.[/QUOTE] Ja sie wyleczyłam po zakupie benka z hodowli w 1996r., niby zrzeszeni w ZK, zostali nam (mnie i ojcu) przedstawieni rodzice (???!!! może to tylko para pokazowa była) naszej kluchy, ojciec zobaczył papiery, niby ok, niby przeswietlenia stawów były, niby wolny miał byc od dysplazji...A nie był :shake: Tak chorowitego psa w życiu nie widziałam, alergia, dysplazja, potem skutki uboczne zażywania leków i w 9 roku życia benka pozegnaliśmy:-( Tylko wspomnę, ze ten hodoffca kilka lat temu przerzucił się na yorki :roll:
  3. [quote name='ruda megi']To powinni zakazać trzymania i hodowli jamników,yorków, małych terierów a przede wszystkim małych mieszańców...One najczęściej gryzą. To idiotyczne, żeby pod pretekstem ochrony zwierząt dyskryminować psy i ich właścicieli. Jakiś kolejny absurd z rodzaju :profilaktycznie zabierajmy dzieci do sierocińców...[/QUOTE] A wystarczyłoby wreszcie przyłożyć się do ściągania podatków za zwierzęta: właściciele psów kastrowanych i prowadzący dt mogliby płacić symboliczny podatek lub wcale, a ci, którzy opierają się sterylizowaniu futer niech płacą podatek jak każdy hodowca czy inny rozmnażacz!
  4. [quote name='ladySwallow']Ten zakaz jest bezsensu, podobnie jak bezsensu jest cała lista ras agresywnych. Szkoda, że nie jest pisana wg statystyk pogryzień. Z mojego doświadczenia prowadziłyby ONki i labki. I malutkie, agresywne kundelki.[/QUOTE] Dokładnie LadySwallow, zauważ że każdy atak asta, pita czy innego bulka jest nagłaśniany we wszystkich mediach. A pogryzienia, często poważne, przez kundelki, labcie czy beagle jako niemedialne są po prostu po cichutku wciskane w statystyki.
  5. [quote name='ewatonieja']na szczęście prawo nie działa wstecz :) jeśli posiadasz takiego psa, nie prowadzisz hodowli, nie zamierzasz [B]kupować kolejnego[/B] to raczej nie powinnaś się obawiać[/QUOTE] Ewatonieja, ja psów nie kupuję :shake: Podobnie jak większość na szanownym forum, mam bidy schroniskowe, znalezione, przygarnięte...A co z astami, bulkami branymi na tymczas? Bo ustawodawca o tym nie wspomina. Osoba prowadząca dom tymczasowy i utrzymująca bezdomne ogony ze swoich funduszy odciąża przecież budżet gminy. Więc po co budzić licho, jeszcze się kto o gminną kasę na bezdomniaki upomni...
  6. Ja jestem zdania, ze należy wziąć się za ściągalność podatków za psy: sterylizowane/kastrowane = niski podatek lub wcale (w przypadku tzw. domów tymczasowych, bo jeśli ktoś ma naręcze tymczasów, karmi je i utrzymuje to i tak ma masę wydatków), a właściciele futer niesterylizowanych powinni byc traktowani jak potencjalni hodowcy i wtedy podatek obowiązkowy. Mam na myśli wszystkie futra, nie tylko agresywne czy niebezpieczne...
  7. A co stanie się z tymi zakazanymi rasami? Czy już dziś powinnam ukatrupić mojego Biszkopta, tylko dlatego że jest amstaffem? w końcu rasa agresywna...To, że jest pod odpowiednią opieka, należycie ułożony i zsocjalizowany może nie być wystarczającym argumentem dla ustawodawcy... Hallo, tu Ziemia...
  8. Przeglądnęłam stare zdjęcia z dzieciństwa, znalazłam jedno z owczarkiem collie sąsiadów. Miałam trzy lata, Lord był wielkosci konia, grzbiet miał na poziomie moich ramion:crazyeye: Dzisiejsze collie są jakby dużo mniejsze, trochę za kolano sięgają :roll: Znalazłam też (prawie) rottkę Jessie z którą się wychowałam dojąc jej mleko jak miała, znalazłam na zdjęciach wszystkich przyjaciół których dziś już ze mną nie ma :-( Czarusia, Atosa, Lyśka, Polo, poryczałam się jak bóbr jednocześnie dziękując losowi, że połączył nasze drogi choć na tak krótko, za krótko...Dziś w moim życiu jest muchopies Czesiu, hefalump Fido i bliźniak od Pepy Biszkopt. Wiem, że one kiedyś odejdą a ja zostanę znowu w czarnej rozpaczy...Ale że ZAWSZE wybijam klina klinem:p...lekarstwem dla mojej zbolałej duszy po stracie psa jest pies, najbidniejsza bida schroniskowa. I wiem, że tamci wyglądający zza TM* z lekka dezorientacją patrzą na moje poczynania (bo co ona głupia myśli, psie niebo z gumy jest czy co???), ale kiedyś przyleci do mnie ta cała sfora, kiedy nadejdzie już moja pora, wtedy przez mostek lekko skoczymy i nigdy już się nie rozdzielimy...:loveu: Dlatego Elmirko, nie ma co ryczeć, o Chapku zawsze będziesz pamiętać, parę ogonów jeszcze opłaczesz, na tym polega los zwierzolubnych, zwierzoobojętni takich problemów nie mają, ale też wcale im nie zazdroszczę...
  9. No i co tak cicho na żałośnieukładowym wątku przyjaciół doopowatego wolontariatu :loveu:???
  10. Florek wiochmenie, do domu czas...Korzenie juz zapusciłeś...
  11. Grochu, jak tam Twój domek? Wypatrzył Cię wreszcie czy dalej nic?
  12. Wiadomo co u chłopaków? Mam nadzieję, że brak wiadomości to dobra wiadomość...
  13. Kumpel, skrobnij chociaż słówko, że Ci tam dobrze...
  14. Nielenko-Wiochmenko, właź do klatki, bo już zaczynasz wkurzać...:mad:
  15. [quote name='savahna']Gdybyście wiedzieli o kims chętnym na dużego psiaka,lagodnego do ludzi ale nie kochającego innych psów. to pomyślcie o Barrym. Ludzie go zwrócili po pól roku i dali jeden dzień na odebranie, bo sie do bloków przeprowadzają!:angryy: Psiak jest w dt na śląsku. Lenka wybacz mi Offa, ale Twój wątek juz niestety powoli będzie sie kończył...:evil_lol::loveu: [INDENT] [URL="http://img153.imageshack.us/i/dsc068611.jpg/"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/3034/dsc068611.jpg[/IMG][/URL] [/INDENT][/QUOTE] A dziecko oddają w pakiecie z psem? Bo na bloku to jak nic blokersem zostanie i co? już lepiej, żeby z psem na wsi zostało...
  16. Czytam i oczom nie wierzę :shake: Szina [']
  17. No właśnie, tak sobie pomyślałam, bo Al Capone też był nie do ruszenia, dopiero dobrali się do niego od podatkowej strony...
  18. Skoro nie mozna za znecanie nad zwierzętami, to moze Sanepid (czy spełniał odpowiednie wymogi produkując smalec z borsuka?), czy odprowadzał podatek dochodowy?
  19. Przyjadą po niego czy trza kombinować na wątku transportowym?
  20. [quote name='iwop']Magda, tak bardzo się ciesze! Nawet nie wiem jak ci dziękowac za taką wiadomość! :multi::multi: :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Odrobisz w naszym schronie szczotkując i strzygąc spaniela Kobiego :diabloti:
  21. Poza tym Mama nie jest dla mnie całkiem obcy człowiek, bo kojarzę Ją z Reala, gdzie pracuje.
  22. Już piszę szczegóły: Dziewczyna zwierzolubna, w domu u Mamy są agamy, szczurosława i myszoskoczka (chyba, biała z ogonem). Do tego ribki w akwariumie. P.Kasia miała już pieska, odszedł w zeszłym roku (16 lat), kiedy obie z Mamą o Nim opowiadały miały "świeczki" w oczach. Był ukochańcem, psisynkiem i straszną przylepą. Tofik jest do niego bardzo podobny. Rodzina wywarła na mnie bardzo dobre tzw. pierwsze wrażenie. Tofik będzie mieszkał w okolicach N.Sącza (wioska na obrzeżach miasta), w domku z ogrodem. Jest tam w okolicy sprawdzony wet, opiekował sie poprzednim psiakiem. P.Kasia w tym roku wychodzi za mąż, teraz dzieci nie planuje, ale jak już się pojawi/ą, to na pewno psa nie oddadzą. W razie nieprzewidzianych wyjazdów, gdzie psa nie możnaby zabrać, pies może zostać w domu pod opieką rodziny ze strony narzeczonego lub u Mamy p. Kasi. Generalnie poprzedni pies był zabierany na wyjazdy, wakacje itp. ten też będzie jeździł.Na razie planują tylko Tofika (skąd ja to znam :hmmmm:, człowiek się nie obejrzał i już były trzy). Z problematycznym szczotkowaniem temat przerabiały z poprzednim psiakiem, więc sobie poradzą. Generalnie Iwop, gdybym to ja miała powierzyć im własnego psa, to zrobiłabym to bez obaw...Now up to you!
  23. [quote name='agusiazet']Trzymamy, oby to był ten domek![/QUOTE] Trzymały, trzymały i wytrzymały :lol:
  24. [quote name='iwop']Magda jest teraz na wizycie... Trzymajcie mocno kicuki![/QUOTE] Możecie puścić :eviltong:
×
×
  • Create New...