-
Posts
1885 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagdaH
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fajnie, ze chociaż w końcówce życia zaznał domowego ciepła. Co do bliźniaka, to leniwe doopsko ciagle mu rośnie, dyscyplinuje Fidka i Czesia kiedy za bardzo szaleją:p poza tym jest dystyngowanym 5 latkiem. Pozdrawiamy :loveu: -
[quote name='kaja555']MagdaH - Twoja karma bardzo Lence smakuje, nie zostało ani ziarenka z czwartku, a supermarketowa od Grażyny leży :eviltong:[/QUOTE] Każę to moim zasrańcom przeczytać na głos i przyswoić na pamięć, bo one zaczynają kręcić nosem i jak nie ma gotowanego ryżu z mięskiem i warzywami (Biszkopt i Fido) albo mięska z mięskiem i mięskiem (Czesław) to mam trzykrotny wyrzut w oczach i zarzut zaniedbywania obowiązków rodzinnych. Ostatnio Fido poskarżył sie Graśce, ze jest głodzony, olewany i niedokarmiany przy stole :evil_lol:
-
Aha, no właśnie u nas wycinają kawałeczek...Nigdy nie wiadomo czy kot tzw. nieadopcyjny nie znajdzie swojego domu. Ale wracając do Grocha, szkoda że tak wyszło...Panią Anię rozumiem, bo kontrola cukru nie jest taka prostą sprawą. Jeśli gotuje sama to moze wyliczyć kalorie i wymienniki węglowodanowe, od czego zależy dawka analogu insuliny lub leków. Cieszę się, ze współpraca z naszą p.kierownik układa się pomyślnie i nie ma problemów z wydawaniem psów na akcje adopcyjne, bez problemów dowozimy do domów, które nie mogą same przyjechać. W moim przypadku, gdyby nie zgoda kierownictwa Orzechowców na wydanie psa i Wiosny, która przywiozła, to pewnie IroCześ dalej kiblowałby w schronie, bo nikt się nikt sie nim nie interesował.
-
[quote name='basia123'] [...]Już nie mówiąc o tym, że owi wstrętni biurokraci, mający twoim zdaniem gdzieś dobro zwierząt zobowiązali się na piśmie do ukrócenia [B]procederu obcinania połowy ucha sterylizowanym na koszt miasta kotom[/B]. [...][/QUOTE] Basiu, nie żebym sie czepiała drobiazgów, ale dlaczego ucina sie pół ucha? u nas sterylizowanym bezdomniakom ucina sie kawałek ucha, tak zeby było to widoczne,ale nie pół! Zanim obcinanie zostało wprowadzone,mieliśmy przypadki, ze wet grzebał w brzuchu i szukał macicy u kotki wysterylizowanej kilka lat wcześniej przez innego weta! Jak inaczej je znakować? Na plecach flamastrem napisać? a moze zszywać brzuch w taki sposób żeby blizna była widoczna z daleka? chyba, ze biurokraci u was szczegółowo pamietają każdego sterylizowanego kota. Grochala szkoda, na święta mógł mieć domek, a tak...
-
[quote name='wtatara']P. kierownik swoją decyzję tłumaczy tym , że schronisko dla dla Groszka po tylu latach to jak dom. Jeśli go stąd zabierzemy to powinien od początku być z osobą z która spedzi resztę swojego życia. To do P. Ani powinien sie od razu przytulić, to ona go powinna wygłaskać. Dla Groszka po tylu latach taka zmiana będzie szokiem. Ja go wezmę ,będę z nim kilka godzin i znów ktoś inny.Pani kierownik jest odpowiedzialna za psy w tym schronisku . Taką podjęła decyzję i tego nie zmienimy. Mam nadzieję że P. Ania zmieni decyzję i pojedziemy.[/QUOTE] Szkoda, że Grochu nie moze sie wypowiedzieć na temat! A co z innymi zwierzętami mieszkajacymi w schronie po kilka lat? czy one po jakims czasie też nie zaczynają traktować schronu jak domu? to po co w ogóle adoptować zwierzęta z Kundelka, skoro zabranie je stamtąd moze być źródłem olbrzymiego stresu? Przecież Grochu nie wie, ze ta Pani która Go zawozi w ciagu kilku godzin to nie jego dożywotnia opiekunka. I szczerze wątpię, zeby Groch przy odbiorze osobistym przez panią Anię, od razu rzucił jej sie w objęcia z piskiem "Tyle lat na Ciebie czekałem!!!", to będzie powolny proces oswajania psa z nowym otoczeniem. I kilka godzin podrózy tego nie zmieni.
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
MagdaH replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
takiego Cię Chapku zapamiętałam... -
[quote name='kaja555']dzisiaj nie będzie nowych wieści, jedzenie zostawione, ale nikt nie pracuje, tylko ochrona kopalni, [B]teraz znowu zmienili ochroniarza i nawet mnie nie chce wpuszczać :)[/B][/QUOTE] no tak, pewnie stwierdził, ze dzieci będą wpuszczane jedynie w towarzystwie dorosłych:evil_lol:
-
Nie rozumiem skąd takie podejscie p.Kierownik. Podpisuje sie w całosci pod postem Olgi7, ja mam psa z Orzechowców, nie jechałam po niego, w moim imieniu odebrała go Wiosna, przywiozła za umówiona opłatą i pies u mnie jest!!! Nie rozumiem dlaczego do Rzeszowa trzeba jechać osobiście! Czy naprawde osobiste stawanie przed obliczem p.Kierownik jest ważniejsze niz spokojna starosć we własnym domu z kumplem ONkiem? Akurat Panią, która chce adoptować Grocha rozumiem: Mam męża (60lat) z cukrzycą i miażdżycą i ma zakaz poruszania sie bez opieki, a ja pracuje i nie mogę towarzyszyć mu 24h! Dlatego często posiłkujemy się znajomymi, rodzina w załatwianiu spraw wyjazdowych (za co im jeszcze raz gorąco dziękuję!)
-
Dawac mi tu nr konta na przewóz dla Gronia, moge 50zł na bilet dla niego...no wreszcie takie wieści!!!!! GROCHUUUUUU!!!!!!
-
[quote name='kaja555']co do transportu to jeszcze będę się pytać kilku osób konto podam jutro z rana, bo mi doma kiepsko internet chodzi [B]Super! Mamy już 90 zł![/B] [B]kaja555 - 10zł /mies.[/B] [B]monica_26 - 10zł /mies.[/B] [B]magiraf - 50 zl /mies.[/B] [B]nombre - 20zł /mies.[/B][/QUOTE] Kaja dopisz moje 50zł, jeśli można by co jakiś czas dorzucić worek (15kg) suchego zarcia, to dopisz że 50zł+ worek
-
Poza tym napisałam do dziewczyn na wątku Loriego (megaprzerażony wielkopies, zwiał z hoteliku, łapali go przez kilka dni, ale złapali) moze podsuną jakis pomysł z własnego doświadczenia [URL]http://www.dogomania.pl/threads/137612-Olbrzym-LORI-w-hoteliku-w-nowym-boksie-zaczyna-nowy-etap-%C5%BCycia[/URL]. Poza tym napisałam do Jamora, on ma super podejscie do psów, w tym trudnych i moze ma jakis niekonwencjonalny sposób złapania psa.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
MagdaH replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='halcia']:-(:-(:-(ja tez nie potrafie o nim przestac myslec,a szczególnie podczas mrozów ,kiedy wiedziałam,ze on tego dołu nie opuszcza,i do budy nie wchodzi.Przez 2-3 lata robiac obchód po schronisku ,gdy dochodziłam do niego,nie mogłam juz iść dalej.Dobijało jego ogromne drżenie i niesamowicie przerazone oczy na widok człowieka.To jest straszne,gdy taki "kolos"przejawia takie przerazenie:-([/QUOTE] Ja od razu przepraszam za offtopicowanie na wątku Loriego, ale przypomniało mi sie jak Go łapaliscie na gigancie. Mamy troche podobny problem, proszę o radę i sposób jak zdybać wielkopsa nie dajacego sie zdybać? [url]http://www.dogomania.pl/threads/195873-Kaukaz-koczuje-na-kopalni-w-Woli-k-Pszczyny.-Nie-da-się-złapać-w-strasznym-stanie[/url] -
[quote name='AgusiaP']Podaje link do wątku hotelu u Lilki. 6 post ceny. Psiak większy od Bariego więc będzie chyba drożej...ale dziewczyny mają wielkie serca [url]http://www.dogomania.pl/threads/189840-Hotel-u-Lilki...-Okolice-Kluczborka[/url][/QUOTE]Aha, dzięki za link, ja też karmię Boschem. Ten, wg mnie bardziej wychudzony i zabiedzony leonbergeropochodny niz kaukazowaty, wielkopies będzie potrzebował dożywienia...tylko cholera jak??? czy dałoby sie podać mu w jedzeniu coś lekko sedacyjnego?
-
[URL]http://img842.imageshack.us/img842/6696/s6300310.jpg[/URL] ...patrz, a mogli Cię wywalić na dostawkę Heciu ;)
-
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
MagdaH replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Nie zauważyłam żeby Legal z rodziną zgłaszali się na swoim wątku, chyba więcej można poczytać na niebieskim forum. Aktualnie nawet nie mam kiedy do nich skoczyć, bo mąż mi się zdrowotnie rozłożył (no, ale po 60tce nie można oczekiwać cudów). Legalu, mamlasie zgłoś się czasem... -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
MagdaH replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='leni356']Dzielnica Prądnik Czerwony. Bardzo proszę kto mógłby pomóc?[/QUOTE] Z Krakowa są Karusiap, Agamika, Jagienka, Amiga, Anashar.