-
Posts
1885 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagdaH
-
Jaka szczęśliwość na dzierganych uchach:loveu: A o Raajce wieści masz?
-
Oddam 3 letnią suczke (Pumę) Pitbula rednosa
MagdaH replied to nemessis2's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69'] [URL]http://images34.fotosik.pl/375/11949549d4f0e5b5.jpg[/URL] [/QUOTE] Ja tylko przypominam dla porządku, że Ogryzek już nie żyje...Niech to będzie przestroga dla ludzi chcących oddawać psy do schronów...Ogłoszenia i szukanie domu... -
[quote name='jefta']kopie tych metryk? psy hodowlane nie mają metryk tylko rodowody-metryki zostawia się w ZK na długo przed uzyskaniem przez psy praw hodowlanych.[/QUOTE] Mieli metryki, nie wiem czy to były kopie, pamiętam, że poszlismy z facetem do jego biura i te dokumenty nam pokazał, ja zerknęłam tylko, bo byłam zaaferowana puchatą malizną, którą miałam na rękach, ojciec przeglądnął te dokumenty (ostatecznie chcielismy rasowego, zdrowego psa do kochania, a nie do dalszej hodowli i wystawiania, pies i tak został wykastrowany, więc tata nie studiował specjalnie drobiazgowo papierów, a w połowie lat 90tych nie było ogólnodostępnych i szeroko propagowanych informacji odnosnie hodowli, jak dziś), natomiast psy - rodzice mieli tatuaże (musiałabym ojca zapytać, może pamięta czy te tatuaże były w uszach, czy pachwinach). Gdybym teraz miała kupować psa z hodowli, to skontaktowałabym się z ZK, wypytała o hodowlę, czy rodzice są rejestrowani w KPR i w KW. Wtedy, kiedy tata kupił maliznę, w ogóle się nad tym nie zastanawialiśmy. Pies z hodowli, facet "jakieś" dokumenty miał, pokazał, nie była to chlewikowa hodowla kundelków, ze szczeniaka wyrósł najprawdziwszy bernardyn...
-
[quote name='jefta']p.s. na metryki rodziców nic byście w związku nie załatwili[/QUOTE] Po prostu interweniowaliśmy w tamtym czasie w zwiazku, aby wpłynął na hodowcę (sprzedaje chore psy, żona gubi metryki, a brali za to ciężką kasę). Nie mieliśmy wtedy jeszcze metryki naszego i dlatego powoływalismy się na metryki rodziców widziane przez nas na własne oczy.
-
Metrykę psa hodoffca obiecał dostarczyć ('żona się tym zajmuje, gdzieś położyła, nie umiem znaleźć') dostarczył po kilku miesiącach (telefonów, proszenia itp.), [B]metryki rodziców były do wglądu u hodowcy[/B], prześwietlenia rodzice mieli, wszystko wydawało się być ok. Kiedy go ojciec przywiózł mały miał jakby wilgotne, zapłakane oczy i często sikał...Tłumaczyliśmy sobie, że 'tęskni i płacze za mamusią':shake:, w tym samym dniu u weta okazało się, że to zapalenie spojówek, pęcherza moczowego i jeszcze coś z nerkami, nie pamiętam...A potem choroby skóry, wada serca, a pęcherz to było preludium... Na nerki chorował często, mimo że mieszkał w ogrzewanym garażu, a podstawa legowiska była z 12cm styropianu...Ciężko mi się do tego wraca...Do całej litanii chorób dołożyły się skutki uboczne długotrwałego leczenia...
-
[quote name='Asior'][B]dziołszki.. chciała bym zamówić dla małej kubraczek, bo ona jest masakrycznie wychudzona i trzęsie się jak osika.. Ale niestety mnie nie stać nawet na te marne 20 zł, czy ktoś mógłby zasponsorować taki kubraczek dla Klary?? proszę[/B] .....:([/QUOTE] Dobra, ja jej zafunduję. Napisz proszę, czy zgłosiłaś na kubrakowym wątku:p
-
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
MagdaH replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Wizyta przełożona na jutro, przyszły TZ Legala miał stłuczkę, pancia poprosila o przełozenie wizyty na jutro. -
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
MagdaH replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Aha...jadę dziś na 15tą, trzymajta rączki i nóżki...Zwłaszcza, że sniegiem wali niemiłosiernie...:shake: -
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
MagdaH replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kana']Madziu tak mi się teraz przypomnialo. Wyperswaduj P. Milenie szelki. Obroża i kantar. Lub sama obroża. W szelkach będzie nie do opanowania. Tak samo ona chciala gotować ale Legal MUSI tylko jeść suche. Ponaciskaj na to ;)[/QUOTE] Dobra, a czemu musi tylko suche? Bo co do szelek, to wiadomo (też przerabiałam)...Pani mieszka nie w Katowicach, a w Pawłowicach, czyli ok. 40km na południe województwa. Umówiłam się na 15 tą, bo potem (po 17tej) pani jedzie na noc do pracy. -
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
MagdaH replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Przeprasham:oops: Zostawiłam telefon w aucie i sama się dziwiłam, czemu nikt ze znajomych i nieznajomych do mnie nie dzwoni:shake: -
[quote name='MagdaH']Wrzucę nasze tyskie "trzy grosze"... [B]imię:[/B] Brutus (2) [B]płeć:[/B] pies [B]wiek:[/B] 1 rok 5 miesięcy [B]rasa:[/B] mieszaniec [B]numer:[/B] 3054 Brutus nie miał szczęścia. Jest młody, potrafi być radosny, a ciągle go nikt nie chce. W lutym 2009r. opiekunowie oddali go do schroniska, ponieważ nie radzili sobie z jego nadmiarem energii. Brutus to przyjazny psiak w typie amstafa. Schronisko bardzo źle znosi, boi się. [CENTER]:painting::painting::painting: [/CENTER] [B]imię:[/B] Aramis (3358, poprzedni numer 3331) [B]płeć:[/B] pies [B]wiek:[/B] 3 lata [B]rasa:[/B] mieszaniec Pies został adoptowany, po kilku godzinach wrócił do schroniska kulejący, przywiozła go Straż Miejska zaalarmowana przez przechodniów. Pracownicy schroniska skontaktowali się z właścicielem, ten odpowiedział że pies na niego warczał, więc go nie chce. Pies został przez nowego właściciela przywiązany do słupa:mdleje:. [CENTER]:painting::painting::painting: [/CENTER] [B]imię:[/B] Mirta (3209) [COLOR=Red][B]Ma dom[/B][/COLOR]:loveu: [B]płeć:[/B] suka [B]wiek:[/B] 4 lata 3 miesiące [B]rasa:[/B] amstaf [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] tak [B]odrobaczenie:[/B] tak Wychudzona sunia w typie amstafa został przywiązana do drzewa przy ul. Przejazdowej. Na szczęście w schronisku szybko nabrała ciałka. Mirta jest przyjaźnie nastawiona do ludzi, lubi pieszczoty i nie wykazuje agresji w stosunku do innych zwierząt. Problemem jednak może być towarzystwo innych psów podczas karmienia. Ze względu na to, że była głodzona, jest bardzo łakoma na jedzenie i nie do puszcza innych zwierząt do misek. Jest dość hałaśliwa. Mirta trafiła do schroniska 27.06.2009r. [CENTER]:painting::painting::painting: [/CENTER] [B]imię:[/B] Masza (3197) [B]płeć:[/B] suka [B]wiek:[/B] 1 rok 2 miesiące [B]rasa:[/B] mieszaniec [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] tak [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]charakter i opis: [/B] Masza to młodziutka i łagodna sunia w typie amstafa. Jest energicznym psiakiem, któremu trzeba poświęcić dużo czasu w innym przypadku pozostawiona sama w domu może niszczyć domowy sprzęt. Masza trafiła do schroniska 14.02.2009r. Kontakt w sprawie adopcji: Miejskie Schronisko dla Zwierząt 43-100 Tychy ul. Przejazdowa 101 [/QUOTE] Przynajmniej Mirta znalazła domek...
-
...ale wytłumaczyłam mu, że za niedługo pojedzie na wczasy do hoteliku a (nie)świeta trójca dalej zostanie w schronie.
-
Na razie Rumcajs zarósł sobie na zimę i jest mu ciepło, wymordził sie dziś czemu na spacerek idą Filip, Chico i Dollka, a on nie
-
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
MagdaH replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='pinkmoon']Magda... wybacz że Cię wydałam Kanie na żer :diabloti: :loveu:[/QUOTE] :DŻaden żer;) kiedy przeczytałam na wątku, to napisałam jej na pw że jesli nie znajdzie nikogo z samych Katowic, to mogę podjechać...W momencie kiedy wysłałam info, wpadła mi wiadomość od Kany...Potrzebuję namiary na ludzi, info jak Legal do innych futrzaków (psy, koty, myszy, włochate teściowe:diabloti: itp.) i inne informacje o psisynku. Czy oni mają jakieś zwierzęta? moze podjechałabym z moim Biszkoptem? umawiałam się kiedys na wizyte przedadopcyjną (psa!!!!!!) z MOIM Biszkoptem jako testerem, a pani powiedziała, ze lepiej nie, bo NIE WIADOMO JAK SIE ZACHOWA MÓJ PIES, CZY NIE NASIKA JEJ W MIESZKANIU, POZA TYM BĘDZIE MIAŁA PEŁNO SIERŚCI NA DYWANIE I TAPICERCE...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:shake: Na wizytę oczywiście pojechałam, ale babina mnie nie przekonała i pies znalazł później inny domek...Nic na siłę... -
[quote name='halcia']To ja bym zderzaki zamawiała,akumulator nie zawodzi,ale na zderzak rzucaja mi sie rózne rzeczy,ostatnio budynek firmy Bogdana przy cofaniu:diabloti::shake:[/QUOTE] Na moje autko najechał ostatnio z duzą prędkoscią wystający hydrant:angryy: ...a przecież trąbiłam:shake: