-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
[quote name='GrubbaRybba']Tu są allegro: Halbinowe: [URL]http://www.allegro.pl/item386819868_uratowane_cudem_teraz_czekaja_na_dobry_domek_.html[/URL] An1i: [URL]http://www.allegro.pl/item384926117_uratowana_cudem_teraz_czeka_na_dobry_domek_.html[/URL] Mają też alegratkę, ale namiary jeszcze na Bazyliah. Miały gumtree, ale tam trzeba codziennie odświeżać, aby było na górze, a ja nie mam ostatnio czasu.[/quote] Gumtree mogę odświeżać codziennie, tylko proszę o zrobienie ogłoszenia. Mail [email]aniasobczak53@wp.pl[/email]
-
4-miesięczy szczeniak wyrzucony z samochodu, potrzebny DS/w-wa. ma dom!
an1a replied to .ania's topic in Już w nowym domu
to i ja podniosę, historia identyczna jak mojego Nera.. tylko ktoś go wyrzucił prosto pod koła innego samochodu... Wysłałam maila ze zdjęciami i numerem ze schronu do swoich rodziców. Może coś się uda i "zaskoczy"... -
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
an1a replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Berek']Pies nie jest zapewne nienormalny, sporo znam samców ktore się zachowują - albo zachowywałyby - podobnie (czasem to kwestia po prostu innego przewodnika, czyli: ten sam pies w jednych rękach może zademonstrować wysoki stopień "potworowatości", a w innych nigdy się na tego typu zachowania nie zdobyć :roll:). Problem też w tym, że albo przeskoczy się ten paraliżujący strach na widok "ukochanego" warczącego psa, albo jest się na przegranej pozycji... Nicol tak ode mnie - mam psa z problemami, cwaniaka, który idealnie wyczuwa moment niepewności czy strachu u człowieka. Mam tą przewagę, że nie dałam się zastraszyć, on o tym wie i dlatego chodzę jeszcze w jednym kawałku. Ugryzł mnie tylko raz, jak miał 6 miesięcy. Szkoleniowcy, behawioryści i TZ nie pomogą w "ustawieniu" psa, jeśli Ty będziesz usuwać się na bok, lub pokażesz strach czy niepewność. Potrzebna jest TWOJA praca z psem, pod okiem doświadczonej osoby. Robienie czegoś na telefon i na własną rękę jest jak balansowanie nad przepaścią. Życzę szczęścia i powodzenia w walce o psa i normalne życie. -
Ja też bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach małej.
-
Dzisiejsza poranna dużo lepsza od wcześniejszych. Wczoraj aż ścianie się dostało :lol: Jeśli nie będzie poprawy do środy pojedziemy po antybiotyk, ale mam nadzieję, że już będzie lepiej. Mała rośnie jak na drożdżach, nie zostawiałam jej już w "kojcu", już z niego wychodzi... Ma cały pokój do dyspozycji.
-
[quote name='Bazyliah']rewelacyjna :loveu: Odrobaczałaś już?[/quote] Tak, mała dostała Drontal Junior, ma już swoją własną książeczkę ;) Wczoraj była walka z pazurkami, musiałam jej obciąć. Nie wiem czy ja byłam bardziej zmęczona, czy ona :eviltong:
-
Maluchy czekają na domki ;) Jeszcze tylko wezmę to... i możemy iść [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/234/29fe0220917eec6a.jpg[/IMG][/URL] duża dziewczynka [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/234/1a254859e64e8790.jpg[/IMG][/URL] czasem baterie się wyczerpią [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/235/c87098af608e65a0.jpg[/IMG][/URL] i można zasnąć z kolegą [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/235/abd1d2b555d73a0a.jpg[/IMG][/URL]
-
Ja z małą byłam dzisiaj u weta, kupka znowu nie taka jak być powinna, a przez kilka dni było już dobrze... Została odrobaczona, ma założoną książeczkę i okazałą wagę 1,400 ;) Jeśli nie będzie zmiany przez kolejne 2-3 dni trzeba będzie podać jeszcze antybiotyk. Byłam z nią u rodziców, niestety nie udało się.. szkoda, bo ojciec chciał..
-
hop na noc ;)
-
Ale nie wiem co 'powiedzieć' :eviltong: Postaram się ją zabrać w niedzielę do rodziców i przedstawić mamuśce. Ojciec mi mówi, że siedzi w necie i przegląda strony adopcyjne, a jej komentarz (przy mnie) do zdjęcia małej: błeeeee, ale to niewiadomo co z tego wyrośnie... Nieładnie tak mnie w balona robić :angryy: Mam nadzieję, że zakocha się w korniku :evil_lol: A mała.. obgryzła pazury Nerusiowi, dziabnęła go w ucho, coraz lepiej jej wychodzi warczenie i szczekanie :cool3: On też jakoś zmniejszył dystans, interesuje się co ona wyprawia, sprawdza jak mała zapiszczy. Ale nadal warczy jak leży na podłodze, a ona biegnie/idzie w jego stronę.
-
ale cisza...
-
podnoszę maluchy
-
Amstafka od pół roku w schronie-całkowita depresja.MA UPRAGNIONY DOM!
an1a replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
spacerek z samego rana ;) -
ja też podniosę.. ostatni z tekstów TZa: - kiedy oddajemy małą? - są cały czas ogłaszane. - aha... trzeba jak najszybciej, bo później będzie ciężko, za bardzo przywiąże się do nas... tak, tak... wiem co miał na myśli :D
-
[quote name='moniqa']To ja chciałam sie zapytać-mam 7 letniego psa i zastanawiam sie nad zabiegiem. Stresuje mnie to bardzo, bo w sumie sie zdecydowałam, że w przyszłym miesiącu. I mam w związku z tym pytanie-czy nie ma obaw przed przeprowadzeniem u psa tej operacji-chodzi mi głównie o narkoze Czy trzeba jakieś badania wstępne zrobić. I też przeczytałam że dajecie psom/sukom iną karme niż zwykle-rozumiem żeby nie obciązać żółądka? Przed operacją też, czy psa lepiej na czczo, czy po prostu niech je co zawsze(chrupki Acana L&R) Dzięki z góry za podpowiedz, i nie złoście sie jeżeli już gdzieś te odpowiedzi są-po prosu za bardzo sie stresuje, a mój wet baaaardzo nieskory do odpowiedzi w kwestjach co przed, a co potem. On tylko robi operacje i już:shake:[/quote] Przed każdym zabiegiem powinno się robić badania (krew, ekg). Weci chyba wychodzą z założenia, że pies jest w pełni zdrowy, bo "zdrowo wygląda". Przed zabiegiem jest 12-godzinna głodówka, swojemu dawałam "po" to co zwykle - karmę, ale w mniejszych ilościach i rozłożone na więcej posiłków. Wiadomo, że psy młodsze lepiej znoszą takie zabiegi i jest mniejsze ryzyko komplikacji. Ja swojego kastrowałam jak miał 5 lat i zniósł wszystko super. Badania to dodatkowe koszty, ale przynajmniej spokojne sumienie i pewność, że pies jest zdrowy i może przejść zabieg.
-
[quote name='ocelot']Wcale się nie dziwię, że TZ zakochany:loveu: A jak Twój pies na małą reaguje[/quote] Coraz bardziej się nią interesuje, wcześniej udawał, że jej nie widzi i burczał. Teraz jak zaczyna piszczeć leci zobaczyć co się stało, podchodzi do niej i się obwą****ą :cool3: chyba mi się kundel socjalizuje :eviltong:
-
Mało i słabe, tego świrka nie da się uchwycić... jak nie biega to się turla :) mam ze 3 filmiki. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/231/48589ce8310c2de0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/289/c180e2070c49e634.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/289/b38bf0126cbd903c.jpg[/IMG][/URL] obróżka to prezent od TZa :D
-
A maluchy rosną.. :) Alutka już nie ma różowych poduszek (fajne były ;) ), zaraz całe osiedle będzie wiedziało, że mała do oddania. Mój Nero zaczął socjalizację i całkiem dobrze mu wychodzi. TZ zrobił swojej ukochanej małej prezent - obróżkę :D jutro wrzucę zdjęcia :)
-
[quote name='Bazyliah']Nie wiem co jest grane :( Alutka od Ani też dziś ma biegunkę :( Ma apetyt, jest zadowolona z życia - tylko kupsko nieładne. :roll:[/quote] Chyba zmiana otoczenia, Alutce nie dałam dzisiaj mięsa. Jadła samą karmę i 2 ostatnie kupy ładne. Ale jak ona miała, mój pies też zaczął mieć chwilowe problemy.. Nie chce już rozmoczonej karmy, gryzie suche.
-
[quote name='ZUZANNA11']Trzymamy kciuki za jak najrychlejsze adopcje ! :)[/quote] a mi ciężko myśleć o wyadoptowaniu tej małej :) szybko można się przywiązać, już nawet jej wybaczam te pobudki i zrobienie sobie toalety z dywanu :) przynajmniej mam nadzieję, że znajdzie się osoba, z którą będzie można utrzymać normalny kontakt po adopcji. Porozwieszałam ogłoszenia w okolicy, ludzie jak patrzyli na zdjęcia myśleli, że to szczeniak po moim psie :)
-
[quote name='Bazyliah']Maluchy z rana pojechały. A żeby nie było za wesoło... Aktywista dostał znów biegunki, Maggie1971 zabrała go do weta. Maluchy po podróży markotne - nie chciały jeść, co w ich przypadku jest bardzo dziwne :shake:[/quote] będzie dobrze, Alutka też nie chciała jeść wieczorem jak do mnie przyjechała. Ale muszę się pochwalić - umie wyć jak zachrypnięty wilk :)
-
[quote name='Bazyliah']No i kobitka nie przyszła :shake: Amelka i Aktywista jadą już do Zulugili. Samotny Alutek wyje :-( Najgorsze, że nie mogę go wypuścić bo moje gadziny go rozdepczą :roll:[/quote] A [B]GameBoy [/B]nie weźmie malucha?
-
[quote name='Bazyliah']Na drugi raz czytaj wątki. Było napisane, że to piranie :eviltong: A jak kupa?[/quote] Tego akurat nie doczytałam, zauważyłam to lżejsze, czyli "lubi mięsko z ryżem". Nie wiedziałam, że aż tak :) Kupa coraz lepiej, wczoraj pospieszyłam się z nerwami o brak, ale miałam przez pół godziny co chwile sprzątanie, raz to, raz to :) Biegunka mija, kupki coraz ładniejsze.
-
Wiecie co... ja się zgadzałam na ten dt bo miałam na myśli słodkiego szczeniaczka.... A co się okazuje...? To jest jakiś mięsożerny potwór... od momentu jak zaczął gotować się kurczak do chwili jak postawiłam miskę na podłodze było wielkie rozdarcie, rzucała się na szafki i na kuchenkę :D Nie można było jej uspokoić :) Ona jest wściekła na punkcie mięsa :D Napchała brzuszek i śpi.. błoga cisza :P