Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. Jest zainteresowana osoba: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10458724#post10458724[/url]
  2. ......................................
  3. Ile leczenie tych maluchów jeszcze potrwa?
  4. Ja mogę spróbować, nie wiem jak Nero zareaguje na płeć męską :roll: i druga sprawa - od 1 sierpnia mam urlop i wyjeżdżam na 2 tygodnie. Jeśli mały nie znalazłby domu do tego czasu, prosiłabym o inny dt....
  5. [B]Koperek [/B]ja u siebie miałam takie "coś" [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=1gMRH8yNNv8[/URL] film nakręcony jak miała 8 tygodni ;) Jechała za mną przez całe mieszkanie uczepiona nogawki, na smyczy mojego psa wyjeżdżała z mieszkania ;) TZ dziabnęła w nogę jak ją przydepnął. Po prostu odważny szczeniak ;) Bardzo szybko załapała "nie wolno". Co do alkoholu - dobierała się do butelek po piwie, wódką też nie gardziła ;) Wierzgała na wszystkie strony jak coś poczuła. Co do gryzienia - ja mam do tej pory ślady po ząbkach, ale gdy gryzła za mocno "nie wolno" i podstawiałam jej misia do mordowania. Na moim psie też kiedyś się uwiesiła, zapiszczał i złapał w zęby (bez robienia krzywdy ;) ). Wszystkie opisywane zachowania są normalnie dla żywiołowego szczeniaka :eviltong:
  6. Dobrze, że ostatni miesiąc żył normalnie :(
  7. an1a

    pytanie do hodowców

    [QUOTE]Może podasz konretny przykład? Posługujesz się ciągle zwrotem Wy, jakby to była codzienna praktyka i dotyczyła wszystkich hodowców.[/QUOTE] nie będę robić reklamy, wysłałam Ci link na pw ;) przeglądam po prostu czasem Allegro i coraz częściej widzę, że w ogłoszeniach są podawane przydomki hodowlane, a "ojcem" szczeniaków jest reproduktor z uprawnieniami. [QUOTE] Może sama coś interesującego zaproponujesz? Jak Twoim zdaniem ma wyglądać takie zabezpieczenie?[/QUOTE] Sama nie wiem, dlatego zadałam pytanie tutaj. Ciężko jest kontrolować wszystkich nabywców szczeniaków. Jedni ogłoszą na całą Polskę, że mają miot po suce z hodowli, inni zrobią to po cichu.
  8. an1a

    pytanie do hodowców

    Dla mnie jest to co najmniej dziwne, bo przecież pracujecie na prestiż swoich hodowli, a ktoś kupuje szczeniaka i trzepie później niezłą kasę pod nazwą Waszej hodowli (przynajmniej ja tak to widzę)... Tych, którzy dali ogłoszenie chyba nikt nie uświadomił nawet jeśli chodzi o rozróżnienie ras - dla nich amstaff i pitbull to jedno i to samo.
  9. [quote name='AnkaW']Po ile są bilety dla psa w miejskim autobusie?[/quote] W W-wie nie płaci się za zwierzęta ;)
  10. Ogłoszenie na Gumtree: [url]http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=61103179&Guid=11afcbb1-9490-a0e6-5b62-e3c2ffffd514[/url]
  11. [quote name='PATIszon'][SIZE=4][B]A jednak cos drgnelo![/B][/SIZE] [B]Po raz pierwszy w zyciu zobaczylam jadac samochodem jak pani sprzata po swoim labie![/B] [B]To bylo w parku przed ZOO Warszawskim :multi:[/B] [B]NA prawde, gdyby nie zielone to bym jej cos milego powiedziala (ale sie zapalilo i musialam ruszyc).[/B] [CENTER][SIZE=4][COLOR=red] BRAWO:multi:[/COLOR][/SIZE][/CENTER] , mam nadzieje, ze bede spotykala wiecej takich obrazkow.[/quote] Tam ludzie sprzątają, puszczam tam psa na lince i jeszcze nigdy nie "wjechała" w kupę ;) [QUOTE] a co robicie , ze się tak brzydko wyraze , piesek zrobi 'sraczke.'[/QUOTE] Też zbieram jak najwięcej się da.
  12. [quote name='halbina']Czyli wszystkie maluchy rozdane... :multi: :multi: :multi: a Twój pies potrzebuje malucha nowego... :eviltong:[/quote] Taaaaaaaaak :lol: Szkoda, że Radek tak się przywiązał do małej, że nie chce słyszeć o następnym glucie :) Ale od czego jest moja siła przekonywania :evil_lol:
  13. Ja wrzucam do normalnego i nie ma problemu, kosze opróżniane są codziennie. Ostatnio wędrowałam do najbliższego na Polach Mokotowskich, kawałek drogi ;)
  14. [quote name='Juliusz(ka)']:loveu: czyli jest nadzieja ;) [B]an1a[/B] - jak długo doczodziłaś do efektu zarzucenia 'zadymiarskich' prób?[/quote] Wycofywanie się przed idącym z naprzeciwka psem - 2 tygodnie, a do tej pory kilka razy odchodziliśmy od podchodzących psów i ani razu nie zaatakował. Ale żeby nie było - do tej pory potrafi robić zadymy ;)
  15. Alutka pojechała już do nowego domku :) Mam obiecane zdjęcia ;) Nero chodzi po mieszkaniu i szuka małej.. :(
  16. [B]Juliusz(ka) [/B]u mojego psa to działa nawet przy psach bez smyczy, odchodzą zniechęcone brakiem zainteresowania. Ostatnio jakiś samojed mojemu psu wsadził prawie nos w tyłek, a on nawet nie warknął. Przy psach luzem mam zawsze luźną smycz i jak widzę, że się spina, lekkie szarpnięcie i odchodzimy. Drugi pies też rezygnuje ;)
  17. Mój pies w kagańcu przygniata takiego małego - dużo krzyku, a krzywdy nie robi bo przyciska tylko łapami. Krzykacz ucieka z histerią. Miałam kiedyś sytuację z poprzednim psem: jechałam na działce na rowerze, pies luzem obok i przez otwartą bramę wybiegł jakiś pies 2 razy mniejszy od mojego. Ja się zatrzymałam, pies przy mnie a tamten leci do mojej nogi. Maks go zaczął ganiać, bo ewidentnie piesek chciał mnie dziabnąć. Niestety udało mu się, złapał i szarpnął i w tym momencie złapał go mój pies. Ja do właścicieli wściekła, czy pies jest szczepiony, pies trochę wytarmoszony przez mojego... Właściciele na szczęście zaczęli przepraszać, ale oczywiście tekst "on nigdy tak nie robił"...
  18. [quote]nie ma definicji psa agresywnego, ile osób tyle opinii. W Warszawie tylko psy z listy/mieszanki mają być na smyczy i w kagańcu, reszta albo smycz albo kaganiec albo zwolnione z tego i tego w miejscach odludnych/bezludnych jednak nie ma definicji takiego miejsca.[/quote]Czyli masło maślane, a psy z listy/mieszanki - był taki projekt, ale nie wszedł w życie. Jest zapis o psach nadto agresywnych, które powinny być dodatkowo w kagańcu. Ja chronię inne psy, tylko dlaczego inni nie potrafią tego uszanować. Wiem, że Nero nie opanował sztuki walenia kagańcem (ma metalowy). Właściciel takiego psa może kupić swojemu skórzany lub plastikowy. Uderzenie nie będzie na tyle "powalające". [quote]No my robimy za blokowych świrów, bo Baaj nigdy nie był spuszczony na osiedlu za dnia.[/quote]Zadzwonią do TOZu że katujecie psa :D Biedny szczeniaczek, nie do pomyślenia, że to wszystko dzieje się w cywilizowanym kraju [QUOTE] Więcej nigdy mój tatuś nie miał odwagi smyrac Kano girami :evilbat: No ,ale on był przewidywalny , wiedziałam że nie złapie taty za facjatę , tylko nastraszy.[/QUOTE] Mój straszył i ostrzegał do pewnego momentu, kiedyś ktoś musiał przekroczyć tą granicę, sam prosił się o to, pies go złapał zębami (bez przebicia skóry) a koleś prawie się zlał ze strachu (?). A taki twardziel z niego był... ;)
  19. [QUOTE]Gdyby WSZYTSKIE psy które mają odbicia, łaziły w kagańcu, nie było by zagrozenia (lub było by minimalne), ze inny agresor podleci do naszego w kagancu,i nasz nie bedzie mial mozliwosci obrony.[/QUOTE] Niestety przepisy w W-wie są takie, że agresywne psy mają być w kagańcach, a każdy właściciel powie, że ich pies nie jest agresywny, tylko chwilowo mu odbiło... Nigdy tak się nie zachowywał itp. A ja głupia chodzę z psem w kagańcu na wsi na Mazurach, żeby jakiemuś przypadkowemu burkowi nie stała się krzywda... Niby czemu mam myśleć o wszystkich psach naokoło, jeśli ich właściciele nie zawracają sobie nimi głowy? [QUOTE]to albo psa izolować , albo nie wpuszczać kretynów ;-) albo mieć refleks i jak ktoś łapę do psa wystawia , mimo iż wie jak pies może zareagować - działać szybciej niż pogłębiać w psie chęć gryzienia ....[/QUOTE] Niestety wtedy nie miałam wyboru, kogo wpuszczam do domu. Teraz "rodzinka" nigdy nie zobaczy psa, trzymam go z dala od wariatów. Refleks refleksem, ale co zrobić, jak coś dzieje się za naszymi plecami i po człowieku dorosłym (odpowiedzialnym) spodziewamy się czegoś więcej. Ale i tak wyszło, że mój pies jest nienormalny, bo go tak wychowałam... bo za ciastko MUSI dać się pogłaskać... [QUOTE] Tak poważnie, to ja sobie zdaję sprawę, jakiego psa mam. Przede wszystkim: małego.[/QUOTE] Mój waży ponad 40kg i "kretyni" powinni wiedzieć, że taki pies ma jednak zęby. [QUOTE]Mieszkam z kretynem. Mam uspić[/QUOTE] Masz jakiegoś zaufanego weta? :D
  20. [quote name='moon_light']Polubisz ten pomysł, jak jakiś pies dopadnie twojego.[/quote] I z tym się zgodzę.. Mój pies na każdym spacerze jest w kagańcu, smakołyki ma takie, które można dać między kratkami. Na szkoleniu też non stop jest w kagańcu. A w razie co.. jednym ruchem mogę mu kaganiec zdjąć i ma możliwość obrony. Zresztą jak widzę psa luzem bez kagańca z daleka, od razu zdejmuję swojemu. Jest zawsze na lince lub na smyczy. A mój pies uważany za "potwora" przeżył 2 tygodnie z 4-letnim dzieckiem, miało wytłumaczone, że do psa się nie podchodzi. Dorosłym ludziom nie da się wytłumaczyć, a dziecko od razu załapało... Pies, który jako szczeniak lał pod siebie i wył na widok kilkuletnich dzieci przeżył te 2 tygodnie unikając kontaktu. Czy teraz mam o nim mówić, że jest asocjalny, jeśli dla niego najlepsza jest ucieczka?
  21. [QUOTE]A przepraszam, czy mamy do czynienia z malymi dziecmi, czy z ludzmi nie umiejącymi czytac?[/QUOTE] To tak samo jak coś się ludziom tłumaczy i do nich nie dociera... A wymaga się od psa, żeby w kilka miesięcy dużo zrozumiał. Jestem w stanie bardziej przewidzieć zachowanie psa niż człowieka i dla mnie ludzie są nieobliczalni. Pies bez przyczyny nic nie robi. [QUOTE]Świetnie. A co może zrobić człowiek, który WYCHOWUJE swojego psa, a jego praca zostaje zrujnowana przez jakiegoś idiotę?! Czyja to wina? Psa? Przewodnika? Czy może jednak 'inteligentnego inaczej człowieka'? Ma psa uśpić? Czy może jednak próbować wszelkimi sposobami naprawić psa?[/QUOTE] Głupi pies i tyle, bo nie wie co i jak :D Ja już usłyszałam dobre rady po ugryzieniu mojego brata - niech spróbuje mnie tak ugryźć, to jakbym go j***ął, to by od razu się nauczył.
  22. [QUOTE] Jak można życ , pod jednym dachem z psem terrorystą i do tego nic z tym nie robic ? [/QUOTE] Ano można.. czemu nie... Ja wyprowadzałam się z psem rozchwianym, oczywiście terrorystą (tylko na mnie nie warczał). Teraz wzięli "owczarka" za 250zł i szczerze im życzę ogromnego szczęścia i braku problemów. I jeśli mam swojego psa trzymać we własnym domu w kagańcu, bo dorosłe osoby przez kilka lat nie mogą zrozumieć, że pies nie jest do głaskania, wolę ich nie zapraszać do siebie. [QUOTE]a dlaczego w żadnym artykule , nie kładą nacisku na wychowanie ?[/QUOTE] właśnie też mnie to dziwi, bo nawet z "kochającego wszystko" labka można zrobić niebezpiecznego psa, który nawet "niechcący" może wyrządzić krzywdę.
  23. an1a

    pytanie do hodowców

    Chyba trochę niewygodne pytanie zadałam? ;)
  24. A doczytałaś do końca?
  25. [quote]Jsli ma sie psa, ktory po pieciu latach gryzie doskonale znajomą rodzine, to niestety, ale pies jest chorobliwie asocjalny[/quote]Pies tą rodzinę widział max. 4 razy w roku - czy wtedy można ich uważać za znanych? On się cieszy jak ktoś przychodzi, przywita się i odchodzi na swoje miejsce. Unika kontaktu. [quote] Przerazonego ludzmi psa nie karci sie za to, ze pies się boi, bo to nie prowadzi do sukcesu.[/quote]On dopiero teraz pokazał, że się boi. Wcześniej był bardzo pewny siebie, nie kulił się przy kontakcie, tylko stawał spięty. Ćwiczę z nim pod okiem szkoleniowca, nic nie robię na własną rękę. Na razie doszliśmy do tego, że już ucieka oczami przy kontakcie wzrokowym. Wcześniej uważał to za prowokację, szukał nawet takich "patrzących" ludzi w tramwaju. Nie reaguje, gdy ktoś do niego coś mówi, podchodzi do mnie, wita się. Został dotyk... [quote]o ile jeszcze mozna cos uzyskac.[/quote]Można, bo widać postępy. Nigdy w 100% nie będzie dobrze, ale z tym się liczyłam biorąc psa ze schroniska. PS. odnośnie dzisiejszego pogryzienia [url]http://ulubiency.wp.pl/kat,1010805,title,Znowu-amstaff-pogryzl,wid,10122871,wiadomosc.html?ticaid=162fd[/url]
×
×
  • Create New...