-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
Zgłoście lepiej sprawę na policję, zanim coś się stanie.. Ja po przeprowadzce do innej dzielnicy myślałam, że tu taki spokój a okazało się społeczne osiedle. Wychodzę ze swoim na taki kawałek trawy - z 3 stron ogrodzony blokami, nie ma po tej stronie wejść do klatek schodowych. Trawniki pod oknami są ogrodzone płotkiem, jest chodnik i zaczyna się dość duży trawnik ze starą zarośnięta piaskownicą w tle. W zeszłym roku ktoś sobie prywatnie wbetonował tabliczki "zakaz wyprowadzania psów". Cóż, mój pies ma następny obiekt do obsikania. W piątek spotkałam miłą staruszkę, która ostrzegła mnie, że ktoś z tych bloków dzwoni po SM, że psy chodzą bez smyczy, a tu są dzieci. Dzieci nigdy tutaj nie widziałam... Chyba, że jakaś matka z dzieckiem prowadząca je do przedszkola rano. Pani grzecznie odpowiedziałam, że pies jest w kagańcu i mogę do puszczać jeśli nad nim panuję a miejsce nie jest zbyt uczęszczane. W każdym razie powiedziała, żebym uważała na żółtków :)
-
Powinno się robić, ale też się spotkałam ze sporą "niechęcią". Wszyscy mówili że nie, po co, bo pieniądze, bo pies młody i zdrowy (na zewnątrz owszem) to niepotrzebne.. Dopiero jeden się obudził jak powiedziałam, że pies po babeszjozie - stwierdził, że W TAKIM RAZIE warto zrobić...
-
Są odstraszacze na zewnątrz i wewnątrz. Ja testowałam zewnętrzny przy 2 psach i zdał egzamin. Psa zniechęca zapach. A najlepiej ograniczyć skakanie po fotelach i łóżkach ;) Jeśli nie da rady, połóżcie przynajmniej ceratę pod narzuty, żeby nie wsiąkało do środka bo szczeniak wyczuje zapach i znowu tam narobi.
-
U mnie była taka zasada, że wszystkie możliwe chodniki i dywany w domu były pochowane. Jak raz siknął w jedno miejsce, to zdarzało mu się to dość często i cały czas w to jedno. Dywany pochowane, po "wypadku" podłoga przetarta wodą z octem i nie czuł już swojego zapachu.
-
Ja miałam przygody z sąsiadką z parteru (chyba już ŚP) :eviltong: Kolega przyjechał do nas na rowerze, śmiała się z niego, że nogi na loterii przegrał - nie widziała jego nóg przez okno :cool3: Wracaliśmy z TZ z psem, otworzyłam drzwi i czekamy na psa, bo jeszcze wąchał trawkę pod blokiem i słyszę takie skrzypienie (widziała tylko TZ z okna): sraluch, sraluch... sraluch na 4 łapach i jego pan na 2... i zaczęła podśpiewywać o sraluchach.. staliśmy tam dłuższą chwilę i płakaliśmy ze śmiechu :eviltong:
-
[quote name='Rene@Rabik'] Podeszła z uśmiechem i powiedziała, że jej pies ma 13 lat i lubi sobie powąchać :-o... a w ogóle to krzywdy nie zrobi. Tyle, że mój nie lubi jak mu inny pies pysk w tyłek wkłada... widać mam dziwnego psa :cool3:[/quote] Jestem ciekawa czy pani tak mu też pozwala np. gości wąchać, czy siebie :eviltong: "bo lubi"...
-
[quote name='bonsai_88'][B]Rene[/B] ja mimo, że mam dość sporą sukę [20 kilo] to wszyscy reagują tak jak u ciebie... bo to "pudelek" :shake:.... nikt nie potrafi zrozumieć, że moja sunia nie życzy sobie psów biegnących pełnym pędem z naszą stronę i potrafi z tego powodu zaatakować... jak proszę żeby wzięli psa na smycz to co słyszę? "A co może taki pudelek zrobić".... już zaczęłam rzeczowo odpowiadać "Zagryźć" :diabloti:[/quote] Możesz jeszcze odpowiedzieć, że jak suka sobie nie poradzi jesteś gotowa jej pomóc i krzywdę na pewno zrobisz... od razu za telefon i po SM. U mnie przyzwyczaili się do tego, że psa trzymałam krótko, a oni sobie wolno podchodzili i łapali swojego pieska latającego dookoła mojego. Byli przekonani, że zawsze dodatkowo będę asekurować ich psa :angryy: miałam dość, pies na całej długości smyczy, stłamsił kilka razy i właściciele zaczęli zapinać psy jak mnie widzieli... Ja im nie przeszkadzałam, chciałam zawsze przejść obok, żeby iść w inne miejsce. Kwestia zapięcia na parę minut.
-
[Gdynia] Amstaff Lux po 7 miesiącach znalazł KOCHAJĄCY DOM!
an1a replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Ja się wtrącę.. prośba jest już na psy.olpw.com i tam głosują ;) -
Ja już mogę powiedzieć, że widziałam wszystko jak zostawiłam psa na smyczy i w kagańcu pod sklepikiem osiedlowym, weszłam po chleb, wychodzę.. a tam mamusia z córką (może z 5 lat..) "podejdź kochanie pogłaszcz pieska", "zobacz jaki słodki" a dzieciak podjeżdża na rowerku do mojego. Jego chyba tak samo wryło jak mnie.. :D
-
[quote name='puchu']Też nie znoszę, a raczej psica nie znosi, cmokania. A że wygląda jak pluszak tą ją ludzie zaczepiają i potem są pretensje że pies agresywny, bo warczy :roll: Szlag mnie ostatnio trafił, jak ćwiczyłam coś z Arią w parku. NA trawniku obok biegały psy, ale to było dobre 10-10 m dalej. Nagle podbiega ONka. Psica nie znosi jak się nam przerywa i każdego podbiegającego natręta próbuje przegonić, a inteligentny właściciel zamiast ONke odwołać, krzyczy "A niech pogoni. Powinna bronić właścicielki" :flaming:[/quote] Ja bym chciała zrobić kiedyś zdjęcie takiego cmokacza jak mój pies na niego ryknie :D mina niepowtarzalna... Szkoda że właściciele traktują takie podbiegania bardzo beztrosko, jak się nic nie dzieje jest ok. Gorzej jak jeden pies zrobi drugiemu krzywdę, wtedy na pewno właściciel nie powie, że jego pies dostał nauczkę... Tylko ten drugi będzie niewychowanym potworem...
-
mój też słodko się patrzy po ludziach np. w tramwaju i wypatruje kto się na niego spojrzy. Jak wychwyci spojrzenie, a najlepiej jakby ktoś jeszcze do niego cmoknął czy coś powiedział.... zaczyna się wściekły warkot :mad: największą radochę ma pod sklepem.. ostatnio ustawiłam go tak, żeby móc go obserwować... siedzi grzecznie, ktoś przechodzi, jak już prawie go minął jest głośne "buuuuuuu", człowiek odskakuje a głupek się cieszy... On sam siebie nagradza, jest bardzo zadowolony z tego co robi :roll:
-
[quote name='bonsai_88']Właśnie dlatego, że masz też dużego psa to wiesz pewnie co mam na myśli ;)... no bo jak mam z moją suką ćwiczyć łagodność [tzn. to, że psy i LUDZIE mogą do mnie podchodzić] skoro co chwilę podbiega jakiś maluch i albo ja obszczekuje i obskakuje, albo mnie, albo [w najgorszym wypadku] wózek....[/quote] Masz o tyle gorzej, że twoja suka wygląda łagodnie i przyjaźnie :eviltong: ale jest ciężko samemu opanować nerwy, a co dopiero wymagać od psa, żeby był spokojny jak my się gotujemy... Ja na szczęście nie mam dużo sytuacji, że jakieś dziecko podbiega i chce go głaskać. Nero przyjemnie nie wygląda, uroku mu dodaje jeszcze kaganiec :evil_lol: ale zdarzają się świry (inaczej ich nie nazwę) pchające ręce... Najbardziej denerwuje mnie sytuacja w tramwaju jak wracam ze szkolenia, pies wypompowany psychicznie, bo go dotykali a on nie mógł warczeć, prowokowali, a on nie mógł walczyć, a tu jakaś paniusia wchodzi po schodach i pierwsze co robi to klepie Nera po łbie :angryy: I cała praca bierze w łeb, bo pies oczywiście zaskoczony rzuca się na panienkę...
-
[quote name='marmara_19']ale mam tez duzego psa bardzo porywczego i idealnie oddajacego swoim zachowaniem moj nastroj;pwiele musialam sie ja nauczyc zeby on nie zjadal wszystkich malych jazgotow atakujacych jego czy nasza mala suke![/quote] mój był strasznie narwany jak był młodszy, teraz trochę się ustatkował, a jego agresja w stosunku do innych psów jest bardziej na tle rasowym - taki rasista z niego :eviltong: nie cierpi jamników za notoryczne podgryzanie po łapach przez jednego osobnika, Yorki znowu kocha :p ale bardziej podchodzi z zainteresowaniem.
-
[quote name='AngelsDream']Ćwiczenie skupiania się, to właściwie jedyna korzyść z mieszkania w mieście ;) A tak poważnie, to ja może myślę bardziej o tym, co będzie kiedyś. Baaj dorośnie, osiągnie pewnie koło 35 kilogramów, jaki będzie charakterem okaże się i co wtedy... To już nie będzie szczeniaczek, który merda i kocha wszystko, nawet jeśli dynda mu na ogonie zębami. I nawet nie chodzi o zęby, tylko o masę. A i kagańcem można zrobić krzywdę.[/quote] Ale skupianie uwagi pomoże później ;) mój raczej olewa (czasem dosłownie) małe psy. Do pewnego czasu starałam się jak mogłam, żeby mały agresor, który gryzie go po łapach nie był poturbowany, ale odpuściłam sobie jak zobaczyłam reakcję niektórych ludzi... A właściwie jej brak, bo uważali, że ich pies nic nie zrobi, a ja nad swoim panuję, więc jest wszystko w porządku.
-
PPP : [FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2]odwodnione białko drobiowe, wątroba.... chyba zachlastam się przy tym sierściuchu... odwodnione czy nie.. jednak białko.. Ale Brit ciekawy... [B]Vectra [/B]Twoje psy go jadły? [/SIZE][/FONT][/FONT][/SIZE][/FONT]
-
[B]Marta_Ares [/B]jeśli chodzi o policję i ich "ruchliwość" napisz do komendanta wojewódzkiego, z dobitną prośbą o zajęcie się problemem :) mam styczność z "państwem władzą" z mniejszych miejscowości i często brakuje im nawet podstaw kultury.. bo "pan policjant"... to nie milicja i oni są dla nas a nie na odwrót. Ja miałam dzisiaj śmieszną sytuację.. dość często na placyk wychodzi pani z dwoma pekińczykami (pies i suka) i kotem :) sunia strasznie zakochana w moim, leci do niego jak tylko go zobaczy. Do tej pory właścicielka zwracała uwagę na sunię, dzisiaj akurat była zajęta rozmową z koleżanką... ok, spacer, puściłam psa na drugą część trawnika, zrobił to co miał do zrobienia, zapięłam na smycz i powrót. Leci sunia, zaczęła piszczeć, cieszyć się. Nero elegancko się przywitał, sunia lata pod łapami, pani chyba w innej rzeczywistości... Pech chciał, że Neruś podniósł łapkę do sikania, sika elegancko, niestety sunia wpadła z miłości pod łapki. Ten sam pech chciał, że sunia od ogona do łba została parszywie obsikana :D Pani dalej nie zauważyła... pewnie poczuje w domu :)
-
mam takie pytanie.. ktoś zna wysokoenergetyczną karmę na bazie jagnięciny...? Wszystkie jakie widziałam są na bazie kurczaka, a mój ma alergię na białko zwierzęce poza jagnięciną i rybą......
-
[B]M@d [/B]gorzej jak psy zaczną się gryźć bo oba poczują się tak samo docenione... Ja mam za sobą doświadczenie dość krwawych walk o bliższe miejsce przy nodze, czy który może być głaskany.. przy bliższym kontakcie dwóch psów przy mnie zaczynała się jatka... Najtragiczniejszy wynik to podziurawione oba pyski i złamana łapa młodszego. A pogryzły się o to, który miał iść bliżej mnie... Młodego ustawiałam zawsze niżej, ale rósł większy od starszego i czuł się silny... Koniec "zabawy" był taki, że oba dostały kagańce na mordy i mogły wyjaśniać sobie do "ostatniej śliny" bez mojej ingerencji. Młody wygrał, starszy kompletnie się odizolował i uznał, że jestem panią tylko i wyłącznie młodego. Co psy to inny przypadek i trzeba uważać na swoje reakcje, ja "za radą" nie ingerowałam w układanie hierarchii, ale sumienie mi nie pozwalało jak jeden zaczynał wyć z bólu, a nic końca walki nie zapowiadało.
-
Dużo zależy od tego jak psy ułożyły sobie stosunki między sobą, od kiedy są razem, które z nich jest bardziej uległe... Mój pies jak był szczeniakiem startował do dorosłego psa bo go głaskałam... Dodam, że smród miał wtedy 5 miesięcy, a dorosły 5 lat i był od niego sporo większy. Kazałam się uspokoić i grzecznie czekać na swoją kolej. Za cierpliwość nagroda, czyli poświęcenie uwagi. Ale to ja tak robiłam ze swoimi psami, nie wiem jak sytuacja wygląda u ciebie i nie chcę doradzać. Warto żeby psy poobserwował specjalista jeśli nie zauważasz jakie są między nimi relacje.
-
Witajcie, przeglądałam dzisiaj allegro i zobaczyłam takie ogłoszenie.. : [QUOTE][CENTER][SIZE=6][COLOR=#ff1616][B]ODDAM[/B] [/COLOR]PSA RASY [COLOR=#1616ff][B]AKITA-INU[/B] [/COLOR]Z RODOWODEM DO PILNOWANIA DUŻYCH POSESJI!!! PIES JEST BARDZO [I][B]AGRESYWNY[/B][/I]!!! [/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=6] PIES W MARCU SKOŃCZYŁ ROK.[/SIZE][/CENTER] [SIZE=6]POTRZEBUJE [B]WŁAŚCICIELA[/B] KTÓRY BĘDZIE NAD NIM [B]PRACOWAŁ[/B]!!![/SIZE][/QUOTE] [url]http://www.allegro.pl/item366765382_pies_grozny_rasy_akita_inu_oddam_.html[/url]
-
odświeżę temat.. mam mieszańca (chyba z ONkiem) i problem z wypadającym podszerstkiem, jest dość sztywny. Do tej pory czesałam zgrzebłem, ale mogę czesać, czesać i czesać... :) zastanawiałam się nad gumową rękawicą, czy będzie dobra dla psa o takiej sierści?
-
[quote name='jumbolot']....a może tak jest jak pies linieje?[/quote] mój pies linieje na potęgę i łupieżu nie zauważyłam. Jeśli u Twojego psa zdarza się to tylko na wiosnę przy linieniu można podejrzewać, że jest to związane z alergią na jakieś pyłki, czy przy obfitym linieniu. Podajesz psu coś wspomagającego na sierść?
-
[quote name='WŁADCZYNI']a ryba i jagnięcina nie zawierają białka zwierzęcego?:cool3: Su ziemniaków nie dostaje, jakoś mam obawy:oops: Ziemniaki podobno są fajnym wypełniaczem dla psów z problemami z nerkami więc nie do końca zdrowych.[/quote] widzisz.. ironia losu, że jednak toleruje jagnięcinę :) ale odkąd zaczął mieć problemy z alergią słyszałam, że nagle wieprzowina uczula, wołowina, kurczak, mojego też indyk. A ryba ma rybie białko :evil_lol: mój ziemniaki dostawał i bardzo dobrze mu szły :) wystarczy dobrze przygotować i zaczynać od małych porcji.
-
[B]bonsai_88 [/B]wiadomo, że takie produkty są dla psów zdrowych. Ja mogę np. powiedzieć, że mam złe doświadczenia z mięsem, bo szkodzi mojemu psu (alergia pokarmowa na białko zwierzęce) ;) załatwiło go na amen i musi być na karmie rybnej lub z jagnięciną :eviltong:
-
[quote name='*Daria*']an1a, najwyraźniej trafiłaś na takiego który (mam nadzieje) zna się na tyle na psiej psychice, ze będzie potrafił Ci pomóc. Ale ilu w Polsce takich mamy, którzy nie schrzanią sprawy ?[/quote] tak, trafiłam najlepiej jak mogłam i światopogląd mojego psa jest przewrócony do góry nogami :) szukałam na własną rękę i mogłam "wpaść" w metody pana szkoleniowca, który miał pojęcie właśnie tylko o posłuszeństwie. Po to są fora, żeby się dowiadywać. Tutaj uzyskałam informację o szkoleniowcu i jestem bardzo zadowolona.