-
Posts
6677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Selenga
-
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
Selenga replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ola wstaw własny tekst i zdjęcie z linku [url]http://dogo.egonet.pl/tino.jpg[/url] i podaj link do plakatu. Pdf na facebooka ci się nie załaduje, może być tylko jako link -
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
Selenga replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5][B]PLAKAT[/B][/SIZE] wersja czarno-biała: [URL]http://dogo.egonet.pl/tino-cb.pdf[/URL] wersja kolorowa: [URL]http://dogo.egonet.pl/tino-color.pdf[/URL] -
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
Selenga replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Dopiero wróciłam do domu i odebrałam pw od Oleny Zaraz będzie plakat. -
Tak patrzę na tego ślicznego Kamysia biegającego sobie luzem i wracającego samodzielnie "do domu" i tak sobie myślę, że jego ogłoszenia na tablica.pl nijak się mają do stanu dzisiejszego... Kamyś to już nie jest biedaczek schroniskowy tylko prawdziwy rodzinny psiak szukający własnej rodziny. Zmienię mu te ogłoszenia tablicowe tylko jeszcze bym poprosiła Sylwię o parę słów informacji jak on się zachowuje na spacerach, czy coś umie (poza łażeniem przez płoty), czy się słucha, czy psoci (poza miskami) i czy jeszcze się boi burzy, no w ogóle jaki on właściwie teraz jest.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Selenga replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Jeżeli ktoś ma ochotę dołączyć do grupy "Pamięci Zosi Domaniewskiej" na fb, to wklejam link [URL]https://www.facebook.com/groups/574335819297480/[/URL] -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Selenga replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Czy na pogrzeb Zosi idzie ktoś z dogomaniaków mieszkających w Warszawie?Chcielibyśmy prosić o zapalenie świeczki od nas...Jest ktoś taki kto się wybiera??? Elżbieta[/QUOTE] Wybieramy się.... Zapalimy... -
Owczarki Iwony- watek zbiorczy onków w Chacie Zwierzaka
Selenga replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Wczorajszy wpis Iwony na facebooku: "[I]dzisiaj jest moj jednen z najgorszych dni w zyciu - Odeszla moja Katarzyna Campari Gabor-Kantorowicz - moje slonko moja wspaniala dzielna wojhowniczka, oraz Simba najukochanszy z koow jakie kiedykowliek mialam. Kasia po strasznych przejsciach zaufala mi na dobre i na zle - zaczela ufac ze czlowiek to nie zawsze kopniak i bicie - Kasia ktora tylko mnie pozwalala na wszystko bo wiedziala ze kocham ja calym swoim sercem.... Kasi ktora walczyla dzielnei nie raz .. niesiety pzrednie lapy odmowily tym raem wspolpracy ... nadgarstki oraz Lokcie uniemozliwoy Kasi stanie choc na przednich lapach bo tylne juz jakis czas temu odmowily poslyszenstwa.. Ni epomoglo plywanie... rehabilitacja - tym razem pzregralysmy ta walke ostateczna. [/I]" [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/campari.jpg[/IMG] Tylko prawie półtora roku była szczęśliwym psem... Tylko i aż półtora... -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
Selenga replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczorajszy wpis Iwony na facebooku: "dzisiaj jest moj jednen z najgorszych dni w zyciu - Odeszla moja Katarzyna Campari Gabor-Kantorowicz - moje slonko moja wspaniala dzielna wojhowniczka, oraz Simba najukochanszy z koow jakie kiedykowliek mialam. Kasia po strasznych przejsciach zaufala mi na dobre i na zle - zaczela ufac ze czlowiek to nie zawsze kopniak i bicie - Kasia ktora tylko mnie pozwalala na wszystko bo wiedziala ze kocham ja calym swoim sercem.... Kasi ktora walczyla dzielnei nie raz .. niesiety pzrednie lapy odmowily tym raem wspolpracy ... nadgarstki oraz Lokcie uniemozliwoy Kasi stanie choc na przednich lapach bo tylne juz jakis czas temu odmowily poslyszenstwa.. Ni epomoglo plywanie... rehabilitacja - tym razem pzregralysmy ta walke ostateczna. " Tylko prawie półtora roku była szczęśliwym psem... Tylko i aż półtora... -
Sochaczew - NIEWIDZIALNY - MA DOM - kochajacy dom
Selenga replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Bardzo bardzo mi przykro to napisać, ale nie ma już Żuczka... Jeszcze przedwczoraj biegł do mnie na spacerze, a dzisiaj już go nie ma, kluseczka kochanego. Wczoraj rano i w południe Żuczek normalnie wyszedł na spacer, może trochę wolniej chodził, szybciej się zmęczył, łapka mu bardziej uciekała, ale wyszedł sam. Po południu nie wyszedł z posłanka wołany na spacer. Okazało się, że nie może stanąć na tylne łapki. Został wyniesiony na rękach, ale nie załatwił się, nie stanął. Wieczorem było jeszcze gorzej, więc pani Teresa poszła z nim do weterynarza. Lekarz stwierdził, że nie jest dobrze, bo Żuczek nie ma czucia w łapkach w ogóle... Dał zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy. Rano Żuczek cały był zesztywniały, w ogóle się nie ruszał, leżał wygięty w łuk, przednie łapki też nie reagowały na bodźce. Od razu pani Teresa pobiegła z nim do weterynarza. Oglądało go 3 lekarzy, w tym chirurg. Ocenili, że nie da się go uratować, że za szybko postępują zmiany żeby to było odwracalne. Wszystko wskazuje na to, że to był wylew. Ponieważ nie było szansy na ratunek, wczoraj podane leki nie przyniosły poprawy, a zmiany postępowały bardzo szybko, pani Teresa uznała, że nie ma sensu go męczyć... Bardzo to przeżywa, płacze cały czas i jest roztrzęsiona, ale myślę, że podjęła słuszną decyzję. Smutno mi bardzo :( Żuczek dostał 4,5 roku szczęśliwego życia, odszedł kochany, na rękach swojej ukochanej pani, wtulony w nią... Szkoda, że tak szybko odszedł i tak nagle. -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='sybisia']Ja znam kilkanaście przypadków szczęśliwych adopcji polskich psów do Szwajcarii i Niemiec i kilkadziesiąt, kiedy słuch o psach zaginął, zniknęły, rozpłynęły się we mgle czy jak kto woli w niebycie. I cały czas chodzi mi o to, żeby psy wywożone trafiały do konkretnych, adoptujących domów, a nie [B]masowo, po kilkanaście czy kilkadziesiąt jechały w nieznane, do przechowalni, czy jak to ładnie się nazywa do domów przejściowych. [/B]Właśnie los takich psów najczęściej jest nieznany (w większości przypadków).[/QUOTE] Zastanawiam się nad tą masówką. Ja osobiście mam doświadczenia z Niemcami w innych zupełnie dziedzinach i zawsze podziwiałam jak oni są świetnie zorganizowani. Może ta masówka wynika z tego, że to nie jedna fundacja bierze te psy, tylko umawiają się w kilka i załatwiają sprawę jednym transportem - jedna fundacja zabiera psy i przewozi, sama zajmuje się kilkoma, a pozostałe przekazuje pod opiekę innych współpracujących fundacji? Takie coś było tu już sugerowane, ale w odniesieniu do organizacji po naszej stronie - moim zdaniem u nas to jest niemożliwe do zorganizowania, ale czy u nich jest? Na prawdę nie ma na dogo nikogo, kto by znał tamtejsze procedury z praktyki???? A co do wywożenia do przechowalni - moim zdaniem to wszystko zależy od tego skąd się wywozi. Dla psów z Klembowa każde warunki byłyby bez porównania lepsze, nawet na Paluchu, więc skoro nie można im było ich poprawić tutaj, to może nie zrobiono im krzywdy wywożąc tam? Tam gdzie warunki w schronisku są mniej więcej porównywalne z warunkami w niemieckich schroniskach to wywóz jest bez sensu, ale jeśli "schronisko" dramatycznie odbiega od jakichkolwiek standardów a nie ma gdzie psów przenieść u nas, to może jest to mniejsze zło... -
Prawie bialuteńka Triszka pojechała do swojego DS!!! :D
Selenga replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] po 5 zł Zadeklarowano kupienie [B]47 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]47 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło [B]235 zł[/B] koszt wystawienia aukcji [B]22 zł [/B] prowizję allegro ja płacę 235 - 22 = [SIZE=4][B]213 zł[/B][/SIZE] Taką kwotę przelałam dzisiaj na konto Fundacji -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje'][URL]http://kleinanzeigen.ebay.de/anzeigen/s-hunde/c134[/URL] [URL]http://kleinanzeigen.ebay.de/anzeigen/s-hunde/k0[/URL] [URL]http://kleinanzeigen.ebay.de/anzeigen/s-hunde/welpen/k0c134[/URL] starczy tych ogloszen, czy szukac dalej?[/QUOTE] a to się czymś różni od tego? [URL]http://allegro.pl/zywe-zwierzeta-psy-5344[/URL] [URL="http://tablica.pl/zwierzeta/psy/wielkopolskie/?search"]http://tablica.pl/zwierzeta/psy/wielkopolskie[/URL] My nie ogłaszamy psów, dla których szukamy domu???? Jedyna różnica to pobierana opłata za psy bezdomne, nie hodowlane. Skoro tamtejsze przepisy na to pozwalają, to dlaczego mieliby nie pobierać opłaty? dlatego, że to u nas komuś się nie podoba????? my mamy prawo ustalać co im wolno???? a może to zazdrość, że my musimy żebrać a oni nie? -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='sybisia']Miałam już tu nie wchodzic', ale niech tam! Dziewczyno, zrozum, że tu wszystkim chodzi o to, żeby psy szły do domów sprawdzonych, pewnych, żeby był kontakt! Nie próbuj przekonywac', że psy ogłaszane do sprzedaży za niemałe pieniądze idą do sprawdzonych, pewnych domów. Oczywiście z takimi nabywcami nie ma potem żadnego kontaktu. Czy to jest tak trudne do pojęcia i zrozumienia?[/QUOTE] Sybisia, a skąd wiesz? Nie podważam Twojej wiedzy, tylko chciałabym wiedzieć jak taką wiedzę uzyskać. Coś gdzieś ktoś napisał i to mnie nie przekonuje. Wolałabym żeby taki przebieg procedur potwierdził ktoś, kto uczestniczył w procedurach adopcyjnych stosowanych przez niemieckie fundacje. Znajoma z Berlina (Polka z pochodzenia) zanim dostała polskiego psa do adopcji przeszła bardzo dokładny proces sprawdzania - podobny do stosowanych przez nas: ankieta, wizyta, zapoznanie z psem, wizyta u fundacyjnego weta, przekazanie psa, wizyta poadopcyjna, po 3 miesiącach telefon z pytaniem czy wszystko w porządku i dopiero wtedy uznano, że pies jest jej i więcej jej nie nagabywano. I żeby było wszystko jasne - zapłaciła za psa, z tego co mówiła to była to kwota równoważna 2 wizytom u weta i nie miała żadnych zastrzeżeń co do kwoty, bo jak sama twierdzi tam wszystko sporo kosztuje. W takim samym trybie adoptowała dwa koty z tej samej fundacji. I żeby było śmieszniej to była fundacja Hundehilfe, której polski odłam "masowo" wywozi psy z Polski na "zatracenie." Nie twierdzę, że wszystkie fundacje mają takie same procedury, ale ja z taką się osobiście zetknęłam (fakt, znam tylko jeden przypadek) i nie widzę tu rozbieżności w stosunku do procedur obowiązujących u nas (z wyjątkiem płacenia, ale ja osobiście jestem za). Nie wiem czy niemiecka fundacja przekazała dalej informacje o tym polskim psie, ale wydaje mi się, że skoro go przejęła to ona ponosi odpowiedzialność za jego dalszy los i to jej się muszą spowiadać nowi właściciele. Jeśli strona polska nawiązując współpracę ze stroną niemiecką ustali (i podpisze), że informacje mają być przekazywane do Polski, to chyba strona niemiecka nie może się z tego obowiązku nie wywiązać. [quote]To właśnie jest zaskakujące w przypadku kilku osób- ta znakomita orientacja w "technikach" oszukiwania za pomocą zdjęć (xxxx52 i jej post, jak to można psa posadzić w kokardce na poduszeczce, a potem wywalić z powrotem do piwnicy), wiadomości o internacjonalnych przewozach psów. Ciekawe, skąd ta, jak się wydaje, dogłębna znajomość tematu.[/quote] wystarczy poczytać dogomanię... te wszystkie super-hoteliki czy DT, które okazują się ciemnymi komórkami, klatkami w piwnicy czy garażami bez drzwi wjazdowych... -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
xxxx52 jest wkurzająca, to fakt :). Ja już nawet jej postów nie czytam, bo mi szkoda czasu. Ale zanim zaczniecie uogólniać, że psy jak jadą do Niemiec to giną bez wieści, może zastanówcie się najpierw o ilu psach wyadoptowanych w Polsce schroniska czy fundacje mają informacje na bieżąco i przez dłuższy czas? Schroniska nie mają wcale bo ich to guzik obchodzi. Większość fundacji zadowala się wizytą poadopcyjną a potem też się wyadoptowanym psiakiem średnio interesuje. Na dogomanii takich wątków bez kontynuacji w dziale "Już w swoim domu" też jest większość. Czym niby miałyby się różnić niemieckie fundacje od polskich i dlaczego miałyby wykazywać dłużej trwające zainteresowanie wyadoptowanym psem niż fundacje polskie? Nie chcę się powtarzać, ale pakując wszystkich do worka z napisem "handlarze" robicie krzywdę bardzo wielu ludziom. -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']czytaj prosze ze zrozumieniem, nigdzie nie napisalam ze rozliczenia sa zle prowadzone, natomiast zbieranie pieniedzy na prywatne konta jest przestepstwem skarbowym i tego nie zmienisz, prawo jest jednakowe dla wszystkich. Dosc dosadnie wyjasnila to Zioberek87. Tez trzeba rozroznic przekret od lamania prawa.[/QUOTE] Niezupełnie :) Przestępstwem skarbowym jest niezapłacenie podatku od zebranej kwoty, nieuwzględnienie jej w rozliczeniu dochodów ze skarbówką. Tak samo jak darowizny - możesz je dostawać pod warunkiem, że zapłacisz podatek :) -
Emilio, jakieś informacje o okolicznościach zaginięcia? czy pani jej szukała, rozwiesiła ogłoszenia, wrzuciła w internet, coś wogóle od soboty zrobiła? Raczej mało prawdopodobne jest żeby się spaniel błąkał po lasach i polach, mógł ją ktoś przygarnąć, w końcu to jest rasowy pies. Ja na Śląsk mam bardzo daleko ale jakby co to mogę np. przygotować ogłoszenia do wydrukowania i rozwieszenia.
-
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiek.']oczywiście z przyczyn oczywistych nie wkleję linku z tym ogłoszeniem ,a ustalaniem i tak zajmą się Ci którzy powinni[/QUOTE] Szkoda, z największą przyjemnością spróbowałabym zapewnić temu śmieciowi "rozrywkę" :) -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Poruszylas znow temat ktory nie lezy wiekszej czesci osob tu na dogo i w wiekszej czesci osob zatrudnionych w naszych schroniskach, w wiekszej czesci naszych org. pro zwierzecych. Zapewne w Polsce jak i w Niemczech jest mniejszosc ktora pozwoli sobie na adopcje psa chorego, kalekiego. W przeprowadzonych rozmowach spotkalam i takich ktorzy adoptowali psy chore ale te osoby zdawaly sobie sprawe ze stac ich na leczenie/operacje, psa. Z podanych informacji na watku ze uspili psy bo doszlo do zageszczenia, do mnie osobiscie ten argument przemawia. Nie dopuszczaja do zbednego cierpienia zwierzat, nie dopuszczaja do zagryzien, nie dopuszczaja do znecania sie nad zwierzetami. W Polsce jest to prawie nie do pomyslenia, lepiej niech sie psy zagryza, chore niech odejda w cierpieniach, bo morbital tez kosztuje a sumienie pozostaje czyste, bo psow nie uspily.[/QUOTE] Mam w domu 3 ogony, jednego z dogomanii, dwa z miau, wszystkie chore, dwa kalekie. I szczerze wam powiem, że gdyby te chore i kalekie miały wegetować w schroniskach jako słabsze osobniki w stadzie, to lepiej dla nich byłoby gdyby je uśpiono... Tyle tylko, że nigdy z góry nie da się przewidzieć, które z tych biedaków znajdą domy a które nie. [quote name='kasiek.']Jesli chodzi o danavas to mamy dowody na kolejne psy pod jej opieka ,które sa ogłaszane na stronach niemieckich ,sa skany tych ogłoszeń i znalezione watki psów na dogo Rozumiem ,ze teraz jak moja osoba została przedstawiona wszystkim na watku przez moda to moge juz sie wypowiadać ;) wiec cieszy mnie tym bardziej .. znalazłam też takie info [B]"W Niemczech pojawiły sie ogłoszenia " Skupuję stare, chore psy za 200 euro. Dzwonic po 19-tej" . Czy myślicie, że ten ktoś chce tym biedakom ofiarować dożywotnio super domki i leczenie? " Moze ktos wie po co Niemcy miłosnicy psów jak tu nam się przedstawia chca płacić za stare i chore psy ..? dlaczego my Polacy nie wpadlismy na taki pomysł ps jestem za usypianiem psów w beznadzejnej sytuacji i zawsze o tym pisze ,mimo ze niestety nie spotykam sie ze zrozumieniem ...[/B] [/QUOTE] Kasiek, taka zbitka może wielu osobom zasugerować, że to danavas skupuje te stare i chore psy, a tak nie jest. Poza tym jeśli ogłoszenia na stronach niemieckich publikuje niemiecka fundacja, a nie osoba prywatna, to co masz do zarzucenia danavas? Bo przecież pieniądze bierze fundacja a nie danavas. I fundacja ma prawo to robić. A skoro sama znalazłaś to ogłoszenie o skupowaniu to może podziel się z wszystkimi, może da się ustalić kto je zamieszcza, zwłaszcza, że skoro trzeba dzwonić po 19 to i telefon powinien byc podany. [quote name='stzw'] Więc jeżeli dalej chcemy masowo wywozić psy "na Zachód" to zacznijmy też masowo przywozić psy "ze Wchodu" :-). [B]Albo najpierw posprzątajmy na własnym podwórku.[/B][/QUOTE] Jestem za :) -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='ANETTTA']tyle tylko że my nie sprowadzamy psów z zagranicy do nas tak nie szukamy domów obcym psom u nas w polsce skoro mamy tyle schronisk pod kreska jak piszesz tyle uspień- no bo mamy i jeszcze bezdomniaków !!!!![/QUOTE] Nie sprowadzamy, bo naszych nie mamy gdzie upchnąć. Gdybyśmy mieli więcej chętnych na adopcję psa niż psów do wyadoptowania sprowadzalibyśmy też i jak znam życie znaleźliby się też tacy, którzy by psy do nas sprowadzali nielegalnie i braliby za nie kasę do własnej kieszeni. Kiedyś rzeczywiście tak właśnie było w Niemczech. Nielegalnie sprowadzane były psy do walk albo zamawiane przez psychopatów, bo to jest tam zakazane, ale sk....syny znają się wszędzie. A potem przyszedł kryzys i sprawa się skomplikowała - ilość chętnych na adopcję zmalała radykalnie, bo utrzymanie i zadbanie o psa to bardzo kosztowna sprawa. Część miejscowych pozbyła się własnych psów - przeważnie oddając je do schronisk, ale przywiązane w lesie też się zdarzają. Dobrowolne wpłaty na rzecz fundacji też się zmniejszyły. Niektóre fundacje i schroniska sytuacja przerasta. I tak jest wszędzie. Tam fundacje mają o tyle lepiej, że biorą pieniądze za wyadoptowane psy. A u nas? Pies w potrzebie, chcąc mu pomóc piszesz do 10 fundacji o pomoc i cieszysz się jak pozytywnie odpowie jedna - wszyscy się tłumaczą, że nie mają pieniędzy żeby pomóc. No bo u nas przecież psami fundacje nie handlują tylko żebrzą. Czasem się okazuje, że fundacja która może pomóc to taka, która współpracuje z fundacją niemiecką i już obie fundacje są linczowane, ta polska i ta niemiecka. Jak dla mnie to nie ma problemu dokąd pies jest wyadoptowywany tylko JAK. I jeśli polska fundacja ma takie warunki współpracy z obcą fundacją że psy mają zagwarantowane bezpieczeństwo, fundacje mają podpisaną umowę te warunki precyzującą, to niech tych procedur przestrzega i wysyła psy choćby i na wyspy Pacyfiku. I będę protestowała zawsze jeśli ktoś będzie uogólniał, że każdy wyjazd psa za granicę jest przekrętem i zbrodnią wobec psa, bo to nie prawda. Równie dobrze ktoś kto trafi na dogomanii na wątek hoteliku AlinyS czy Czarodziejki może potem napisać, że dogomaniacy to sadyści i ludzie dorabiający się na psim nieszczęściu. -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiek.']Co innego jest wyaadoptowanie psów za granicę czyli info-wizyta p/a,umowa adopcyjna i info z domu co innego jest wywózka bez tych formalnosci...[/QUOTE] Ciekawe jak takie sprawdzanie domów, umowy adopcyjne i poadopcyjne miałyby przeprowadzać osoby nie znające niemieckiego. Pewnie ogłaszłyby zbiórki na opłacenie tumaczy. A jesteś pewna, że niemieckie organizacje prozwierzęce nie sprawdzają domów, nie robią wizyt poadopcyjnych i nie interesują się psem po wyadoptowaniu? Wiesz to na pewno? Uczestniczyłaś w jakichś adopcjach niemieckich? Obserwowałaś jak oni to robią, jakie maja procedury? A może chociaż widziałaś ankietę przedadopcyjną tej strasznej organizacji Hundehife Polen zamieszczoną na stronie internetowej? Większość osób wypowiada się nie mając pojęcia o czym pisze, niczego nie sprawdziło, ale z góry wie. -
Handel psami do Niemiec...uratowany Kapselek
Selenga replied to MollyMolly's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiek.']Oj Selenga ,zebys sie nie zdziwiła ...wiedziałaś ,ze psy gubinskie były ogłaszane po niemiecku ? towłasnie ta pomoc tej organizacji Fundacji Mrunio ,która oficjalnie sie przyznała ze zabiera psy z Polski do Niemiec przykład to nielegal-schron Klembów ..to własnie z takiej pomocy skorzystała tayga fragment z fb skasowanego eventu o tych psach "Hallo wir suchen ein zu hause für drei Hunde Damen, alle drei Hunde sollen eingeschläfert werden weil die Hundehalterin umzieht. Die Hunde brauchen eine tierärztliche Behandlung zwei von ihnen haben wahrscheinlich Tumore. Die Lage ist sehr ernst wir haben leider keine finanziellen mitteln um die Hunde Aufzunehmen oder ärztlich zu versorgen. Wir würden ihnen sehr dankbar sein falls sie unsere Hunde bei sich aufnehmen würden. Natürlich möchten wir sicher sein das sie ein gutes zu hause bekommen und wir bitten daher um ein besuch vor und nach der Adoption des Hundes. Ich hoffe sehr auf ihr Verständnis. Die Hunde befinden sich zu zeit in GUBIN und haben zeit bis Freitag den 12.05 ich hoffe das sie bis dahin in Sicherheit sind. Bitte helfen sie uns zu helfen " link do eventu fb ,gdzie piszemy na ten temat [URL]https://www.facebook.com/events/226474837466498/permalink/227690980678217/[/URL][/QUOTE] Kasiek, a weź Ty sobie dziewczyno mapę i popatrz gdzie jest ten Gubin. To jest miasto przedzielone na pół przez Nysę, jedna jego część jest po polskiej stronie, druga po niemieckiej. Widzisz coś złego w wyadoptowaniu psa na drugą stronę mostu? Niestety, tam mowią po niemiecku. A co do psów z Klembowa - jasne, lepiej żeby siedziały dalej w fatalnych warunkach w Klembowie niż pojechały do Niemiec. Nawet gdyby tam miały trafić do schronisk, to i tak dla nch byłaby to niebotyczna różnica. Klembów prawnie przestał działać ile miesięcy temu? Do tej pory tam jeszcze chyba kilkanaście psów czeka na zmiłowanie i jeszcze ludzie popdrzucają nowe. A na wątku aż się roi od wolontariuszek dogomanii... Całe 3 się tam jeszcze z psami miotają....