-
Posts
6677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Selenga
-
Szczerze mówiąc to czarno to widzę, nawet z pomocą FB. Kto weźmie do domu psa, który zaraża? Nawet jeśli by się trafiły psolubne domy bez swojego stada, co już byłoby cudem, to przecież ten świerzbowiec atakuje też ludzi. Już widzę te 40 domów, które decydują się na takie ryzyko... Patowa sytuacja. Koleś ma niewątpliwie nie po kolei, ale tym bardziej nie wolno mu było zostawić niesterylizowanych suk. Teraz się zgodzi na sterylizację??? Religia mu tym razem nie będzie przeszkadzała?
-
obiecana aukcja cegiełkowa: http://allegro.pl/show_item.php?item=2599558554 Mam też takie pytanie na temat - czy urząd miasta nie wspomaga akcji sterylizacji i dokarmiania? Pytam bo w wielu miejscowościach karmicielki dostają jakąś ilość karmy od gminy albo urzędzie miasta, są też talony na bezpłatną sterylizację (tzn. gmina lub miasto płaci). O ile się nie mylę to chyba jest nawet obowiązek zapobiegania bezdomności teraz. I jeszcze jedna sprawa - jak będzie taka cisza na FB i tutaj, to na pomoc nie macie co liczyć...
-
Dziewczyny, na FB jest wiadomość... Zła... Bardzo zła... Nie będę kopiować, może Ewa napisze... (*)
-
ludwa, wrzuć mi na maila te fotki w dużym formacie - są w sam raz na cegiełki :)
-
Serce mi podjechało do gardła jak zobaczyłam na FB, że anda dodała wpis... Myślę, że wy też czekacie na wieści więc przeklejam z FB: "[I]Leukocyty 50,70 G/l 6,0 12,0 H Erytrocyty 3,53 T/l 5,5 8,0 L Hemoglobina 5,34 mmol/l 7,45 11,17 L Hematokryt 0,24 l/l 0,37 0,55 L MCV 69 fl 60 77 ~ MCH 1,52 fmol 1,18 1,49 H MCHC 21,8 mmol/l 19,8 22,3 ~ RDW 17 % 14 19 ~ Płytki krwi 235 G/l 200 580 ~ MPV 8 fl 6 9 ~ Obraz krwinek białych: Kwasochłonne 1 % 0 10 ~ Pałeczkowate 5 % 0 3 H Segmentowane 89 % 60 77 H Limfocyty 5 % 12 30 L Obraz krwinek czerwonych: Anizocytoza Nieznaczna Polichromazja Nieznaczna Poikilocytoza Nieznaczna Oligochromia Dość znaczna Białko całkowite 48,0 g/l 55 70 L Albumina 20,0 Ze wzgledu na slabe parametry krwi Roj dostal wczoraj koncentrat czerwonokrwinkowy . Od wczoraj zgodnie z antybiogramem roj dostaj eantybiotyki - wlasciwie pierwszy raz jest leczony zgodnie z tym co mu dolega Goraczka z ktora przyszedl i mial caly czas w lecznicy jak rowniez w centrum rehabilitacji byla skutkiem paleczki ropy blekitnej oraz gronkowca ktory mial w moczu a ktory w tej chwili zzatakowal organizm za chwile napisze wszystko po kolei - teraz wklejam wyniki badan na podstawie ktorych [B]podjelam decyzje o leczeniu zgodnie przyczyna stanu Roja [/B]rzeczywista a nie tylko skutkow tego co zrobila bakteria w organizmie psa.[/I]" [SIZE=1]Pogrubienie moje[/SIZE] [COLOR=#ff0000][B]Kamień z serca... Tylko bardzo, bardzo potrzebna pomoc fizyczna dla Iwony...[/B][/COLOR] Przeklejam inny wpis, Beaty: "[I]Oprócz zwrotu za benzynę przydałyby sie srodki czystości: duże pudło proszku do prania i sr do mycia podłóg. Jak podnosi Roja to on najczesciej ją obsikuje i codziennie pierze ciuchy i kocyki. Od kidy przybyło Rojski tych środow idzie dużo.... [B]A chłopak walczy, wczoraj temperatura wreszcie spadła (bo do tej pory utrzymywała sie cały czas) i Rojski na tyle poczuł sie lepiej że koniecznie chciał Iwonę ugryźć...[/B]Ale nie zapominajmy że Roj dostał osocze, wczor jeszcze krew wiec tak jakby jest na dopingu[/I]."
-
Na aukcji wystawionych było [B]400 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]214 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]195 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło [B]610,01 zł[/B] w tym [B]18 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (6 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]21 zł[/B] (zrobiłam mniej wyróżnień) prowizja allegro [B]32,1 zł [/B] Do tego doszła opóźniona wpłata za [B]3 cegiełki z poprzedniej aukcji = 9 zł[/B] [B]610,01 - 18 - 21 - 32,10 + 9 = [SIZE=4]547,91 zł[/SIZE][/B] Taką kwotę przelałam dzisiaj na koto Vivy!
-
[IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol6.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol7.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol8.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol9.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol10.jpg[/IMG]
-
A tu załączniki czyli fotki :) [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol1.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol2.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol3.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol4.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/sokol/sokol5.jpg[/IMG]
-
Szkielet szczeniaka – Polcia ma juz dom - zamieszkała w Tychach:)
Selenga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]145 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]106 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło[B] 324 zł[/B] w tym[B] 6 zł [/B]za zdjęcia w formie papierowej (2 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]26 zł [/B] prowizja allegro [B]21,75 zł [/B] 324 - 6 - 26 - 21,75 = 270,25 zł Taką kwotę przelałam dzisiaj na koto Fundacji: [URL="http://dogo.egonet.pl/allegro/przelewy/przelew_pola.pdf"]przelew[/URL] -
Ale jest też dobra wiadomość - na FB Ewa napisała: "[B][I]Za to z pozytywnych wieści: Dostał karmę farminy convalescence i chyba gastro i namoczone wciął aż mił[/I]o[/B]"
-
[quote name='ludwa']Nie respekt, tylko najpierw trzeba zająć się psem a potem pojechać tam i rozmawiać, co wymaga czasu a właściwie dnia wolnego. Są nowe badania dla porównania, zdjecia, więc pies w pierwszej kolejności Poza tym przy odbiorze rozmawaiłam a jednym z szefów (właściwie szefową) kliniki. Oczywiście nie mają sobie nic do zarzucenia. Rozmowa nie przebiegła w sposób miły aczkolwiek nie należę do osób, kóre załatwiają sprawę rzucając od razu mięchem, na to pzyjdzie czas (chociaż mam nadzieję, ze nie) na razie są ważniejsze sprawy a że jest są badania porównawcze dzień po dniu, pies pojechał od razu do kolejnej kliniki, która też opisywała stan (pod względem rehabilitacji ale z podniesioną temperaturą itp), to sądzę, że jest jasność. Roja odbierala ze mna również pani Z TOZ-u, która zna psa od samego początku i widziała go w Międzylesiu i widziała przy wypisywaniu. Każdy ma jednoznaczną ocenę.[/QUOTE] Nie zazdroszczę Ci tych rozmów z szefostwem kliniki. Sama perspektywa takiej rozmowy chyba by mnie zżarła nerwowo. Ale odpuścić nie można, to było ewidentne naciąganie was na kasę i skandaliczne potraktowanie psa, którego od razu spisali na straty. Cieszę się, że nie daliście się przekonać do uśpienia Roja tam, w lecznicy... I mam nadzieję, że Roj dojdzie do siebie na tyle chociaż żeby mógł funkcjonować choćby i na wózku. To by było niesprawiedliwe gdyby wyszło na ich... Roj na to nie zasłużył.
-
[quote name='kakadu']a czy skoro on sie i tak praktycznie nie ruszał, nie można było zrezygnować z cewnika (ktory i tak roj sobie wyciągał) na rzecz jakiegos podkładu pod siusiaka? zeby mocz wsiąkal od razu, a nie rozlewał sie pod psa powodując jeszcze wieksze spustoszenia? nie wiem czy roj trzyma mocz (z tego co pamietam, tak) czy nie, ale w kazdym przypadku sprawdzilaby sie albo pielucha, albo porzadny podkład; nie byłoby wżerania sie moczu w rany, ani zapalenia pęcherza; w sumie po co pies mial cewnik? bo pęcherz sie sam nie oprózniał? bo sie opróżniał samoczynnie bez kontroli? bo roj robil pod siebie jak juz nie mogl utrzymac, a jak wiadomo nie mogl wstać zeby sie załatwic? czy cewnik ma jakiś "kranik" czy to zwykła rurka przez którą sie wylewa mocz z pęczherza? mozecie mi to wyjaśnic? będę wdzięczna;[/QUOTE] kakadu, wiele pytań można by postawić personelowi tej lecznicy... z tego co wyszło po badaniach u zaufanego weta andy wynika, że oni tam od razu postawili na Roju krzyżyk... cewnik im ułatwiał życie bo nie trzeba było odsikiwać Roja, sprzątać podkładów itd. Myślę, że oni od razu uznali, że pies jest do uśpienia, więc nie ma się co przejmować. Zaraz się sama przekonasz jak to wyglądało... [quote]jak sie ma chlopczyk? anda sie odzywała?[/quote] Cytuję wpis andy na FB: "[I]Jestem po dniu spedzonym w lecznicy weterynaryjnej - pobralam mocz - krew w moczu a wlasciciwe sam akrew to nie jest bagatela - jako ze wierze ale sprawdzam pomimo tego ze w lecznicy wczoraj byl robiony mocz zrobilam raz jeszcze szczegolnie dlatego ze nie zrobiono posiewu - wyniki moczu przeslalam ewie ludwiniak z prosn ao wstawienie - zrobilam takze badanie krwi - profil diagnostyczny - wyniki przeslan eewie - bardzo wysoka kineaza kreatynowa ktora bedzie mozna zobaczyc w wynikach moze byc wynikiem :[/I] [LIST] [*]choroby mięśni szkieletowych (toksyczne, zapalne, urazowe uszkodzenie mięśni, iniekcje domięśniowe, nadmierny wysiłek fizyczny, napad tężyczki) - wzrost głównie MM-CK [*][I]mioliza (martwica komórek mięśniowych) wywołana hipokaliemią, alkoholem etylowym, tlenkiem węgla lub hipertermią - wzrost głównie MM-CK [/I] [*][I] choroby mięśnia sercowego (zawał serca, zapalne i toksyczne uszkodzenie komórek mięśnia sercowego, uraz mięśnia sercowego) - wzrost głównie MB-CK [/I] [*][I] choroby układu nerwowego (udar mózgu, zmiany zapalne i nowotworowe ośrodkowego układu nerwowego, napad padaczkowy) [/I] [*][I] choroby innych narządów (zator płuc, niedoczynność tarczycy, wstrząs, radioterapia) [/I] [/LIST] [I] Roj ma leukocytoze - utrzymalam antybiotyk ktory zaczeto podawac w lecznicy czyli enrofloksacyne - dolaczylam furagine oraz urosept - Roj zostal intensywnie przeplukany kroplowkami po uprzednim badaniu kardiologicznym aby nie przeoczyc choroby serca i zrobic krzywde intensywna plynoterapia. Rojowi zostaly posciagane wszystkie opatrunki - rany zostaly opracowane chirurgicznie - wstawie fotografie ran z widocznymi koscmi jutro dzisiaj padam na ryj Roj ma wenflon i ta plynoterapia bedzie utrzymana przez dobrych kilka dni Pani Doktor poinformowala ze rany musza byc trzymane bez opatrunkow - oprocz lokcia gdzie odlezyna jest gleboka okropnie i kosc n awierzchu - ta rana zostal aopatrzona powycinana martwica zdecynfekowana antybiotykiem oarz srebrem koloidalnym nastepnie zaopatrzona w opatrunek zelowy - rany na biodrach sa chirurgicznie opatrzone i pozostawine otwarte bez opatrunkow - trzeba Roja przekladac co dwie godziny i zmieniac mu podklady zeby rany utrzymac w czystosci i suchosci ale z dostepem powietzra Odstawiono metakam podawany dwa tygodnie ktory przyczynia sie do krwotocznych zapalen zoladka i pecherza u owczarkow szczegolnie oraz powoduje ze rana goi sie dluzej - nie podano takze sterydu ktory zostal wczoraj podany w lecznicy bo sterydowe i niesterydowe podawane razem to mieszanka dosc wybuchowa i nie sprzyjajaca gojeniu - Nie ma mowy o jakiejkolwiek rehabillitacji do czasu wygojenia ran - Pani doktor powiedziala ze przez nastepne 6 dni rany musi widziec codziennie zeby zobaczyc co sie dzieje i interweniowac od razu Jutro o godzinie 10 Roj ma usg zeby zobaczyc w jakimstanie jest uklad moczowy = wyniki moczu oraz bialko w moczu powyzej 2 tysiecy to cholernie powazna sprawa Nie wiem co bedzie jutro z decyzjami wstrzymuje sie na kilka dni zeby zobaczyc jak goja sie rany jesli proces bedzie zachodzil pomyslnie zajme sie rehabilitacaj jesli zas rany nie beda sie goic pozwole Rojowi godnie odejsc - tak postanowilam[/I]" i jeszcze wyniki badań (też cytat z FB): [B][I][SIZE=2]"Leukocyty 18,30 G/l 6,0 12,0 H Erytrocyty 6,06 T/l 5,5 8,0 ~ Hemoglobina 8,57 mmol/l 7,45 11,17 ~ Hematokryt 0,41 l/l 0,37 0,55 ~ MCV 67 fl 60 77 ~ [/SIZE][/I][I][SIZE=2] MCH 1,42 fmol 1,18 1,49 ~ MCHC 21,0 mmol/l 19,8 22,3 ~ RDW 19 % 14 19 ~ Płytki krwi 252 G/l 200 580 ~ MPV 7 fl 6 9 ~ Obraz krwinek białych: Pałeczkowate 2 % 0 3 ~ Segmentowane 86 % 60 77 H Limfocyty 12 % 12 30 ~ Obraz krwinek czerwonych: Bez zmian Oznaczenia biochemiczne: AspAT 93,0 U/l 1 45 H AlAT 94,0 U/l 3 60 H ALP 121,0 U/l 20 155 ~ Glukoza 48,0 mg/dl 70 120 L Kreatynina 1,2 mg/dl 0,9 1,7 ~ Mocznik 58,0 mg/dl 20 50 H Białko całkowite 62,0 g/l 55 75 ~ Bilirubina całkowita 0,3 mg/dl 0,3 0,9 ~ Albuminy 26,0 [/SIZE] [SIZE=2]Gęstość względna 1,025 1,016 1,045 ~ Barwa moczu Krwista Przejrzystość Mętny[/SIZE][SIZE=2] Odczyn Obojętny[/SIZE] [SIZE=2]Białko 2705,0 mg/dl[/SIZE] [/I][SIZE=2][I] Glukoza Nieobecna ( - ) Ketony Nieobecne ( - ) Barwniki krwi Obecne ( ++++ ) Barwniki żółciowe Nieobecne ( - ) Urobilinogen W normie Osad moczu Obfity,krwisty,st. Nabłonki wielokątne Nieliczne w prep. Nabłonki okrągłe Nieliczne w prep. Leukocyty Zaleg.niezb.gęst. wpw Erytrocyty Zaleg.gęsto pole wpw Opis: Świeże Zmienione Wyługowane Wałeczki Nie znaleziono Kryształy Nie znaleziono Flora bakteryjna Dość obfita [/I] [I]Komentarz :[COLOR=#ff0000]Nie ma zadnych krysztalow [/COLOR]to ostry stan zapalny ktory sie toczyl od jakiegos czasu - w zadnym z badan ktore mam z kecznicy nie ma info o zlych wynikach w moczu i zwiazanym z tym krwawieniem z pecherza - Moja Pani doktor uwaza ze moze byc to spowodowane [COLOR=#ff0000]nie wysikiwaniem psa , sikaniem pod siebie , wkladaniem cewnika i zwiaznym z tym urazem[/COLOR] - to ze Rojowi leci mocz ciurkiem to moze byc takze [COLOR=#ff0000]wynik podraznienia cewnikiem zwierzacza[/COLOR] i to sie odwroci albo nie - z tego co sie orientuje podczas badania u doktora Janickiego pecherz byl wypelniony i mocz z niego nie wyciekal - nawet sugerowano wyciskanie pecherza i podejrzewano atonie - zmiana diametralna niesiety na niekorzysc Roja[/I][/SIZE][I][SIZE=2]"[/SIZE] [/I] [COLOR=#808080][SIZE=2][B]Zaznaczyłam na czerwono to co mnie wkurzyło i co świadczy o "opiece" jaką Roj miał w lecznicy na Puławskiej... Został zabrany w ostatnim momencie.[/B][/SIZE][/COLOR] [/B]
-
Stryków - Zaginął pies z Ukrainy podczas drogi do nowego domu! Pilne
Selenga replied to juli88's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']Nowe ogłoszenie Daszeńki [URL]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/5392/[/URL][/QUOTE] super, ale jest jedno ale... "Nr czipu i numery telefonu podane są na zdjęciu." Tylko, że zdjęcia... brak -
[quote name='ludwa']Niestety nie jest dobrze. Niestety odleżyna która była mniejsza, jest teraz znacznie większa i jest na wierzchu kość... Jest gigantyczne zapalenie pęcherza...[/QUOTE] Odleżyna widoczna na zdjęciu mnie przeraziła - jest zdecydowanie większa i głębsza... Nie chcę się niepotrzebnie wymądrzać, ale może warto spróbować leczenia stosowanego przez Teresę Borcz - ona wyleczyła z odleżyn sparaliżowanego psa, który właściwie cały był samą odleżyną... Stosowała balsam Szostakowskiego (Vinillinum), miód manuka i srebro koloidalne. Odleżyny goiły się na prawdę szybko. Ja mam doświadczenie tylko z balsamem Szostakowskiego, błyskawicznie wyleczył rany mojej Sagi z wyrwanym ogonem - kiedy ją brałam z Palucha zamiast odbytu miała wielką zropiałą, zmieszaną z kałem ranę, żaden antybiotyk nie dawał rady temu przez 3 tygodnie i wet zalecił balsam, mówiąc, że jeśli to nie pomoże to już nic nie pomoże. Pomogło, bardzo szybko pomogło. A jeśli chodzi o zapalenie pęcherza to przy takiej "opiece" w klinice jakoś mnie to nie dziwi - nie zmieniany odpowiednio często cewnik, pewnie nie zachowano odpowiedniej sterylności przy zakładaniu i skutki są natychmiastowe... Co raz trudniej niestety znaleźć lecznicę, której można zaufać...
-
Stryków - Zaginął pies z Ukrainy podczas drogi do nowego domu! Pilne
Selenga replied to juli88's topic in Już w nowym domu
Bogusik, o ile mi wiadomo nikt się nie odezwał z jakąkolwiek wiadomością na tema suni. Na miejscu nie ma wolontariuszy, a z odległości możliwości zrobienia jeszcze czegoś są praktycznie żadne... -
[quote name='DONnka'] [B]Selengo,[/B] czy mogłabyś przygotować taki wirtualny dyplom z wizerunkiem Roja ??? Wysłałabym Jej mailem Na pewno by się ucieszyła :)[/QUOTE] Kochana, wszystko co chcesz: dyplom, portret Roja na ścianę, kubeczek z Rojem, magnes na lodówkę z Rojem, gobelin z Rojem haftowany lub tkany, WSZYSTKO!
-
[quote name='idusiek']Selenga to nie jest tak proste Roy lezy na górze, wejście do niego jest na piętro po długich drewnianych schodach zakręcanych ( wózek odpada, nosze pewnie też, chyba, że jakies małe). O materac pytałam już lecznice jak byłam 1 raz- nie mają. Generalnie on się kocyków się zsuwał, podejrzewam ,że z przegrzania wolał podłogę.:\ Myślę, ze wolontarisuzy lecznica nie wygania ( mnie nie wyganiała)...tylko ludwa pisze w prywatnych wiadomościach do ludzi pytających o Roja, że "pielgrzymek do Roja sobie nie życzy" a o dziwo dzisiaj Roj ma przeciez jakąś zbiorową wizytę, widać krąg obdarowanych zgodą jest ograniczony. To wszystko ww trochę komplikuje sprawę.....[/QUOTE] Nie idusiek, niczego nie komplikuje. Roj ma pieniądze, materac można kupić, lecznica nie musi go mieć. W firmie do której link podałam są też specjalne materace próżniowe, które umożliwiają wygodne ułożenie psa i mają specjalne uchwyty do wygodnego przenoszenia pacjenta. Wystarczy chcieć - lecznica jak widać nie za bardzo chce, bo to nie my mamy lecznicom mówić jaki sprzęt jest przydatny, tylko odwrotnie. Ale to nie jest jedyna lecznica w naszym mieście, to nie małe miasteczko gdzie nie ma wyboru. Lecznice można zmienić i idę o zakład, że jesli będzie to oznaczało poprawę komfortu psa, to Roj raczej zestresowany nie będzie.
-
Może nie powinnam się wypowiadać bo o owczarkach niewiele wiem, ale jeszcze raz przeczytałam wątek tu i na FB, obejrzałam jeszcze raz zdjęcia i filmy i kilka spraw nie daje mi spokoju. Przede wszystkim to co napisała ludwa, że on w lecznicy siada psychicznie. Zrozumiałam z tego, że dopóki był wśród ludzi to chciał walczyć, współpracował przy stawianiu go na łapy, starał się łapami ruszać, rehabilitantka widziała dla niego szansę... A teraz Roj się poddaje. Może właśnie w tej lecznicy jest klucz do problemu? Na zdjęciach widać, że Roj leży na kocyku lub na kafelkach - dlaczego nie na materacu przeciwodleżynowym? Dlaczego leży zasikany na posłaniu - istnieje przecież coś takiego jak dry-bed? Widać też jak bardzo stresuje go kołnierz - może lepiej by się czuł w takiej specjalnej obręczy na szyi, która ogranicza ruch ale nie ogranicza pola widzenia: [URL]http://www.polnet-wet.pl/files/prod/3483-sb.jpg[/URL] [URL]http://sklep.sigmed.pl/images/pro%20collar.JPG[/URL] ? Roj bardzo potrzebuje człowieka i towarzystwa - dlaczego lecznica nie zgadza się na częściowe przejęcie opieki nad Rojem przez wolontariuszy? Znam lecznice w Warszawie gdzie były leczone sparaliżowane psy i gdzie 2 raz dziennie przychodziły wolontariuszki, czesały, karmiły smakołykami, wyprowadzały na specjalnym trzymadełku na spacer żeby pies poleżał na trawce... W innej klinice inny unieruchomiony pies wielkości Roja jest codziennie wynoszony przed klinikę, na trawnik, żeby mu oszczędzić "szpitalnego" stresu. Dlaczego tu nie może tak być? Jeśli jest za ciężki, to może wystarczy go tylko podnieść na taki wózek [URL]http://www.promapl.pl/download/Image/porady-transport/FB-150.JPG[/URL] albo takie nosze [URL]http://sklep.sigmed.pl/imagemagic.php?img=images/nosze%20dla%20psow.jpg&w=487&h=373&page=popup[/URL] odpowiednio wyłożony dry-bedem czy nawet posłaniem? Nie wiem czy są realne szanse na w miarę komfortowe życie dla Roja (chociaż z doświadczenia wiem, że opinia rehabilitanta bardzo często jest bliższa prawdy niż lekarzy). Ale wydaje mi się, że załamywanie rąk, litowanie się nad nim i urządzanie pyskówek na temat tego kto ma rację ma tyle wspólnego z dobrem psa co ja z baletem. Wiem oczywiście, że podstawowym i absolutnie koniecznym warunkiem jest znalezienie dla Roja miejsca poza lecznicą, gdzie będzie miał zapewnioną opiekę i najlepiej żeby to była opieka fachowa. Ale na 100% można mu od ręki poprawić komfort, zobaczyć jak zareaguje i wtedy podjąć decyzję. Daje to również trochę czasu na znalezienie takiego domu. Na dogo jest bardzo dużo przypadków, które udowadniają, że cuda się zdarzają... Poza tym ludwa - zadzwoń do Teresy Borcz, to jest jeszcze jedna szansa. Może warto też popatrzeć na tej stronie [URL]http://sklep.sigmed.pl[/URL] jakie są inne możliwości podniesienia komfortu psu - nawet jeśli nie dla Roja, to nie jest to na pewno ostatni pies w potrzebie, więc warto wiedzieć co jest możliwe żeby im pomóc - na wetów w tej dziedzinie raczej bym nie liczyła, inaczej od razu by kazali kupić materac przeciwodleżynowy...
-
Ludwa, ja bym się na Twoim miejscu tak nie podłamywała tym co weci powiedzieli na temat rokowań dla Roja. Znam kilka osób (z sobą włącznie), którym lekarze nie dawali większych szans na normalne funkcjonowanie czy długie życie a jednak te osoby żyją, normalnie funkcjonują i nieźle się mają. Teoria teorią, a praktyka bardzo często się mija nawet z bardzo racjonalną teorią :) Powiedziałbym nawet, że im bardziej racjonalna teoria, tym częściej praktyka się z nią nie zgadza. Weź jeszcze poprawkę na asekurację lekarzy - zwykle wolą przedstawiać czarniejszy scenariusz niż wymaga tego rzeczywistość, głównie zresztą niestety po to żeby ich nikt nie oskarżył o naciąganie na duże wydatki przez optymistyczne diagnozy...
-
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] (po 3 zł) Zadeklarowano kupienie [B]200 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]188 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło [B]578 zł[/B] w tym [B]6 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (2 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji ja pokrywam prowizja allegro [B]30 zł [/B] [B]578 - 6 - 30 = [SIZE=4]542 zł[/SIZE][/B] Taką kwotę przelałam dzisiaj na koto Vivy Ja wiem, że się nie zgadza 188*3, ale to dlatego, że wpłacający kupowali mniej cegiełek niż płacili :)
-
Wznowione allegro Roja: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=2524876566[/URL]
-
jak tak dalej pójdzie, to jutro będę wznawiać allegro dla Roja zostało tylko 28 cegiełek...
-
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
Selenga replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Jakby co, to ja mogę po Marleya pojechać. Tylko potrzebna byłaby druga osoba, bo sama nie dam rady psem się zająć i samochód prowadzić. -
[B][URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=2513273587[/URL][/B] Proponowałabym jednak żeby dogomaniacy NIE KUPOWALI cegiełek. Dlaczego? Ponieważ od każdej aukcji musimy zapłacić prowizję - niby niewiele bo tylko 5% ale przy 200 cegiełkach to już się robi 50 zł, a to wcale nie jest mała kwota. Jeżeli wpłacicie swoje pieniądze bezpośrednio na konto, to dla psiaka będzie przeznaczona cała wpłacona przez was kwota, a jeśli kupicie cegiełki, to część tej kwoty zgarnie allegro. Zostawmy allegrowe cegiełki dla tych, którzy nie są na dogomanii - oni nie mają innej drogi pomocy. zapraszajcie też na allegro swoich znajomych. Albo róbcie tak jak to robią niektórzy wpłacający - kupują 1 cegiełkę ale wpisują wysoką kwotę w koszty przesyłki. A jeśli chodzi o zdjęcia dla pana, to ja przecież będę robiła cegiełki z podziękowaniem dla allegrowiczów, również w wersji papierowej