-
Posts
6677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Selenga
-
Stryków - Zaginął pies z Ukrainy podczas drogi do nowego domu! Pilne
Selenga replied to juli88's topic in Już w nowym domu
[quote name='juli88']Ok świetnie, że wiesz jak tam to wygląda. Czyli nie ma oficjalnego zjazdu? Stacji, restauracji czy choćby WC? A gdyby (tfu, tfu) okazało się, że pies został potrącony - wiesz do kogo uderzyć żeby zapytać? [/QUOTE] Nie wiem co rozumiesz przez oficjalny zjazd. Węzeł w Strykowie jest w budowie więc jest rozgrzebany, tamtędy mogłaby się wydostać zza siatki. Ale to miało być podobno ok. 20 km od Strykowa. Jest szansa, że w siatce jakieś dziury są (chociaż nie mają prawa być, siatki są kontrolowane, ale u nas to różnie bywa). Żeby dostać się do restauracji czy stacji benzynowej to nie wiem czy nie trzeba zjechać z autostrady - to jest odcinek płatny, więc zjazd i ponowny wjazd kosztuje. WC jest na stacji, samodzielnego przy autostradzie nie ma, ewentualnie tam gdzie są bramki poboru opłat. A2 jest niedokończona, brakuje infrastruktury. Próbuję ustalić kto zarządza autostradą na tym odcinku i kto ewentualnie miałby zgłoszonego psa łapać (lub sprzątać, to co z psa zostało), ale to jest strasznie zagmatwane - teoretycznie to za autostradę A2 odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ale poszczególne zbudowane (i płatne) odcinki są dzierżawione (?) czy jakoś na innych zasadach zarządzane przez różne spółki i do tej pory nie udało mi się ustalić kto się tym konkretnym odcinkiem zajmuje. Myślę, że dopiero w poniedziałek będzie można się czegoś dowiedzieć w regionalnym oddziale GDDKiA w Łodzi -
pokaż się mały :)
-
Stryków - Zaginął pies z Ukrainy podczas drogi do nowego domu! Pilne
Selenga replied to juli88's topic in Już w nowym domu
[quote name='juli88'] Co do samej autostrady - na samą myśl jestem przerażona... zaraz napiszę prośbę do "mojego tłumacza" żeby przetłumaczył tekst z prośbą o ponowne wypytanie kierowcy co to za miejsce czy stacja, czy restauracja, czy co i czy na pewno to autostrada. Najgorsze że ja tam nigdy nie byłam. Nie wiem jak to wygląda. [/QUOTE] Ja wiem jak to wygląda :) Dwa pasma szosy oddzielone od siebie trawnikiem i barierą, po bokach pasy awaryjne, dość wąskie, dalej kawałek trawy i ogrodzenie, siatka, jeszcze dalej las i miejscami pola. Na autostradzie nie wolno się zatrzymywać tak sobie, dlatego potrzebna jest informacja dokładniejsza jak ten kierowca sunię zgubił. Była noc, więc mimo zakazu mógł się zatrzymać na siku na pasie awaryjnym - wtedy sunia mogła biegać albo po pasmach ruchu, albo wzdłuż ogrodzenia na wschód lub na zachód aż do najbliższej przerwy w ogrodzeniu czyli do jakiegoś zjazdu, wiaduktu itp. Facet zawrócic nie mógł, więc możliwości łapania suni miał ograniczone, bo po szosie biegać nie mógł o ile nie jest samobójcą, a poza szosą było ciemno i mógł jej wogóle nie widzieć. Jeżeli ją zgubił na stacji benzynowej, parkingu czy przy knajpie, łatwiej będzie ją zlokalizować. Gdyby biegała po szosie to są dwie możliwości: - albo jakiś kierowca to zgłosił na kolejnej bramce (taki biegający pies na autostradzie to realne niebezpieczeństwo) i sunie by odłowiono -> schronisko dla tego terenu to schronisko Medora w Zgierzu - albo kolejny kierowca jej nie zauważył i rozjechał... przy 120 km/godz. nie ma szans żeby się udało w nocy małego psa na szosie ominąć... a na autostradzie samochody jadą więcej niż 120 km/godz. -
Najświeższe wieści: [LIST] [*]piesek został przez moją siostrzenicę nazwany Bimbo (mnie się bardziej Wacik podoba :diabloti:) [*]jest słodki, grzeczny, bardzo miły i spokojny, przyjacielski, wywala już brzuszek do głaskania [*]straszny "kobieciarz" z niego [*]czuje się już lepiej, troszkę przybrał na wadze, apetyt mu dopisuje, nawet suchą karmę namoczoną wcina chętnie [*]z kolegami na osiedlu dogaduje się dobrze, pod warunkiem, że mają rozmiar podobny do niego, jest ożywiony i wesoły, nie wygląda na chorego psa [*]był z siostrzenicą u fryzjera, został wygolony na łyso bo sierść miał strasznie skołtunioną, no i wszyscy przeżywają, że to taka drobinka chudziutka jest [*]widziała go wetka i uznała, że już można go przebadać, więc w poniedziałek będzie miał badanie krwi i prawdopodobnie szczepienie (przynajmniej przeciwko wściekliźnie, bo nie wiadomo czy ma aktualne szczepienia) [*]jest podejrzenie o chore nerki, bo z pyska mu śmierdzi strasznie, siostra twierdzi, że nie rozróżnia czy jest w tym zapaszku nuta moczu, ale wetka może mieć większe doświadczenie [*]poza tym ma bardzo nierówny oddech i tak jakby problemy z krtanią, wetka poradziła żeby przed zabiegami koniecznie zbadać mu serce [*]no i najważniejsze - ma tatuaż, warszawski, w poniedziałek siostra zadzwoni do związku i postara się ustalić właściciela [/LIST] Siostra sprawdziła też ogłoszenia o zaginionych maltańczykach, znalazła jedno pasujące, ale okazało się, że chodziło o innego psa i że tamten się już znalazł Jutro siostrzenica będzie u malucha i ma porobić zdjęcia w nowej fryzurze :)
-
Stryków - Zaginął pies z Ukrainy podczas drogi do nowego domu! Pilne
Selenga replied to juli88's topic in Już w nowym domu
Pogrzebałam na mapach i w sieci i wyszły takie rzeczy: [LIST] [*]Jeżeli sunia zaginęła na autostradzie ok. 20 km od Strykowa w kierunku Poznania, to są to okolice miejscowości Emilia (przy samej autostradzie), Słowik (na północ od autostrady), Wiktorów (ok. 5 km w kierunku Poznania, przy autostradzie), Rosanów ( na południe od autostrady) - wszystkie te miejscowości należą do gminy ZGIERZ (nie Stryków) [*]Niestety ten obszar to głównie lasy, lasy i lasy :( [*][B]W Zgierzu schronisko prowadzi Fundacja Medor - [/B]Juli pisała, że już wiedzą [*]Można dodać info na forach Zgierza (jest ich trochę) - ktoś się tym zajmie czy mam to zrobić? [/LIST] Próbuję ustalić kto zarządza tym odcinkiem autostrady, kto o ten obszar dba, ale to strasznie pogmatwane... Juli, ogromna prośba do dziewczyn z Niemiec i Ukrainy o podanie co dokładnie mówi kierowca - wzdłuż autostrady jest ogrodzenie, więc sunia nie ma jak wydostać się poza pas autostrady inaczej niż idąc wzdłuż ogrodzenia wiele kilometrów. Alternatywą jest bieganie po autostradzie... Gdzie ten człowiek ją dokładnie zgubił??? Na parkingu, stacji benzynowej, na bocznej drodze??? Zatrzymał się na pasie bezpieczeństwa autostrady??? Bez dokładnego zlokalizowania szanse na znalezienie są minimalne. -
Stryków - Zaginął pies z Ukrainy podczas drogi do nowego domu! Pilne
Selenga replied to juli88's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, pisałyście do Temidy? Ona jest z tego terenu, może coś doradzi, może wie coś o wolontariuszach w tej okolicy, którzy mogliby zająć się poszukiwaniami. -
[quote name='jaanka']witam, a na jakiej podstawie wetka podejrzewa problem z nerkami ? Czy pachnie mu z pyszczka amoniakiem ?[/QUOTE] Nie byłam przy wizycie u weterynarza, więc nie znam szczegółów. Wypytam dzisiaj siostrę dokładnie. Siostrzenica twierdzi, że siusia i pije normalnie (to u jej chłopaka i u niej jest maluch)
-
[quote name='Anula']Badanie chociaż krwi na już dobrze by było mu zrobić,ponieważ jeżeli coś szwankuje z jego zdrowiem to można już włączyć leczenie,wydaje mi się,że nie ma na co czekać.[/QUOTE] Anula, to nie jest widzimisię mojej siostry, takie są zalecenia weta - mały ma być podkarmiony, ma się uspokoić i odpocząć, dopiero wtedy badania.
-
Zapraszam na bazarek - taki na szybko, co wpadło pod rękę :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229156[/URL] [quote name='b-b']Kiedy będzie wiadomo co z nerkami?[/QUOTE] Jutro zadzwonię do siostry i się dowiem kiedy dokładnie ma być to badanie. Ostatnio mówiła, że w przyszłym tygodniu, ale miała jeszcze rozmawiać z wetką
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Selenga replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo mi przykro piesku... Każdy kiedyś musi odejść, dobrze że odchodziłeś radosny, bez bólu, bez strachu... -
[quote name='Abrakadabra'][B]Selenga,[/B] ja też się oczywiście melduję, chociaż mnie ofiCYjalnie nie zaprosiłaś :) Znalazłam wątek przez przypadek i zastanawiam się... czy się przypadkiem nie obrazić :) Tyle razy mi pomogłaś, a teraz nawet nie dałaś znaku... :( Jutro zadzwonię do Ciebie, mam nadzieję, że dam radę załatwić i ząbki i kastrację po kosztach.[/QUOTE] Nie zaprosiłam Cię JESZCZE :) Po prostu na razie jeszcze nie wiadomo dokładnie czy maluch kwalifikuje się do zabiegów. Prędzej czy później trzeba je będzie zrobić, ale jeśli w badaniu krwi wyjdzie problem z nerkami, to najpierw trzeba będzie doprowadzić nerki do porządku. Ale dziękuję, że jesteś :)
-
Czekam na informacje jaki charakterek maluch ujawnia. Badania będzie miał w przyszłym tygodniu. Jak nie zasnę zaraz, to zaproszę was na bazarek dzisiaj :)
-
[quote name='Poker']Śliczny maluch. Kto będzie skarbnikiem? Najważniejsze są teraz badania krwi i odrobaczenie.Szczepienia nie uciekną.Zresztą możliwe ,że teraz nie wolno ich wykonać.[/QUOTE] Ja mogę być skarbnikiem oczywiście. Szykuję już bazarek dla malucha. Na razie jest odrobaczany - to taka odrobinka, że tabletkę na 4 części wetka kazała podzielić. No i jest karmiony, bo wetka stwierdziła, że w jego stanie badania krwi mogą być zaburzone i trzeba kilka dni poczekać aż trochę odżyje. Ze względu na zęby nie da się go karmić suchą karmą - bolą go te ząbki, część jest do usunięcia. Siostra mówiła, że jak jeszcze nie wiedziała o tych zębach i mu dała suche, to on łykał chrupki w całości, bez gryzienia, tak strasznie był głodny...
-
beka, on jest z Twojej parafii, znaleziony w Nowej Iwicznej, gmina Piaseczno :) Nie sądzę żeby się komuś zgubił, ale może na wszelki wypadek go ogłosić na stronie jako znalezionego?
-
W niedzielę (1.07) wieczorem moja siostra dostała telefon od sąsiadki, że pod jej płotem siedzi coś małego i białego, czy to przypadkiem nie jej sunia. Sunia grzecznie spała w koszyku, więc siostra uznała, że może to "coś" sobie zaraz pójdzie do swojego domu. Ale zaczynał padać deszcz, robiło się nieciekawie, więc poszła zobaczyć co to takiego siedzi pod jej płotem. I wróciła z psem. Jak mówi - nie mogła go tam zostawić. Pod płotem znalazła maleńkiego, białego, wychudzonego, strasznie brudnego i przerażonego maltańczyka... Maluch od razu został uprany, nakarmiony i schowany w jednym z pokoi. Musiał zostać odizolowany od reszty lokatorów, bo siostra ma ONka, który nie toleruje obcych samców i nawet z wprowadzeniem do domu malutkiej suni west teriera był problem. Sunia zresztą też przyjazna dla obcych czworonogów raczej nie jest (klasyczny terier). W poniedziałek rano psiak zmienił miejsce zamieszkania i jest już całkowicie bezpieczny. Tego samego dnia był też u weterynarza. Pani doktor oceniła go na 8 lat. Psiak ma zęby w strasznym stanie, pani doktor podejrzewa również, że może mieć chore nerki. Waży 3,5 kg. Na razie jest odrobaczany i zalecenie jest takie, że trzeba go odkarmić i wzmocnić. Za kilka dni będzie miał zrobione badanie krwi i w zależności od tego co wyjdzie, trzeba się będzie nim dalej zająć. Wiadomo na pewno, że będzie konieczne oczyszczenie zębów, kastracja i szczepienie. Jeśli okaże się, że nerki są chore, to będzie dodatkowy problem... Widać, że maluch był kiedyś strzyżony. Czipa nie ma, poszukamy jeszcze tatuażu. Siostra nie da rady sama pociągnąć wszystkich kosztów, dlatego zakładam małemu ten wątek. Może któraś warszawska fundacja może umożliwić czyszczenie zębów i kastrację po niższych kosztach? Może uda się zebrać pieniądze na te zabiegi chociaż? [B]No i oczywiście szukamy maluszkowi DS...[/B] [IMG]http://dogo.egonet.pl/pupil/pupil1.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/pupil/pupil2.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/pupil/pupil3.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/pupil/pupil4.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/pupil/pupil5.jpg[/IMG]
-
[quote name='Agata69']On jest tak brzydki, ze az piekny. Zobaczycie jeszcze dostanie ds jak malowanie.[/QUOTE] Nie wiecie co piszecie, nie macie za grosz wyobraźni :) Jak mu się to wszystko wygoi, to będzie równie śliczny jak wszystkie inne domowe, zadbane koty :) Mam taką bidę w domu - bez oczka, bez łapki i bez ząbków. Jak jej się oczodół wygoił (2 razy zszywany, ale się szwy rozeszły i jest dziura), sierść zarosła wygolone obszary i oczodół, to jest taka sama puchata i śliczniutka jak druga kociczka, której nic nie brakuje. Braku łapki też nie zauważa, pierwsza włazi tam gdzie nawet do głowy by mi nie przyszło, że się może wdrapać...
-
[URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2467505882"][B][url]http://allegro.pl/show_item.php?item=2467505882[/url][/B][/URL] Proponowałabym jednak żeby dogomaniacy NIE KUPOWALI cegiełek. Dlaczego? Ponieważ od każdej aukcji musimy zapłacić prowizję - niby niewiele bo tylko 5% ale przy 200 cegiełkach to już się robi 50 zł, a to wcale nie jest mała kwota. Jeżeli wpłacicie swoje pieniądze bezpośrednio na konto, to dla psiaka będzie przeznaczona cała wpłacona przez was kwota, a jeśli kupicie cegiełki, to część tej kwoty zgarnie allegro. Zostawmy allegrowe cegiełki dla tych, którzy nie są na dogomanii - oni nie mają innej drogi pomocy. Albo róbcie tak jak to robią niektórzy wpłacający - kupują 1 cegiełkę ale wpisują wysoką kwotę w koszty przesyłki.
-
Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]59 cegiełek[/B] Teoretycznie na moje konto zapłacono za [B]32 cegiełki[/B] (taka jest wersja oficjalna dla allegro) Na moje konto wpłynęło [B]240 zł[/B] (czyli 80 zł więcej niż wynika z wersji oficjalnej*) koszt wystawienia aukcji [B]26 zł [/B] prowizja allegro [B]14,75 zł [/B] [B]240 - 26 - 14,75 = [SIZE=4]199,25 zł[/SIZE][/B] Taką kwotę przelałam dzisiaj na konto przytuliska [SIZE=1]* - oficjalnie kupiono 3 cegiełki ale kupujący zapłacili za "koszty przesyłki" w sumie 80 zł. [/SIZE] Listę osób, które powinny wpłacić bezpośrednio na konto przytuliska wyślę na PW No i bardzo poproszę o wysłanie na maila [email]selenga@egonet.pl[/email] pięknych zdjęć Arona w pełnej rozdzielczości, które nadawałyby się na cegiełki :)
-
[quote name='ajlii'] Czy ktoś zna dobry album - czyli bez większych ograniczeń i z możliwością wgrywania od razu dużej ilości zdjęć? A może ktoś mógłby umieszczać na forum zdjęcia psiaka, które przesłałabym mailem? Możesz wysyłać do mnie na maila selenga@egonet.pl Mam własny serwer i nieograniczony dostęp 24 godz./dobę, więc nie będzie problemu z wrzucaniem zdjęć
-
[quote name='fiorsteinbock']Dziewczyny, czy mogę wtrącić trochę prywaty? Może nie na wątku, ale na pw jakbyście zechciały mi pomóc. Otóż moja 2,5 letnia córka często choruje na zap. oskrzeli,dwukrotnie miała zapalenie płuc, obecnie siedzimy w domu z oskrzelami, nie wspominając o dwukrotnym zap. krtani. Lekarz chce wprowadzić tabletki uodporniające, nie wiem jeszcze jakie... Ale, co mogłabym z naturalnych środków wprowadzić czy do diety dziecka, czy jako regularne stosoawnie? Do diety to na pewno żurawina, aronia, czosnek, cebula, miód, herbatka z bzu czarnego, owoce noni, tłuste ryby (np. łosoś), imbir (korzeń, nie proszek), kiszona kapusta, ogórki kiszone, jogurty, kefiry (zwłaszcza jeśli córka brała antybiotyki). Trudno co prawda karmić czosnkiem 2,5 letnie dziecko, ale dodawanie go do potraw już się daje zrobić. Jeśli chodzi o preparaty to tran, jeżogłówka (echinacea), żeń szeń, aloes, olej z rekina, vilkakora, preparaty ze spiruliny, wieloskładnikowe: ImmunAid, Herbaven układ immunologiczny. Dobry skutek daje też częste używanie w domu olejków zapachowych: lawendowego, drzewa herbacianego lub eukaliptusa - wszystkie mają działanie stymulujące układ odpornościowy. Tu masz link do portalu na temat odporności: http://naszaodpornosc.pl/naturalne-srodki-poprawiajace-odpornosc
-
Nie będę się upierać przy określeniu homeopatia. Bardziej chodziło mi o substancje naturalne niż rozcieńczone. Tak się jakoś niechcący rozszerza to określenie na wszystkie leki niefarmaceutyczne. Medycynę niekonwencjonalną mam przećwiczoną dobrze i to zarówno na swoich zwierzakach jak i na sobie osobiście - efekt ZAWSZE był bardzo szybki i bardzo dobry :)
-
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz :) Miałam kiedyś sunię, której żadne antybiotyki, opatrunki itp nie pomagały, wet się poddał. Na ostatniej wizycie powiedział, że jedyne co może poradzić, to zastosowanie homeopatii, bo nawet jeśli nie pomoże to przynajmniej nie zaszkodzi. Wyobraź sobie, że pomogło i to bardzo szybko. Zresztą wystarczy poczytać posty Teresy Borcz, która stosuje różne "magiczne" substancje do leczenia psiaków i wierz mi, że wielu wetów chciałoby mieć takie wyniki.