-
Posts
6677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Selenga
-
Przepraszam przeoczyłam :) Właśnie robię wydarzenie na FB i pewnie jutro w nocy będę robiła bazarek. Skontaktuję się jeszcze z jedną dogomanką, która robi bazarki i może zrobimy dwa - ona robi dużo bazarków i ma już sporą grupę odbiorców, byłoby łatwiej, bo ja dopiero zaczynam. MAM PYTANIE: na ile lat wet ocenił Ergo? są rozbieżne dane, raz jest podane osiem lat a raz pięć...
-
Z wydarzeniem na FB proponowałabym chwilę jeszcze poczekać. Przede wszystkim tam jest problem ze zbieraniem pieniędzy, nie da się tak jak na dogo czy miau zbierać na prywatne konto. A zanim ktoś się zdecyduje go adoptować pewnie trochę czasu minie. Popytam o udostępnienie konta, a w międzyczasie będzie wiadomo więcej o psiaku i jego stanie zdrowia.
-
Na temat Stowarzyszenia nie będę się wypowiadać bo by mnie admini zbanowali... Jeśli tam w ogóle ktoś był, w co nie wierzę, to chyba był ślepy. Albo warunki w jakich żył Ergo nie odbiegają od tamtejszego standardu, więc już nie zrobiły wrażenia... Ja deklaruję 25 zł stałej, więcej nie dam rady bo już mam innych trochę, a emerytura niewielka... Poza tym powalczę z facebookiem i zrobię bazarek. Jeśli ktoś chce żebym uwzględniła też jego fanty to proszę o zdjęcia i opisy na selenga@egonet.pl Tylko wolałabym nie zajmować się wysyłaniem fantów, bo sama na pocztę nie dotrę, muszę kogoś w to angażować... Na razie tak na szybko zrobiony banerek, jak będą pozostałe zdjęcia to zmienię na ciekawszy:
-
AgaG i agat21 - jesteście wielkie :) No to teraz dziewczyny nie ma co ochać i ahać tylko za zbieranie kasy trzeba się zabrać :) Stowarzyszenie pewnie chciało kasę na pomoc wyciągnąć od gminy, ale teraz się to nie uda - teraz ten problem jest na NASZEJ głowie. Zaraz przejrzę jakie fotki mam gotowe i przygotuję bazarek. Ma ktoś może doświadczenie w robieniu wydarzeń i bazarków na facebooku?
-
Ale się tu działo :) Ewkar, cieszę się że jesteś z nami :) Dziewczyny, podobnie jak wy obgryzam paznokcie z niecierpliwości, ale wytrzymajmy jeszcze trochę. Wczoraj wiadomość od stowarzyszenia dostałam tuż przed północą. Oni nie są zawodowcami, pracują tak jak my i rodziny mają też tak jak my, a jeśli mają wolny czas to poświęcają go zwierzakom, dopiero na końcu jest przekazywanie informacji. Wysłałam do nich pytanie czy coś na temat psa już wiadomo i czekam na odpowiedź. A sołtysowi to ja mogę bajkę o jacusiu opowiedzieć...
-
Ja niestety fizycznie nie jestem w stanie pomóc, jeżdżę na wózku inwalidzkim, więc na nic ci się nie przydam... Ewatr pisała na miau, że pies jest wielkości labradora. Napisałam do niej na miau, ale jeszcze nie odebrała wiadomości. DZIEWCZYNY JEST DOBRZE! Dostałam odpowiedź od Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia "Chrońmy Zwierzeta": "Koleżanka tam niedaleko pracuje , jutro sprawdzi jak sytuacja. Znamy już tę sprawę od Basi z Happy Garden" Jutro wiele się wyjaśni...
-
Do Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia "Chrońmy Zwierzęta" napisałam, o "Futrzaku" nie wiedziałam, zaraz namierzę i napiszę Ewar z miau.pl widziała tego psa 16.12. Myślę, że najlepiej by było gdyby ona z tobą pojechała, ale nie ma jej w tej chwili na forum i nie ma jak się z nią szybko skontaktować. Może podeślij mi na maila jakieś dane kontaktowe do ciebie, spróbuję coś wymyślić. Zaraz napiszę do Murki, ona ma w Stalowej Woli zaprzyjaźnioną panią weterynarz, może u niej dałoby się go umieścić, bo diagnostyki będzie potrzebował na pewno.
-
OK, zaatakujemy AnkeW :) Próbował. Telefonicznie, mailowo i facebookowo. Póki co bez skutku. Poczekaj jeszcze. Kilka osób z fejsa już dopadłam i próbujemy coś zorganizować Roma z facebooka dotarła do Pauliny_mickey i ona poradziła żeby próbować do skutku, szefowa ma problemy z zasięgiem, dlatego nie odbiera. Bliżej jest inspektorat w Dębicy, ale to też jest daleko. Najbliżej jest z Tarnobrzega i Stalowej Woli. Będę próbowała mimo wszystko.
-
Fundacja Happy Garden - napisałam do nich, elik dzwoni do szefowej Stowarzyszenie Ogród św.Franciszka - olali dziewczynę z miau i inne dziewczyny też mają z nimi złe doświadczenia Na dogo w tej chwili praktycznie nie ma nikogo. Była Paulina_mickey, napisałam do niej, ale nic nie wskazuje na to żeby odebrała wiadomość, na dogo nie ma jej od kwietnia chyba Ciotka czytaj uważnie :) Dom został ROZEBRANY, została tylko stodoła. Ten na zdjęciu wygląda za porządnie, a tam mieszkała starsza kobieta, która już od dawna nie radziła sobie w życiu. Próbuję się skontaktować z Happy Garden przez "naciski" z facebooka