-
Posts
6677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Selenga
-
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Dzięki :) Zaraz przeleje kasę Miałam was właśnie zapytać jak z jego chodzeniem na smyczy. -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Cygan został odrobaczony (cestal plus) i zakroplony fiprexem. W tym tygodniu będzie szczepiony na wirusówki (wściekliznę miał szczepioną w maju). No i cieszy się życiem - tak dobrze to jeszcze nigdy nie miał :) -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Dzięki :) Trzeba go będzie w najbliższych dniach przebadać chyba. Wyróżniłam mu ogłoszenia, może ktoś się odezwie. Sąsiadka mówiła, że jakaś znajoma się nim zainteresowała, ale jak na razie nikt do mnie nie dzwonił. -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Dzięki kochani za wieści :) To ja dorzucę resztę zdjęć: A tak było w sobotę u mnie pod domem: -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Bardzo, bardzo ci dziękuję :) On jest na prawdę bardzo fajnym psem - spokojny, zrównoważony, spragniony uwagi. jak już zrozumie, że jego życie się zmieniło i że już nigdy nie będzie głodny ani zmarznięty i że ma prawdziwy, kochający dom, to będzie przyjaciel, który całe serduszko odda. Jestem bardzo cierpliwą kobietą, ale już się nie mogę doczekać dnia kiedy Cygan będzie szalał radośnie jak inne psiaki... Na razie jeszcze nie chcę zapeszyć, ale.... może się okazać, że Cygan nie będzie długo mieszkał u papryki... -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Jakoś wczoraj wydawał się mniejszy :) Może dlatego że głównie czołgał się przy ziemi. A on prawie taki duży jak Lilu... Ogonek już w górze, widać że mu się podoba zmiana :) -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Cygan już bezpieczny. Pierwszy raz w życiu prześpi noc w ciepłej, suchej budzie i z pełnym brzuszkiem :) Kojec też ma duży, z drewnianą podłogą, zadaszony, ciepły. Dla niego ten dzień to był totalny szok. Najpierw się bardzo cieszył, kiedy pani Beata i jej córka zabrały go na swoją działkę. Potem był problem z zapakowaniem go do samochodu. Do mnie przyjechał w stanie takiego przerażenia, że serce się ściskało na widok sporego psiaka tak rozpłaszczonego na ziemi jakby był szmatką do podłogi. Dodatkowym stresem była pierwszy raz w życiu założona obroża i smycz. Próbował się wczołgać pod samochód i schować, ale nie daliśmy mu. Trzeba było go wziąć na ręce i przenieść do drugiego samochodu. I tu właściwie można było zobaczyć jego charakter - mimo, że się bardzo bał, nie bronił się, nie próbował gryźć, nawet nie warknął. W podróży - pies idealny, spokojnie leżał z tyłu w samochodzie, nie piszczał, nie rzygał, nie kręcił się. W hoteliku znowu był bardzo wystraszony (znowu smycz i obroża), trzeba go było co chwila podnosić, bo się rozpłaszczał na ziemi, ale jak już wstał, to z zaciekawieniem obwąchiwał wszystko. Zawarł przyjazną znajomość z suniami papryki. W końcu trafił do swojego kojca, gdzie też wszystko dokładnie obwąchiwał. Mam nadzieję, że po takiej dawce atrakcji i stresu noc spędzi spokojnie. Na razie zostanie odrobaczony i damy mu się trochę oswoić z nowymi warunkami. Obejrzy go też wet, ale badania zrobimy za kilka tygodni, bo trzeba go najpierw odkarmić, chudziutki szkielecik jest chociaż pod tą jego długą sierścią nie bardzo to widać. W tej chwili badanie nie bardzo ma sens, bo przy dotychczasowym żywieniu anemię ma jak w banku. Paweł i Paula poobserwują go i zmienimy mu imię, bo na Cygana nie reaguje zupełnie. Okazuje się, że tym imieniem nazywały go dzieci, dla właścicieli to był po prostu pies albo kundel. Jak już się trochę zaaklimatyzuje to oczywiście komplecik: badania, szczepienia, kastracja. I chyba mu jakieś SPA zafundujemy, bo to piękny pies ale strasznie zaniedbany, a trudno mu w taką pogodę domową kąpiel aplikować. Jeszcze mu właścicielka powycinała kołtuny, więc sierść miejscami wystrzępiona. No i zakroplili go chyba fiprexem, bo wygląda jakby miał na karku uczulenie. Koszt pobytu Cygana w hoteliku to 350 zł miesięcznie, w tym jest też karma. Poza tym koszty weterynaryjne dodatkowo, no i ewentualne SPA :) Sąsiadka na pewno da radę płacić 100 zł. Ja muszę się podliczyć i też się na stałe dołożę. Na razie ma ode mnie transport, obrożę (bardzo ładna bo robiona przez tax) i puszkę bardzo dobrej karmy (100% mięska). Oceniam że brakuje ok. 200 zł co miesiąc + weterynarz i SPA. Porobię bazarki i też będzie z nich trochę kasy. Mam nadzieję, że taki piękny i przyjazny dla ludzi pies długo w hotelu nie posiedzi, ale to nigdy nic nie wiadomo. mar.gajko, jeśli chodzi o hotel, to najwięcej informacji i zdjęć jest na facebooku: www.facebook.com/Hotel-Dla-Ps%C3%B3w-PSIA-Chata-366970286783917/ Jest też wątek na dogomanii http://www.dogomania.com/forum/topic/143250-hotel-psia-chata-woj-%C5%82%C3%B3dzkie-mi%C4%99dzy-%C5%82odzi%C4%85-a-warszaw%C4%85/, ale ze względów technicznych rzadko uzupełniany (dogomania działa jak działa, a hotel ma tylko internet mobilny, na FB łatwiej jest się dostać) Poza tym śledziłam wątki kilku psów, które były lub są jeszcze w tym hotelu i nie mam zastrzeżeń do warunków i opieki. A niektóre psy to były i są na prawdę wyzwania - na przykład dzikuska-uciekinierka Popcorn z Radys (której byłam fanką i która jest już w swoim domu), wycofany kaleki Krabik z Radys czy Dżej Dżej z padaczką... -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, Cygan jutro zacznie nowe życie w hoteliku "Psia chata" u papryki :) W związku z powyższym potrzebne są deklaracje na utrzymanie go w hotelu, bo sąsiadka i jej córka nie wydolą z tym same. Poza tym potrzebne będą pieniądze na generalny przegląd chłopaka, odrobaczenie, szczepienie i kastrację. Z tego co wiemy jest zaszczepiony tylko na wściekliznę, ale czy ma na to jakiś dowód, to mocno wątpliwe, nawet jeśli wet dał książeczkę czy jakiś kwit, to właściciele raczej go nie przechowują. Zobaczymy jutro, może ich nie doceniamy. -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
W sprawie Cygana niestety cisza, nikt się nim nie zainteresował więcej... W weekend córka sąsiadki zabiera go stamtąd, bo oni teraz już tam jeździć nie będą, a jak się go zostawi z właścicielami, to do wiosny raczej nie dotrwa. Jutro będę wiedziała do którego hoteliku go zabierzemy. -
Nie myślę, fotografuję fanty :D Na FB raczej bym nie liczyła - cegiełkowe bazarki tam się nie sprawdzają. Nie wiem też czy to dobry pomysł pisanie na FB o nowotworze przed upewnieniem się jakie są rokowania po operacji i badaniach. Na FB byle co może spowodować falę takiego hejtu, że i my i Murka możemy się nie pozbierać...
-
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Cygan na razie jest tam gdzie był, niestety. Pani, która jako druga zgłosiła się na ogłoszenie, była w weekend poznać chłopaka, ale nie zdecydowała się na niego - za mały, pani chciałaby dużego psa, a on na zdjęciach wygląda na większego niż jest. Chyba będziemy musieli zabrać Cygana do hoteliku, bo niedługo córka sąsiadki przestanie jeździć na działkę a Cygan do wiosny na pewno nie dotrwa. A półpasiec powolutku się cofa. Po drodze był co prawda kryzys, który mnie wystraszył bardzo, bo wyglądało na to, że mogę stracić oko, ale na szczęście najgorsze już za mną. Co prawda lekarz nie pozostawił złudzeń - blizny na rogówce zostaną, a objawy neurologiczne mogą mnie męczyć nawet przez rok, ale to już nie jest stan ostry, boli mniej (za to bardzo swędzi), lepiej widzę, po skończeniu antybiotyku ogólnie lepiej się czuję. -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Dom, który zgłosił się jako pierwszy i który bardzo dobrze rokował, nie przeszedł weryfikacji w czasie PA. Bardzo poważnym problemem jest kiepskie ogrodzenie posesji - jest pociągnięta siatka, ale nie jest w żaden sposób zabezpieczona na dole, pies spokojnie może się przecisnąć pod siatką albo podkopać. Dom stoi tuż przy drodze szybkiego ruchu.... Byłabym skrajnie nieodpowiedzialna gdybym tam wysłała psa, o którym praktycznie nic nie wiemy i nikt nie jest w stanie przewidzieć jak się zachowa wypuszczony z kojca. Rozmawiałam dzisiaj z drugą panią, która zadzwoniła w sprawie Cygana - ma podjąć decyzję do jutra, ale nawet jeśli zdecyduje, że go bierze, to i tak będzie to możliwe dopiero po 12.10, bo pani wyjeżdża służbowo na tydzień do Włoch. Jeśli pani zdecyduje, że jednak woli wziąć dużego psa (bo takie jej się najbardziej podobają), to dom znajdzie inna bida a Cygan wraca do punktu wyjścia.... Czyli pewnie pojedzie do hoteliku. Na razie zostaje tam gdzie jest, ale już jako "zarezerwowany". Państwo, którzy go wypatrzyli zostawią jedzenie dla niego z przykazaniem, że pies ma być odkarmiony przed wysłaniem go do domu. Tyle chociaż psiak zyska... Aha, dowiedziałam się dlaczego Cygan jest zamknięty i właściciele go nie lubią. Jest głupi i jest szkodnikiem - jak był mały to obsikał bańkę z mlekiem, którą właścicielka zostawiła na podwórku.... Ręce opadają. -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Popieprzyło się wszystko.... -
Dziewczyny, ja wiem że to nie ma żadnych racjonalnych podstaw i jest to zwyczajne zaklinanie rzeczywistości, ale .... ja bym poprosiła Ziutkę o zrobienie tych nowych ogłoszeń. Nie wiem jak to działa, ale zadziałało już kolejny raz. Poprosiłam Ziutkę o ogłoszenia dla psa, którego trzeba szybko ewakuować z gospodarstwa. Ziutka wieczorem zrobiła ogłoszenia, a już rano była pierwsza chętna osoba. I od razu dom-marzenie. Potem w ciągu 1 dnia były jeszcze 2 telefony, W najbliższy weekend pies jedzie do nowego domu. Cała akcja będzie trwała 10 dni - ogłaszanie, rozmowy, PA, transport psa.... To już nie pierwszy raz tak zadziałało. Może akurat te psy miały wyjątkowe szczęście, a może to Ziutka ma takie wyjątkowe szczęście - w sumie wszystko jedno. Ja bym sprawdziła czy i tym razem zadziała :)
-
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
Selenga replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ola, tu masz karmę wysokoenergetyczną podawaną w postaci płynnej: https://animalia.pl/royal-canin-vd-convalescence-support-saszetka-instant-50g/szczegoly/4221/ Tylko zanim to dojdzie z Warszawy, to pewnie pies już zapomni o anginie. Może wet będzie miał chociaż kilka próbek. -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Zasługa tu moja prawie żadna. Tyle że zamówiłam u Ziutki ogłoszenia. Ziutka wieczorem zrobiła a już rano była pierwsza osoba chętna i to od razu domek jak marzenie. Mimbr jest chyba przez niebiosa zesłana, bo na wszystkich mapach wolontariackich Opole Lubelskie to biała plama. Sama się pojawiła na innym wątku. Tyle mojej roboty, że kilka rozmów telefonicznych przeprowadziłam. Po prostu ten psiak ma fantastyczne szczęście. I oby tak dalej :) -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Cygan, ty cholerny szczęściarzu! WSZYSTKO JUŻ MAMY!!! O wizytę PA jestem spokojna, Wizytę i transport z Kozienic zapewni mimbr. Kochana, moja wdzięczność nie ma granic :) -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
Selenga replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Prawie wszystko załatwione: - prawdopodobnie jutro wizyta PA - w sobotę Cygan zostanie uwolniony z kojca, uprany, nakarmiony i przygotowany do wyjazdu - w nowym domu czekają już wszyscy - miseczki, piłeczki, posłanko przygotowane I tylko jest problem z transportem... Do Kozienic Cygana może dowieźć pani, która go zauważyła i spowodowała jego uwolnienie. Ale jest zbyt słabym kierowcą żeby się wybrać w drogę na nieznanej sobie trasie. Mąż pani jest schorowanym człowiekiem i rzadko prowadzi samochód, córka nie ma prawa jazdy (ma 15 lat). Ja mam nieczynne pół twarzy z powodu półpaśca... Poza tym z Warszawy do Opola Lubelskiego jest ok. 200 km, a z Kozienic tylko 80 km. Czy te 80 km zablokuje nam możliwość uwolnienia Cygana? Czy jest ktoś kto mógłby przewieźć Cygana z Kozienic w Okolice Opola Lubelskiego (dokładnie 4 km za Opole w kierunku Chodla)?????