Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6677
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. Ciotka, to że ty uważasz, że kastracja powinna się odbyć zaraz po szczepieniu to na prawdę nie jest obowiązująca wszędzie i wszystkich zasada :) Kastracja w niczym nie zmieniłaby jego sytuacji - tak samo by tkwił w hotelu, gdzie i bez kastracji też nie ma możliwości kontaktu z sukami w cieczce. Z całą pewnością nie wydam niewykastrowanego psa do nowego domu :) I nie o niechęć do kastracji tu chodzi, bo ani mnie, ani papryki, ani Pawła do tego nie trzeba przekonywać. Miałam co prawda nieprzyjemną dyskusję z panią, która o pomoc dla Cygana poprosiła i musiałam w końcu użyć argumentu, że skoro powierzyła mi psa pod opiekę i ja mam się zając jego wyadoptowaniem, to postąpię zgodnie z obowiązującymi wolontariuszy procedurami. Po prostu nie zawsze wszystko układa się tak jak byśmy chcieli, ja na prawdę walczę teraz z tyloma problemami, że jestem szczęśliwa że Cygan jest zaopiekowany i nie muszę się o niego chociaż martwić. Nie widziałam też sensu upierania się na kastrację skoro nie ma wolnego boksu wewnętrznego - wręcz przeciwnie, uważam, że takie podejście tylko dobrze świadczy o hotelu. Oczywiście nie miałam prawa protestować przeciwko wyjazdowi opiekunów na urlop, uznaję również pierwszeństwo psa szykowanego do wyjazdu za granicę. Ja na prawdę jestem starszą panią, w pełni odpowiedzialną za to co robię i za podejmowane decyzje :)
  2. A czy to robi jakąś różnicę? Czy coś by się w jego sytuacji zmieniło gdyby został wykastrowany w styczniu czy lutym zamiast w marcu?
  3. Wybaczcie, że tu taka cisza, ale rok mi się koszmarnie zaczął i niestety zła passa trwa... Nie pamiętam żebyśmy go mieli w grudniu kastrować :) Najpierw trzeba go było odkarmić, podleczyć i oswoić, poza tym grudzień to taki trochę inny miesiąc i na wszystko nie starcza czasu. Ja się umawiałam na kastracje Cygana na początku lutego, ale tak się złożyło, że papryka z Pawłem mieli w lutym urlop i woleli żeby się "personel zastępczy" takimi sprawami nie zajmował - moim zdaniem słusznie. A teraz musieliśmy kastracje odłożyć, bo u nich pies po kastracji jest przenoszony do boksu wewnętrznego a w tej chwili wszystkie boksy w "szpitaliku" są zajęte (jest ich zresztą chyba 2 czy 3, nie pamiętam dokładnie). Jedno miejsce zajmuje staruszek z padaczką, drugie zajął psiak, któremu się trafił dom za granicą i trzeba go pilnie wykastrować a potem 2 tygodnie przetrzymać żeby niczego nie podłapał, nawet kataru :) Nie jestem pewna czy jeszcze jednego miejsca nie zajmuje Krab z urwanym kawałkiem łapy... Tak więc Cygan musi poczekać na wolny boks wewnętrzny. Umówiłam się z Pawłem, że w następnej kolejności po psiaku-emigrancie będzie on. No chyba, że innego niewykastrowanego psiaka trzeba będzie szykować do domu... A póki co odnawiam i wyróżniam Cyganowi ogłoszenia, pracuję nad rodziną mojej siostry żeby wzięli Cygana (ale u nich jest rezydent staruszek i nie bardzo chcemy go stresować nowym kolegą na koniec życia) i przygotowuję fanty + fotki na kolejny bazarek.
  4. Jutro będzie wiadomo kiedy Cygan pozbędzie się klejnotów...
  5. Wpłynęło 50 zł deklaracji stałej od mar.gajko. Dziękuję :)
  6. Napisałam odpowiedź, ale ją wycięło w czasie kolejnego eksperymentu programistycznego... Musiałam się wyłączyć na trochę, bo jedna z moich białaczkowych koteczek zachorowała i niewiele mnie interesowało poza ratowaniem jej. Niestety, tym razem się nie udało, odeszła wczoraj... U Cygana wszystko w porządku, jest zdrowy, odkarmiony, sierść ma błyszczącą i jak widać na zdjęciach wygląda pięknie. Poza tym nauczył się chodzić na smyczy z czym był początkowo problem. Grzecznie chodzi też bez smyczy, przybiega na wołanie. Niedługo będzie kastrowany, jak tylko minie ten "sezon świąteczny". Oczywiście ma ogłoszenia, na bieżąco aktualizowane, wznawiane i wyróżniane, ale niestety cisza - ani maili ani telefonów...
  7. Rzeczywiście co raz ładniejszy jest :) O ciachnięciu oczywiście już myślę, chyba zaraz po Nowym Roku da się to załatwić - trzeba mieć zabezpieczone finanse na ten cel :)
  8. Cygan wzbogacił się o 361 zł z bazarku :)
  9. Ja go zaczęłam ogłaszać jeszcze zanim został zabrany z tego kojca. Ziutka mu zrobiła wtedy 30 ogłoszeń a ja je teraz regularnie edytuję, odnawiam i wyróżniam. Dodatkowo papryka promuje go na swoim profilu na FB. Niestety cisza...
  10. Tak też kombinuję. Do wiosny mam czas żeby coś zorganizować...
  11. Bardzo ci dziękuję, oczywiście skorzystam :) Tylko nie wiem czy na dogo taki album znajdzie nabywcę. Chyba muszę spróbować z bazarkiem na FB chociaż moje dotychczasowe doświadczenia z bazarkami tam nie wróżą optymistycznie... Szanse na to są tak znikome, że chyba byłby to cud... Bardzo ci dziękuję :) Nawet nie wiecie jak bardzo szkoda... To już trzeci znany sąsiadki rodzinie pies w tym gospodarstwie. Pierwsza była mała sunia - głodna, brudna, rodząca co cieczkę. Dokarmiali, dopieszczali, w końcu wzięli do siebie - jest szczęśliwą, dopieszczoną, odkarmioną, wysterylizowaną warszawianką. Drugi był Cygan - nie dali rady wziąć drugiego psa, poprosili mnie o pomoc. Teraz jest tam duża suka, taka owczarkowa. Niby szczeka na obcych, ale jak się do niej zagada, to się tuli i z radości mało jej ogon nie odpadnie. Rodzina sąsiadki tam w zimie nie jeździ, ale oni nie mają złudzeń - na wiosnę to będzie wychudzony, brudny pies, ze szczeniakami po cieczce... Szczeniaki to zdaniem właścicieli duży atut. bo się je sprzeda, więc będzie zarobek. A co się nie sprzeda, to się utopi i po kłopocie... Zastanawiam się co zrobić żeby tych ludzi jakoś zneutralizować, ale tak żeby nie przyszło im do głowy, że to rodzina sąsiadki "doniosła". Domek rodziny sąsiadki graniczy z ich gospodarstwem, jak rodziny sąsiadki nie ma, to oni pilnują żeby wszystko było w porządku, pomagają latem też. A jak dojdzie do konfliktu, to różnie się to może skończyć, nie wykluczają nawet bardzo drastycznych skutków... Gdyby była u nas taka policja dla zwierząt jak w USA, to można by było zrobić np. kontrolę w całej wiosce, wiadomo że jak wszyscy są kontrolowani, to nikt nie doniósł. Wieś w sumie jest dość pozytywna - podobno tylko w 2 gospodarstwach psy są źle traktowane. No i właśnie na jedno z tych dwóch trafiło.
  12. Dzięki za podpowiedź, nie pomyślałam o tym :) Tak mniej więcej liczyłam. To i tak taniej niż w Warszawie... Ziutka mu zrobiła 30 ogłoszeń - od razu była pani chętna na niego i to pani z takich wymarzonych. Ale nie wiedząc nic pewnego o psie, nie zdecydowałam się na wysłanie go na posesję kiepsko ogrodzoną i położoną tuż przy trasie szybkiego ruchu. No a potem to już nikt nie odpowiedział na ogłoszenia, które systematycznie odnawiam i wyróżniam... Bardzo dziękuję kochana :)
  13. Dzięki papryka za nowe fotki, widziałam je tez na FB :) Odnowiłam i wyróżniłam mu ogłoszenia, ale ciągle cisza :( Ile u was kosztuje kastracja? Muszę wiedzieć ile trzeba uzbierać :)
  14. Zaokrągliłam kwotę i przelałam dzisiaj 200 zł z bazarku na konto AgaG Jak wpłynął poproszę o potwierdzenie na bazarku: http://www.dogomania.com/forum/topic/333868-dzisiaj-koniec-kramik-z-różnościami-na-utrzymanie-i-leczenie-ergo-u-którego-operowano-nowotwór-do-2611-do-2200
  15. Wpłynęło 100 zł od mar.gajko. Bardzo dziękuję :)
  16. Lecimy wyżej Cyganku, może ktoś cię zauważy. Odnowiłam i wyróżniłam dzisiaj Cyganowi ogłoszenia na olx.pl i e-zwierzak.pl
  17. Serdecznie zapraszam na bazarek na utrzymanie Cygana
  18. Zapraszam na bazarek dla Cygana, któremu brakuje kasy na hotelik i kastrację Czy ktoś wie dlaczego nie mogę dodać tu obrazków???????
  19. Muszę znaleźć trochę czasu żeby pozapraszać, ale szczerze mówiąc koło 2-3 w nocy to już nie mam siły...
  20. Jeszcze trzeba uzbierać kasę :) Póki co nie mam jeszcze deklaracji na pokrycie kosztów hotelowania + tych wydatków na weta, które już były. A kastracja to co najmniej kolejne 100 zł... Robię zdjęcia i będzie bazarek ale ile się z tego uzbiera to trudno zgadnąć Pewnie już zrozumiał, że smycz to nie jest to samo co łańcuch i nie oznacza uwiązania na długie tygodnie. To mądry psiak, szybko się nauczy co dobre. Tylko jeszcze trzeba mu wybić z głowy te awantury :) Nie dosłownie oczywiście, bo przecież nikt go bić nie będzie. Myślę, że to normalna reakcja na życie w stadzie - próbuje się przebić na wyższą pozycję. Jeśli trafi do domu gdzie będzie sam albo z jakąś koleżanką, to takiego problemu nie będzie, ale zawsze jest niebezpieczeństwo, że będzie wszczynał bójki na spacerach poza własnym terytorium. Może kastracja go uspokoi.
  21. Cygan się rozkręca... Poczuł się tak pewnie, że zaczyna chuliganić. Nie dość, że ustawia towarzystwo, to zaczyna atakować. Trzeba pomyśleć o kastracji... A z dobrych wiadomości to przytyło mu się - waży już 17 kg i do prawidłowej wagi bardzo niewiele mu brakuje.
  22. Ostatnio fundacja przyznała, że sunia nie żyje... Śledziłam wątek na FB i w prasie. I szczerze powiem, że ja chyba mało inteligentna jestem bo nie rozumiem jak to możliwe, że jest decyzja o odebraniu fundacji psa, jest wyrok w sprawie, a fundacja to olewa, nie odbiera z poczty postanowienia sądowego i nikt nic z tym zrobić nie może. Jedyne pocieszenie, że teraz to już ani zgody na zbieranie 1% ani na dalszą działalność nie dostaną. I nasza rola w tym żeby po takich decyzjach dotarły one do możliwie największej ilości ludzi, żeby im uniemożliwić zbieranie kasy od osób niezorientowanych. A szefowej fundacji powinni wytoczyć proces cywilny. O ile wiem, to mecenas reprezentujący poszkodowane rodziny (bo nie tylko o Dianę chodzi) powiedział, że sprawy nie odpuści.
  23. Dla Ergo, który czeka na dom u Murki i u którego operowano ostatnio nowotwór:
  24. Opóźniony ale jest: bazarek dla Ergo: http://www.dogomania.com/forum/topic/333868-kramik-z-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bciami-na-utrzymanie-i-leczenie-ergo-u-kt%C3%B3rego-operowano-nowotw%C3%B3r-do-2611-do-2200/
×
×
  • Create New...