-
Posts
896 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Juliusz(ka)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Juliuszka , teoria , a praktyka , rzadko idą ze sobą w parze ... wklejanie tu paragrafów więc jest zbędne .. nie wiem co i komu chcesz udowodnić :) Więc nie życzę nikomu by musiał psa do obrozy używac ;) bo w PL mamy owszem jakieś paragrafy ... tylko rzeczyistośc jest inna ..[/QUOTE] Nie udowodnić, a wyprowadzić z błędu - każdy powinien mieć świadomość co mu wolno, a czego nie w świetle obowiązujących przepisów. W procesie stawia się konkretne zarzuty - te zarzuty muszą mieć podstawę prawną. Każdą sytuację trzeba zakwalifikować/'podpiąć' pod konkretne artykuły/paragrafy. Jeśli więc piszesz, że chroniąc swoje zdrowie i życie nie można posłużyć się psem - jesteś w błędzie. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Takie mamy prawo , pies nie może służyć jako "narzędzie" do obrony. Ale chyba o tym wiesz ;) do obrony koniecznej , możesz sobie użyć noża , kija , butelki etc .. ale nie psa ..... pies może odstraszać , ale nie może ugryźć napastnika[/QUOTE] [COLOR="DarkRed"][B]MOŻE ZOSTAĆ UŻYTY DO OBRONY KONIECZNEJ[/B][/COLOR] KODEKS KARNY [B]Art. 25. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.[/B] § 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. § 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. Art. 26. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego. [B]§ 2. Nie popełnia przestępstwa także ten, kto, ratując dobro chronione prawem w warunkach określonych w § 1, poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego.- [COLOR="DarkRed"]Pod ten przepis podpada ratowanie śwojego życia NEWET kosztem życia bandziora z nożem w ręku![/COLOR] § 3. W razie przekroczenia granic stanu wyższej konieczności, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.[/B] [quote name='Vectra']..... i jeszcze trzeba uważać bu bandyta nie dostał zawału na widok naszego psa , bo też można za to beknąć .... Nawet jak bandzior Ciebie okaleczy , zabije .. zrobi krzywdę ;) a pies go za to pogryzie .. to pies trafia na obserwację , potem do ciasnej klatki ... Wiem to od policji , poszłam na komisariat , wypytać .... co będzie jak jakaś kreatura , mimo kilku tabliczek ostrzegawczych , info o drodze prywatnej , ogrodzeniu przez które trudno przejść .. jakaś kreatura wlezie , celem zagarnięcia mojej własności i mój pies stróżujący , go przeczesze zębami po zadzie .... odpowiedz j.w [/QUOTE] [B]Nie wiem, czy masz świadomość jaka jest znajomość przepisów przeciętnego funkcjonariusza Policji w tym kraju... Nie znają nawet zapisów uchwał obowiązujących w mieście, w którym żyją/pracują, więc trudno 'wymagać':diabloti:, żeby mieli pojęcie o ustawodawstwie wyższym...[/B]. [quote name='Mrzewinska']Brak logiki jest dla mnie w nakazach dla wszystkich smyczy i kagańca. Bo przepisy prawa sa tylko wtedy respektowane, gdy kara jest nieuchronna. Nie ma szans, aby dopilnowac wszystkich przez 24 godziny na dobe, czy psy sa na smyczach i w kagancach. I wlasnie ludzie nieodpowiedzialni nie beda respektowac tego przepisu, a ukarze sie roztragnioną wlascicielke miniatury pudelka. Natomiast odebranie i uspienie pita, ON-a, rotta, miksa, czy jakiegokolwiek innego psa, [B]ktory zerwie sie ze smyczy i zagryzie w publicznym miejscu drugiego psa lub porani czlowieka, i wymierzenie dodatkowo gigantycznej kary finansowej dla wlasciciela podzialalaby po pierwsze eliminacją raz na zawsze konkretnego zagrozenia na przyszlośc , po drugie - prewencyjnie. Bo to byloby naglosnione, i to jak![/B][/QUOTE] Z zagryzieniem, dotkiliwym pogryzieniem, czy agresywnym atakiem na człowieka w miejscu publicznym - zgadzam się! Natomiast do 'poranienia' może dojść również w sytucji chociażby zbyt entuzjastycznego powitania w wykonaniu dużego psa, który skoczy(nie powinien, ale o agresji mówić tu NIE można), przewróci kogoś, a ten ktoś obetrze sobie łokieć. Natomiast w przypadku 'akcji' z innym psem - jeśli pies zaatakuje, to tak. Ale jeśli BRONI się przed atakiem/został zaatakowany i to on, nie prowodyr,agresor,pies pozbawiony kontroli przewodnika wyjdzie z takiego zajścia cało - za co winić zaatakowany tandem przewodnik-pies? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Zofio, pisałam kilkakrotnie, nie tylko tu, iż jestem całą sobą ZA wszelkimi przepisami/nakazami/zakazami/karami, które wpłyną na wzrost świadomości i odpowiedzialności posiadaczy psów! Nie rozumiem więc, dlaczego zarzucasz mi brak logiki? Ponieważ NIE godzę się na uśpienie psa, który będąc na swojej, zabezpieczonej, otabliczkowanej posesji ugryzie w tyłek włamywacza? Ponieważ NIE godzę się na uśpienie psa, który został w ramach obrony koniecznej(!) użyty do obrony? Proponuję zacząć od podstaw - niech psy, zgodnie z obowiązującym prawem są prowadzane NA UWIĘZI. Być może wtedy właściciele, którzy mają problemy (wynikające często z niepożądanych,niekontrolowanych kontaktów z obcymi czworonogami) ze swoimi psami, bedą mogli z nimi pracować. [quote name='Mrzewinska'] I dokladnie tak samo powinno byc z psami: nie umiesz wychowac - stwarzasz zagrozenie - płać!!!! [/QUOTE] Świetnie. A co może zrobić człowiek, który WYCHOWUJE swojego psa, a jego praca zostaje zrujnowana przez jakiegoś idiotę?! Czyja to wina? Psa? Przewodnika? Czy może jednak 'inteligentnego inaczej człowieka'? Ma psa uśpić? Czy może jednak próbować wszelkimi sposobami naprawić psa? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Mrzewinska']Z logiki niedostatecznie. [B]Wyprowadzam z błędu - z logiki bardzo dobrze + uścisk ręki egzaminatora. :)[/B] Wlasnie swiadomosc nieuchronnej kary gdy pies zaatakuje czlowieka sprawia, ze w Szwecji i Norwegii psy moga chodzic bez smyczy i kaganca. Bo kazdy wie, ze musi miec oczy dookola glowy i uwazac. [B]Być może w Szwecji i Norwegii nie spotyka się tak 'pomysłowych':mad: obywateli jak u nas, którzy pomimo próśb i gróźb przewodnika podchodzą 'bohatersko' do obcego psa z tekstami typu: 'ja się nie boję!', bądź pokonują płoty górą, pomimo tabliczek ostrzegających o obecności groźnego psa...[/B] A w naprawde grozny atak trzylatka na AST - to ja nie wierzę. [B]Również nie wierzę[/B]. (...)Najwiecej pogryzien jest w domu. Z glupoty ludzkiej, ale psy sa juz zle wychowane, gryzą domownikow. Potem - wejscie na teren pilnowany w zasieg psich zębow, lub wydostanie sie psa z tego terenu. Potem - poszczucie lub puszczenie luzem niebezpiecznie agresywnych psow przy pijanym wlascicielu. A jakos nie doczytalam w opisach pogryzien, aby pies musial bronic siebie czy wlasciciela - jeśli, to nieodpowiednio zabezpieczonego terenu. Wiec te pogryzienia w Polsce to nie tak, ze pies jest fizycznie atakowany i musi sie bronic. Znacznie czesciej jest rozszczuty lub straszliwie zle wychowany, i nie bedzie kto mial rehabilitowac. [B]Piszę o sytuacjach skrajnych/rzadkich/nietypowych - jednak - niewykluczonych! A mnie osobiście takie interesują, bo do typowych staram się jak mogę - nie dopuszczać![/B] [/QUOTE] [quote name='Vectra']:hmmmm: a jeszcze pare postów wcześniej pisałaś , że można łazić po cudzych posesjach bezkarnie :cool3: wtargnięcie = wejście do cudzego domu , samochodu , posejsę - jak zwała fachowo tak zwał - za słówka mnie nie łap ... :eviltong: [/QUOTE] Nie pisałam, że można bezkarnie łazić! Odniosłam się do konkretnej sytucji - kobiety, która ratując się ucieczką przed psem, weszła na czyjąś posesję (btw - właściciela goniącego ją psa) przez otwartą furtkę. Będę łapać, bo sama pisałaś, że 'w sądzie byłaś i wiesz', to powinnaś też wiedzieć, że terminologia JEST ważna i sędzia za słówka właśnie łapie - wiele procesów 'położono' przez takie przeinaczania... [B]mch[/B] - można tylko gratulować suki! :D Pytanie - czy myślisz, że (być może) reakcja suki w ostatniej sytuacji mogła być 'złagodzona' wcześniejszymi, słabszymi, następującymi w trakcie kilku wizyt zaczepkami? Czy mogło być tak, że suka już się po prostu spodziewała takich a nie innych' atrakcji' ze strony chłopca? Zero podtekstów! Pytam generalnie. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Mrzewinska']I dlatego najskuteczniejsze sa kary za zaistniale wydarzenie - zamiast zastanawiac sie, ktory pies ma miec smycz, a ktory kaganiec i smycz, który ugryzie, a który nigdy - znaczniej lepiej i skuteczniej karac jak najsurowiej to co sie zdarzy, a nie gdybac.[/QUOTE] W związku z powyższym każdy pies powinien chodzić na smyczy i w kagańcu zawsze i wszędzie. A najlepiej psy wszelkie usunąć z powierzchni ziemi... Nikt nie może dać 100% gwarancji idealnego zachowania - w każdej sytuacji - swojego psa! Każdego dnia możemy doświadczyć jakiejś nowej sytuacji,bodźca, którego pies nie zna i możemy tylko przewidywać jak się zachowa w zetknięciu z czymś zupełnie nowym. Nie zgadzam się z karaniem psa i właściciela za reakcję psa, który spotkał się z atakiem fizycznym ze strony osoby obcej. I ustawodawca się ze mną zgadza w tej kwestii. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Niestety, w kwestii gier liczbowych, pomocą służyć nie mogę :) Ależ nie chodzi mi o stwierdzenie: 'ten pies na pewno nikogo nie ugryzie.' W moim odczuciu - żadnego psa nie można być do końca 'pewnym'. Można, a nawet trzeba!, pracować, uczyć, wychowywać, układać i próbować z całych sił osiągnąć efekt w postaci fantastycznych relacji z dwunożnymi + zawsze liczyć się z tym, że ktoś może sobie po prostu nie życzyć towarzystwa psa - nawet fantastycznie wyszkolonego. Tylko czy w przypadku jakiegokolwiek psa można dać gwarancję: jestem w 100% PEWNY/NA reakcji mojego czworonoga w KAŻDEJ sytuacji? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Zofio[/B] - mam pytanie, będę wdzięczna za Twoją opinię: czy pies, który był uczony delikatności w kontaktach z człowiekiem, który nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi, który pozwala obcej osobie ciągnąć się uszy, grzebać sobie w pysku, sprawdzać ręcznie jakie ma wieeelkie oczy ;) itp.,itd., nigdy przenigdy, w sytuacji całkowitego zaskoczenia, nie zareaguje ugryzieniem? Nie mówię o rzuceniu się na kogoś i gryzieniu do 'aż przestanie się ruszać', ale o 'pac' zębami. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra'] (...)Jeszcze inaczej , powracamy do [B]wtargnięcia[/B] :diabloti: gdyby bandyta wtargnął do mnie do domu i moje psy by mu flaki wypruły , to był poszła w pasiaki , a moje psy zostały by wysłane na wakacje do ciasnej klatki , celem obserwacji , nie mogły by zostać od razu uśpiony , póki by się cały proces nie zakończył.(...)[/QUOTE] [B]Vectra[/B] - ja długo starałam się być miła... Wypisujesz bzdury. Polskie prawo karne nie zna określenia : WTARGNIĘCIE. Możemy tu mówić o [B]NARUSZENIU MIRU DOMOWEGO[/B] w związku z: Kodeks Karny [B]Art. 193. Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.[/B] I w żadne 'pasiaki' byś nie poszła! Dodatkowo pies MOŻE być elementem OBRONY KONIECZNEJ. Jeśli ktoś rzuci się na Ciebie z nożem możesz się bronić tak za pomocą np.parasola jak i psa! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Szczerze? Jakby mnie ktoś napadł - czy to w domu czy na ulicy, a mój pies by go ugryzł/pogryzł/zagryzł(bo ja np. leżałabym nieprzytomna po walnięciu czymś w głowę przez bandytę i nie mogłabym psa odciągnąć), a tym samym by mnie uratował - to do końca życia, codziennie karmiłabym go przysłowiowym 'ptasim mleczkiem', nosiła na rękach i wychwalała pod niebiosa! I już widzę jak Vectra usypia swojego psa, który w ekstermalnej sytuacji dziabnąłby bandytę!:shake: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Dlaczego nie czytasz moich postów dokładnie ? wyraźnie napisałam , na samym początku [COLOR=Red][B] yyyyy , co do zabaw TTB , to jestem skłonna uwierzyć , że mało który pies innej rasy , to polubi :diabloti: Szczególnie piesy bardziej delikatne mogą nie być zadowolone , a właściciele przerażeni :evilbat:[/B][/COLOR] Nie wpuściła bym do moich świnek innych psów , bo by go stratowały :cool3: a właściciel wyskoczył by z pychem , że moje są agresywne :evil_lol: [/QUOTE] Oj,[B]Vectra[/B] - Ty wybiórcza z tą ironią/sarkazmem jesteś...:evil_lol: Sama stosujesz, a innym nie dajesz? Bo co? Poprosiłam o odpowiedź, bo mi zarzucałaś, że wspomniana przeze mnie bullka pewnie wcale atakować nie chciała - czyli 'w swoim stylu' zapraszała do zabawy? Jeśli tak - to właśnie pytam, czy mi się takie coś podobać musi? Czy ja, nie znając psa, a teraz (po Twoich postach i zamieszczonych filmach) zdecydowanie nie życząc sobie kontaktu mojego psa z TTB, mam czekać? Na co? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
taki 'styl' i jest to dla nich typowe/akceptowalne, to ja nie widzę problemu - niech się tak bawią! Jednak absolutnie nie życzyłabym sobie takich kontaktów z moim psem - młody z całą pewnością odebrałby to jako atak i byłoby źle... Wniosek - nie chcę żeby mój pies 'bawił' się z TTB. Nikt mi tego nakazać nie może. I dziękuję za wklejenie filmów - teraz już wiem, że Jago z TTB 'bawić' się nie będzie. Nie ten styl. (przepraszam za post pod postem, ale ucięło mi i za nic nie chciało zedytować:mad:) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Vectra[/B] - na jedno mi odpowiedz, proooszę Cię:diabloti: Czy mi i mojemu psu MUSZĄ się takie zabawy podobać? Według mnie - nie. To ja (na wstępie) decyduję z kim może się bawić mój pies - oczywiście w porozumieniu z przewodnikiem innego/innych czterołapych, a jeśli coś 'zgrzytnie' - czytaj: psy jednak pozytywnego kontaktu nie złapią - również ja kończę 'zabawę'. Jeśli TTB mają -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Dlatego dopisałam , że mamy dziurawe prawo :diabloti: Bo jeśli nie było pogryzienia , będzie traktowane jako wtargnięcie .... I wcale nie trzeba wielkiego prawnika i znawcy , by do tego dojść .... domorosłym nie jestem ...... :)[/QUOTE] [B]Vectra[/B] - jak mnie jeszcze trochę podenerwujesz:diabloti:, to Cię przepisami zarzucę... Terminologia jest w prawie bardzo istotna. Może z drugiej strony spróbuję:evil_lol:: dlaczego Ty uważasz, że to było wtargnięcie? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Wejdź do mnie na prywatną chociażby drogę , to się dowiesz czyja ..... Już nie mówię o furtce ........ Własność prywatna , to prywatna , otwarta furtka , to nie zaproszenie ....... Prawo mamy dziurawe :diabloti: Jeszcze inaczej , czy pies pogryzł ? Czy na furtce był napis "uwaga pies" Bo to że pies luzem latał , to inna para kaloszy , w sądzie będzie rozpatrywane - wtargnięcie na cudzą posesję .... [/QUOTE] Odniosłam się do tego; w nawiązaniu do postu o kobiecie, która uciekała przed psem i znalazła się na czyjejś posesji. Tam furtka była otwarta, więcej - przez tą furtkę wyszedł pies, przed którym później uciekała. Tu nie może być mowy o wtragnięciu! I przepraszam, Vectra, ale ja też sobie na 'ciężki dowcip' pozwolę: domorosłych prawników u nas od groma:evil_lol: z naciskiem na 'domorosłych', a nie na faktyczną wiedzę/praktykę. Jeśli 'brałaś udział' nie jako prawnik, to Twoja wiedza ogranicza się do jednego, konkretnego przypadku. Każdy przypadek jest u nas rozpatrywany indywidualnie. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ależ właśnie przeczytałam! Napisałaś, że otwarta furtka to żaden argument - a jest! i to decydujący. Otwarta furtka=teren NIE jest należycie zabezpieczony. Hm... jako strona? Mam rozumieć: pełnomocnik/oskarżyciel? Bo tylko wtedy możemy mówić o faktycznej znajomości prawa, a i tu wiele zależy od profilu działalności:evil_lol: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Wejdź do mnie na prywatną chociażby drogę , to się dowiesz czyja ..... Już nie mówię o furtce ........ Własność prywatna , to prywatna , otwarta furtka , to nie zaproszenie ....... Prawo mamy dziurawe :diabloti: Jeszcze inaczej , czy pies pogryzł ? Czy na furtce był napis "uwaga pies" Bo to że pies luzem latał , to inna para kaloszy , w sądzie będzie rozpatrywane - wtargnięcie na cudzą posesję .... Ja nie mam obowiązku zamykać furtki , mam obowiązek za to "w przypadku moich ras" zabezpieczyć na tyle psy by nie mogły zaatakować.Jeśli więc nie doszło do pogryzienia , pozostaje wtargnięcie ..... Dobrze , że nie żyjemy na dzikim zachodzie , bo tam i strzelać do "obcych" na swoim można :diabloti:[/QUOTE] Oj, [B]Vectra[/B]:diabloti:... Z przepisami to Ty chyba za wiele do czynienia nie masz (i dobrze - generalnie:lol:): [B]KW Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia(...)[/B] Masz obowiązek tak zabezpieczyć posesję, aby Twoje psy nie miały możliwości się z niej wydostać. Dodatkowo masz obowiązek oznakować każdą zwykłą drogę wstępu na posesję tabliczką ostrzegającą o obecności psa. W sądzie nie byłoby rozpatrywane żadne wtargnięcię! [quote name='sacred PIRANHA']z tym ruszeniem tylka po psa to jest tak...dopiero jak ktos przetrzepie dupe temu psu to wlasciciel bedzie go zabieral szybciej...(..)[/QUOTE] A i właśnie! Gołą ręką psa nie 'przetrzepię', stopą w gumowym crocs'ie tym bardziej, to czym miałam reagować? Tym co miałam - żelem. Jedno mnie uderza - tak wyraźna 'aktywność' obronno/krytykująca właścicieli psów niektórych ras... Czy dla Was ma znaczenie, że w sytuacji brała udział bulterierka? Jakby to był np.wyżeł niemiecki, to już by krytyki nie było pewnie, co? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='bonsai_88'][B]Władczyni[/B]... ty to jeszcze... ALE [B]JA MAM TAK STRASZYĆ PUDELKIEM? :megagrin:...[/B] przecież ci ludzie mnie śmiechem zabiją[/QUOTE] O matko... ryczę ze śmiechu...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [B]Vectra[/B] - ja nie chcę/nie będę ryzykować, że mojemu ukochanemu psu coś się stanie. Jeśli koleś nie zaregaował na żel wycelowany w oczy jego suki, to myślisz, że ruszyłoby go: 'mam odpiąć'??? Optymistka z Ciebie... edit: pies mnie trąca... chyba chce iść do domu spać :evil_lol: Dobranoc kobitki! :lol: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='diabelkowa']ooooo to ja tez poprosze :evil_lol: przyda sie na wakacje:evil_lol::evil_lol: to po co ja tyle placilam za ten moj wyjazd eh....:evil_lol: [/QUOTE] [B]diabelkowa[/B] - :diabloti:w kolejce się ustaw! a i tak dopiero na święta będzie:evil_lol: [B]Vectra[/B] - ja z Twoich postów wyciągnęłam jeden wniosek: nie powinno mnie tam być. I nie zgadzam się z tym zupełnie. Co do gazu, co to 'na wszystko jest dobry' - nie jest. Ale często sam widok ów w ręce powoduje reakcję drugiej strony. Tu tak niestety nie było, ja się czułam(obiektywnie!) zagrożona i miałam pełne prawo użyć żelu. Reakcji psa przewidzieć się nie da. W tym przypadku - suka odskoczyła=nie spodobało jej się=efekt, na który czekałam został osiągnięty. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Już wiem co chcę dostać na Gwiazdkę w tym roku!:evil_lol: Zaczarowany pilocik - taki, co robi 'klik!' i dematerializuje mnie i mojego psa:diabloti: przenosząc w bezpieczne miejsce. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Też dobra :evil_lol:. Przeczytałam. Tak jak wszystkie Twoje tu posty - i dalej nie łapię Twojego stosunku do gazu. Piszesz przecież, że nie pozwalasz swoim psom podbiegać do innych - to dlaczego bronisz kolesia, który mało, że na to pozwolił, to jeszcze dopuścił do spryskania swojego psa? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Vectra[/B] - przeczytałam podlinkowany wątek; Twoje wypowiedzi również tam znalazłam - baaardzo odbiegają od tego, co teraz piszesz... :diabloti: - śmieszna ikonka, jedna z moich ulubionych, stawiana dla 'jaj'. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Jak może biec , obskakiwać ,a potem zmniejszać dystans ? :niewiem: co najwyżej mógł biec na swoich sztywnych nóżkach , zmniejszać dystans , potem obskakiwać - ale nie użył zębów ? obskakiwać czyli skakać na was ? Warcząc i się rzucać ? I nie ugryźć ? Właśnie czytając TO , czepłam się , bo nic tu nie pasuje HA , kolejność zdarzeń :evilbat: [B]Juliusz(ka) - komentuje TYLKO CIEBIE !!! :) [/B]Wnioskuje , że opisując zdarzenie , odrobinę Cię emocje poniosły i się zagalopowałaś. Tak , wiem - strach ma wielkie oczy.Ale mając psa trzeba zachowywać , zimną krew.[/QUOTE] Biegnie - nie idzie, jeszcze nie 'pędzi'. Przepraszam, nie zwróciłam uwagi na tak ważny szczegół, jak informacja - czy bulterier kłusował/inochodował. Galopek - nie idzie, nie kłusuje - porusz się szybciej niż kłusem; zgodnie z moimi wieloletnimi obserwacjami... tak! to musiał być galop:evil_lol: Obskakuje - mój pies się wije na lince za moimi plecami/lewą nogą(kolejny baaardzo ważny szczegół:lol: - linkę trzymałam w lewej ręce), ja 'tańczę' zasłaniając sobą Jaga, a suka skacze raz w lewo, raz w prawo, w zależności od tego, jak ja się obracam. Zmniejsza dystans - dot. całego zdarzenia. Opisałam jedno po drugim. Tak było. Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie? Zimną krew? :diabloti:Ja gorącokrwista jestem - nie da się zrobić! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Vectra[/B] - NIE przeczytałaś mojego postu, więc wnioskuję, że cały czas komentujesz wypowiedź kogoś innego! [quote name='Juliusz(ka)'] (...)Z krzaków wybiega bulterier...(...) (...)Bulterier przechodzi w skoczny galopek w naszym kierunku;(...) (...)bulterier powarkując nas obskakuje!(...) (...) Ten pies warczał, pokazywał zęby i natrętnie zmniejszał dystans!(...) (...)Wyciągam żel, Ciapatego za siebie(do drzewa przyciskam), sukę mam pół metra od swoich nóg(!) i celuję w nią żelem - znów krzyczę: 'bierz ją, albo psikam!'. Facet znów w śmiech - 'wariatka z gazem!'. Nacisnęłam raz...(...)[/QUOTE] TAK, bulterier SZEDŁ... tylko nie ten, z którym miałam wątpliwą przyjemność się spotkać:angryy: A jeśli celuję żelem w oczy czyjegoś psa, a ten się śmieje, to mam prawo przypuszczać, że sam jest wariatem! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']czytam i wyje ze śmiechu :diabloti: [B]To teraz pytanie - co robicie jak wasz pies się rzuca ? idzie drugi pies luzem , niech będzie że warczy szczerzy kły ... co robicie ? nie pisze o miniaturkach ...[/B] Bo ja mówię NIE WOLNO mój pies próbuje startować , zostaje skarcony.Bo jak mówię , że nie wolno ,to NIE WOLNO , bo ja tu rządzę :evilbat: Nie wolno oznacza , że ma potulnie iść przy nodze , nie charczeć , nie warczeć , nie patrzeć na szczerzącego zęby psa.A jak wbrew mojemu nakazowi - odpowie ogniem , dostanie w cymbał ... bo ja się nie cackam , nie szarpie nie niuniam , bo nie cierpię jak pies jest agresywny. [B][COLOR="Navy"]Z tym się zgadzam w 100%! I tym bardziej odnoszę wrażenie, że nie przeczytałaś dokładnie mojego postu... Jeśli drugi pies jest na smyczy/nie oddala się od swojego przewodnika i w takim układzie: warczy,szczeka, szczerzy zębiska - a mój pies 'fiknie' zostaje ostro skarcony! ZAWSZE. Nie mogę się jeszcze 'pochwalić' każdorazową reakcją na moje pierwsze 'zostaw!', ale za każdym razem doprowadzam do 'odpuszczenia' u mojego psa![/COLOR][/B] Kolejna rzecz .. walenie gazem psa , który nie zaatakował , robienie rabanu dookoła - uczy tylko i wyłącznie własnego psa , ZŁEGO zachowania - to jest samo nagrodzenie i satysfakcja ... ujada , pańcia pomaga i obcy pies ucieka , zabawa na 102 ... Dlatego należy psa odwrócić i odejść , by nie miał tej satysfakcji ... Moje psy nie mają możliwości się tak nagradzać , bo wiedzą ,że agresja = wielkie nieprzyjemności. [B][COLOR="navy"]Jak wyżej, nie rozumiemy się najwyraźniej... ATAK, to niekoniecznie zagryzienie drugiego psa! To najbardziej podstawowe - naruszenie najbliższej przestrzeni, niezbędnej osobnikowi do normalnego funkcjonowania - takie mamy prawo.[/COLOR][/B] I nie życzę nikomu spotkać mojej skromnej osoby z psem który będzie jazgotał do moich psów , bo mam alergie i wyciągam konsekwencje .... takie mam zboczenie , odkąd mam psy uznawane za niebezpieczne .... [B][COLOR="navy"]:crazyeye:Tego już nie rozumiem kompletnie! Ganisz mnie za zaistniałą sytuację, a teraz piszesz, że masz alergię na 'jazgoty'? To jak byś się zachowała gdyby taki 'jazgot', mało, że drze pysk, to jeszcze podbiega?! Brak konsekwencji w Twoich wypowiedziach..[/COLOR][/B] I mówię tu nie o sytuacji w której psy się już gryzą , tylko cały czas odnoszę się do opisywanej sytuacji z bullem , kiedy to bull szedł , a koleżanki pies dostawał spazmów. [B][COLOR="navy"]Jasny gwint! Gdziś Ty wyczytała, że ta bulterierka spokojnie, grzecznie szła koło przewodnika, a mój 'nienormalny' pies ją bidulkę zaatakował?![/COLOR][/B] Gdyby poszła , karcąc swojego psa za agresję ... nie użyła by gazu , bo nie było by potrzeby. A jak ktoś stoi jak parasol i czeka na rozwój wydarzeń , to potem może mieć pretensje tylko do siebie .... i podkreślam odnoszę się cały czas do sytuacji z bullem. [B][COLOR="navy"]Znów brak konsekwencji - najpierw źle, bo żelu użyłam, zaraz potem - źle, bo stoję i czekam??[/COLOR][/B] ja zawszę tak robię , widzę psa , komenda NIE WOLNO , odwracam się .... i idę , podtrzymując komendę .. pies który leci , sobie odpuszcza ... a faktycznie mam 3 TTB i nie muszę się bać , tylko ja nie pozwalam moim psom się gryźć , nie nawidzę agresji , krwi i w takich sytuacjach psy mają być pokornie posłuszne.[/QUOTE] [B][COLOR="navy"]I wszystko jasne - mam 3TTB, to się bać nie muszę...[/COLOR][/B] -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zerduszko']Ja już z moją krową mam opracowany taki chwyt, że ona nawet nie szczeknie :cool3:[/QUOTE] [B]zerduszko[/B] - jak Ty 'krowę' ;) na ręce chwytasz, to ja się zaprę,zatnę i zakatuję na siłowni:diabloti: a Jaga też podrzucać będę! a co!:evil_lol: A poważnie - czy się ma małego, czy dużego psa - strach przed agresorem jest zawsze (przynajmniej u osób, które by się za swoje futro dały przysłowiowo 'pokroić')...