Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Właśnie pełna życia i rozbrykana, a nie każdemu to pasuje w dodatku ona taka raczej do domu z ogrodem, a nie do bloku i jest to przeszkoda bo ja nie moge kłamac ludziom, że w bloku będzie idealna jak nie mam pojęcia jaka będzie.
  2. Cisza, dosłownie okropna cisza za wyjątkiem jednego maila w sprawie brata Fąfelki od dziwnej pani, którą poprosiłam o zaprzestanie dalszej korespondencji. Jakiś zastój okropny mamy. Może rzeczywiście ktoś mógłby jeszcze raz ponowić ogłoszenia z moimi danymi do kontaktu, może podam jakieś nowe opisy psiaka?
  3. Tak dobrze to nie jest, byłoby za fajnie gdyby wszystko tak nagle się zmieniło. Są małe podgryzania pod naszą nieobecność, ale wczoraj np, zostawiłam Fidze kilka grubych kawałków drewna do kominka na werandzie i sobie je podgryzała zamiast innych rzeczy:-), zastałam trochę wiórków jak wróciłam i żadnych szkód. No i nie fajnie tak się śpi z Figą bo jest ciężka i jednak dużo większa od niby jamnika, z którym nic wspólnego nie ma. Noc miała kiepską, okropnie się wierciła, łaziła i kombinowała. Ale i tak jest 3:1 chwilowo licząc od soboty. Zastanawiamy się na ile pobyt u nas ją zmieni i czy nie będzie tak, że w nowym miejscu znowu pies zgłupieje i zacznie szaleć.
  4. Dziś Figa miała lekcję siadania na komendę. Było nieźle jak na pierwszy raz. A jak smakowały smakołyki - nagrody:-). Figa bardzo polubiła małą Nutkę. Idzie do niej do legowiska i trąca ją zamkniętym pyszczkiem aby jej nie skrzywdzić i chce się z nią bawić. Bardzo delikatnie dotyka ją też łapką. Orzecha dalej nie lubi i kłapie na niego pyszczkiem. W nocy był tylko jeden amokowy atak na kota Orzecha. Figa się wycisza i jestem pełna optymizmu. Dobranoc. [img]http://img243.imageshack.us/img243/4558/img0911q.jpg[/img]
  5. Pewnie wyrzucił ją ktoś świetnie zdający sobie sprawę z tego, że będzie miała młode. Koszmarny kraj, pełen beznadziejnych niby ludzi. A co do śmieci to u mnie też takie prezenty się pojawiają jak nieopatrznie zostawię worek na werandzie choć na chwilkę:-).
  6. Można jej dać ultimatum, Lola zostaje pod pewnymi warunkami - kontrola co kilka miesięcy. Jak zabierzecie Lolę i zamkniecie temat znowu naściąga biedaków i poupycha potem gdziekolwiek. Trzeba jej uświadomić, że ważna jest starzejąca się Lola i jej ma poświęcić swój czas i to też jest dobry uczynek.
  7. Pani jest zwyczajnie niezrównoważona psychicznie w pewnym stopniu oczywiście i nie radzi sobie z obowiązkami jakie na siebie bierze. Całkiem możliwe, że ma dobre intencje, ale kończy się tak jak widać na przykładzie tych kilku piesków. Nie koniecznie trzeba jej zabierać Lolę bo Lola jest traktowana chyba dobrze, ale można ją potem kontrolować. Myślę, że ona sama potrzebuje psychicznego wsparcia, a może nawet wizyty u psychologa. Niekoniecznie też trzeba jej grozić, krzyczeć na nią itp. Można jej spokojnie powiedzieć, że nie powinna brać na siebie tak wielu obowiązków gdyż w efekcie cierpią psy, które nie są zabawkami i w pewnym sensie cierpi ona bo ma inny odbiór sytuacji niż my. Czy Ruda ma jakiś kącik w razie czego jak nowy dom nie wypali lub jeśli wcześniej ją ktoś odbierze? Dobrze by było aby została odebrana bo może Pani się na nią zlościć teraz i kiepsko traktować. Psychika ludzka, szczególnie tak prosta jak tej Pani płata różne figle. Moja wypowiedź nie ma na celu obrażenia, ani skrzywdzenia tej osoby.
  8. Czy Ruda ma jakieś awaryjne lokum?
  9. Jeżeli Lala jest u niej długo, należy ją zostawić i kontrolować co jakiś czas - być może jest to jedyny pies, którego ona do końca akceptuje. Należy sprawę postawić bardzo jasno jeśli chodzi o Rudą i Maję. Powiedzieć, że mamy podstawy aby jej nie ufać i Ruda musi zostać odebrana. Należy zapowiedzieć, że będzie się ją kontrolowało sporadycznie względem Lali i tyle. Odebranie jej lali może spowodować aferę skoro jest tak dobrze wokół postrzegana. Czy jest jakieś tymczasowe lokum dla Rudej - ktoś wie?
  10. Zupełnie nie rozumiem gdybań na temat pozostawienia Rudej u tej osoby. Pani wykazała się ogromną nieodpowiedzialnością i nikt z tego forum nie powinien mieć do niej żadnego zaufania. Osoba ta powinna być umieszczona jako czarny kwiatek i więcej żaden pies z forum nie powinien do niej trafić. Jak już wcześniej napisałam od początku nie miałam do niej zaufania, szczególnie kiedy obejrzałam zdjęcia - przykre, że w tym wypadku oceniłam ją po tym co zobaczyłam wokół niej, ale okazuje się, że moje obawy były słuszne. Uważam, że Pani ma problem natury psychologicznej i wydaje jej się, że jest przyjacielem zwierząt, a środowisko wokół to potwierdza bo przewijają się przez jej dom różne psy i jest ich pewnie dużo jak dla zwykłego człowieka. Kto wie co ona opowiada ludziom wokół na temat swojej idealnej dobroci dla zwierząt? Jeśli opowiada to taki wizerunek kiełkuje w umysłach sąsiadów. A może to ona mówi innym, że te psy są u niej na chwilę i ona je ratuje szukając im domów? Sorry, powinnam u Rudej to napisać, ale jestem w pracy i nie mam czasu za bardzo.
  11. Rzekomy domek się nie odezwał Agnieszko:-), ale może jeszcze się odezwie, zobaczymy. Figa już śpi w naszym łóżku. Dziś w ciągu dnia zrobiła sobie długą drzemkę, nawet mnie zanęciła i wlazłam do niej do łóżka i w czasie jak TŻ stawiał kawałek ogrodzenia, ja drzemałam z Figą w objęciach. Pomyślałam sobie, że czas narysować grubą kreskę i zająć się już tylko Figą i jej ułożeniem, no i dać sobie spokój z jej wadami i przeszłością. Figa potrzebuje spokoju (jeszcze koty trochę go burzą), cierpliwości i dotyku. Potrzebuje też dużo ruchu i zabawy. Zupełnie nie zwracam na nią uwagi kiedy coś wymusza szczekaniem i zaczyna to na nią działać. Jak śpi z nami to nic nie zniszczyła, może tamta kołdra u córki to zwykły przypadek - w sensie była zła, że drzwi zamknięte, a durna Pani nie zwracała uwagi jak pies szczeka i drapie? Z jakiegoś powodu przestał jej pasować tamten pokój i nie dowiemy się o co chodzi. Jestem przekonana, że za kolejny tydzień Figa znowu się odrobinę zmieni na lepsze i będę mogła napisać coś nowego.
  12. ostatniaszansa: Może trochę zminić tytuł wątku. Jest on trochę .... nieaktualny.
  13. Jest jeszcze jedno zachowanie Figi dość kłopotliwe dla nas- Nie można jej spuścić luzem. Kilka razy udało się jej wyjąć głowę zkolczatki i był kłopot. Bo ona nie chce się wtedy dać złapać. Czasem ma pomysł aby sobie pobiegać po wsi. Na szczęscie jak szedłem w stronę domu - to ona też. Ale nie ma mowy o złapaniu. Nie przychodzi do ręki. Każda próba złapania powoduje odskok i kolejny atak zabawy. Nad tym musimy popracować.
  14. Spacer był w miarę krótki. Pojechaliśmy do sklepu po piwo bezalkoholowe :cool3:. Figa biegła sama, smycz była w miarę luźna. Nie sprawdzałem jak szybko potrafi biec, ale śmigała dość szybko. Mimo tych swoich nóżek. Śmiesznie podskakuje do góry jak biegnie. Drobny zgrzyt był pod sklepem, jak musiała zostać przed sklepem i poczekać aż wyjdę. Oczywiście było szczekanie. Ale za bardzo nie kombinowała. Miejscowe burki ją obszczekały. Figa tylko do jednego wystartowała - dziwne że do białego. Ona coś ma do zwierząt w kolorze białym.:lol: A tak poza tym było ok. Jak na pierwszy raz - rewelacyjnie. TZmestudio
  15. A tu Figa na spacerze rowerowym, była bardzo radosna i zadowolona, na początek spacer był krótki. [url]http://www.youtube.com/watch?v=3YHBWrYw5ps[/url]
  16. Tragedia, naprawdę jakiś koszmar. Gdybym nie tkwiła z dwoma przerośniętymi już szczeniakami w miejscu (nie mogę znaleźć im domów) to zabrałabym go na jakiś czas. Cholery można dostać z tymi pseudoludźmi.
  17. Rewelacja, okazuje się, że mój brak zaufania do Pani Zofii nie był bezpodstawny. Rudą też trzeba z tego miejsca zabierać i to szybko.
  18. Ponieważ w watkach Maji i Rudej jest zamieszanie to pilnie obserwujemy co z tego wyniknie. U lisiów wszystko jest super. Wrzucam króciutki filmik z wypasu na trawce. [url]http://www.youtube.com/watch?v=EfvQYpr0y8s[/url]
  19. Cały czas podczytuję i postaram się jakoś dorzucić finansowo.
  20. Potargany ją denerwuje swoją skocznością i biegami, ale najbardziej ją złości ten Orzeszek tłuściutki. A on przecież jest taki spokojny i nikogo nie zaczepia. Stary Odi - ząbek to nic sobie z niej nie robi, siedzi, a ona mu szczeka w pyszczek, a kot nic. Jak pluszowa zabawka się zachowuje kocisko. Chwilowo Figa zamilkła i się uwaliła na kanapie, oczywiście wszystko kontroluje pannica bo po co pospać trochę w dzień, jeszcze ją ominie jakaś atrakcja. Dziś Figa będzie biegała przy rowerze, nasza Lady to uwielbia, też jest psem potrzebującym ruchu. Poćwiczymy z Figą:-) bo ona ewidentnie jest psem ruchliwym. Krótki filmik z dzisiejszego poranka, jest naprawdę dużo lepiej. [url]http://www.youtube.com/watch?v=gfdVB7_giCY[/url]
  21. Noc upłynęła całkiem znośnie, były tylko dwa czy trzy głośne ataki na spacerujące koty. To już super postęp. Jednego z kotów Figa ani trochę nie lubi i ciągle za nim goni jak tylko on się porusza. Z jednym mniejszym kotem próbuje się zaprzyjaźnić i uskuteczniała dziś z nim końskie zabawy. Mam filmik i wgrywa się. Od rana pies szaleje, sporadycznie szczeka, ale ciągle coś robi - skacze z kotem, bawi się piłką, wychodzi często na dwór. Jak TŻ idzie do ogrodu to Figa dostaje szału i szczeka bo też chce iść. Ale nic to, wszystko wymaga czasu. Raczej akceptuje najstarszego kota, sporadycznie próbuje go obszczekać. Kot jest tak spokojny, że w końcu dała sobie spokój. Pozwala mu nawet być obok kiedy coś wcina. Jeszcze trzy dni temu atakowała w takiej sytuacji. [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7263/img0860j.jpg[/IMG] A tu wygląda przez okno. [img]http://img707.imageshack.us/img707/2937/img0861z.jpg[/img] Faktem jest niestety to, że jak TZ wyjdzie z domu tak jak teraz to Figa zaczyna więcej szczekać jakby na złość i mnie nie bardzo się słucha. Wydaje się być zdenerwowana, gdybyśmy mieli skończone ogrodzenie mogłaby więcej biegać w ogrodzie, a tak musi niestety troszkę się dostosować.
  22. Kilka zdjęć Figi. Po spacerku z nosem umorusanym ziemią. [img]http://img832.imageshack.us/img832/9840/img0899gm.jpg[/img] W poszukiwaniu kreta. [img]http://img138.imageshack.us/img138/7269/img0893g.jpg[/img] Ta po lewej to nasza największa suka, przewodniczka stada i na nią musimy uważać. Tu podkradła piłkę Figi i ja podgryza. [img]http://img689.imageshack.us/img689/6753/img0894bc.jpg[/img] Na świeżo zaoranym polu u sąsiada. [img]http://img151.imageshack.us/img151/1764/img0887w.jpg[/img] Figa się wycisza kotowo. Atakuje koty, ale już nie tak zapalczywie jak jeszcze 3 dni temu. Dziś jest pierwszy dzień, kiedy Figa śpi przy nas w ciągu dnia. To duży postęp bo do tej pory wszystkiego pilnowała i zrywała się na każdy delikatny odgłos. Wypracowaliśmy zeszłej nocy pewien kompromis i dziś go powtórzymy. Dwa koty śpią w zamkniętym pokoju, a dwa spokojniejsze z nami i Figą. Figa śpi w naszym łóżku, nie toleruje legowisk, mimo to, że ma do wyboru 3 w różnych miejscach, do tego puste. Dzisiejsza noc była pierwszą, którą raczej przespaliśmy. Próbowaliśmy obciąć Fidze paznokcie, ale wcześniej nikt chyba tego nie robił i nerwy sięgają samych koniuszków. To duży problem niestety. Daliśmy sobie spokój i liczymy na to, że Figa się jednak wyciszy i zrobi się delikatniejsza. Figa uwielbia być z nami ciągle, bardzo jej odpowiada dotyk, głaskanie i mówienie do niej. Robi się coraz bardziej komunikatywna - bardzo wyraźnie sygnalizuje potrzebę wyjścia. Każdy dzień przynosi coś nowego, dzisiejszy przyniósł nam więcej spokoju i mamy nadzieję na spokojną noc - drugą w kadencji Figi:-).
  23. tu TZmestudio: przy podejmowaniu decyzji kierować się będziemy dobrem Figi. Przy adopcji obowiązują pewne zasady które szanujemy. Jeśli jest nowy dom,przejdzie on standardową weryfikację. A Figa.... ... to naprawdę miły psiak. Gdybyśmy nie mieli tylu swoich, to może sami byśmy ją adoptowali ;-) Tak jak w piosence - do serca przytul psa... Taka jest Figa. Ale musi czuć te serce. Czuć że nie zostanie skrzywdzona. Znowu skrzywdzona. Takim osobom już dziękujemy. W imieniu własnym. A przede wszystkim Figi. TZmestudio
×
×
  • Create New...