-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Najgorsze jest to, że nawet jeśli ja ją bym wzięła to takie przerzucanie jej z domu z kotami do drugiego domu z kotami to bezsensowna sprawa. Pies ogłupieje całkowicie i dostanie kociego amoku.
-
Nie straszcie mi TŻ, bo wystarczy w zupełności, że ja dziś zgarnęłam bezczelnie staruszka włóczęgę spod sklepu. TŻ zniósl to dzielnie i stara się być miły, ale ja widzę, że się chłop podłamał. A co do ogłoszeń dla Figi. Sunia prawie dwuletnia. Bardzo żywa, skoczna, uwielbiająca się bawić. Silna, potrzebuje dużo ruchu. Szybko się uczy. Ładnie zostaje w domu, nie niszczy butów i innych rzeczy zostawionych w pomieszczeniu. Dobrze dogaduje się z psami, ale bywa o nie zazdrosna. Akceptuje koty, ale lepiej się zachowuje w domu bez kotów. Zachowuje czystość. Dla człowieka jest bardzo łagodna, przymilna, uwielbia nowe osoby przychodzące do domu. Potrzebuje konsekwentnego, stanowczego właściciela, który dalej będzie ją uczył dobrych i tylko pozytywnych zachowań. Dom bez małych dzieci ze względu na silną budowę pieska oraz zabawy siłowe, które bardzo lubi. Figa uwielbia przebywać z człowiekiem, jest wtedy spokojna, wyciszona, lubi się bawić piłeczką (biegać za nią i przynosić), patykami, swoimi maskotkami. Lubi biegać na smyczy przy rowerze Przyzwyczajona do spania w łóżku, uwielbia się wtulać pod kołdrą. Pies nie wykazuje najmniejszych oznak agresji. Jest bardzo radosna i zabawna, a do tego piękna. Pies dla prawdziwego mężczyzny i silnej osobowościowo i fizycznie kobiety. Proszę sobie to ładnie opracować bo to suche fakty (czysto techniczne) i trzeba z tego zrobić ładne ogłoszenie, a nie takie tam byle uwagi.
-
Właśnie myślałam czy kogoś nie namówię do wieczora, ale nie dało rady. Ludzie są wygodni okropnie, takich dinozaurów (w sensie lubiących się poświęcać) jak my tu na dogo nie ma za dużo.
-
Znalazłam staruszka wieczorem na drugim końcu miasta. Stał pod marketem i próbował się uśmiechać ogonkiem do każdego kto obok przechodził. Podeszłam do niego, a on potulnie wtulił głowę w moje kolana. Spokojnie szedł na smyczy do samochodu. Grzecznie w nim na nas poczekał, grzecznie jechał w samochodzie do domu. Jest spokojny, nieagresywny. Musiał mieć złamaną przednią łapę, lewa jest wykrzywiona w pałąk i kuleje na nią. Piesek jest zwykły, szaro - bury, starawy. Kiedy jadł już w ogrodzie u nas, tylko odrobinę podwarkiwał na inne pieski, które się zbliżały. Sięga mi do kolana, nie jest jeszcze wychudzony, tylko bardzo smutny i brudny. Postaramy się buraska ogarnąć. teraz jest w kojcu z budką wyłożoną siankiem. Mam nadzieję, że sobie dziś dobrze pośpi i trochę odetchnie.
-
Nie mogę. Zwyczajnie nie mogę bo nie powinnam zabierać kolejnego psa, który atakuje koty. Dopiero uporałam się z Figą, która dostawała amoku na widok kotów. Ja mam aż 4 koty, których wszędzie jest pełno. 4 koty jeszcze bardziej będą złościły Rudą. Figa trafiła do mnie przez przypadek i zostaliśmy wprowadzeni w błąd co do jej zachowań i mieliśmy okropny problem, a koty nie miały chwili spokoju przez dwa tygodnie. Rudej pomogłabym gdyby nie koty w zamian za odrobinę karmy. Oprócz kotów jest jeszcze ten dziadek z Kozienic, dziś wieczorem go znalazłam na drugim końcu miasta pod marketem i już jest u nas. Bardzo mi przykro, ale ja czasami nie daję już rady z tym przychówkiem, który mam i czasami muszę pomyśleć o TŻ i córce.
-
[quote name='ostatniaszansa']przyda się tak czy inaczej i na inne ewentualne okazje [/QUOTE] Czy o czymś jeszcze nie wiem? :crazyeye: A może jeszcze jakieś zdjęcie jak to wygląda? Skoro nie trzeba wiercić... Bo widziałem tylko takie do wycinania otworów w drzwiach. TZmestudio
-
Biedak z ulicy i tak trafiłby na rozpoznanie do kojca, do domku z kojcem, a Ruda pewnie do domu. Na tą chwilę nic jeszcze nie wiem. Muszę porozmawiać z TŻ.
-
Ruda nie zna kota jako stworzenia i nie zaakceptuje go natychmiast. Figa z filmiku, w nocy rzucała się na koty jak tylko te się poruszyły. Ponieważ upodobała sobie spanie w naszym łóżku mieliśmy koszmar przez wiele dni i nocy. Ruda będzie potrzebowała przynajmniej 3 dni aby się wyciszyć jeśli chodzi o koty i potem potrwa ze 2 tygodnie jak je zaakceptuje. U mnie są 4 koty i po 3 tygodniach pobytu Figa uwielbia jednego, akceptuje dwa pozostałe i nie znosi czwartego, ale jedynie go obszczekuje w tej chwili. Ganiała koty równo, włącznie ze skakaniem po szafkach, na które wskakiwały koty, a to duży problem bo Fidze nigdy nie obcinano pazurów i ma grube, mocne paznokcie niszczące podłogi i meble. Jak widać u nas są koty i udaje nam się jakoś zgrać je z psami. Trudno mi w tym momencie odpowiedzieć czy wezmę Rudą, muszę mieć kilka godzin - do wieczora - i jeszcze wiedzieć czego oczekujecie ode mnie konkretnie, jaki czas wchodzi w grę, bo znalazłam biedaka staruszka na ulicy i poluję na niego od wczoraj aby go przywlec do domu:-). Dajcie mi kilka godzin, pliiiiizzzz. Wątek Figi - ciekawy bo oszukano nas jeśli chodzi o psa i jego dom. [url]http://www.dogomania.pl/threads/193326-Figa-u%C5%82adza-si%C4%99-w-DT...jest-coraz-lepiej[/url]!
-
Na początek wstawię Wam link z filmem o psiaku, który mi się trafił kilka tygodni temu - 3 ( w ogóle wątek jest ciekawy), zachowania te na filmie to tylko delikatny i kontrolowany przez nas pokaz zachowań Figi, będę się odzywała ale mam stertę papierów w pracy i tonę. Tak było na początku i jeszcze gorzej, szczególnie w nocy [URL]http://www.youtube.com/watch?v=uF9y9hZywq4[/URL]
-
POPEK - Ginie w schronisku po śmierci ukochanej pani ZNALAZŁ NOWY DOM
mestudio replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś pomoże? Potrzebne ogłoszenia. -
Ale Figa jest masywna, nie ma możliwości aby przeszła przez bramkę nawet wstawioną dla Odiego. Może ryj włoży, ale ta klata to już nie przejdzie:-). Dziś pięknie nam się spało, całą noc... niesamowite przeżycie. Wieczorem skrobnę opis. Ewa.
-
Agnieszka, poczekam aż przyjedziesz to ja już odpowiednio skomentuję te podśmiechujki :mad: A tak na poważnie to na portalu aukcyjnym są drzwiczki i drzwiczki z zamkiem magnetycznym. Te ostatnie mają jako dodatek obrożę, którą zakłada się kocięciu i tylko ono może wejść. Inne bez obroży nie mogą wejść, bo drzwiczki nie są otwarte. Działanie tych drugich to rozumiem, ale te pierwsze już nie. Wychodzi na to że trzeba dopasować rozmiar aby kot przeszedł, a pies już nie - czy dobrze zrozumiałem? Co do ogłoszeń, to uwazam, że czas jest ku temu. Pewnie jeszcze przez czas przejściowy będziemy nad nią pracowali, ale ona nie ma żadnych patologicznych zachowań które by to uniemożliwiały. Opis Figi zostawie dla mestudio. Ale u niej krucho z czasem... TZmestudio
-
[quote name='ostatniaszansa'] sama nie wiem co Wam poradzić w przypadku tego żwirku , może bramka w drzwiach łazienki ? są takie specjalne nawet i bym zasponsorowała , ale czy Twój TŻ zechce to zainstalować ? Jak mnie zobaczy to w końcu widłami pogoni albo :mad: [/QUOTE] W zasadzie nie mamy doświadczenia z takimi wynalazkami i mam więcej pytań niż wątpliwości czy będę umiał to zamontować. Oto lista pytań: [LIST] [*]jak drzwiczki rozpoznają że to kot? Figa jest w sumie mała. A Odi dość sporym kotem. [*]czy drzwiczki wytrzymają, jak figa będzie się próbowała przecisnąć? [*]czy koty rzeczywiście przechodzą przez takie drzwiczki (czy to działa)? [/LIST]pozdrawiam, TZmestudio
-
No to super, oby teraz znalazł się naprawdę dobry dom bo chyba za dużo tych różnych zmian jak na jednego biedaka psiego.
-
[B][U]Staruszek Mufin odszedł po ponad trzech latach spędzonych u nas w DT. Odszedł tak jak żył - cichutko, spokojnie, na podusi pod kocykiem. Dzień wcześniej biegał po ogrodzie jak zawsze... nigdy nie chorował, nikomu nie przeszkadzał. Był tylko stary i przyszedł jego czas. Więcej zdjęć na stronach3,4, 6, 8, 9, 10[/U][/B] Od dwóch tygodni spotykam prawie każdego dnia starego, niedużego psa chodzącego po ulicach Kozienic. Wysiadam w mieście po 8 rano i idę na bus, którym jadę dalej do pracy. Pies stoi czasami pod sklepem, czasami idzie ulicą. Myślałam, że to kolejny kozienicki pies należący do kogoś i zwyczajnie wypuszczany z domu samopas. Dziś miałam dzień wolny i byłam w mieście i spotkałam tego psa, ale leżał na przystankach PKS, a potem zaglądał do sklepu. Poszłam więc do sklepu z artykułami zwierzęcymi, kupiłam obrożę i smycz, załatwiłam w mieście co miałam załatwić i wróciłam po psa, którego już nie znalazłam. Ponieważ autobusy do mnie jeżdżą bardzo rzadko musiałam wracać, ale po godzinie córka zadzwoniła z miasta, że pies znowu leży na przystanku. Niestety możliwości dojechania po niego już nie miałam żadnych. Nie bardzo też powinnam go zabierać bo mam w tej chwili 7 psów, o kotach nie wspomnę. Może ktoś tu miałby jakiś pomysł jak pomóc biedakowi? Na ulicy czeka go jedynie zabranie do przechowalni Kozienickiej Gospodarki Komunalnej, a dalej jakieś schronisko albo podczas selekcji uśpienie gdyż jest stary. Córka powiedziała mi też, że pies kulał więc coś mu się musiało przydarzyć w międzyczasie. Czy ktoś podsunie jakiś pomysł, sama boję się zająć psiakiem bo on raczej mało adopcyjny, a u mnie tłum. [B]27.10.2010.[/B] Psa nie było na ulicach ani rano, ani wieczorem. Pojechaliśmy na drugi koniec miasta po zakupy i okazało się, że żebra o dobre słowo i jedzenie pod marketem. Podeszłam do niego i założyłam obróżkę ze smyczką. Pojechaliśmy do domu. Jest spokojny, smutny, miał złamaną łapę (jest bardzo krzywa). Teraz śpi w kojcu. trzeba go odpchlić, umyć i doprowadzić do stanu używalności, a potem może ktoś się nad nami zlituje i uzyczy mu miejsca u siebie albo pomoże w ogłaszaniu. 28 październik. Zdjęcia na szybko z samego rana, zrobię lepsze. [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/9576/img0921rg.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/79/img0920ae.jpg[/IMG] [B]Fundusze dla dziadka uzbierane z bazarków - 42 zł kolejny bazarek z serwetą - 44 zł 20 grudnia 2010 - wpłata od bumel - 50 zł:loveu: 37,50 bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220113-Nowa-bielizna-rozliczamy?p=18281844#post18281844[/URL] [/B] [B]Wydatki na dziadka[/B] - żarełko - nie wiadomo ile, ale smakuje mu:-) - 12 listopad 2010 wizyta w gabinecie pani weterynarz - 25 zł odpchlenie i odrobaczenie - 5 luty wścieklizna, szczepienie - 20 zł - 25 luty Fiprex - 7 zł - 26 luty - tabletki na odrobaczenie Dehinel Plus x 3 - 15 zł - wyróżnione allegro i zwykłe allegro (styczeń i luty)- 17 zł - - wścieklizna 2012 - 15 zł -żarcie nie wiadomo ile -odpchlenie lipiec - 10 zł [B][COLOR=#ff00ff]Dary Ziutka- karma, smaczki, witaminy, legowisko[/COLOR][/B] [B]Ogłoszenia dla dziadeczka[/B] - od 16 listopada [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Mufin,26570"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...sy/Mufin,26570[/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/myAdverts.do?rid=1[/URL] [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?start=20&limit=10"]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...rt=20&limit=10[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-ManageMyAds[/URL] [URL]http://szerlok.pl/zwierzeta/mufin/[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,22732,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzdWIscDcuaHRtbA==.html"]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...uaHRtbA==.html[/URL] allegro
-
Jednak jak widać ta Pani ma jakieś problemy psychologiczne i to dość poważne. Gdzie teraz jest Rudzinka?
-
Figa pięknie nauczyła się siadać do jedzenia. Przestała też okropnie i bezsensownie szczekać. Ciągle drażnią ją koteczki niektóre, ale są i takie, z którymi już poleguje na kanapie. Figa jest bardzo zazdrosna o inne psy. Kiedy wychodzimy na dwór lub wracamy do domu i psy się cieszą, to Figa atakuje na poważnie każdego pieska, który się chce do mnie przytulić. Wniosek z tego, że psiak powinien trafić do domku bez zwierząt, ale też bez dzieci ze względu na swoja niedelikatność. Ogólnie, pomijając większość nocy jest całkiem dobrze. No i Figa kradnie miski kocie i je niszczy, rozgryza. Nie wiem czy ze złości czy może dlatego, że akurat jej się nudzi. Figa akrobatka, wskoczyła na parapet po orzechy. [img]http://img525.imageshack.us/img525/4278/img0918uk.jpg[/img]
-
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
mestudio replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wiadomości:-).