-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
mestudio replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
A tak, niech poczeka troszkę, mam teraz Figę z ostatniejszansy (młoda, radosna powinna szybko znaleźć dom) i potem wskoczy maleńki Bumi od koosiek, albo nawet szybciej go wezmę żeby szukać domu i potem kolej Bubu. Niech tak będzie. Tylko jak on z koteczkami? Nie pożre ich? -
[quote name='Jo37']Wracając do wpłat dla fundacji : po pierwsze ludzie mają więcej zaufania do fundacji . Po drugie wpłacając pieniądze na rzecz fundacji możesz sobie odliczyć do 6 % dochodu zmniejszając tym samym podstawę opodatkowania .Postaram się coś poszukać na bazarek .[/QUOTE] Jo37, ja mam rzeczy na bazarek. Poradzę sobie jak znajdę czas na bazarek. Nie o to mi chodzi w tym biadoleniu moim:-). Strasznie mnie zdenerwował pewien wątek i musiałam coś pomarudzić bo spotykam na dogo sporo samotnych osób, które te swoje znajdy ciągną same swoimi bazarkami i swoim kosztem bez pomocy. A co do fundacji to wniosek z tego, że najlepiej nic nie robić jak nie ma się czasu na założenie fundacji. Zamknąć oczy i nie widzieć. Wcale się ludziom nie dziwię, że nie chcą ładować swoich nędznych wypłat w bezpańskie zwierzęta. Mnie po prostu zaczyna denerwować jak widzę nowy wątek fundacji i natychmiast hasło - dajcie pieniądze na biedaka z.... To tyle z moich gorzkich żali. To trochę jak z marketami, które wytępiły małe sklepiki bo ludzie wolą duże markety.
-
Ja się pogubiłam, nie wiem co się dzieje bo widziałam chętnych do zabrania Rudej na chwilę, a teraz znowu nic nie ma.
-
Ja nie chcę prosić o pieniądze. Ja tylko się zastanawiam dlaczego wątki fundacyjne mają takie wzięcie finansowe i w ogóle wzięcie. Zakłada się wątek i natychmiast zbiera pieniądze i tak jest dobrze, a takie sieroty jak ja grzecznie pytają co dalej i muszą same sobie radzić ze wszystkim. Założyłam wątek z nadzieją, że ktoś mi pomoże z miejscem dla pieska bo naprawdę jest stary i szary jak Burek ze wsi i nikt go takiego nie przygarnie, a dziś już był w nocy mróz. Pracuję i sama zajmuję się wieloma zwierzakami, niektórym zakładam wątki i dziewczyny pomagają mi w ogłoszeniach, ale padam na pysk już od tego zbieractwa psiego i pozwolić sobie nie mogę na zatrudnienie kogoś do pomocy tak jak fundacje. Nic to, mam zły dzień widocznie. Doprowadzę Burka do stanu używalności, zrobię co się da i poproszę o ogłoszenia dla pieseczka.
-
Słuchajcie, jak to jest, że jak jakaś fundacja bierze pod opiekę psa, znajduje go, to natychmiast zbiera pieniądze na tego psa na dogo i natychmiast znajduje się mnóstwo pieniędzy dla takiego psa - natychmiast są deklaracje, a jak osoba działająca samodzielnie za swoje grosze zakłada wątek to sama sobie musi radzić i z miejscem dla psa i z leczeniem. Widziałam wiele takich wątków gdzie dziewczyny same sobie robniły bazarki, same szukały domów i same ze swoich bazarków opłacały różne rzeczy związane z psem. Ja tego nie rozumiem, ale może głupoty wypisuję. Czy fundacja to takie magiczne słowo?
-
Dziś wpłynęła ostatnia wpłata z bazarku. Podliczę wieczorkiem ile należy się z bazarku i wpłacę na konto Jo37.
-
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
mestudio replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
To Bubu czeka na miejsce u mnie? Ok, całkiem fajny sierściuch. -
Jo37. witaj u staruszka:-). Kameralna, mam nadzieję, że dowiem się czegoś w sobotę, ale jak będzie nasz weterynarz, dość często w sobotę powierza on dyżury młodszej kadrze i wtedy troszkę mniej dokładnie zajmują się pieskami. W każdym razie na miejscu mamy rentgena i wszelkie inne udoskonalenia weterynaryjne. Zobaczymy.
-
Obejrzałam biedaka rano i okazuje się, że druga przednia łapka tez jest uszkodzona, o ile lewa jest pałąkowata, to ta druga ma duże zgrubienie na kości w zgięciu łapy. Zgrubienie jest bardzo widoczne. Nie wiem co to jest, nie wygląda jak narośl, może łapa też była złamana. Córka mi powiedziała, że pies błąka się już dość długo, ale widziała, że ludzie go dokarmiali i dlatego nie jest szkieletorem. Piesek całą noc spał jak trusia, zaglądałam do niego do kojca, a nad ranem musiałam go obudzić na śniadanie i spacerek. Dopiero jak zapukałam w budę to się poruszył, widocznie ten kawałek dachu i siano to jakiś luksus dla biedaka. Pies jest bardzo łagodny, bez problemu chodzi na smyczy i korzysta ze spacerków. Po spacerku zaraz wchodzi na sianko i śpi dalej. W kojcu ma spokojnie, sucho, miejsce jest zadaszone. Martwi mnie ta noga z tym wybrzuszeniem.
-
Jednak chyba czegos nie wiem. Wyczuwam spisek. Wszechogarniajacy. :-) TZmestudio
-
A teraz o Hektorze. W nowym domu jest super. Pies nie odstępuje pani na krok. Pani zaś zabiera Hektora ze sobą wszędzie włącznie z zakupami samochodem. Pies jest mądry, szybko się uczy, nie zna żadnych agresywnych zachowań zwierząt więc stresuje się jak go obszczekują psy sąsiadów. Już załapał, że załatwiać się ma w ogrodzie, a nie w domu. Tego się obawiałam bo on w domu mieszkał do pierwszych ciepłych dni, a potem w kojcu całe lato. Pani jest bardzo zadowolona, wręcz zachwycona. A ja bardzo się cieszę z tego domu. Teraz panna Fąfel czeka na cud.
-
Bardzo mi się podoba to zdjęcie Figi, to cała ona. Taki dzieciak psi mimo wieku. Ona jest jeszcze niedojrzała emocjonalnie i tyle. Tak niewiele trzeba było pracy włożyć aby się w miarę poukładała, naprawdę niewiele. [img]http://img828.imageshack.us/img828/1343/img0914f.jpg[/img]
-
Witaj kameralna. Nie wiem co z łapką. Wróciliśmy późno w ciemnościach, nakarmiliśmy psiaki, pospacerowały i zaprowadziłam chłopaczka do kojca aby odpoczął. Mam nadzieję, że nie zwieje, wygląda na bardzo spokojnego. Lewa łapa jest wygięta na zewnątrz jak pałąk, kuleje. To może być stare złamanie, nigdy nie leczone bo i po co. Postaram się w sobotę podjechać do weta, jutro i w piątek to nie wykonalne. A psiakowi nic złego się teraz nie dzieje więc poczeka te dwa dni. Chwilowo, zasypałam go czymś od pcheł profilaktycznie. Jest cichy i spokojny, nie słyszę aby szalał w kojcu.
-
Najpierw napiszę, że nie wyrażam zgody na wydanie takich pieniędzy na cokolwiek dla nas. Są ważniejsze rzeczy, które za te pieniądze można by kupić. Jak mój TŻ zerknie na tę stronę to jeszcze mnie posądzi o jakieś niecne zamiary na stare lata:-) i stwierdzi, że Figa i koty to tylko przykrywka.
-
Waldi, niestety masz rację. Ja tam nie pojmuję takich zachowań i nie toleruję. Ale to może dlatego, że od dziecka mam do czynienia z osobą potrzebującą pomocy innych aby żyć. W każdym razie pieska obejrzę jutro przed pracą w świetle dziennym. Zrobię jakieś zdjęcia i wstawię. u nas dziś okropnie zimno, nawet mroźnie się zrobiło.
-
O, jak miło malagos, że zajrzałaś. Zrobię jakieś zdjęcia jutro i wstawię staruszka. On jest taki zwyczajny, ale jaki wdzięczny za to pogłaskanie po główce jak do niego podeszłam. On musiał mieć dom bo ładnie chodzi na smyczy, ja nie rozumiem ludzi, nie pojmuję czemu wyrzucają stare pieski, może niedługo zaczną wyrzucać z domu swoich dziadków, potem rodziców?
-
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
mestudio replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
Ja to taka kozienicka działaczka, ale w Radomiu pracuję. Czy będziecie chciały dawać niektóre pieski do DT aby je poobserwować i ogłaszać?