Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Panna fąfel też się Paniom bardzo spodobała, nie wiem czemu wszyscy uważają, że jest taka ładna, ja tej urody za bardzo nie widzę, ale może się nie znam:-). Dzis mam dzień wolny no i wybrałam się do Kozienic i spotkałam takiego dziadziusia bezdomnego lekko kulejącego, widuję go od kilku tygodni prawie każdego dnia, ale myslałam, że to jakiś okoliczny pies. Niestety dziś leżał na przystankach PKS więc już jestem pewna, że biedak bezdomny. Córka mi mówi, że on każdego dnia tak leży. Poszłam załatwić swoje sprawy, kupiłam obrożę i smyczkę no i oczywiście jak wróciłam to psa ni widu ni słychu, a teraz córka pojechała do miasta i znowu tam leży. Pies nie ma szansy na dom zapewne jak go zabiorę bo to taki nijaki staruszek - ma siwą brodę więc młody nie jest. W mieście ma za to szansę na zwinięcie do KGK i pewnie uśpienie. Chciałam go cichaczem do domu ściągnąć przed TŻ, a tu porażka. będę musiała się przyznać do swoich planów. Tak bardzo mi szkoda starych i nijakich psów i suczek błąkających się w poszukiwaniu odrobiny jedzenia czy dobrego słowa.
  2. Lisiowie spokojnie sobie żyją. Skończyły się wieczorno - nocne serenady, ale jest przymusowa pobudka trochę po 5 rano. Lisio sypia na werandzie z Krówką na mięciutkim posłanku albo sam na poduszce jeśli na werandzie są tylko we dwoje. Tylko w słoneczne i ciepłe dni zostają na kilka godzin w domku z kojcem i jeśli o 5 rano nie pomoże spacer i dalej szczekają to idą do kojca na dwie godzinki. Ja myslę, że one oczekują o 5 rano śniadania dlatego po spacerze dalej szczekają. Z Lisiem jest problem sikający. Sika po ścianach i wszystkim w okolicy okropnie dużo. Ściany namokły i odpada farba, a nawet tynk co nie jest fajne. Jest takim gamoniem, że ja nakładam jedzenie, a on beztrosko podchodzi sobie do ściany i sika jak szalony i wcale się nie przejmuje. Czy możecie mi podpowiedzieć czy kastracja w tym wypadku coś pomoże, czy może jest to za stary pies i lepiej nic w tym kierunku nie robić, tylko że tak być nie może, że mi ściany nasiąkają siuśkami i odpadają płatami, o zapachu nie wspomnę, szczególnie latem. Nie wiem co robić, naprawdę. Oprócz sikania psiaki dalej potrafią załatwić się w nocy do misek, z których jadły kolację, albo do miski z wodą do picia. Nie wiem co to za zwyczaj. Ale tak robią. Bywa też, że legowiska są zasikane, a nawet więcej no i takie to już wyrzucam. Chciałam im dać takie porządne legowisko - prawdziwe, ale chyba nie ma to sensu bo też nadawałoby się po chwili do wyrzucenia. Psy nie lubią brudzić sobie w miejscach, w których śpią więc dziwi mnie to zachowanie. Nigdy nie wiem jaka niespodzianka na mnie czeka rano:-). Co myślicie o kastracji Lisia? Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z takim staruszkiem?
  3. Czy naprawdę ta historia jest tak zwyczajna,że nikogo na dogo nie zainteresuje?
  4. Piesku do góry, moze dziś ktoś Ci pomoże.
  5. [quote name='dara9']No właśnie Ewo tak się troszku zdziwiłam, że Hektorka wyadoptowaliście bo pisałaś od początku, że on zostaje a Fąfelkę chcecie wyadoptować. Ale widzisz los płata psikusy. Na pewno pokochaliście go z całego serca i uważam, że u Was miał jak w raju, nawet nie będąc jedynym psem. Najważniejsze, że trafił do dobrego, odpowiedzialnego domu. I świetnie, że również z ogrodem, do którego na pewno się przyzwyczaił.[/QUOTE] Niestety musiałam myśleć głową w tym wypadku. Mam już trzy psy w wieku 5 lat każdy - na stałe - i one się starzeją no i będą potrzebowały większej opieki za jakiś czas. A Hektor młodziutki i niech ma ten swój wspaniały i odpowiedzialny dom.
  6. Witaj Danusiu, Cieszę się z tego domku, ale smutno mi bo on taki był wyjątkowy, TŻ też niewyraźny bo mimo to, że mamy 3 własne psy to Hektor miał u nas zostać, a allegro zrobiłam mu na próbę. Odpowiedzialnie myśląc to wiem, że tam będzie mu lepiej bo będzie miał wszystko to, czego u nas nie mógł mieć na wyłączność. Do tego Pani pracuje tylko w domu więc będzie miał człowieka ciągle przy sobie, a do tego ogród, jabłka w nim i orzechy tak jak u nas. No i będzie miał dwa kotki, a kotki bardzo lubi.
  7. Hopsa do góry psinko. Może ktoś Cię jeszcze wypatrzy.
  8. Kosmiczny jamnik, super uszy:-). Jestem przekonana, że szybko znajdzie domek.
  9. Do góry piesku, twoja historia jest taka zwyczajna, ale może jednak ktoś Ci pomoże. Potrzebne ogłoszenia.
  10. Asiu, jak będziesz robiła ogłoszenia to napisz proszę aby dzwoniono po 19, a w weekendy można cały dzień bo jestem wtedy w domu. Hektor dojechał już do domu. W drodze cały czas spał, teraz ogląda nowe lokum i czeka na kolację:-). Pani jest zachwycona i uważa, że jest idealny:-).
  11. Bardzo się cieszę bo Hektora darzę wyjątkową sympatią. Był najmniejszy i najsłabszy z całego miotu, miał chore oczka i w ogóle jest dość chudy. Oprócz tego to bardzo spokojny i zrównoważony pies, mądry i posłuszny. Jedyną jego wadą jest to, że boi się smyczy i panie będą musiały go nauczyć na niej chodzić, ale nie stanowiło to dla nich żadnego problemu. Pani była zadziwiona jak wręczyłam jej książeczkę psa ze szczepieniami i chciała mi za szczepienia zwracać pieniądze. Ludzie czasami myślą, że jak się ma sforę psiaków w domu to hoduje się je jak dzikie stworki bez żadnych dobrodziejstw świata:-).
  12. Mam dziś bardzo dobrą informację. Brat Fąfelki - Hektor pojechał dziś do swojego domu. Jestem bardzo zadowolona z tego domu, bo to taki dojrzały i odpowiedzialny dom, no i doświadczony. Pani ma koty, a jakiś czas temu odszedł od nich 15-letni duży pies i Pani szukała teraz trochę mniejszego i w internecie na allegro wypatrzyła mojego Hektora. Hektor będzie mieszkał jako jedyny piesek w domu z ogrodem z trojgiem dorosłych ludzi. Będzie oczywiście pieskiem domowym. Pani przyjechała po Hektora dziś z dorosłą już córką i zabrały psiaka do Warszawy. Bardzo się z tego domku cieszę, a dodatkowo cieszy mnie to, że pies będzie blisko i bez problemu będę mogła go odwiedzić i sama zobaczyć jak się miewa. Teraz kolej Fąfelki.
  13. Zapomniałam jeszcze napisać, że Figa jest fantastycznie nastawiona do obcych ludzi. Jak ktoś do nas przychodzi Figa traktuje tą osobę jak dawno znaną i pięknie się wita, no i jest przy tym radosna. Oprócz tego, wszyscy uważają ją za pięknego psa:-).
  14. Dlaczego tu nikt nie zagląda? Trzeba pomóc psiakowi koniecznie.
  15. Źle to wygląda, całkiem możliwe, że ona próbuje powiedzieć rodzicom o psie, ale się obawia i wychodzi właśnie tak jak widać. Nie wierzę w ten dom dla Rudej, ale mam nadzieję, że się mylę. Czy Ruda ten czas spędza u tamtej Pani? Czy ktoś tamta panią uświadomił już, że Ruda od niej będzie zabrana? A może należałoby Ruda zabrać już na chwilę od tej osoby - na czas dalszych poszukiwań?
  16. Ale fajne zdjęcie, dwa potwory:-).
  17. Trudno jednoznacznie się określić co do uładzania się Figi. Najgorsze są noce. Figa kradnie żwirek koci z kuwet, nawet nie ich odchody jak to psy mają w zwyczaju, a zwyczajnie chrupie żwirek i wcale nie reaguje jak jej nie pozwalam, muszę stosować przemoc - czyli wypchnięcie Figi z łazienki aby dała sobie spokój. Niestety nie mam możliwości odizolowania łazienki, zamknięcia jej dla Figi. No i jak tak pochrupie sobie tego żwirku to potem w nocy wymiotuje. Figa chodzi też w nocy po nas. Nie wystarczy jej spanie w nogach, więc wspina się na mnie, a jest bardzo ciężka. Wg mnie Figa waży ponad 10 kg. Ogólnie nie jest już tragicznie, jest lepiej. Figa przestała okropnie szczekać, nawet jest już spokojniejsza jak wychodzę z domu na chwilę i ona zostaje z kotami. Kiedy ma dostać jeść ładnie siada i czeka bo już wie, że inaczej trzeba czekać dłużej:-). Wcześniej skakała na mnie pazurami i szczekała niemiłosiernie. Uwielbia Nutkę, lubi kudłatego Wiewióra, toleruje Odiego z ząbkiem i nie cierpi Orzecha. Zapiszę Figę na sterylizację po 1 listopada. Figa z Nutką myją patelnię po jajecznicy:-). Nutce pozwala podejść nawet kiedy je. [img]http://img69.imageshack.us/img69/3064/img0912p.jpg[/img]
  18. Dla Molly będą pieniążki z bazarku roślinnego, ale ciągle czekam na ostatnią wpłatę. Może podajcie mi konto do przesłania pieniążków na pv.
  19. Zawsze mnie zastanawia czemu niektóre psiaki nie uczą się z biegiem czasu, że jedzonko jest zawsze i każdy ma swoja michę. Zauważyłam, że jak Lisiowie sa we dwójkę to mniej wariują jak dostają jeść, a jak na werandzie jest Kropka i Fiźka to wpadają w amok. Krówka dziś np. z wrażenia nie zauważyła swojej pełnej miski tylko biegała od pieska do pieska aż jej drugi raz pokazałam gdzie jej miseczka. Musimy popracować nad spokojem w czasie jedzenia jak widać. Najlepsze jest to, że Krówka zrobiła się tak odważna i jak nakładam jedzonko do miseczek to łapkami opiera się o meble i zagląda co tam dziś będzie. To tez jakiś postęp. No i dzwonił ktoś mocno zainteresowany jednym z zasiedziałych szczeniaków, może uda się nam zmniejszyć stado przed zimą i Hektor pojechałby do nowego domku całkiem niedaleko.
  20. Lisiowa rodzinka coraz więcej czasu spędza w domu na werandzie, same wybierają sobie lokal. Niestety Lisio nie ma za grosz kultury łobuz. Jeżeli zostawi się cokolwiek na werandzie to jest za chwilę zasikane. Sika na buty, na kosz z drzewem - na wszystko. A jak nie ma nic na środku to zwyczajnie sika sobie na podłogę tam gdzie stoi. Rano chce wyjść i wkładam nogę do podwórkowego buta, a tam jeziorko. Lisiowi już to nie przejdzie. Oba psiaki doceniły jednak ciepło domu i lubią być w domu, do domku z wybiegiem idą sporadycznie. No i Lisio sypia na mięciutkich posłankach w koszyczkach.....Wtula się w Pieguskę i razem sobie drzemią. Po Lisiu już widać, że jest starutki. Wieczorem biedak kiepsko widzi, potrafi stuknąć się z przeszkodą na drodze, ale ogólnie jest dość dziarski. No i okropnie kradnie Piegusce jedzenie, muszę stać na straży równouprawnienia kiedy jedzą. Szkoda, że robi się tak okropnie zimno, nie lubię tego czasu.
  21. Wszystkie zdjęcia w wątku są aktualne. Nowe będę w stanie zrobić dopiero w niedzielę. Ona się nie zmienia już, no może mi schudła ostatnio gamoń jeden, ale nie mam pojęcia dlaczego bo jej brat przytył. Ona bardzo dużo biega, więcej niż Hektor to może dlatego. Żywa, wesoła, ruchliwa, przyjazna, nie znająca agresji wobec człowieka i zwierząt, zgodna - pięknie się dogaduje z kotami, uwielbia je, oraz z pieskami, czujna, dobry stróż, obszczekuje potencjalne niebezpieczeństwo, nie atakuje. Lubi być z człowiekiem, lubi być głaskana, dotykana. W listopadzie skończy rok.
  22. Figa ogólnie jest psem niespokojnym, nadpobudliwym. Ona ogarnia swoimi zmysłami każdy ruch jaki ma miejsce w domu. Dodatkowo nigdy wcześniej nie miała do czynienia z kotami i one ją denerwowały - denerwują chwilami nadal. Nie pozwala im spać w naszym łóżku - do tej pory spały wszystkie i musiały się biedaki wyprowadzić. Wyrzucenie Figi z łóżka jest niemożliwe gdyż musielibyśmy wcale nie spać i pokazywać Fidze przez całą noc gdzie jest jej legowisko. W tej chwili jesteśmy na etapie - siad - kiedy ma dostać jeść oraz -spokój - kiedy ma wyjść na spacer. Trochę mamy poprzewracany dom do góry nogami, ale mam nadzieję, że jest to kwestia czasu.
  23. Najważniejsze, że jest bardzo przyjazna, ufna i radosna. A to, że trochę łobuz to można jej wybaczyć.
×
×
  • Create New...