Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Psiaku wskakuj do góry, może dziś ktoś jeszcze tu zajrzy.
  2. Chwilowo piesek nic mnie nie kosztuje. I tak gotujemy każdego dnia ogromny garnek jedzonka dla naszej zgrai. On wczoraj schował sobie resztę jedzenia w misce pod sianko. Przepchnął miskę pod budę i zakopał ją w sianie na potem. Wniosek z tego, że mało potrzebuje jeść, pewnie tak się nauczył, a jedzonko schował na później jakby zabrakło. Dziś spacerowaliśmy większość słonecznego dnia po ogrodzie. Piesek jest spokojny i zrobił się dość żwawy. Z ciekawością nam się przygląda i bardzo się do nas łasi, przymila. Wyczesaliśmy też sierść bo okropnie wypada. Z suchym jedzeniem to lepiej mu nie dawać bo te zęby z przodu są w stanie okropnym. Po co ma się męczyć. Spróbuję go ogarnąć weterynaryjnie za jakiś czas, dowiem się co i jak z tymi zębami szczególnie i potem będę myślała o funduszach. Napiszę jakby co, zrobię jakiś bazarek dla dziadeczka. Dla mnie najważniejsze jest, że nie jest psem narwanym, psocącym, brudzącym - bo takich mam na stanie kilka i muszę mieć oczy dookoła głowy przy tych łobuzach. Jutro spróbuję zrobić jeszcze jakieś zdjęcia bo dziś z dwoma na smyczy spacerowałam i próbowałam robić zdjęcia, a on ciągle do mnie się łasi.
  3. Ponieważ u Lisiów wszystko w normie to wkleję zdjęcie z dzisiejszych spacerków. Piękny, ciepły i słoneczny dzień. Dziś Lisiowie okropnie nabrudziły w nocy na werandzie, nie wiem co robić, może dawać im malutko jedzenia na noc? Weranda zasikana straszliwie, o reszcie znalezisk nie wspomnę:cool3:. [img]http://img220.imageshack.us/img220/9341/img0936wr.jpg[/img]
  4. Tak, jest drugi gabinet, nawet bliżej. Pani otworzyła lecznicę jakiś rok temu. On niby żartował, ale ja uważam, że są pewne tematy, o których się nie mówi przy osobach trzecich. Tym bardziej, że zawsze rozkładamy sobie płatność za drogie zabiegi, a on sam się na to zgadza. Nic to, piesek nie jest w ogromnej potrzebie jeśli chodzi o leczenie, chciałam zrobić mu przegląd, dowiedzieć się o wiek i co z tymi łapkami oraz zniszczonymi zębami. Dziś go odrobaczyliśmy, został odpchlony. Dalej jest przytulny i spokojny no i bardzo wdzięczny za dach nad głową.
  5. A taki jestem zwyczajny, szary, bury piesek. W dodatku stary z krzywymi łapkami i brzydkimi ząbkami. Pewnie nie mam szans na jakikolwiek domek. [img]http://img253.imageshack.us/img253/6164/img0927s.jpg[/img] [img]http://img177.imageshack.us/img177/3057/img0926rp.jpg[/img] [img]http://img259.imageshack.us/img259/5976/img0925uf.jpg[/img] [img]http://img213.imageshack.us/img213/4756/img0924l.jpg[/img] A tu moje krzywe łapki, pewnie były połamane. [img]http://img810.imageshack.us/img810/1725/img0928u.jpg[/img]
  6. Psiak zaczyna pokazywać ząbki innym pieskom, chwilami złości się na niektóre psy. Zauważyłam jednak, że to chodzi o jedzenie. Nie lubi jak któryś psiak pojawia się w okolicy jego miski lub kojca kiedy ma w misce jedzenie. [img]http://img101.imageshack.us/img101/6051/img0930e.jpg[/img]
  7. Ja to mogę jej rzeczywiście skoczyć, słucha się raczej TŻ, bo on ma odpowiedni głos:-). Ten parapet jej super odpowiada, widzi z niego też całą kuchnię i to co za kuchennym oknem czyli konie na łące...no i szczeka na te potwory wielkie. Dziś Figa ładnie biegała bez smyczki. Uwielbia biegać i kopać w norach kretów. Nie ma niestety wyczucia w paszczy, złapała mnie wczoraj ząbkami i mam posiniaczoną rękę.
  8. Tak Fidze najbardziej pasuje spędzać czas, siedzi na jednym oknie żeby patrzeć w drugie na innej ścianie:-). Na parapecie resztki wnętrzności jej bociana;), tak samo wyskubała kołdrę, dobrze, że nie była to kołdra z piórami. [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/1286/img0923g.jpg[/IMG]
  9. Figa ogólnie jest mizialska bo potrzebuje bardzo dotyku i przytulania. Ma napady ADHD owszem, ale już coraz rzadziej. Lubi niszczyć plastikowe miski kotów i psiaków więc wszystkie trzeba chować aby się nie plątały na dole. Koty mają teraz swoje miski non stop na blacie kuchennym. Ona będzie naprawdę super psem i zupełnie nie rozumiem jak można było tak bardzo zaniedbać jej ułożenie, skoro jest całkiem mądra. Gdyby nie nasze koty jej zachowanie byłoby jeszcze lepsze. Teraz największym problemem jest szaleństwo jakiego dostaje kiedy TZ jest w ogrodzie, a my w domu. Musi sie trochę podszkolić w cierpliwości, gdybyśmy mieli ogrodzenie biegała by większość dnia w ogrodzie. Wczoraj ją spuściłam ze smyczy i było w porządku.
  10. Nie wiem co zrobić żeby więcej osob tu zajrzało, pewnie trzeba porozsyłać wątek tylko ja nie mam na to czasu. Podnoszę psiaka jak mam chwilę i sobie przypomnę i nic więcej zrobić nie mogę. Może ktoś by banerek mu zrobił.
  11. Jaki fajny chłopaczek, może mu się poszczęści jeszcze skoro taki spokojny i układny, a do tego niewielki.
  12. Jutro zrobimy jakieś zdjęcia:-). Dziś psiak pojeździł z nami trochę po mieście. A to do jednego sklepu, a to do drugiego i w końcu do weta. Wet czynny od 12 więc podjechaliśmy 11:30 żeby być pierwsi. Wet pojawił się dopiero o 12:40, za nami było już kilka kolejnych osób. No i na wejściu pan sobie rzucił żartem do nas, że cieszy się, że przyjechaliśmy w końcu oddać dług. Myślałam, że umrę przy tych ludziach. W zeszłym miesiącu mieliśmy dwie sterylki suń i zawsze za takie duże zabiegi płacimy mu w dwóch - trzech ratach. Przeżyłam i weszłam, a pan zaczął sobie wybierać kogo zaprasza najpierw do gabinetu. Wyszłam z Mufinem zła do granic możliwości, dałam TŻ pieniądze aby wpłacił kolejną część za sterylki i chyba już nigdy tam nie pójdę z żadnym psem. Jestem koszmarnie rozgoryczona. Staruszek jest naprawdę przemiły, ma bardzo starte zęby. Daję mu gotowane jedzonko bo te ząbki to masakra. Jeszcze nie miałam pieska z takim uzębieniem. No i muszę się udać do nowego weterynarza, może czas najwyższy coś zmienić.
  13. No właśnie kasy brak to trzeba jakoś skorzystać z pozostałych opcji. Gdyby u mnie nie było takiego tłoku, nie byłoby problemu. Ale sami oceńcie - w domu Figa urwis z filmiku czający się na koty w ilości 4 sztuki, oprócz Figi w domu najczęściej też dwie małe suczki moje. na werandzie w domu Lisio i Króweczka - para staruszków zakochanych i nierozłącznych, w kojcu nasza agresorka onkowata z przysposobionym Fąflem szczeniakiem szukającym domu, w drugim kojcu znajda z tego tygodnia - staruszek, straszliwy zresztą jak widzę, albo taki zniszczony błąkaniem się. Z tym staruszkiem to już przegięłam, ale jeszcze mnie chłop z domu nie wyrzuca.
  14. Ponieważ u nas przedremontowo to pakujemy w kartony różne rzeczy, firanki zdjęte, parapety puste. Figa wymyśliła sobie, że jak Pan wychodzi do ogrodu w ciągu dnia sam to ona też chce i dostaje szału, ale wpadła na pomysł żeby siadać na parapecie jednego okna i patrzeć w to drugie okno na ścianie prostopadłej to wtedy idealnie widzi pana jak coś robi na podwórku. A tak sobie drzemią w ciągu dnia [img]http://img229.imageshack.us/img229/1430/img0922o.jpg[/img]
  15. Nie wiem co mam myśleć o tych komentarzach, w każdym razie kiepsko się je czyta. Nie znacie tego domu. Według mnie cena jest zawrotna, ale nie spadła nikomu z nieba bo na dogo pełno domowych tymczasów za pieniądze i to większe. Ludzie się czymś kierują ustalając stawki. Nie sądzę, że należy snuć podejrzenia i oceniać bezpodstawnie warunki jakie mogą tam panować. Praca z obcymi psami to nie zabawa, sami widzicie jak zachowuje się Ruda w różnych domach.
  16. Rudzinko, cały czas do ciebie zaglądam i mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Gdybym tylko nie miała tylu koteczków już czekałabyś spokojnie na swój nowy domek.
  17. Zaglądam, ale nie wiem czy uda mi się pomóc.
  18. Figa jest taka fajna, super pies z niej się robi. Jestem bardzo zaskoczona bo naprawdę niewiele trzeba było aby zrobiła się zupełnie innym psem. Wyciszyła się, reaguje na niektóre polecenia, już sama siedzi na dupce jak nakładam jedzenie zamiast szczekać jak opętana. W ogóle reaguje na - siad i pokazanie dłonią aby usiadła. Nie atakuje już kotów (oprócz Orzecha - nawet specjalnie na niego poluje), a jak fajnie sobie śpi z nami w nocy, uwielbia wchodzić pod kołdrę i śpi jak zabita od kilku dni. Rano jak TŻ wychodzi to musi ją zapraszać na krótkie siusiu. Figa wraca i wskakuje mi pod kołdrę i się przytulamy jeszcze godzinkę. Kilka dni temu rano jak TŻ wychodził to dostawała amoku, a ostatnie 4 dni już jest spokojna - nauczyła się, że to nic takiego i nie musi się złościć. Fajna jest i mądra, niech żałują Ci co ją oddali bo wystarczyło poświęcić jej odrobinę czasu i zainteresować się nią. Jeżeli znajdzie odpowiedzialny dom, to będzie z niej fantastyczny towarzysz.
  19. Piesek nadal bardzo spokojny, wcale nie wydaje z siebie głosu. Jest bardzo delikatny w sensie traktowania mnie. Jak wskakuje łapkami do góry to robi to leciutko, delikatnie, z wyczuciem. Bardzo chce się przytulać i być głaskany. Obejrzałam mu nieco ząbki - kieł na dole połamany, reszta też nieciekawie wygląda. Mufin jest bardzo spokojny, ani trochę się nie przejmuje innymi psami. Spaceruje ze mną powolutku i nawet macha ogonkiem z zadowolenia jakby sobie przypominał stare dobre czasy.
  20. Do góry zwierzaczku, może ktoś jeszcze do nas zajrzy.
  21. Bumi czeka na miejsce u mnie. Rozmawiałam z koosiek i jeszcze musi trochę poczekać psinka ze względu na Figę łobuza.
  22. Chwilowo wołam na niego Mufin, nie potrafię wyjaśnić dlaczego to mi się przyplątało. Piesek dziś rano pierwszy raz wydał z siebie delikatny głos - piszczał jak widział, że spaceruję z innymi pieskami. Zachowuje czystość nawet w kojcu, jak dla mnie musiał być psem domowym.
  23. Fajna dziewczynka, miałam już takie nieśmiałe i wystraszone stworzenia u siebie i ładnie się dały ogarnąć po pewnym czasie. Będzie dobrze, tylko potrzebuje trochę czasu dziewczyna.
  24. Cieszę się, że zaraz zaczyna się dłuższy weekend. Będę miała więcej czasu dla psiaków i dla tego biedaka najnowszego. Zaprzyjaźnimy się nieco, zrobimy większe rozpoznanie charakterku. Jeszcze tylko piątek i wolność:-). Piesek nie wybrzydza z jedzeniem, wczoraj zjadł i trochę suchego, i puszeczkę. Dziś miał gotowane jedzonko i też mu pasowało. Najbardziej podoba mi się to, że jest spokojny i nie szczeka bo szczekaczy prowokatorów mam kilku w stadzie:-).
  25. Piesek jest naprawdę bardzo łagodny, spokojny i wdzięczny. Jak wróciłam do domu to poszliśmy na spacerek. Pies bardzo chce być głaskany, przytulany. Siada na dupci i wtula się w nogi i czeka na drapanie za uszkiem. Sam podaje łapkę z radością, bardzo delikatnie skacze obiema łapkami na nogi żeby się pocieszyć. Pięknie chodzi na smyczy. Zupełnie nie interesują go inne pieski, jest spokojny. Ładnie zjadł kolacyjkę i poszedł do budki na sianko spać. On z pewnością miał kiedyś dom.
×
×
  • Create New...