Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Oj urlop bardzo by się przydał, taki ze 2 tygodnie daleko od wszystkiego - dosłownie. Najlepiej w lesie, w górach. Potrzebuję pojechać w góry...................... No ale chwilowo mam zaplanowany wyjazd na weekend majowy więc po Nowym Roku zaklepuję miejsca w hoteliku dla trzech-czterech psiaków i szukam niańki dla pozostałych potworów na kilka dni.
  2. Witamy serdecznie - częściowo w atłasach. Bardzo dziękujemy za wpłatę od ZUANNA. Dodałam do rozliczenia wpłatę od Zuanna i zakup mięska. U nas nudy - lekki mróz co się chwali bo nie ma błota w ogrodzie, leży jakieś coś białego - ni to śnieg ni to mini gradowe kulki. Jordan w stanie względnym, Roza w stanie podejrzanym bo kaszel nie ustępuje i problemy z oddychaniem także. Greta w stanie nijakim nadal. W nocy 5x wstawałam bo jakieś akcje co rusz miały miejsce, no i tak to wygląda. Jak nie nawiedzony kot Leoś, który pragnie wyjść i koniec, to nawiedzony pies, który ma schizy nocne i spaceruje się po domu co 30 sekund, wypuszczasz na spacer w razie czego i stoisz jak głupek na schodach w oczekiwaniu na radosny powrót pieska z ogrodu, a i tak nie wiadomo o co chodzi bo po powrocie te same akcje. Kocisko zaś drze japę miaucząc i drapiąc wściekle w drzwi wyjściowe na werandę. Wraca ukradkiem przy którymś nocnym spacerze psa, po czym po godzinie znów pragnie wyjść. No i tak siedem nocy w tygodniu - żadnej wybiórczości, a prawo łaski mi nie przysługuje.
  3. No dobra, cicho wszędzie, głucho wszędzie, a u nas za oknem dziki wiatr i ulewa jak na zimę przystało. Z Grecią masakra i porażka, Roza pomimo zastrzyków w stanie kiepskim. Taki los niestety. Kilka fotek dziadkowego towarzystwa.
  4. Witamy świątecznie. U nas lepiej nie pisać co. Z okazji wiadomej zamilknę. Pokażę jednak jak zachowuje się Gacek jak wychodzi się z domu na godzinę. Pozostaje nam wyprowadzanie jej do kojca albo zamykanie na werandzie, choć i tu może poniszczyć różne rzeczy. To jest nowy fotel rozkładany, który musi stać zawinięty w prześcieradło z gumką gdyż każdy kocyk czy podkład zostanie przez Gacka skopany i tym samym po ściągnięciu kocyka zaczyna się kopanie w kanapie. Poprzednia kanapa stała tu aż 2 lata. Wyszłam na 1,5 godziny.
  5. Kochani - miłych spokojnych Świąt w rodzinnym gronie. My sami z gromadą psów i kotów. Rano był przymusowy wyjazd do lecznicy bo Roza jest chora. TZ udaje chorego i kwiczy leżąc na kanapie. A ja chciałam jutro na spacer do lasu.....................nic to, może ożyje chłop.
  6. Gusiaczku - choinka pierwszy raz od dziesięciu lat u nas i tylko dlatego, że to młodzik w doniczce od kolegi z pracy TZ-a za jakieś elektrośmieci dostał w Warszawie kilka. Tak to nie bawimy się w choinki.
  7. Uprzejmie dziękujemy i samych dobroci życzymy. U nas w piekarniku robi się sernik z cukrem brzozowym zamiast tego paskudztwa jakie nam serwuje przemysł cukrowy. Chałupa ogarnięta, zwierza jak zawsze w okolicy dni świątecznych tudzież świąt samych zaczynają fiksować. Grecia cały dzień wczoraj przeleżała nieprzytomna, dopiero wieczorową porą odżyła. Roza wydawała mi się dziwna już na porannym spacerze, ale że i nasza Fiźka się trzęsła, to zapodałam obu kubraki na grzbiet i uznałam, że zwyczajnie ze starości im zimniej niż zawsze. Po godzinie 20-stej zaś, Roza przyszła się napić i padła jak stała. Podniosła się po chwili bo przecież to chojrak jest niemożliwy i nawet w najgorszej nieprzytomności gorączkowej próbuje za mną łazić. Podałam jej leki, położyłam pod kołderkę i jakoś funkcjonuje, jednak już wiem, że to alarmowy stan i możliwe, że jutro pognamy do weterynarza. Chwilowo jest w miarę, apetyt dobry, leki zadziałały bo na spacerku się nie trzęsła. Jordi ma dziś dzień strajkowy i zjadł połowę śniadania, znaczy coś się dzieje. Generalnie do wieczora jesteśmy sami i musimy sobie radzić :-).
  8. Witam serdecznie. Bardzo dziękuję za wpłatę Agnieszka103 - dopisałam do rozliczenia. Zakupiłam w razie czego worek karmy Josera Festival, nie wiem czy przed świętami dostaniemy zapas mięska do gotowania dla psiaków bo różnie u nas bywa z serduszkami i wątróbkami w tym czasie. Uzupełniłam rozliczenie i pięknie dziękuję za wszelkie wspomaganie naszych wiernych potworów. U nas wiosna dziś zagościła - czyli błoto w ogrodzie jak diabli, nie cierpię takiej pogody zimą. Zima ma być lekki mróz i trochę śniegu, a nie dzikie roztopy!!!
  9. Witamy. A bo to taki zwierzynowy pokój :-) dzienny. Właśnie wróciliśmy od weterynarza z kocurkiem szarakiem dochodzącym na karmienie do nas. Kotek dostał zastrzyk, oceniono go na jakieś 5 lat maksymalnie. Odpchliłam go, wzięłam tabletkę odrobaczającą i antybiotyk na 2 dni. Odrobaczę go za kilka dni jak infekcja mu się wygoi. Po Nowym Roku będziemy go ponownie łapali na kastrację. Zapłaciłam 40 zł. Jeszcze kilka zdjęć zapodam.
  10. Taki mamy klimat w domu.
  11. Wypatruję szarego, dochodzącego kocura gdyż ma spuchniętą buźkę po jednej stronie i sączy mu się krew. Jak na złość dziś w ogóle się nie pojawił jak TZ jest w domu, no ale może jutro. Kot pewnie bardzo cierpi i chcę go zabrać do weterynarza, jest dość oswojony, może dałby się złapać i wpakować do klatki. Biedny kocurek. Z Jordim kiepsko, łapki coraz słabsze, z Gretą kiepsko. Nasza Lady jakoś daje radę po operacji i dochodzi do siebie, najgorsze ma już za sobą. W domu cisza i spokój, potwory śpią jak zabite, ptaszyska też śpią - o dziwo dziś mało mają do powiedzenia. Jutro dopiszę do rozliczenia pieniążki z bazarku Inka33 - bardzo dziękujemy za pomoc!
  12. Dziobatych u nas duże ilości, nawet bażanty stadem malutkim maszerowały sobie tydzień temu po ogrodzie :-), a i kuropatwy zaglądają, cudne gile i dzięcioły. W ogóle ptactwa multum.
  13. Jeszcze kilka zdjęć towarzystwa wszelakiego.
  14. A dzieci skąd weźmiesz? Toż nie posiadamy takowych w pakiecie??? Ale tabliczkę bym zrobiła - specjalnie dla tego 'mundrego' co wodę spisuje i włazi jak mu pasuje.
  15. Potwory pozdrowione. Co do śrutu to jest to kolejny pies z tej okolicy z takim poczęstunkiem. Naszego prywatnego też tak urządzili i ma śrut przy kręgosłupie. To jest rejon debili. Jeszcze kilka zdjęć.
  16. Chyba jakieś foto się należy :-). ćwirki miłe dwa Gacuś przerażony Jordi drzemiący Gacek i Fiźka
  17. Witam i melduję, że dostaliśmy kartonik podkładów, które bardzo nam się przydadzą. Bardzo dziękujemy Poker.
  18. Ech, Jordanek takie niespodzianki wali - dosłownie - w domu, że masakra. Nawet nie będę pisała, ale pomarudzę chociaż.
  19. No, TZ rzeczywiście małolat, ja o wieku nic nie pisuję. Lady ma wyciętą całą listwę, w nocy TZ ją odebrał po operacji. Dostaje sporo leków od dziś. Jordan w złej formie, wyniki będą za kilka dni. Mamy go dopasać dodatkowo bo tarczyca powoduje, że potwornie chudnie. Także od wczoraj Jordana futruję dodatkowymi porcjami. Z jego nóżkami to masakra jest, dziś przewrócił mi się w kuchni na bok i jak kluska fikał łapkami i nie mógł się podnieść biedak. Musiałam go przewrócić na brzuszek żeby się uspokoił i ogarnął. Koszt badań Jordiego to 100 zł, potem dopiszę z dzisiejszymi zakupami psimi.
  20. Bardzo dziękujemy. Jutro uzupełnię rozliczenie Gusiaczku.
  21. Bardzo dziękujemy !!!! Mattilu - dokładnie, gdyby nie bazarki Gusiaczka, mielibyśmy spory kłopot i raczej większość kosztów spadłaby tylko na nas. U nas lekki mrozek, od ranka sypie ładny śnieg, jest przyjemnie, czysto, spokojnie. Grecia powolutku wraca do żywych, jakoś daje radę po lekach. Wczoraj była na kontroli i najgorsze już ma za sobą. Teraz pilnuję żeby jadła bo to ważne. Stado odpoczywa po porannym brykaniu i śniadanku.
×
×
  • Create New...