-
Posts
1201 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ryss
-
To proste: przenieść się - razem z mamą i tatą - tam, do kojca. Wtedy może cała rodzinka (a nie tylko psy) pojmie, jak to miło siedzieć za kratkami. Wówczas, a i owszem, psy przyzwyczają się - bo pies może mieszkać z kochającym właścicielem nawet w budce telefonicznej. Ale razem. Krótko mówiąc: trzymanie psów na stałe w kojcach jest z gruntu złe.
-
[quote name='gojka']W naszym mieszkaniu w bloku wolno jej wchodzić wszędzie prócz pokoju córki i sucz to akceptuje. Ja nie pozwalam psu wchodzić do sypialni i tam przesiadywać. Gdy była maluchem ze trzy pierwsze noce spędziła w sypialni - potem już spała albo na tarasie albo u siebie - w przedpokoju.[/QUOTE] No i suka się cieszy, że pańcia prócz sypialni i pokoju córki ma na szczęście jeszcze przedpokój...
-
Pewnie jej mama załatwiła odpowiednie zaświadczenie, by miała z Tobą święty spokój. Tak jak to robią ludzkie mamy dla swoich pociech w szkole. Skutki występowania tej masowej "dysleksji" (kiedyś nazywanej w szkołach lenistwem) widzimy teraz i na Dogo.
-
[QUOTE]Okiem psa, sztuczki to głupoty.[/QUOTE] [quote name='gojka']Skąd wiesz? Byłeś okiem psa w poprzednim wcieleniu?[/QUOTE] To napisał mój pies, gdy poszedłem do kuchni zrobić sobie kawę.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Ryss replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Ejre']Kiedyś znajomy, pierwszy raz widząc moją suczkę, nazwał ją "krówka spuchlinka". Do dziś czasem tak o niej mówię.[/QUOTE] Twoja sucz pewnie wtedy mówi w duchu: przyganiał kocioł garnkowi... -
[B]Fridaso[/B], bardzo fajnie to napisałaś. Czytając takie ładne, sprowokowane przeze mnie teksty, utwierdzam się w przekonaniu, że zrezygnowanie przeze mnie z emotek było słuszne. I oczywiście masz rację w tym, co napisałaś. Kochający pies zrobi dla swej pańci wszystko i jeszcze więcej, nawet jeśli w duchu uważa te wszystkie sztuczki za głupoty. Bo taki jest pies. I za to go kochamy. Że jest.
-
[quote name='Yuki_']Jeśli uczenie sztuczek przez właściciela to głupota to gratuluję temu panu.[/QUOTE] Okiem psa, sztuczki to głupoty.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Ryss replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Yuki_']Pozostawię to bez komentarza.[/QUOTE] Rozumiem. By napisać "pozostawię to bez komentarza", nie trzeba myśleć. By napisać komentarz, trzeba myśleć, a z tym mogłabyś mieć, myślę, problemy. [quote name='Yuki_'] Mam nadzieję że znasz zasadę R=R[/QUOTE] A znasz zasadę G=G? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Ryss replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Yuki_']Ryss nie rozśmieszaj mnie. Rasowe w schronisku to rzadkość. Jak już psy w typie rasy a to praktycznie to samo co kundel.[/QUOTE] Miło, że próbujesz mnie rozśmieszyć, bo lubię się śmiać. Kryteria rasowości wymyślone przez ZKwP ("rasowe jest to, co my uznamy za rasowe") mają się nijak do pojęcia rasowości jako takiej. Pisałem już o tym w innym wątku i tam odsyłam, bo nie chce mi się powtarzać oczywistych oczywistości. -
[QUOTE]Ja miałam tak, że jak szkoliłam psa na dworze to jakiś pan zaczął pytać czy pies normalnie na spacery chodzić nie może :-([/QUOTE] [quote name='Yuki_']A dlaczego nie mógłby chodzić?? :crazyeye: Bo nie rozumiem sensu pytania z jego strony. :shake:[/QUOTE] No, czy taki piesek musi znosić te wszystkie głupoty wymyślane przez pańcię, czy nie może sobie po prostu po ludzku pospacerować.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Ryss replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Yorkomanka'] Dla niej rozmnażanie kundli i rasowych psów to to samo...[/QUOTE] Jeśli prowadzi do psiej bezdomności, to jest to samo. Jeśli wydaje Ci się, że w schronach przebywają tylko kundle, to jesteś w błędzie. Tylko te rasowe i rasowopodobne tam mają zwykle więcej szczęścia, bo są wyławiane ze schronów prze różne "specjalistyczne" organizacje - a to zainteresowane tylko collie, a to labradorolubne, a to jedynie chihuahua i temu podobne - i potem kiblują już nie w schronach, ale w różnych hotelikach i DT. -
[quote name='antagonistka'] Co o tym myślicie? [/QUOTE] Ano myślimy (ja i mój pies), że jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. Jak się przysposobiło pieska na członka rodziny, to nie można go dyskryminować tylko dlatego, że ma cztery łapy i nie je przy stole. Pies jest zwierzęciem stadnym i chce być razem ze stadem, a przynajmniej mieć z nim kontakt wzrokowy. Z tego to powodu pies łazi za nami po mieszkaniu "jak pies". Jest to czasami wkur... wkurzające, bo potrafi się pchać za nami do łazienki i ubikacji. Ale trzeba to uszanować w psie, bo w końcu robi to z miłości do swego pana, czy pańci. Z tego względu uważamy (razem z moim psem), że wydzielanie psu przestrzeni w klitkach blokowych jest nie na miejscu. Co nie znaczy, że trzeba mu pozwalać na wszystko - na przykład na spanie z nami w jednym łóżku. Ale pies powinien mieć prawo swobodnego przemieszczania się po wszystkich apartamentach blokowych, w tym do spania w sypialni razem z nami - gdzie chce, byle nie w naszym łóżku. Choć to ostatnie często z czasem bywa renegocjowane przez zainteresowane strony.
-
[quote name='omry']A zdajesz sobie sprawę z tego, że mało który Twój post jest na temat? :razz: Ja rozumiem, że Ty masz niezykle ważną misję, ale my tu na dogo wszyscy bardzo wyluzowani jesteśmy, bo to dla nas rozrywka i nic więcej. To już przestaje być zabawne, a zaczyna być męczące ;)[/QUOTE] A co to, już spytać nie można - czy to ma być to tytułowe "chamstwo innych psiarzy"? Jak luzak luzaczkę. Ponoć nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Jak widać.
-
[quote name='Yuki_']Nie musisz pisać tego wszędzie. :roll:[/QUOTE] Niech[B] Agatka[/B] pisze, bo dzięki temu dowiedziałem się, że masz fajnego tatę.
-
[quote name='fridaso']A dzisiaj przyjechał kurier z karmą.. oczywiście jak przyjechał ja spałam, kurierzy wiedzą kiedy przyjechać... Zawsze przyjeżdżają jak jestem w łazience, albo śpie... :lol: Psy go obszczekały, a on takie coś "pieski, nie szczekajcie na mnie, ja wam przywiozłem karmę, a wy takie coś!" :razz:[/QUOTE] I to ma być to tytułowe "chamstwo innych psiarzy"? Ale rozumiem, że pisząc, byłaś jeszcze śpiąca. Niemniej daj Bóg nam wszystkim takich chamskich psiarzy, jak ów rozwoziciel guana.
-
[quote name='omry']Dziękuję Ci, odmieniłeś moje życie :loveu:[/QUOTE] Uczyć się choćby od diabła, i choćby na Dogo, bo do szkoły już bliżej, niż dalej.
-
[quote name='omry'] Ludzie potrafią się zachwycić tym, że pies złapie piłkę w locie, także naprawdę niewiele im trzeba.[/QUOTE] [B]także [/B]- również [B]tak że [/B]- w taki sposób, że
-
[quote name='rashelek']A nie myślałaś, żeby rozwiesić ogłoszenia? Takie na zasadzie: "DRODZY SĄSIEDZI! Codziennie od godziny 15:00 do 16:00 w dni powszednie, weekendy i święta, Yuki będzie między blokami nr 1 i 2 ćwiczyć agility z psami. Bezwzględnie zakazuje się wtedy siadania na ławkach, na balkonach, wychodzenie z domu oraz wyglądanie przez okno. Psy się rozpraszają i wtedy trening nie ma sensu". Serio, mogłoby zadziałać :grins:[/QUOTE] Bardzo dobra rada! Ze swej strony proponowałbym jeszcze dopisać: "Nieprzekonanych przekonywać będzie za dnia do spełnienia mej prośby mój brat, stojący wieczorami na bramce w Wieś Tańczy i Śpiewa Clubie".
-
Trzeba przy tym pamiętać, że oprócz czipa i paszportu, w niektórych krajach obowiązują jeszcze dodatkowe wymogi, np.: - w Irlandii, Wielkiej Brytanii i Szwecji wymaga się, by w paszporcie dodatkowo znajdowało się zaświadczenie, że przeprowadzono (tylko w zatwierdzonym laboratorium!) neutralizujące miareczkowanie przeciwciał na poziomie co najmniej 0,5 IU/ml na próbce pobranej przez upoważnionego weterynarza (koszt takiego badania około 500 zł). Pies może wjechać na terytorium Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od uzyskania pozytywnego wyniku wyżej wymienionego badania; - do Austria i Niemiec pies może wjechać tylko z osobą wpisaną w paszporcie jako właściciel; - do Szwajcarii nie można wwozić psów z kopiowanymi uszami i ogonami; - do niektórych krajów nie można wwozić wybranych ras psów - głównie bojowych. Przed wyjazdem z psem do określonego kraju warto więc uzyskać szczegółowe informacje w ambasadzie lub konsulacie, by uniknąć późniejszych kłopotów.
-
Już starożytni Polanie na polanie powiadali: złej tanecznicy przeszkadza rąbek u spódnicy.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Ryss replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Bardzo śmieszne. -
[quote name='Berek']Paczpan, od lat nie udało mi się spotkać collaka który byłby "odważny". Jakby to rzec... przeciwnie wprost. :evil_lol:[/QUOTE] Bo trzeba pójść między ludzi, a nie chodzić po lesie... Chociaż - odważny w cudzysłowie znaczy nie-odważny, a zaprzeczenie tego przez wprost przeciwnie, daje w efekcie odważnego. Tak więc również w zdaniu ironicznie złożonym, o logice trzeba pamiętać. Emotka sensu nie zastąpi.
-
[quote name='Miraa']Nie do końca rozumiem o co chodzi, ale szkoleniowcy, którzy mnie odwiedzili byli mężczyznami..[/QUOTE] To nie było do Ciebie, ale bezpośrednio pod adresem wspomnianych "zaklinaczek", dobrych do paplania jak to one sobie radzą z psami, ale jak jest mowa o konkretnym, trudnym psim przypadku i konkretnym rad sposobie, to cisza. [quote name='Miraa'] Nie wiem co zrobiliśmy źle, wiem co mogliśmy zrobić lepiej. Możliwe, że psy rzeczywiście mają określone osobowości i wychowanie wychowaniem, ale z psa, który z natury jest lękliwy nie uda się zrobić psa odważnego, podobnie jak z psa, który z natury nie ma ochoty na dotykanie przez inne osoby niż właściciel nie zrobi się psa łasego na pieszczoty obcych ludzi.[/QUOTE] Myślę, że robicie dobrze - często tak jak matka z dzieckiem, intuicyjnie wyczuwająca, jak należy postępować z nim, bez oglądania się na ciotki Dobra Rada. A z cechami charakteru masz rację: podobnie jak ludzie, psy rodzą się z określonymi cechami charakteru zawartymi w genach i jest on niezmienny. Poprzez wychowanie dobre cechy możemy uwidacznić bardziej, a złe cechy umniejszyć na tyle, że będą prawie niewidoczne na co dzień. Ale to nie znaczy, że możemy je wyeliminować. W sytuacjach szczególnych, w stresie, w zagrożeniu, mogą wystąpić na powrót z pełną mocą. I dlatego jest tak jak mówisz: z tchórza nigdy nie zrobimy macho, możemy co najwyżej dodawać mu odwagi w zwykłych sytuacjach. Collie na ten przykład są psami odważnymi z natury, ale spotykałem osobniki tchórzliwe z urodzenia. I co? Właściciele godzili się z tym bez problemu, na zasadzie "ten typ tak ma". Podobnie jest z Twoją suczką. Powinnaś dalej cierpliwie uczyć ją dobrego zachowania, ale też pamiętać o tych ograniczeniach genetycznych i po prostu pogodzić się z tym, że "ona taka jest", urządzając jej życie tak, by nie dezorganizowało Twego życia. Trzeba przy tym pamiętać, że dobre zachowanie z punktu widzenia psa może zupełnie inaczej wyglądać, niż nam się wydaje po ludzku.
-
[quote name='Miraa']Pies jest w tej chwili izolowany.[/QUOTE] No, szkoda. Szkoda, że Ci nie pomogły rożne takie zajebiste zaklinaczki zajebistych psów (swoich) - robiące z nimi cuda na kiju i mające tu pełną gębę frazesów, że wszystko co złe u psa jest tylko skutkiem braku psiarskiej wiedzy i takichż umiejętności u właściciela psa.
-
[quote name='ulvhedinn']Ryss, to, że jesteś chamski to trudno- widać nieuleczalne, ale że się na kolejnym wątku kompromitujesz, to może byś sobie uświadomił?[/QUOTE] Może nie potrafię sam sobie tego uświadomić? Ale mam dobrą wolę i chętnie skorzystam z cudzego uświadomienia: napisz, na czym [B]konkretnie[/B] polega moja kompromitacja, a spłonię się ze wstydu. A przy okazji objaśnij także, co masz [B]konkretnie[/B] na myśli, używając tu słów "jesteś chamski". Bo rzucać ogólnikami, to każdy głupi potrafi. Masz zatem teraz - może ostatnią - szansę zademonstrować, że taka nie jesteś. Jak śpiewała Krystyna Zachwatowicz -[I] To taka głupia, to ja już nie jestem. Może głupia, ale taka to już nie...[/I]