-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Czipa nie ma, i tak jak myślałam amylazy też. Tak więc dostaje kreon. Po odrobaczeniu i kreonie jakby lepiej, boczki też się wypełniają, nie wygląda już jak siedem nieszczęść. Apetyt dopisuje, wczoraj, jak wróciłam to zastałam w strzępach worek z karmą:-o. Ziucio sam się najadł i pewnie dziewczyny też skorzystały. A ja tak dbam o ich linie. Ech, te chłopy...;) Nie podobaja mi sie u niego takie napady dyszenia, jakby duszności. Myślałam, że to brzuch, ale może serce, albo płuca... W sobotę przejadę się, żeby go wet osłuchał. -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='plinka']skopiować banner i wrzucić w sygnaturkę.. ;)[/QUOTE] Tak robiłam na poprzednim forum i działało, teraz NIE:shake: [QUOTE]ooo widzę, że mąż już przekupiony co do Ziucia :)[/QUOTE] On bardzo lubi wszystkie psy, a psy jego, ale ma dosy6ć przytaszczania ich do chałupy i wzroku sąsiadów:roll:. Przewinęło się tu wiele nadprogramowych... A już powiedział stanowcze nie, jak go wykiwałam z Igą:evil_lol:, choć teraz uwielbia 2 swoje czworonożne panny (choć się do tego nie przyznaje). Wystarczy podpatrzeć, jak przygotowuje je do snu i przykrywa, żeby niunie nie zmarzły... :lol: [quote name='asika5']Nie wiem ile ma Ziutuś ale Bursztyn pow. 10 lat i też potrafi zaszaleć. [/QUOTE] Myślę, że też z 10, albo i więcej. Brak 2 jedynek u góry, dolne pościereane, zostały resztki, kły też ostre, ale za to uzębienie białe, bez osadu. Podejrzewamy, że jadł głównie kości... -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, zlitujcie się, powiedzcie jak wgrać nową sygnaturę. Sposobem jak na starym forum mi nie wchodzi. Cały czas pojawia się tylko link.... Proszę o jasne wytołkowanie, krok po kroku:oops:. -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Wspólne oglądanie telewizji [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446238/cimg2665m][IMG]http://m3.fmix.pl/fmm2056/3c2066800025b7e34b4b21de/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Amputacja udana, dobry z niego chirurg... [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446135/cimg2600][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2216/52b2c4b2000f2ba74b4b1695/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] Nisia przygląda się dewastacji zabawki. A ona biedna tak je szanuje... [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446132/cimg2590][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi1421/b8edaf920008f6974b4b1689/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] Zabawa z panem: [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446145/cimg2678][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi1023/dfb4c73f000c2a8e4b4b16c8/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] Ziutek pokonany [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446140/cimg2671][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2639/93a46ab100246aec4b4b16b2/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
:loveu:Dzięki za kolejne banerki. Asika, pieszczoch to za mało powiedziane:lol: Pierwszy raz mam do czynienia z taaaaką miłością. Przylepiec. Mąż nazywa go Namolniak:evil_lol:. Ziutuś przyżywa chyba powrót do szczenięctwa. Może nie miał wtedy warunków. Teraz za to chętnie bawi się zabawkami, a raczej stara się je "rozpracować". Wczoraj najpierw zdarł z misia ubranie, a potem odgryzł mu łapę:roll:. Chętnie zajmuje się też smakołykami ukrytymi w piłce. A najlepiej jak bawi się z nim człowiek, jest wtedy przeszczęśliwy:loveu:, wygłupia się jak gówniarz. Wczoraj dorwał się do mego mężą, ale miał radochę, bo mój umie się bawić z psami. Ziucio nieźle się zasapał. A tu kilka zdjątek... Byliśmy wczoraj na spacerku w lesie całą psio-ludzką rodziną, były harce i piękne widoki, ale niestety aparat jednak do kitu. W domu robi niezłe zdjęcia, natomiast na jasnym tle nic nie wychodzi. A śnieg odbija światło, więc zupełnie nic nie wyszło... Ale za to: Pilnowanie ludziów podczas śniadania. Psiarnia już najedzona, ale nie zaszkodzi poczekać pod stołem, bo a nóż coś spadnie.... [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446220/cimg2573][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi1757/35409abb00277a324b4b1e0e/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] Szelmowski uśmiech - "Zaraz się z nim rozprawię..." [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446223/cimg2577][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2045/19c1b1be000852c74b4b1e1b/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] Tu przygotowanie do operacji misia [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446129/cimg2575][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi2504/292aeb03002711084b4b1674/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1446131/cimg2584][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi1600/fcd91e70000a7b7f4b4b167f/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Jaannna, też miałam taką nadzieję, choć jak mi powiedziałaś o tej szramie na łapce... poza tym babka musiałaby wspomnieć o tych krzywulcach, na których biega... -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki LadyK i Tobie plinka za to, że Ziucio ma już piękne banerki:loveu:, proszę o wstawianie. Asika5, Tobie również:lol: buziaki (niezbyt odświeżające:evil_lol: od Marudy Ziutka). A co do tego małpiszona... To taki natręciuch, że głowa mała:p. Wygonisz z jednej strony, to wciśnie się z drugiej. Dzisiaj po porannym spacerku położyłam się na kanapie poleniuchować jeszcze trochę, a że zajęłam miejsce na jednej połówce, moje panny we dwie na drugiej, to cwany Ziucio gotowy był mi siedzieć na głowie:roll:! Co jakiś czas pomrukuje, nie wiem, nudzi się, czy ki licho? Ale ma na szczęście i chwile, że poleży spokojnie, zwłaszcza jak się go trochę "ustawi". Wczoraj i dzisiaj zostawiłam obu panów (męża i psiura) i oczywiście resztę i zmyłam się na łazęgowanie. Było w porzo, Ziucio oczywiście nawalał się na dwunożnego. Nowe doświadczenie - nie boi sie odkurzacza, ma go zupełnie gdzieś. Natomiast jest bardzo zainteresowany tym, co znajduje się na stole lub szafkach w kuchni, oczywiście, jeśli jest to do jedzenia. Teraz właśnie leżyi mruczy co jakiś czas jak niedźwiedz, zawiedziony, że moje palce na klawiaturze, a nie na nim:cool3:. Miałam dziś zrobić zdjęcia z "leśnego" spacerku z psiarnią, ale była taaaka pogoda, że nie wyruszyliśmy. Może jutro...;) -
AST NERO po 9 miesiącach znalazł swój własny domek :)
dreag replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Jestem przerażona, tym, jak on wygląda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy: -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Wczoraj próbowałam oddać kał do badania na enzymy trzuskowe, bo coś jest nie tak, kupa nie taka jak być powinna, poza tym po jedzeniu ma burczenie w brzuchu, często też sapie i podejrzewam, że wtedy boli go brzuch. Niestety ani na Białostoczku ani w "Zwierzaku" nie biorą teraz materiału do analiz (wcześniej brali bez problemu), a nie miałam czasu zajechać do "Mediwetu" na Zwycięstwa, ale postaram się zrobić to dzisiaj. Od wczoraj zaczęłam podawać do jedzenia Kreon i jest poprawa, a więc podejrzewam, że moje przypuszczenia okażą się słuszne... A jak Ziucio w chałupce? Otóż maruda jedna! :roll: Ciągle tylko chciałby, żeby go głaskać, siedzieć obok. Albo mruczy, albo dyszy, jak się za chwilę zgrzeje, bo wciska się na chama. A chuch ma niezbyt wonny. Jednak nie ma mocnych, pcha się na siłę i otwiera paszczę prosto w naszą stronę. Brrr::evil_lol: W nocy wytrzymuje bez problemu, rano nie dobija się do drzwi pokoiku, czeka aż go wypuszczę, mimo, że słyszy już nasze ruchy. Wczoraj podpadł, bo jak mąż poszedł na spacer z sukami (Ziutek - to tylko moja działka), a ja byłam za zamkniętymi drzwiami sypialni - podszczał drzwi łazienki. Niestety efekt zobaczył mój pan i nie przysporzyło to Ziutkowi plusów. Mam nadzieję, że to jednorazowy wybryk. -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[URL=http://fmix.pl/zdjecie/1432066/cimg2545][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2209/8fb896c50011877d4b43035b/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1432065/cimg2542][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2731/f685f7d8001b21154b43034e/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1432068/cimg2549][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi1313/48e4fba20013fd5f4b430378/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1432067/cimg2547][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi278/27bde062001a48794b43036a/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[URL=http://fmix.pl/zdjecie/1432090/cimg2550][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi89/5c6a604b0011733b4b4306c1/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1432064/cimg2538][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi1297/661b6f86001c54594b430344/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1432058/cimg2529][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2205/8171cb31001139ee4b43030e/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fmix.pl/zdjecie/1432061/cimg2530][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi1812/e3a06e2b00172c664b430325/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] -
To ogłoszenie o Ziutku, które krąży ... Ziucio to bezdomny piesek, który czeka na nowy dom. Jest troszkę większy od jamnika, kilkuletni. Bardzo spokojny, nie szczeka, nie jest zaczepny w stosunku do innych zwierząt, chętnie się z nimi zaprzyjaźnia. Widać, że długo się tułał, jest mocno wychudzony. Z radością wita wszelkie przejawy zainteresowania i widać, że jest bardzo spragniony czułości ludzkiej ręki. Oczekuje głaskania, a jak nie dostaje, to wsuwa łepek pod rękę i patrzy w oczy. Najchętniej czas spędzałaby z głową na kolanach. W ostatnie mrozy został tymczasowo zabrany do mieszkania, gdzie zachowuje się kulturalnie i bezproblemowo. Niestety nie może pozostać ze względu na to, że w domu są jeszcze 2 inne psy. Ładnie umie chodzić na smyczy. Z pewnością będzie wiernym i oddanym czworonożnym przyjacielem. A to jego historia od początku, gdy go poznałam... Biedak od kilku dni snuje się koło miejsca mego zamieszkania. Ma kilka dobrych lat, jest mocno wychudzony, czego nie widać na pierwszy rzut oka, ale jak sie go pogłaszcze, to masakra, same kości. Widać, że za nim długa tułaczka. Bardzo spokojny, nie szczeka, nikogo nie zaczepia, nikomu się nie narzuca, ale z radością wita wszelkie przejawy zainteresowania i widać, że jest bardzo spragniony czułości ludzkiej ręki. Leżał cały dzień pod balkonem, bo tam nie ma śniegu i nie wieje. Całe szczęście, że na to wpadł, bo poprzednie dni to siedział przy kolejnych wejściach, gdzie był oczywiście przeganiany. Jest mu zimno, biedaczek się trzęsie, chude ciałko trudno ogrzać. Widać, że mocno boli go brzuszek, trwardy jak cholera, więc dałam no-spę. Wypił od razu całą michę wody, pokarmiłam go z ręki, położyłam posłanie i ... tyle na razie mogłam zrobić. Ma koślawe, powykręcane przednie łapki, takie iksy. Strasznie go szkoda, grzeczniutki i zachowuje się jakby go w ogóle nie było. Jakiś pomysł? Ogłoszenia na BO i allegro już są, potem wrzucę jeszcze w kilka miejsc. Najgorsza ta pogoda, przydałby się ciepły kąt. Wczoraj przypomniałam sobie, że mam w piwnicy trochę siana,które trzymałam w zapasie dla swoich 2 podwórkowych podopiecznych. Ale im spodobał się od tamtego roku śpiwór, w którym się grzeją w budzie. Zaniosłam mu to sianko, a on, jak zobaczył to tak się cieszył, bardziej niż z jedzenia. Przytulił sie do mnie i dał buziaka. Prawie się popłakałam, to było niesamowite. Opatuliłam go, a on zadowolony leżał zwinięty w kłębek, nawet nie chciał wyjść. :lol: [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/1419650/cimg2511"][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi1630/7acb72a4001abdad4b3e3cdc/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/1419653/cimg2517"][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi1575/c0519571001982eb4b3e3ced/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/1419656/cimg2526"][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi689/554e7b13001026954b3e3d10/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/1419655/cimg2525"][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi2621/28a40fd200196e194b3e3d06/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] A potem... Co do Ziutka, to cóż... od niedzieli wieczorem (3 stycznia) grzeje dupkę u mnie w mieszkaniu:p. Przyznaję, że okupione to zostało burzą rodzinną, były prośby, groźby, płacz, rozpacz, błagania, obietnice... ale udało się! No bo na kogo mógł Ziucio liczyć? Przecież co może obchodzić biedny, chory, leżący na wielkim mrozie bezdomny pies? Mąż tym bardziej nie chciał się zgodzić, że moja ostatnia suka Iga też miała po wyadoptowaniu szczeniaków znaleźć nowy dom, a została. Mam 2 tygodnie, choć nie wiem, jak mi sie uda go oddać. Ale będę się martwić później. Oczywiście najlepiej Ziutkowi wyleguje się na kanapie z głową na kolanaqch cioci Agi:razz:. Wczoraj była kolejka, kto pierwszy, ten lepszy. Chociaż to rogówka, to 3 rozłożone psy zostawiają niewiele miejsca dla ludzi. Ziuto jest grzeczniutki, nie szczeka, stara się zaprzyjkaźnić z moimi paniami, ale one na razie kręcą nosem, nie takie chętne... Pieso wykąpany, zęby umyte, zaczyna nabierać lepszego wyglądu. Co mnie bardzo zdziwiło, to to, że nie gubi sierści, nawet podczas kąpieli i wycierania ręcznikiem:-o. Było już dobrze, ale wczoraj na wieczór znów zaczął go boleć brzuch i dostał rozwolnienia, nie wiem czy nie ma rozwalonej trzustki. Jak sytuacja sie powtórzy pojedziemy do weta. W nocy i na czas mojej nieobecności zamykam go w pokoiku, gdzie smacznie śpi na posłanku. Dziś było mu chyba troszkę chłodnawo, bo ściągnął sobie z poręczy sweter i położył na posłaniu;).
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
dreag replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do najdroższej jamniczki Hazy, której już przy mnie nie ma… Pojawiłaś się w moim życiu jako mała kuleczka wyjęta spod kurtki męża. Stałaś się najpiękniejszym i najdroższym prezentem, jaki dostałam od losu. Byłaś ze mną 5317 dni. Byłaś moim ogromnym szczęściem. Prawie się nie rozstawałyśmy. Starałam się wszędzie Cię ze sobą zabierać. Drżałam o Twoje zdrowie, każdą oznakę złego samopoczucia, Twoje bezpieczeństwo. 26 lutego skończyłabyś 15 lat. Choć było nam dane być ze sobą długo, to przecież jednak tak niemiłosiernie krótko… Odeszłaś 26 listopada 2009r. Jakże trudno z tym żyć. Podobno miłość potrafi czynić cuda. Niestety, moja, choć tak wielka, tego nie uczyniła… Nie potrafiłam uchronić Cię przed czyhającym cicho nowotworem. Wszyscy mówią, że tak lepiej, bo nie cierpisz, nie musiałaś przechodzić przez nie dający wytchnienia ból, że skoro tak Cię kochałam, powinnam się cieszyć. Ale nie potrafię. Choć rozum mówi, że mają rację, serce nie słucha. Chce, żebyś dalej była… Rano wydaje mi się, że słyszę jak wstajesz i swoim zwyczajem się otrzepujesz. Widzę oczyma wyobraźni, jak się przeciągasz, tak śmiesznie rozciągając swoje długie ciałko na krótkich nóżkach. Śmieję się, gdy Nika i Iga trącają Cię noskami, że czas na spacer. Przypominam sobie, jak odwracasz się i dajesz mi buziaka, gdy znoszę Cię po schodach na dwór. Rozglądam się gdzie zostałaś w tyle, gdy dwie Twoje psie kumpele pognały do przodu. Chcę machać rękami, gdy się chwilowo zgubiłaś, bo Twoje oczka już dobrze nie widziały. Czekam na Ciebie, kiedy przyjdziesz do kuchni na śniadanie. Wracając do domu oczekuję, że zaspana przybiegniesz się przywitać. Oglądając telewizję czuję Cię przytuloną do moich pleców na kanapie, widzę Cię z noskiem wciśniętym w poduszkę. Leżąc w sypialni nasłuchuję, kiedy przydrepczesz, bym Cię podsadziła na łóżko, bo lubiłaś być zawsze blisko mnie. Nasłuchuję szybkiego bicia Twego chorego serduszka, słodkiego chrapania, które zawsze mnie rozczulało. Cokolwiek robię, jesteś obok. Jednak, gdy się rozglądam, nagle dochodzi do mnie, że już Cię nie zobaczę. Zostało tylko złudzenie. I ogromna pustka. I przejmująca rozpacz. I Twoje oczy wpatrzone we mnie na fotografiach. Hazuniu, nie umiem pogodzić się z Twoim odejściem. Przepraszam. -
Monia3a wrzuć mi koniecznie nr Twego konta. W tamtym miesiącu dałam 60zł, ale w tym na razie mogę tylko 40. Muszę jeszcze zaszczepić w końcu Krówkę (na którą ciągle nie ma chętnych:shake:) i kupić jej kolejną porcję karmy. Ta małpa:evil_lol: nauczyła się przełazić przez płot w kojcu i przez ogrodzenie posesji i chodzi na łajzy. Wraca, ale włos mi się jeży na głowie, tam taka ruchliwa ulica...
-
Co tam z wynikami? I w ogóle...?
-
Nikt w Pupilach go nie wypatrzył? Jak chcesz wrzucę go znowu... A miałam nadzieję, że już grzeje tyłek w DS:p.
-
A jak Dżeki z głosem? Bo też albo przeziębiony, albo od darcia się wniebogłosy...:cool1:
-
Jak mówiłam ja 50 zł też. Dzisiaj był przymrozek, ciekawe który spał na dworze, br...
-
[quote name='monia3a']Ciekawe co u nich dziś słychać w ten deszczowy, pochmurny dzień...[/quote] Też o tym myślałam w nocy, który załapał się do budy, a który moknie, bo wiatr, to pewnie zacinało...
-
Jutro pismo w sprawie suni w typie ONka trafi na biurko stosownej osoby, oby o 11.00 nie było za późno:cool1:. Już gotowe. Te i 2 inne;).
-
*ŁATEK* po 1,5 roku w DT stracił deklaracje!!POMOCY!
dreag replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Uff, Pędzelopka, dobrze, że sprawdziłaś w czas i tak się to skończyło:roll:. Normalnie załamka z co poniektórymi. A takich kwiatków to ci u nas w Białym i okolicach urodzaj:cool1:. Niestety. Powodzenia Łatku! -
[quote name='monia3a'] Agnieszka trzeba wysmarować do Pupili tekst na całą stronę taki o jakim rozmawialiśmy, dasz radę coś napisać??[/quote] O rany, zaćmienie umysłu, o jakim tekście rozmawiałyśmy:crazyeye:? I co by to nie było, to na te wydanie nie zdążę. Spróbuję na przyszły tydzień, tylko mnie oświeć dokładnie o czym. A co z niedzielną akcją z Dżekusiem? Nie wyszło? Mogę na razie wychodzić w poniedziałki ok. 11.00. Nie wiecie, coś się dzieje w kwestii postępowania karnego, czy jak zwykle cisza?
-
10.00, do spacerku!:lol:
-
Ania, o 10.00 przed schronem, czy jak?:razz: