Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Dzięki za banerek GaBi12 i prośbodawcy:multi: Znawczyni (niby ja:evil_lol:)się pomyliła, sunia nie była w ciąży, ale jednak coś tam się działo... Albo wkrótce cieczka, albo początek ropomacicza. Sunia miała powiększone sutki, jakąś wydzielinę z pochwy, którą ciągle wylizywała. A z kolei dziś jeden amant podskakiwał do niej z zainteresowaniem... Prawdę mówiąc się przestraszyłam, bo myślałam, że dostala cieczki i nici ze sterylki. To 2 godziny przed zabiegiem: [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1850940/lila2][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi2692/2fbfcf92002017c64c1a76c9/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1850945/dsc00422][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi130/382c4b440011f9714c1a782b/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] Jednak wszystko poszło gładko, pół godziny i po wszystkim. Sterylka na Zielonogórskiej. W drodze "na" była bardzo grzeczniutka, spała, potem zachowywała się super na smyczy, padła momentalnie do zabiegu, a w drodze powrotnej dwa razy wymiotowała - dosyć długa jazda (50 km) i podkarmianie (wyszły z niej jakieś skóry i kawałki wędlin:roll:) To z podróży: [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1850990/lila8][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi2808/0f7c317f00030cf34c1a7b2f/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1850988/lila9][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi406/52f0283600274bef4c1a7ad6/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] Będzie mieszkała na zewnątrz w bardzo dużym zadaszonym kojcu z przestronną budą, deski na podłodze, posłania, podusie, co tylko sobie chce. Dostała wyprawkę, zabawki, jedzenie. Po zabiegu kupiłam jej zakraplacz od pcheł i kleszczy, bo tylko skakało po niej. Na razie jest w stroju:lol:. Za jakiś czas się ją wykąpie, to będzie prawdziwa piękność. Do wielkości labka jej daleko, jest zdecydowanie drobniejsza i mniejsza, waży 16 kg. W nowym miejscu: [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1850987/lila10][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi2176/81e0eb080025f9274c1a7a81/zdjecie.jpg[/IMG][/URL]
  2. Do jednej znajomej, która zgodziła się ją przetrzymać. Raczej nie znasz:razz:. Mam prośbę o wstawienie ją na stronę TOZ, potem zrobię ogłoszenie wg schematu, bo teraz mam chwilę w pracy i dorwałam się, do komputera...:evil_lol:
  3. Coś się zdublowało. Sunia jest, niedługo będę jej szykować wyprawkę ... Teraz leniuchuje sobie pod samochodem.
  4. :lol:Dzięki dziewczyny. Agaciaa, jak zwykle z wielkimi ukłonami poproszę Cię o pomoc w ogłoszeniach;) Jedna z dziewczynek (11-12 lat) spędziła z nią całe popołudnie, bardzo jej się sunia podoba, nie odstępowała jej na krok. To właśnie jej powiedziałam, że znalazłam kogoś, kto przygarnie. Wieczorem przyszła do mnie z koleżanką, że tata znalazł ogłoszenie, że ktoś szuka suni i że on zawiezie:crazyeye:. Oczywiście nie uwierzyłam, bo nie wygląda to na zagubienie, więc powiedziałam, że pójdę porozmawiać z tym tatusiem. Za chwilę uciekły pędem, a gdy zadzwoniłam do drzwi, usłyszałam, jak krzyczą, że "ona chce komuś oddać..., powiedz, że...":evil_lol:. Nikt mi nie otworzył drzwi, ale za chwilę panny wyszły i powiedziały, że się pomyliły, to było ogłoszenie o pudlu...;) Próbowałam przemówić im do rozumu, ale nie wiem czy zrozumiały, że przecież sunia, nie będzie się plątać bez końca i ktoś może jej zrobić krzywdę albo wywieźć. Dzisiaj leży przy drzwiach małolaty, domyślam się, że rodzice nie będą tym zachwyceni... Nie mówiąc o innych miłośnikach. Ach te dzieci... :roll:
  5. Allegro gotowe. Nie mogę znaleźć zdjęć z kozą, na której stronie, bo mój komp coś pochrzanił...
  6. [quote name='tripti']to podeślij wątek co tam ciekawego znalazłaś, a skąd sentyment do jamników? w avatarku nie widzę żadnego, za to trzy inne;) chyba jednak widzę, czarny to jamniczek;)[/QUOTE] Jamniczka, miałaby 15 lat, gdyby w listopadzie nie przekroczyła niewyobrażalnej przeze mnie granicy TM... A to wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/187627-Co-zrobić-z-zaciążoną-sunią-NAJPROŚCIEJ-WYWIEŹĆ!-Oto-nasza-Polska-rzeczywistość[/url]...
  7. :razz:Jak to nie ma ogłoszeń, już dwa razy gościła na bialystokonline... Skromnie, ale zawsze coś. Allegro jutro wystawię bez problemu.
  8. Widać, że zbliża się czas wakacji... I bezduszności... znowu biegające wszędzie zabiedzone psy...:angryy: Od wczoraj mam nową bidkę na oku. Została prawdopodobnie porzucona z samochodu w lesie lub na skraju, co zresztą za różnica:shake:. Pewnie, tak najłatwiej, po co sterylizować, po co wydawć nie daj Boże kasę, to przecież niehumanitarne, po co zabierać przyjemność, to nieludzkie. LUDZKIE to jest dopiero nacieszenie się szczeniakiem, a jak przyjdzie cieczka i będzie po wszystkim, można przecież tak łatwo pozbyć się niechcianej już zabawki. Niech to szlag!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:mad: Oto śliczność - przedstawiam wszystkim Lilę, młodziutką ok. roczną sunię. Jest janobeżowa, prawie biała, ma piękne jasnobrązowe oczy, waży ok 15 kg, średniej wielkości, sporo mniejsza od labladora, może mieszkać na podwórku i w mieszkaniu. Przypomniało mi się, że równo rok temu miałam baaardzo podobną, też z takiej samej sytuacji, z tego samego miejsca, tylko nie zaciążoną... Historia lubi się powtarzać... Jest pieszczochem, uwielbia dzieci, łasi się do każdego. Jest bardzo grzeczna, rozumie komendę siad, nie szczeka bez powodu. Całe szczęście, dosłownie jakimś cudem, udało mi się znaleźć jej tymczas, gdzie będzie czekała na swoją szansę na lepsze życie. Z tego co widzę, sunia jest w ciąży, jeszcze niewidocznej, ale sutki trochę powiększone, zresztą już się takie rzeczy po prostu wie. Tak więc błagalna prośba do koleżanki z TOZu - ekspresowe zadziałanie -iiiiii- HURA!!! jutro sterylka. Dzięki za pomooc, całuski [B]jaanna19[/B], jesteś kochana, super, że miałam na kogo liczyć:multi::loveu:. Jutro zbieram ją z terenu, uprzedziłam dzieciaki, że mają jej pilnować, by nie stała się krzywda lub nie zniknęła za sprawą kogoś dorosłego w nieznanym kierunku, zabieg, a potem ruszamy w świat ku lepszej przyszłości. Już słyszałam jakieś komentarze, że dzieciaki ją ciągaja, to zrobi się zaraz agresywna. Ale to tumany za przeproszeniem...:roll: A dzieci wcale nie ciągają, to ona chodzi za nimi krok w krok, wszyscy mniejsi ją na szczęście głaszczą i nie robią nic złego. Jest przemiła, łatwo zaskarbiła sobie małolatów. :lol: INFO DO OGŁOSZEŃ: Imię: Lila Plec: suczka Wiek: ok. 1 roku Waga: 16 kg. Miejsce: Białystok. Sterylizacja: wysterylizowana Stosunek do dzieci: pozytywny, uwielbia Stosunek do innych psów: pozytywny, bawi się Stosunek do kotów: pozytywny, nie gania na podwórku Dodatkowe informacje: zaszczepiona, odrobaczona, zabezpieczona od kleszczy, wysterylizowana Charakter: bardzo łagodna, nie szczeka bez powodu, uwielbia pieszczoty, posłuszna, karna, reaguje na komendę siad, umie chodzić na smyczy, dobrze znosi jazdę samochodem, grzecznie siedzi lub leży. [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/1848482/img"][IMG]http://m1.fmix.pl/fmm234/cf7f37a70016577a4c1906c6/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/1848483/img"][IMG]http://m3.fmix.pl/fmm60/8d299774001b5a6e4c1906cb/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/1848484/img"][IMG]http://m1.fmix.pl/fmm1430/4ebe82ea002afc634c1906d0/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=red]Kto zrobi nam banerek? Pliss...[/COLOR]
  9. I ja zaglądam co jakiś czas. Od wczoraj mam też swoją nową biedkę, ale o tym później, założę jej wątek w wolnej chwili... Nie dowiedziałam się - ma allegro, czy nie? Wyobrażam sobie jak pocieszna jest Żabcia, mam sentyment do jamniśków z osobistych względów:roll:.
  10. Jedna i druga ma allegro i bialystokonline. Rzeczywiście cudo.
  11. [quote name='tripti']a ta lecznica na Zielonogórskiej ?[/QUOTE] Na Zielonogórskiej robią sterylki darmowe, ale kolejka, ok 1-2 miesiące chyba. I co najważniejsze (!) nie robi sterylkowych za darmo. Tak więc nie wiem jak z ich doświadczeniem w tym zakresie. Co do lecznicy w Starosielcach, to faktycznie tam może być taniej... Najlepiej zapytać monia3a, ona tam często korzysta i jest zadowolona. Czy ktoś robił allegro? Jak nie, to zrobię.
  12. Pipi, gdzie sterylka, w Bielsku? Ja bym poradziła w Białym, tu duuuużo mieli już praktyki z takimi przypadkami. W Zwierzaku robią to b. dobrze, wiele tam było ciachniętych i ok. Do Bielska nie mam zaufania. Psa spod Bielska woziłam do Bialegostoku, bo nie wpadli na najprostszy pomysł, że trzeba koniecznie psa operować. Może upraszczam i są lepsi, ale nie wiem... Nie trafiłam.
  13. Wczoraj nie mogłam wejść, cały czas mnie nie wpuszczano na Twój wątek, nic też do mnie nie doszło, wyślij mi zdjęcia na [email]adreg@o2.pl[/email]. Bakteria, jak zawsze jesteś super! Asika5, jak coś to wyślę też do Pupili, chyba, że sama to zrobisz, daj tylko znać... Mam nadzieję, że małej nic się nie stało, powinna raczej czekać tam gdzie zawsze skoro wie, że przynosicie żarko...
  14. To czekam na fotki, BO już czytałam... Jak dasz do 22.00, to jeszcze dzisiaj, jak nie, to jutro wieczorem wystawię.
  15. Niestety, nie wyszło w Pupilach, specjalnie wczoraj pojechałam kupić i sprawdzić, pewnie za późno podane, spróbuję w przyszłym tygodniu. Będę dalej ogłaszać na BO. [B]Pipi,[/B] Znam płatny tymczas za 25zł w Białymstoku, ale nie wiem, czy tam jest miejsce, zapytam, jeśli chcesz... No i tam są duże psy...
  16. Cześć [B]asika5[/B], jedyne co mogę pomóc, to allegro i bialystokonline, tylko daj jakiś tekst, byle jaki, to coś złożę i nr tel na PW, bo chyba nie mam... [B]Bakteria[/B], może coś wykombinujesz...:cool3:? Wiesz, co mam na myśli;)
  17. Zdjęcie trochę podrasowałam;) [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1830449/76d1020f8a5fdc95-med][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2991/8f59143e0004cee14c121fbb/zdjecie.jpg[/IMG][/URL]
  18. Wrzuciłam do Pupili z prośbą o umieszczenie, zobaczymy...Wystawię też na Bialystokonline. Przydałoby się lepsze zdjęcie, bo to jest trochę lipne, mało wyraźne.
  19. Podajcie mi szybko nr telefonu, to wrzucę jeszcze dziś do Porannego do Pupili, może akurat się uda dać to jeszcze jutro. TE-le-fon kontaktowy!!!!!!
  20. No i jak, była kobitka z wizytą?
  21. :lol:Dzięki. A staruszki są kochane...
  22. Pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło, że raz chce, a raz nie... Monia, zdejmij, zawsze można z powrotem wstawić:roll:. Wkurzająca sytuacja. A teraz zwasze gdy dzwoni komórka, boję się ujrzeć na wyświetlaczu słowa "Ziutek".
  23. :loveu:Dzięki agaciaa, jak zwykle jesteś nieoceniona:loveu:. Pani właśnie oznajmiła, że "na razie chyba" Ziucio zostanie:cool1:. We wtorek przed świętami zadzwoniłam do Ani, czy przywiozła Ziutka - i owszem. Pańcia przysłala nawet smsa, jak tam jej pies. Coś tam mówiła, że zamyka go na noc w łazience:angryy:, bo skacze po łóżkach...A jak będzie rozrabiał to może go gdzieś przywiązać, żeby spokojnie siedział. Wkurzyło mnie to strasznie, bo wiem jak psiak nie lubi zamykania, u mnie spał spokojniutko, ale mi nie przeszkadzało, czy na swoim posłaniu czy na kanapie w pokoju:p. W piątek byłam z wizytą u mego ulubieńca. Dostał smaczek i zapas zabawek, który ukradłam moim psiuniom, bo i tak mają całe mnóstwo. Oczywiście z dwiema z nich rozprawił się w moment, tylko fragmenty fruwały:lol: Porobiłam zdjęcia do ogłoszeń, bo przecież definitywnie miałam szukać nowego domu. Wczoraj psa odebrała, podobno czule się z nim przywitała i pojechali. Dla Ani nic nie mówiła, że chce oddać, a Ania nie mówiła, że coś wie i że byłam. Nie wytrzymałam i zadzwoniłam zapytać jak tam Ziucio. Powiedziała, że był u Ani, że bardzo dobrze tam miał, że w domu nie mogli nachwalić się go, że był grzeczny itd. Zapytałam więc, czy nadal mam ogłaszać. Pytała czy już ogłaszałam, ja na to że tak, bo nie chcę, by musiał trafić do schroniska, jak sama mówiła. Ona na to, że " no nie wiem", już się do niego przyzwyczaiła, będzie musiała wyjeżdżać czasem, ale teraz ma gdzie zostawić, bo Ania będzie go przyjmować itd, więc chyba na razie nie . Jak będzie coś nie tak, to ona się ze mną skontaktuje w tej sprawie. No i masz. Kolejne odwrócenie kota ogonem. Zapytałam czym wrócili do domu, okazało się, że autobusem, bez problemu, był bardzo grzeczny. Przypomniałam, że mówiła co innego, ale stwierdziła, że gdy podchodziła do autobusu to się bał, ale w końcu wskoczył i było ok. Hmm. Przyznała też, że jeździła z nim na działkę, ale nie za bardzo chciało mu się tam siedzieć, a nie ma ogrodzenia, więc przywiązywała go i leżał na kocyku, bo inaczej próbował się oddalić. Mówiła, że po powrocie do mieszkania wybawiła się z nim piłeczką, że on taki ładny (niedawno nie był!). A więc na razie spokój, tylko ciekawe na jak długo. Mam nadzieję, że na stałe. Dla mnie to jednak trochę dziwna kobieta, więc się nie łudzę, że będą jeszcze kolejne problemy:roll: Ziutek jednak ją lubi, cieszył się na jej widok, choć nie bardzo chciało mu się opuszczać domu i podwórka Ani. Tam miał koleżankę (małą starszą sunię), każdy krzak był jego (sama widziałam, jak co chwila podnosił nogę na wszystko co pionowe). W domu zdarzyło mu się tylko kilka (2-3) razy. Co do ogłoszeń, to myślę, że niech lepiej lecą, nigdy nie wiadomo, kiedy znowu będzie problem... Mimo wszystko na razie odetchnęłam... [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1658076/obraz-068][IMG]http://m1.fmix.pl/fmm2666/11d11d4b0007a42b4bbc2830/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1658077/obraz-071][IMG]http://m2.fmix.pl/fmm1696/ac3f0605000293bc4bbc283a/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1658080/obraz-070][IMG]http://m2.fmix.pl/fmm812/6e525acf000bd20a4bbc2911/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1658086/obraz-082][IMG]http://m2.fmix.pl/fmm1333/55f49a23000ab9774bbc2a3a/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1658085/obraz-078][IMG]http://m2.fmix.pl/fmm2621/51f371880004887c4bbc2a04/zdjecie.jpg[/IMG][/URL]
  24. Kontaktowałam się ze swoją znajomą, u której zostawiam awaryjnie zwierzynę.Mówiła, że kobieta do niej dzwoniła, powołała się na mnie i ma przywieźć jej Ziutka na kilka dni w poniedziałek. Z jednej strony to może dobry znak, ale trochę się martwię, czy nie będzie problemu z zabraniem. Mam nadzieję, że nie zrobi kichy i odbierze...:roll:
  25. Mam cichą nadzieję, że znów jej (przynajmniej na jakiś czas) minie. Przecież podczas tej ostatniej rozmowy mówiła, że on taki kochany, wszystko z nim ok, nie wiem o co chodzi, zmiana frontu (może żeby zwiększyć szanse, że ktoś go zabierze)...:cool1: Jakaś taka niezdecydowana i rozchwiana, nie kumam.. Może to, że jest sama i jak jest jakiś problem, nie umie sobie poradzić i wtedy żałuje, że ma psa na głowie, a jak siedzi w domu i nic się nie dzieje, to jest ok. Ale przecież wiedziała, że tak będzie, zresztą uprzedzałam. Zachary, a co do mojej głowy, to widziałam piękniejsze, ale cóż, trzeba się cieszyć z tego co się ma;). [quote name='agaciaaa']Niedobrze :shake: Oczywiście zrobię Ziutkowi nowe ogłoszenia. Trzeba by też zrobić allegro.[/QUOTE] Allegro ma, będę systematycznie wystawiać na BO.
×
×
  • Create New...