-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
Tofik to psiak, który jako kolejny w ekspresowym odstępie czasu (tygodnia) pojawił się na mojej drodze, a raczej chodniku przed wejściem:shake:. Tylko co od Asencji została adoptowana Lila, którą wzięła na dt (WIELKIE DZIĘKI:loveu:), wracam z urlopu - widzę Tofika. I znowu kochana Asencja zaoferowała chęć pomocy:multi:. Tylko dzięki niej mogłam coś dla psiaka zrobić. Tak więc po 2 dniach wsadziłam go do samochodu, zawiozłam do weta, gdzie zafundowałam mu troszkę stresu:roll: Został zaszczepiony i odrobaczony, wetka obejrzała go na wszystkie strony, nawet "od tyłu", co nie spodobało się kawalerowi i poczęstował mnie za to siniakiem pod ręką:diabloti:. Na koniec dostał książeczkę zdrowia, poszliśmy na spacerek i ruszyliśmy do Sokółki. W samochozie był grzeczny, sam wskakiwał na siedzenie. Troszkę się kręcił, aż wlazł pod matę, która służy do przewozu moich (i nie tylko) zwierzaków i tam spokojnie zasnął. Okazało się, że może mieć 2-4 lata, mocno zakamienione zęby i stare zapalenie ucha, poza tym ok. Skóra czysta, choć drapał się po głowie, ale doszłyśmy z Asencją do wniosku, że to chyba jakaś alergia. U Asencji szybko stał się wesoły, odzyskał werwę, wcześniej był smutnym, porzuconym psiakiem, bardzo zrezygnowanym... Ale nie ma to jak doborowe towarzystwo Asi:lol:. [IMG]http://1.1.1.5/bmi/i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/IMG_0191.jpg[/IMG] [IMG]http://1.1.1.1/bmi/i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/IMG_0192.jpg[/IMG] [IMG]http://1.1.1.4/bmi/i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/IMG_0190.jpg[/IMG]
-
Cześć kobiety:loveu:! Widzę, że [B]Asencja[/B] się pojawiła na wątku, super:lol::lol:. Fajnie, że się odzywasz, już nie tylko śledzisz dogo;). Słuchajcie, to u Was jest schronisko w Sokółce?? Nie wiedziałam. Tak jak tego, że agaciaaa jest z Sokółki. [B]Agaciaaa,[/B] masz pod bokiem super kobitkę, prawdziwą zwierzomaniaczkę:loveu:. [B]Asencja,[/B] nie dziw się tym ogłoszeniom. Na [B]agacię[/B] w tym zakresie zawsze można liczyć:multi::multi::multi:. [B]Dzięki agaciaaa![/B] Ja wstawiam go co kilka dni na bialystokonline, zrobię mu też jak zwykle allegro. Na razie leniuchuję na urlopie i nie bardzo ciągnie mnie do komputera, leniuchuję na plaży i zwiedzam okolice:oops:. Wiecie co, dla Tofika zrobię nowy wątek, bo ten chyba nie bardzo, co innego wskazuje tytuł... Wstawię tu link do niego. A co do Lili vel Misi, mam nowe wieści, zaraz wkleję zdjęcia.
-
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Umówiłyśmy się, że jak wróci, to da znać, bo nalegałam na odwiedziny. Ziutek podobno jest tam od maja i "jest mu tam naprawdę dobrze". Zobaczymy... -
Ziucio ma swój dom, choć ciągle nie wiadomo ,czy na zawsze...
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Trochę dziwiła mnie ta cisza..., do znajomej też nie przywiozła w maju, choć miała wyjechać, a więc zapytałam, co słychać.. i ... Pani odpowiedziała, że często wyjeżdża do wnuczka, który jest chory, dla Ziutka znalazła nową opiekunkę, jej serdeczną koleżankę, która się zakochała w nim od pierwszego wejrzenia. Ma podwórko, budkę, kojec i koleżanki. Wygląda dobrze, apetyt ma wilczy. Pani się bardzo cieszy, bo nie ma stresu, jest trochę zazdrosna, ale i spokojna, jak się wyraziła:roll:. A ja prawdę mówiąc się cieszę. Jemu jest lepiej na podwórku, do domu, a zwłaszcza do bloku najwyraźniej nie za bardzo się nadawał, teraz ma swobodę, a nie zamykanie w łazience, jak coś wspomniała kiedyś koleżance. Na pewno jest szczęśliwszy, spróbuję któregoś razu się do niego wybrać. A z drugiej strony, biedne te psy - co przyzwyczają się do nowego miejsca i ludzia, to znowu... Dobrze, że tym razem chociaż na lepsze:lol:. Tak myślę. -
To nie o niej, pojechała do Moniek. Uff, nie strasz:diabloti:!. Przedwczoraj sie kontaktowałam. Mała miała kapiel i wizytę u weta, jest jej tam chyba dobrze, w swoim żywiole:eviltong:, a dziewczyna mówi, że "jest naprawdę kochanym psiakiem". Tam jest ojciec, matka, 20-letnia dziewczyna i jej 2 bracia coś ok. 10 lat. No i leniuchowaty mix bernardyna, któremu spokojne życie już się skończyło przy tym rozrabiaku:evil_lol:. U Ziutka też nowe wieści:roll:.
-
Na mojej drodze kolejna psina, agaciaaa, może teraz?;) [COLOR=black][B]Tofik to kolejny porzucony psiak. Jest młody, ma ok. 1 roku, jest symaptycznym zwierzakiem. Czarny podpalany, sięga poniżej kolana. Nie zaczepia innych psów, żyje z nimi w zgodzie, lubi dzieci, jest trochę nieufny, co zrozumiałe w jego sytuacji... Szuka dobrego, odpowiedzialnego domu, z którego nie zostanie więcej wyrzucony. Tel. w sprawie adopcji - 507764557 [/B][/COLOR] [COLOR=black][URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1896579/dsc00831][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2496/7580cc66000ea4b24c322c22/zdjecie.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black][URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1896584/dsc00834][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi2471/0404df48001e56c94c322ca4/zdjecie.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black][URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/1896594/dsc00833][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi1053/29cc125b0003d9784c322d2d/zdjecie.jpg[/IMG][/URL][/COLOR]
-
Dałam namiary jednej kobiecie, która chciała Lilę...
-
Lila w nowym domku:multi:. Dziewczyna zachwycona, pies też:loveu:. Jak przyjechała, Lila od razu podbiegła do niej z ufnością i wyłożyła się do głaskania, choć nie do wszystkich jest taka ufna. Po przyjeździe do domu zaprzyjaźniła się z psem rezydentem i zawracała mu cały czas głowę, a ten na razie potulnie to znosił:eviltong:. Do ojca dziewczyny trochę poszczekiwała, ale przekupił ją jakimś smakołykiem. Będzie miała ogromny ogród, dom i staw na podwórku. Mam nadzieję, że to szczęśliwa adopcja. Zawsze trzeba mieć nadzieję..., nie?:razz:
-
Dzięki tripti, dopiero przeczytałam:roll:. Dziś mają przyjechać z Moniek, zobaczyć sunię. Dziewczyna kontaktowała się ze mną i Asią, wszystko wie na jej temat, jest napalona, zobaczymy co z tego wyniknie. W domu jest drugi pies, mix bernardyna, dzieci, rodzina. A Lila uwielbia dzieci, zabawę i rozrabianie. Z psem myślę też się dogada. Nie lubi samotności, chciałaby, żeby ktoś ciągle z nią był. Asią dobrze ją prześwietli, sprawdzimy co i jak:razz:, nie ma pośpiechu z oddawaniem, może być na dt ile trzeba... Wydaje się sensowna i odpowiedzialna.
-
[quote name='Monica_20']Pewnie dlatego ją wywalili, bo niszczyła. Jak się bierze psa to trzeba być za niego odpowiedzialnym do końca. Nie radzą sobie to najlepiej się pozbyć :mad:[/QUOTE] Pewnie masz rację:roll:. Za bardzo pokochala ludzi, szalała na ich punkcie... i tak się to skończyło. Jak się nie umie dać podstaw bezpieczeństwa i nauczyć psa, to nie powinno posiadać ŻADNEGO ZWIERZAKA. Ale to tylko pusta gadka:angryy:, niestety...
-
Buziaczki za ogłoszonka, super robota:calus: Niunia już się swojsko poczuła, nawet poszczekuje, czego przez 3 dni naszej znajomości nie słyszałam...:-o Zaczyna być widoczny problem z zostawaniem samej:roll:. W kojcu, jak widzi, że na podwórku coś się dzieje, to aż jęczy, żeby się wydostać. Ania ją dużo wypuszcza, żeby sobie pobiegała, pobyła z nią, pobawiła, bo ona uwielbia zabawę, jak to młodziutka rozrabiaka:lol:. Jak Ania gdzieś na chwilę wychodzi, to ona jęczy czy drze się (już nie pamiętam) i podejrzewamy, że gotowa zrobić demolkę domu. W kojcu, gdzieś, gdzie w podłodze były stare deski, wydarła i zrobiła w nocy podkop. Wydostała się na zewnątrz, przywitała rano Anię pod drzwiami. Na szczęście podwórko było zamknięte... DT określa ją jako bardzo pocieszną, zabawową i przytulaśną. Strasznie lgnie do ludzi, sama się nudzi i nie chce siedzieć zamknięta, a już zwłaszcza jak coś się dzieje.
-
[quote name='dineh']od poniedziałku mogę się zabrać za ogłoszenia :D potrzebne 2 teksty krótki do 300 znaków i długi :)[/QUOTE] Dzięki za oferty pomocy:loveu: - niech cała Polska pozna nasza PIĘKNOŚĆ! Zdjęcia są w pierwszym poście i dalej, ewentualnie jak ktoś potrzebuje, to na maila w dowolnym rozmiarze:lol:. [CENTER][U][I]Proszę bardzo - długi tekst:[/I][/U][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black]Widać, że zbliża się czas wakacji... I bezduszności... [/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black]Pilnie szukamy domu dla tej porzuconej, wywiezionej pod las (tak najłatwiej - dla niektórych drani oczywiście) młodziutkiej ok. rocznej suni. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]To przemiła suczka, łatwo zaskarbi sobie każde dobre serce... [/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black]Jest janobeżowa, prawie biała, ma piękne jasnobrązowe oczy, waży 16 kg, średniej wielkości, trochę mniejsza od labladora, może mieszkać na podwórku i w mieszkaniu. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Jest pieszczochem, uwielbia dzieci, łasi się do każdego. Jest bardzo grzeczna, rozumie komendę siad, nie szczeka bez powodu. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Została wysterylizowana i zaszczepiona. [/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black]Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. [/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black]Odpowiedzialne osoby, zdające sobie sprawę, że zwierzę to nie rzecz, którą można wyrzucić, gdy się znudzi, zachęcam do bliższego poznania suni. [/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][I][U]I krótki (do 800 znaków)[/U][/I][/CENTER] [LEFT][COLOR=black][B]TOZ o/Białystok szuka domku dla suni. [/B][/COLOR][B][COLOR=black]Została porzucona, obecnie przebywa w domu tymczasowym. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Wiek: ok. 1 roku [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Waga: 16 kg. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Miejsce: Białystok. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Sterylizacja: wysterylizowana [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Stosunek do dzieci: pozytywny, uwielbia [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Stosunek do innych psów: pozytywny, bawi się [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Stosunek do kotów: pozytywny, chce się bawić [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Dodatkowe informacje: zaszczepiona, odrobaczona, zabezpieczona od kleszczy, wysterylizowana, zaczipowana. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Charakter: bardzo łagodna, nie szczeka bez powodu, uwielbia pieszczoty, posłuszna, karna, reaguje na komendę siad, umie chodzić na smyczy, dobrze znosi jazdę samochodem, grzecznie siedzi lub leży. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. Tel. 507764557 [/COLOR][/B][/LEFT] [CENTER][COLOR=black][U][I]lub druga wersja 800 znaków: [/I][/U][/COLOR][/CENTER] [LEFT][COLOR=black][B]Widać, że zbliża się czas wakacji... I bezduszności... [/B][/COLOR] [B][COLOR=black]Domku szuka porzucona (wywieziona pod las) młoda ok. roczna sunia. Jest pieszczochem, uwielbia dzieci, łasi się do każdego. [B][COLOR=black]Łatwo zaskarbi sobie każde dobre serce... Została [/COLOR][/B]wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona. [/COLOR][/B][/LEFT] [COLOR=black][B][B][COLOR=black]Ma ok. roku, jest janobeżowa, prawie biała, ma piękne jasnobrązowe oczy, waży 16 kg, jest średniej wielkości, może mieszkać na podwórku i w mieszkaniu. [/COLOR][/B][/B] [LEFT][/COLOR][B][COLOR=black]Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. [/COLOR][/B][/LEFT] [LEFT][B][COLOR=black]Odpowiedzialne osoby, które zdają sobie sprawę, że zwierzę to nie rzecz, którą jak się znudzi można wyrzucić, zachęcam do bliższego poznania suni. [/COLOR][/B][/LEFT] [LEFT][B]Tel. 507764557[/B][/LEFT] [LEFT][B]Zmieniłam na 300...;)[/B][/LEFT] [LEFT]A więc: Domu szuka ok. roczna porzucona sunia. Jest pieszczochem, uwielbia dzieci i zabawę. Została wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona. Jasnobeżowa, waży 16 kg, średniej wielkości, może mieszkać na podwórku i w mieszkaniu. Zachęcam do bliższego poznania suczki tel. 507764557[/LEFT]
-
[quote name='Ninti']Witam wszystkich! Sunia przepiękna. Ma szczęście, że trafiła na Ludzi. A dzieci masz tam cudowne. Jak ich dorośli nie nauczą "rozumu" to może następne dogomanki urosną. Może, w trosce o następne pokolenia dogomaniaków ;), pokazać im niedługo zdjęcia suni, że zaopiekowana i szczęśliwa, może delikatnie wciągnąć w szukanie dla niej dobrego domu? "Czego się Jaś nie nauczy tego Jan nie będzie umiał", mówią :lol:[/QUOTE] Z dziewczynkami doszłam do ładu:evil_lol:, one bardzo chciały poprostu się nią opiekować, nie myśląc, jak to młode, że to nie takie proste. Chciały, żeby była i tyle... Myślały, że jak założą jej obrożę, to wszyscy będą wiedzieli, że to ich - i nikt nie zrobi krzywdy:p. O naiwności - uświadomiłam je w tym temacie oraz o tym, że jej smutno, gdy idą do domu, a ona zostaje, że potrzebuje dobrego jedzenia, picia, swojego miejsca itd. itp. Rozmawiałam nawet z mamą jednej - zastanawiała się nad wzięciem, ale świadoma kobieta doszła do nwiosku, że skoro wynajmuje, to nie najlepszy pomysł - bo nie wiadomo na jak długo, itp. Wytłumaczyłam, że będzie miała lepiej, swego pana, bezpieczeństwo, opiekę weta ... Zaproponowałam, żeby założyły jej obróżkę na drogę, pokazałam, że ma wyprawkę - zabawki, podusie i karmę - i pożegnały się ze łzami w oczach z moim zapewnieniem, że za jakiś czas pokażę im jej zdjęcia w nowym miejscu. Następnego dnia pytały jak niunia:lol:. Dobrze, że lubią zwierzęta. W pierwszym momencie byłam wtedy chwilę na nie zła, jak wykręciły mi numer z tym kłamstewkiem, ale obróciłam wszystko w żart. Myslę, że dostały dobrą lekcję zrozumienia. I zrozumiały, że to dla jej dobra. Zreszta wiedzą, że lubie zwierzęta i nie dałabym zrobić krzywdy. :lol:
-
Liluś bardzo powolutku dochodzi do siebie. Wczoraj wyszła i poleżała sobie troszkę na trawce, ale w nocy męczyła się, jeszcze kilka razy wymiotowała. Kurcze, wyobrażam sobie, jak jej było niedobrze. Dziś z kolei schowała się w budzie i nie wychodziła, jak Asia podchodziła, to podnosiła głowę, ale nie chciała wyjść. Nagotowała jej chudego rosołku, podtykała kawałek kurczaczka, ale odwracała głowę. Była zaniepokojona, że ona taka osowiała, a u niej nie ma za bardzo w razie czego do kogo się udać. Dzwoniłam więc do lecznicy, ale wet uspokoiła, żeby dać jej po prostu spokojnie wypocząć, a jutro powinno być lepiej. Teraz pisała, że zjadła już troszkę, więc mam nadzieję, że wraca do formy. Do tej pory miałam do czynienia z sukami, które już na drugi dzień były w lepszej formie, więc też się zaczęłam martwić... Jutro i w poniedziałek Asia da jej zastrzyk z antybiotykiem, który wczoraj dostałam.
-
[quote name='asika5']dreag dzięki za allegro [/QUOTE] Napisałam w typie ON:oops:
-
ZUZIA - maleńka wychudzona sunieczka czeka na swoją szansę
dreag replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Niech się nie zraża.... Ja miałam do czynienia ze swoimi dzikusami, i naprawdę, da się z nich zrobić WIELKIE PRZYLEPY:loveu:. Jedna nie dawała się dotknąć przez rok, a dwie przez 2 lata. Grunt to ciepliwość. Jak już da się psinę złapać i jest w domu skazana na człowieka:evil_lol:, to idzie piorunem:-o. -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
dreag replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Przyłączam się do trzymania kciuków za sterylkę i domek dla którejś. My już dziś PO. Sterylka na Zielonogórskiej - myślę, że wszystko ok.