Jump to content
Dogomania

Aga - Czakra

Members
  • Posts

    1411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga - Czakra

  1. Hopku - ale był Twój wkład. Ja przez cały czas pobytu Promyka w KŚ czułam się fatalnie finansowo. Najpierw dwa pekinki trafiły tam przeze mnie, potem Promyk - a ja wąż w kieszeni. Ale choroba Iry, operacja i diagnostyka pochłonęły krocie. Więc jeszcze raz - wszystkim, którzy pomogli Promykowi i pozostałym pekinkom - wielkie dzięki
  2. zaświeci zaświeci i dla Brutuska też
  3. ja ze swojej strony chciałabym bardzo bardzo serdecznie podziękować całemu Kociemu Światu, wszystkim opiekunkom i opiekunom Promyka, Hop za sponsoring. Niech się szczęści psiakowi, jego Nowej Rodzinie i KŚ oczywiście też. Bardzo dziękuję za cierpliwość dla malucha pozdrawiam wszystkich serdecznie agnieszka
  4. na oficjalnej stronie Palucha w dziale kwarantanna - są dwa: ciemno brązowy psiak i biszkoptowa sunia nie ma ich na stronach wolontariackich, ale tam z kolei znalazłam dwa inne
  5. nie kojarzę go. Ale my raczej nie obchodzimy każdorazowo całego schroniska, więc na 100 % nie wiem. Zaglądamy do wszystkich boksów - jak mamy jakieś wskazanie.
  6. Nie pisz więc - ale wytłumacz Prromykowi o co chodzi. Że wszyscy go kochamy, ale już pora żeby pokochali go inni
  7. Gdańsk piesek uwiązany pod Castoramą, po sześciogodzinnej udręce w słońcu - zabrany do schroniska [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/152/77524820ec61928d.jpg[/IMG][/URL]
  8. to odnosiło się do wcześniejszych dyskusji dotyczących lokalizacji domu stałego. A dom? - normalna rodzina. Zdjęcia są na naszej stronie
  9. Kamel już wyadoptowany w Trójmieście dziękujemy za wątek i zrozumienie naszych decyzji
  10. Dziękuję. Miejmy nadzieję, że znalazły swoje stare albo nowe domy
  11. a poprzednie, te które kilka stron wcześniej wstawiała Octavia? Jakiś nam się ten wątek spod kontroli wymyka
  12. Trójmiasto [URL]http://schroniskopromyk.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23&Itemid=57&PHPSESSID=4e333ea87c160871303cc93cb69a78d1[/URL]
  13. suka była wczoraj w naszym schronisku - nie została przyjęta. Może trafić do was lub do Sopotu lub do rozmnażaczy [URL]http://schroniskopromyk.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23&Itemid=57&PHPSESSID=4e333ea87c160871303cc93cb69a78d1[/URL]
  14. Paluch trafiony zatopiony? co dzieje się z plaskatymi z Palucha? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/132/6767d9ddd261f572.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/137/b7c2ee9b24254d56.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/136/9ce7350fc7463224.jpg[/IMG][/URL]
  15. dlatego pisałam - żeby skonsultować to szczepienie. Jak wzięłam swojego plaskacza ze schronu - to go zaszczepiłam na wszystko, teraz już go nie szczepię. Co do obcinania - my tak w schronie strzyżemy psy, nie zawsze jest maszynka A szampon - każdy lepszy niż żaden. Truskawko - to może być nawet i krokodyl - grunt, że trafiła pod dobrą opiekę i żeby znalazłarównie dobry dom stały Życzę Ci powodzenia. I wrzyć ją koniecznie na shi w potrzebie - mnie bardzo dziewczyny pomogły - znalazły dom dla bardzo starej i schorowanej suni.
  16. napiszę szczerze, że mnie kamlot z serca spadł - to nie pekiniec. Ale niewątpliwie jakiś kudłaty plaskaty może mnie tu miłośnicy las i shi zakrzyczą - ale: nie masz kasy na fryzjera - obetnij te śmierdzące dredy nożyczkami, przy korpusie króciutko, na główce, nóżkach i ogonku zostaw dłuższe, potem poprzecinaj je wzdłuż nożyczkami (warstwowo) i wtedy może uda się rozczesać, a jak nie - to też obetnij - to jest oczywiście ostateczność, ale chyba lepszy brzydko obcięty pies niż śmierdzący pies wyką ją po obcięciu - wtedy dotrzesz do każdego zakamarka skóry, kąpany kołtun to strata czasu. Szampon nie jest makabrycznie drogi - taki dla yorków ułatwiający rozczesywanie kosztuje ok.14 zł i przy małym psie wystarcza na długo nie masz kasy na szczepienia? Jest zaszczepiona przeciwko wściekliźnie - wystarczy. Pozostałe choroby to choroby wieku szczenięcego. Oczywiście istnieje ryzyko, że mała nie była na nie szczepiona ale chyba już nie powinna zachorować na nie (kwetsia do omówienia z lekarzem weterynarii). Ale na pewno powinnaś ją odrobaczyć i to przynajmniej dwa razy. Nie pamiętam na ile kg wystarcza tabletka drontala, ale chyba na 10 - koszt ok.5 zł., więc razem - 10 zł.
  17. Dziękuję bardzo - Ira powoli dochodzi do siebie. Ustępują wewnętrzne obrzęki wokół kręgosłupa. Chodzi jeszcze nieskładnie i nieporadnie, ale już ciągnie na smyczy. Na razie najbarziej widocznym pozytywnym objawem operacji jest zwiększona sprążystość kręgosłupa. Po miesiącu od operacji powinna być już na większym chodzie, ale pełną sprawnośc ma odzyskać po trzech miesiącach. Oczywiście - pisząc pełną sprawność nie mam na myśli sprawności jaką miała w wieku młodzieńczym. Komórki nerwowe uległy degeneracji i nic tego nie zmieni. Najważniejsze, że rdzeń kręgowy został odbarczony i nic nie będzie zakłócało swobodnego przepływu impulsów
  18. [quote name='ailata'] tym właśnie zamierzam się zająć zawodowo - szkoleniem i terapią behawioralną. [/quote] a jak długo, jeśli można zapytać, zajmowałaś się psami niezawodowo? Czy prócz kursów korespondencyjnych miałaś kontakt z różnymi psami? Z psami, które oprócz zwykłych problemów wychowawczych nastręczały naprawdę kłopotliwych sytuacji? W ostatnich latach zawód behawiorysty i elologa zyskał masę zainteresowania. Pięknie i wspaniale, gdyby nie to, że ludzi przygotowuje się do tego korespondencyjne lub zaocznie. Jedyną praktyką, choć i nie zawsze, jest kilkugodzinny pokaz wyszkolonych psów. I o pomstę do nieba woła praktycznie każda porada takiego behawiorysty. Ale to nie tylko oni są winni takiej sytuacji - to przede wszystkim wina prowadzących - sama uczestniczyłam w studium podyplomowym "Pies i jego rola w społeczeństwie" na SGGW i grozą npawały mnie słowa prowadzących "powiesicie w swych gabinetach dyplomy..." Jakich gabinetach? Chciałoby się krzyczeć - to tylko zarys podstawowej wiedzy, jaką powinien mieć każdy zajmujący się amatorsko psami. A co z zawodowstwem? Właśnie - i zawodowcy nie są bez winy. Behawiorystyka stała się modna, więc co druga szkoła oferuje porady behawioralne... Ale nie są na to przygotowani - w przypadku psów o nieznanej historii zaburzeń, zwłaszcza psów ze schroniska - owe porady i opinie behawioralne kończą się eutanazją. 100 zł za godzinę Behawiorystyka to bardzo skomplikowana dziedzina, w której sam behawiorysta nieiwele zdziała. Wszyscy chyba wiemy, że w tym zakresie powinien współdziałać właściciel, weterynarz, behawiorysta i szkoleniowiec. No i niestety tu jest pies pogrzebany - bo brak tym "zawodowym" stronom szacunku dla samych siebie i szacunku dla psa. Pokory więcej. Każdy w tym kraju może założyć szkołę tresury psów, każdy może skończyć kilkutygodniowy kurs korespondencyjny i uzdrawiać psy - bo brak nam właśnie, jako społeczeństwu, pokory i szacunku dla innych Od kilkunastu lat zajmuję się psami - w bardzo różnym zakresie. Amatorsko powiedziałabym. Zawodowo tylko służbowymi. Z potrzeby serca - tymi ze schronisk. Nie śmiałabym określić się ani mianem szkoleniowca ani behawiorysty. Jestem amatorem
  19. Tak jak KŚ pisał, tak jak jako schroniskowa opiekunka Promyka pisałam - Promyk to dobry pies panicznie bojący się odrzucenia i skrzywdzenia. jego niemiłe zachowania nie są wynikiem agresji, złości czy dominacji - to strach przemawia przez to małe ciałko. Jest to psiak dla normalnej rodziny, choć chyba raczej bez dzieci traktujących psa jak zabawkę do przytulania. Promyk może się na to nie godzić. Potrzebny mu dom, w którym znajdzie swoje miejsce należne psiakowi, w którym nikt obcy nie będzie próbował go nagabywać (nawet w dobrej wierze), w którm nikt nie będzie nagabywał jego Rodziny. A o to bardzo trudno - bo wszyscy myślą, że mały pies jest do noszenia i tarmoszenia. Nie każdy też rozumie szeroko pojęty terytorializm Promyka i jego rozwiniętą dzierżawczość. Bardzo mi przykro, że Promykowi jest tak ciężko znaleźć stały dom z odrobiną konsekwencji i zrozumienia psich manier
  20. [quote name='eski']Chciałabym zostac wirtualną opiekunką Koksika. Noszę sie z tym zamiarem od jakiegos juz czasu. Myslalam, ze wszystkie gremlinki mają juz swoich opiekunów. A tu proszę, okazuje się, ze Koksik nadal czeka... Przed chwilą napisałam w tej sprawie maila do kociego świata. Co dalej ?[/quote] dalej to Ci serdecznie wszyscy gratulują. Wpłacasz pieniążki, KŚ umieszcza Cię obok zdjęcia piska i to wszystko. Jeszcze raz gratulacje
  21. coś krucho ostanio z domowym szczęściem dla "naszych" plaskaczy
  22. u mojej suczki pierwsze niepokojące i widoczne objawy pojawiły się w lutym. RTG i wstępna diagnoza (wstęna - bo rtg wykazało zmiany w odcinku lędźwiowym kręgosłupa, ale nie wykazało ucisku na rdzeń) - ucisk na rdzeń kręgowy. Zastosowano szokową terapię; rimadyl, nivalin, zeel, discus, karsivan. Bez rezultatów. Co dalej? Konieczna była specjalistyczna diagnostyka: mielografia, tomograf, rezonans magnetyczny (najbliższy weterynaryjny w Brnie lub Dreźnie...) zdecydowaliśmy się na mielografię - koszt 400 zł. Ale lekarz wykonujący robił jeszcze ekg, usg jamy brzusznej i swoje rtg kręgosłupa, stawów biodrowych - wyszło 700 zł. No i wyrok: zwężęnie kanału lędźwiwowo - krzyżowego. rokowania: przy tak szybko postępujących niedowładach i przy braku efektów ze strony farmakologicznego leczenia - żadne. rozwiązanie - operacja. Koszt: 1600 - 2000 ł. Wczoraj sunia była operowana. Doktór mówi, że wszystko się udało... Jeżeli tój pies poza tym nieszczęsnym kręgosłupem jest zdrowy - nie czekaj. Jeżeli farmakologia nie zatrzymała niedowładów - nie czekaj.
  23. razem z Irą trzymamy za Was kciuki - za wytrwałość, siłę wali i za Waszą wiarę w te psiaki. Demonku, Plaskaczku - pupa do góry
×
×
  • Create New...