-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
ja tam bym psikała gazem a nie narażała mojego na rozpapranie rany...
-
jak długo używam flexi to mi dziwnie chodzić na taśmowej, a jak używam taśmowej to mi dziwnie chodzić na flexi:cool3: ćwicz z nim do czasu, aż zupełnie się ogarnie. a na inne osoby tez tak reaguje? może nie podoba mu się, że stado mu się rozchodzi.
-
a może go coś boli i dlatego tak zareagował? po prostu ruszyłaś ręką bolące miejsce i stąd ta agresja? a na kija od szczotki spróbuj metodę taką, ze położysz go na środku pokoju i kompletnie będziesz go ignorowała. niech on tam sobie leży, kładź koło niego psisku żarełko, chwal podchodzenie i zżeranie żarełka obok kija i niech tak stopniowo ten kijek będzie przez psisko zapoznawany, niech psiak przez niego przechodzi, niech koło niego wykonuje komendy czy się bawi. potem w miarę pewności siebie psa kijek możesz zacząć opierać o ścianę, kro po kroku, postępując tam samo jak w przypadku kijka leżącego, do czasu aż kijek będzie po prostu w pionie.
-
BlaBla, tak trochę żeby Ci wyobraźnia ruszyła to przeczytaj pierwszy post tego wątku: [url]http://www.owczarek.pl/FORUM/forum_posts.asp?TID=22468[/url] to, że ci ludzie Twojego psa zignorowali to naprawdę łut szczęścia, bo nawet jemu samemu mogła się stać krzywda.
-
a kojec na podwórku na czas Twojej nieobecności w domu? skoro babcia nie chce, żeby pies latał po wsi to takie rozwiązanie byłoby super, bo nikt poza Tobą nie musiałby się nią zajmować.
-
[quote name='BlaBla:)'] mam tez jeszcze pytanie czy las jest miejscem gdzie pies może biegać bez smyczy? niestety moj psiak żuca się na ludzi i duże psy... dlatego chodzi na smyczy i w kagańcu ale w lesie go puszczam żeby pobiegał... z regóły jak widze ze ktoś nadchodzi to go wołam i przypinam smycz, czekam aż ktoś przejdzie i go znów puszczam (chodzę miedzy drzewami a nie alejkami) ale ostatnio facet pojawił się z nikąd i pies do niego podbiegł i skakał na niego, miał kaganiec więc nic się niestało ale za to geba się kolesiowi nie zamykała wiec go przeprosiłam, pryzpiełam psa i odeszłam... więc jak? ma p[rawo sobie pies pobiegać? czy to tez miejsce publiczne?[/QUOTE] jakby się facet uparł to kłopoty miałabyś niezłe. poza ugryzieniem facet mógł dostać kagańcem, pies go mógł zadrapać, ubrudzić, zniszczyć rzeczy czy przewrócić, dlatego ćwicz z psem i nie pozwalaj mu się oddalać zbytnio póki nie wypracujesz przywołania.
-
a od jakiego czasu go masz? bo może jeszcze za wcześnie na takie zabawy. najpierw pokaż psu, że jesteś super, zbuduj z nim więź ale niekoniecznie go przy tym dotykając. ucz go komend, wymagaj posłuszeństwa, bawcie się w aportowanie, szukanie zgubionych przedmiotów, jak pies ma ochotę to w szarpanko, w ganianki, a z dotykiem poczekaj do czasu, aż będziesz widziała, ze psisko ma na to ochotę i się tego nie boi.
-
a nie myślała, zeby zamiast rąk czy smyczy podawać mu szarpak w pysk? może sobie ogarnąć szarpaczek ze starej szmaty i wychodzić z nim z domu, jak pis do niej leci to dać mu komendę np. siad, za wykonanie pochwalić i nagrodzić szarpankiem. a jak wychodzi poza podwórko to szarpak zawiesza na płocie i jak wraca to tak samo niech daje psu szarpak do gryzienia.
-
[quote name='Anja123']Stosują tą metode w drugą strone ide jak ciągnie na przód za facetem to ja w druga strone...ale on się zapiera....no i pytanie...co wtedy?[/QUOTE] to stań. piśnij/krzyknij/zwróc uwagę psa na siebie i zacznij biec. nie ciągnij go, nie idź tylko biegnij ile sił w nogach. miej dłuższą smycz, tak żeby pies miał czas zareagować i ma polecieć za Tobą. a zamiast kantara to najpierw spróbuj z psem popracować normalnie. kantar nie uczy tylko w nieprzyjemny sposób zapobiega ciągnięciu. jak kantar zdejmiesz to będziesz miała to samo co na początku.
-
[quote name='kiełbu'] wcześniej ktoś wyżej pisał że nie wolno w ogóle wiązać żeby sobie tego źle nie skojarzył. Czasami jest to 10 minut czasami pół godziny a czasami nawet godzina zależy co muszę zrobić ale przeważnie staram się jak najkrócej.[/QUOTE] ja tam mojego wiązałam, jak kojca nie miałam, bo to sto razy lepsza opcja niż wpadnięcie pod samochód przy otwartej bramie, zranienie łapy pod kosiarką czy siekierą. i źle sobie tego nie kojarzył, bo to żadna kara nie była, ani nie miało to negatywnego wydźwięku. jak chcesz to możesz mu dawać komendę np. zostań, a po powrocie chwalić i nagradzać.
-
[quote name='mat3usz'] Jedyne co mi przychodzi do głowy to po każdej ucieczke nakrzyczeć na niego i go uwiązać?.[/QUOTE] nauczysz go wtedy, że nie warto wracać, bo będą krzyczeli i zabiorą wolność;) psa możesz karcić w momencie przewinienia, a nie już po. zamiast używać prądu, który psisko może zignorować to lepiej zamontuj na górze płota siatkę 0,5metrową nachyloną do środka pod kątem 45 stopni, wtedy nie będzie miał jak tego przeskoczyć.
-
taka mała uwaga: jak idziesz gdzieś na chwilę to psa możesz spokojnie uwiązać. chodzi o to, żeby nie sterczał przywiązany cały dzień albo "za karę".
-
[quote name='Anja123']Pisk? a może to być np. taka piszcząca zabawka ? :)[/QUOTE] z tym piskiem to chodzi o to, zebyś wydała z siebie dźwięk, który sprawi, ze zwierzątko na Ciebie spojrzy. i Ty w tej samej sekundzie zaczynasz biec w drugą stronę, tylko on musi widzieć Twój ruch. nie wiem, czy piszcząca zabawka będzie wystarczającym bodźcem, który zwróci jego uwagę jak będzie tęsknił za Twoim facetem;) a żeby psisko nie ciągnęło to ucz go, że za każdym razem jak ciągnie w jedną stronę to Ty idziesz w drugą i w momencie, kiedy smycz jest luźna to chwal psa i od czasu do czasu nagradzaj.
-
sam z siebie nie przestanie. może polubił Twojego chłopaka, bo np. ładnie pachnie?:) poza ćwiczeniami z posłuszeństwa baw się z nim, karm go z ręki, biegajcie razem, przeciągajcie się szarpakiem, idźcie na "bezkrwawe polowanie", ćwiczcie aport, ogólnie pokazuj psu, że z Tobą jest super i jesteś najlepsza na świecie. jak jest w trybie piszczenia i ciągnięcia za chłopakiem to nie podtykaj mu żarcia, bo i tak je oleje;) możesz np. pisnąć, zeby zwrócić jego uwagę na siebie i jak tylko na Ciebie spojrzy to zacznij biec w drugą stronę niż chłopak. jak psisko poleci za Tobą to za kawałek daj mu np. piłkę na sznurku do zabawy i przeciągajcie się nią, niech będzie między wami super zabawnie.
-
a ja bym się zastanowiła, czy gorsze skutki psychiczne nie będą w sytuacji, kiedy pieskowi przez długi czas stopniowo odwrażliwiamy stracha, niż jak zajmiemy się tym w krótszym czasie, ale z korektami.
-
dla mnie też słowo "nie", "fee" czy inne "ee" to korekta. owszem, ma inny wymiar niż szarpnięcie na obroży, tak jak szarpnięcie na obroży ma inny wymiar niż szarpnięcie na kolcach, ale tak samo jak szarpnięcie zaznacza, ze nie podoba nam się psie zachowanie.
-
[quote name='evel']Moim zdaniem to ma sens, jak np. jesteśmy na łące czy gdzieś na otwartej przestrzeni i pies jeszcze nie wyskoczył z japą, ale się napina czy szykuje - puszczamy smycz i odchodzimy szybkim krokiem - pieskowi mięknie rura ;) i zwykle podąża za nami. Ale moim zdaniem to ma szanse na powodzenie w przypadku, gdy pies ma z przewodnikiem odpowiednią więź. Jeśli pies ma właściciela pod ogonkiem to może się nie udać.[/QUOTE] ale puszczenie smyczy jest zanim pies wyskoczy i wtedy faktycznie zwierzątko się może ogarnąć i pobiec za właścicielem. z tym, ze do tego to i smyczy nie trzeba puszczać tylko odpowiedniej długości być powinna;) a taka sytuacja jak np. rottek wyskakuje do Twojej psicy z mordą, jeszcze nie zdążył napiąć smyczy, bo jest w fazie skoku, ale jego właściciel ją puścił, bo to przecież agresja smyczowa, obawiam się że skończyłaby się nawet tragicznie.
-
[quote name='evel'][B]Czaki[/B], z tym rzucaniem smyczy jest różnie - przecież nie rzucisz smyczy przy głównej ulicy miasta i nie pójdziesz sobie w siną dal, licząc na to, że Twój pies akurat nie wpadnie pod samochód, albo że nic nie będzie jechało. [/QUOTE] noi rzucić smycz a potem liczyć, ze pies z rozpędu jednak nie zaatakuje, skoro już zrobił wyskok? dla mnie pomysł nie do przyjęcia.
-
Półroczny pies ciagle zalatwia sie w domu!!! udręka....
Beatrx replied to kasiunka88's topic in Wychowanie
mój też nie sygnalizuje, ze chce wyjść (no chyba, że dopadła go biegunka to mnie budzi w nocy), a ma już 6 lat. po prostu ja pilnuje jego wyjść i taki system działa. ale wy przebadajcie najpierw psisko, bo to normalne nie jest, ze co chwila posikuje i nie wytrzyma czterech godzin. badanie moczu to w takich sytuacjach podstawa, a nie czekanie aż jej przejdzie, tak jak mówił wet. i jak uczyliście ją zachowywania czystości? -
owczarek niemiecki to nie jest stara rasa odkryta na nowo, żeby rozmnażać psy czarno podpalane ze stojącymi uszami, ogonem na dole sięgające do kolana i zakładać im "rodowody", gdzie nie ma wypisanych żadnych przodków poza suką i psem.
-
nowa rasa i owszem, ale nie rasa już stworzona.
-
[quote name='Fauka']Problem w tym że szanowny ekspert nie miał nic do powiedzenia, odpowiadał wymijająco, krótko albo wcale :lol: A najśmieszniej było gdy sam się gubił w swoich teoriach.[/QUOTE] no dokładnie. dlatego asiak straciłaś wątek, gdzie pośmiać się można było, a porównanie do wątku o myślistwie uznaje za trafne:cool3:
-
[quote name='bezag']jak na razie to głównie wypominacie, a no i moje naiwne, bezpodstawne poglądy. Czasami człowiek jest w stanie sobą wyczuć co jest dobre,a co złe i nie potrzebuje religii czy nauki.[/QUOTE] ja proponuję przeczytaj jeszcze raz wątek, skoro jedynie to wyłapałaś.
-
serio uważasz, ze tylko o taką pierdołę jak błędy tu wszystkim chodzi?:crazyeye:
-
jeśli ktoś wpisuje w "rodowodzie" matę Sabę, ojca Pimpusia, a dziadkowie są NN to to żaden rodowód. a w ZKwP jest cała masa bardzo dobrych hodowli ONków.