Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. Marek Fryc [url]http://www.marekfryc.pl/[/url] facet naprawdę zna się na rzeczy.
  2. jak dla mnie to najlepiej by tu zadziałały ostre kary, przede wszystkim finansowe dla właścicieli psów zagrażających otoczeniu. wtedy każdy, bojąc się o swój portfel albo by psa trzymał na smyczy/w kagańcu, albo by go szkolił. a coś w takiej postaci jak opisujesz to marzyło mi się od dawna, tylko w mojej wizji odgórnie wszystkie psy miałby obowiązek kagańca i smyczy, a z poszczególnych elementów zwalniałyby zdawane egzaminy pokazujące, jak zwierzę się zachowuje na mieście, a nie na placu szkoleniowym.
  3. jak dla mnie to każdy pies, niezależnie od zachowania na łóżko czy inne meble może wskakiwać tylko na komendę i na komendę ma natychmiast z niego zejść.
  4. [quote name='tobilife']ja bym się do gościa chyba wróciła.[/QUOTE] to następnym razem on po prostu wyjdzie za róg, tak żeby go nie było widać i zleje psa. kiedyś kojarzyłam takiego jednego, miał sukę husky i ogólnie się słuchała, ale czasem zdarzało jej się polecieć do psów, które znała. jak już ją facet złapał to niby spokojnie zapinał na smycz, niby spokojnie odchodził, a jak tylko zniknął nam z oczu to było słychać jedynie pisk:(
  5. [quote name='zmierzchnica']No tak, fakt. Ale wiem, że tam SM biega za psiarzami i poluje na nich na psich łączkach, więc kij z takim spacerem, gdzie musisz mieć oczy z tyłu głowy, bo pies się spokojnie nie może za piłką wybiegać.. Ech, fakt, że właściciele psów pracują sobie na taki wizerunek, tylko dlaczego cierpią ci, którzy się najbardziej starają? Ktoś, kto ma prawo gdzieś i tak będzie miał gdzieś. A ktoś, kto będzie chciał być fair, będzie musiał się nagimnastykować, żeby psa w miarę wybiegać :roll:[/QUOTE] nie chodź na psie łączki. wybieraj miejsca, gdzie nie chodzi praktycznie nikt: koło rzek, na polach, łąkach, koło torów kolejowych, tam gdzie masz chodź kawałek bezpiecznej przestrzeni. pomaga też wychodzenie w "dziwnych" godzinach, tak żeby nikt nie szedł do pracy/szkoły. u mnie psa nie można puścić nigdzie, więc do oczu na około głowy już się przyzwyczaiłam;) musisz po prostu wybierać takie miejsca, gdzie Ty widzisz wszystko, ale Ciebie na pierwszy rzut oka nie widać. no niestety, na zaostrzanie przepisów psiarze pracują sami bardzo ciężko. wystarczy chociażby ten wątek przejrzeć i zobaczyć jakie u niektórych panują poglądy na, zdawałoby się oczywiste sprawy. i o ile osoba, która psów się nie boi, lubi je czy jej nie przeszkadzają niektórymi rzeczami się nie przejmie to taka, która psów zwyczajnie nie lubi będzie wołała o zasmyczanie i zakagańcowanie wszystkich psów, żeby takich przypadków uniknąć.
  6. [quote name='zmierzchnica'] [B]Beatrx [/B]- wiesz, na początku nie wyglądał na wariata, potem było za późno. Antypsie miasto to jedyne, które oferuje mi i mojemu TZowi pracę :([/QUOTE] dla mnie każdy kto bez powodu zaczyna się drzeć na ulicy to wariat:diabloti: a z tym miastem to też może być tak, że po prostu jest grupa antypsiarzy i tak sobie tylko wypisują swoje żale na forum, bo oni ani nie mogą ustalić kagańcowania i smyczowania psów, ani tym bardziej nie mogą ustalić wysokości mandatu. co innego, gdy jest to jakaś potężna grupa, zorganizowana i mają wpływ na radnych, ale wysokości kar masz odgórnie narzucone w zależności od tego, z jakiego artykułu miałabyś zostać ukarana.
  7. [quote name='zmierzchnica']Poszłyśmy za nim - jesteśmy niewinne przecież - a nie chcemy, żeby wyglądało, że uciekamy przed policją.[/QUOTE] a ja bym poszła w swoją stronę i nawet się do wariata nie odezwała, bo niby po co? nerwy sobie psuć? a do antypsiego miasta przeprowadzić bym się nie chciała, bo znając życie mimo iż wszystkie psy byś zakagańcowane i zasmyczone miała zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie się czepiał.
  8. tak szczerze to już lepszą opcją jest bazarek z cegiełkami, a nie z używanymi kosmetykami.
  9. oj pomyłka, cały czas piszesz "mój pies" to pomyślałam, że to samczyk:cool3:
  10. [quote name='motyleqq']Szkoda tylko że Zosia uważa za słuszne na tym stole siedzieć i zostawiać bobki w żarciu :evil_lol:[/QUOTE] oj tam oj tam, jeszcze się nauczy manier:cool3:
  11. nawet jeśli by była najlepszym człowiekiem na świecie, a psów nie dopilnowała przez przypadek to powinna biec najszybciej jak potrafiła w waszą stronę, swoje zwierzęta odciągnąć, was do domu odprowadzić, przeprosić i sprawę wyjaśnić, a nie udawać, ze nic się nie stało.
  12. jeśli pies daje się sprowokować dwójcie dzieciaków bawiących się z małym psem w oddali to znaczy, że powinien chodzić na smyczy, a nie być puszczany samopas. ja na miejscu Twojego taty niezłą wojnę bym rozpętała, a nie zwalała na was winę.
  13. następna co tylko je:cool3: ale stół mają superowy.
  14. pies Ci gryzie smycz, bo się przeraźliwie nudzi i chociaż w ten sposób próbuje się rozerwać. masz szczyla rasy pracującej to z nim pracuj, dawaj mu zajęcie a nie spacerki wokół bloku. ucz go komend, posłuszeństwa, siad/waruj/stój w miejscu, na odległość, z marszu, równaj, noga, aportowanie, szukanie zgubionych przedmiotów i przede wszystkim bezwzględne przywołanie. spróbuj uwarunkować psu gwizdek i jego używać. i baw się z tym psem, weź ze sobą chociażby kawałek starej szmaty i to tym się z nim przeciągaj, a nie smyczą. jak go puszczasz luzem to oczy naokoło głowy, odwoływanie wcześniej niż on zobaczy obiekt, do którego może chcieć podejść i nagradzanie, jakby zrobił nadzwyczaj trudną sztuczkę i sprawił Ci olbrzymią radość. i jak jest bez smyczy to dawaj mu cały czas zajęcie i co chwila ćwicz przywołanie i nagradzaj albo żarciem albo zabawą.
  15. Twój zwierzak to taki trochę starszy brat dla tego drugiego psa;)
  16. [quote name='Patmol'] Nie można mu sie schować, bo wpada w panikę - i z tej paniki nie potrafi odnaleźć człowieka za drzewem.[/QUOTE] ja bym to raczej zrzuciła na to, że był w przeszłości porzucony i takie coś źle mu się kojarzy. mój owczarek, jak mu się schowam to leci do ostatniego miejsca, w którym mnie widział i potem odnajduje mnie po zapachu, ale nie ma w tym nic z paniki. Twój pewnie panikuje i mózg mu się wyłącza i nawet nie wpadnie na to, żeby szukać.
  17. [quote name='motyleqq'] piłki nie umie wyniuchać[/QUOTE] serio?:-o a nie podejmuje w ogóle szukania czy szuka ale nie znajduje?
  18. gratuluję znalezienia idealnego psa dla siebie:) ja np. takiego bym mieć nie mogła, bo czego innego oczekuję od psiaka. ale wracając do Twojego poprzedniego pytania, czy z psem trzeba aż tyle pracować to generalnie wszystko zależy od psa. Ty masz od niego oczekiwania takie a nie inne, pies nie sprawia Ci problemów, oboje jesteście z siebie zadowoleni więc i pracy tu nie ma co wkładać. a tak jak mój, gdy zaczął w okresie dojrzewania stawiać się do każdego napotkanego psa to wymagał masy pracy, tak żeby go przede wszystkim porządnie zmęczyć fizycznie i psychicznie, żeby mu głupoty z głowy wywietrzały. bo jak pies ma za mało zajęcia to mu się zaczyna nudzić i sam znajduje sobie rozrywkę;) stąd właśnie rady dla BlaBla żeby z psem pracowała, nie dawała mu czasu na głupoty czy szukanie sobie samemu zajęcia.
  19. [quote name='motyleqq']no może i tak, ale najpierw były sarenki, a potem bieganie za sznurkiem :cool3:[/QUOTE] ej, według zdjęć to najpierw był sznurek, potem Etniasta pokazała podniebienie agresywnego psa i rozpoczęła polowanie na sarenki:eviltong:
  20. Etna chciała po prostu się z sarenką pobawić, w końcu ileż to można za sznurkiem biegać:evil_lol:
  21. [quote name='Patmol'] Długo nie mógł zrozumieć dlaczego na spacerze ma być w odległości wzroku. Teraz reaguje na zawołanie, na zmianę kierunku spaceru i nawet sam czasem podejdzie odmeldować się.[/QUOTE] a nauczył się tego sam z siebie, czy jednak Ty go nauczyłaś?;)
  22. BlaBla, nie dawaj psu chwili wytchnienia. podziel spacer na trzy części: jedna to fizjologia, druga to ćwiczenia, a trzecia to spokojny spacerek, żeby pies wyluzował. jak fizjologia to wiadomo, pies sobie krzaczki wącha i się załatwia, a potem przechodzisz w tryb ćwiczeń i pies ma mieć non stop zajęcie, nawet jeśli to tylko chodzenie przy nodze. każ mu siadać/warować/stać na zmianę, na odległość z marszu. niech aportuje prawdziwą piłkę, skoro ma to tego predyspozycję, a nie niszcz chęci aportu śnieżkami. tak samo dawaj mu zgubione przedmioty do szukania. a potem po prostu przejdźcie się 5-10 minut na luźnej smyczy do domu. i oczywiście najważniejsze to komenda przywołująca. albo chociaż bezwzględne stój czy siad wypracuj, to jak pies będzie chciał Ci zwiać to zatrzymasz go w miejscu.
  23. no to rozpaprał mu łapę:( nie patrz na to, ze psa znasz tylko patrz na dobro swojego zwierzaka. tamtemu krzywda by się nie stała, a teraz Twój cierpi.
  24. ja bym zaczęła od zlikwidowania opcji "chodzi za nami krok w krok". pies ma mieć swoje legowisko, na którym w środku dnia wypoczywa. rano wychodzi na męczący spacer, wraca, odpoczywa na legowisku, potem znowu i znowu i znowu (w zależności od potrzeb). niech psisko ma legowisko w miejscu, z którego będzie widział cały dom, ale musi się nauczyć odpoczywać. jeśli psa nie chcą na łóżku to niech konsekwentnie w ciągu dnia nie pozwalają mu na wskakiwanie, tak samo w nocy i za każdym razem niech psu każą leżeć przy łóżku. i ogólna taka uwaga: oni za bardzo traktują psa jak człowieka. to, ze poświęcają mu uwagę, miłość i w ogóle nie znaczy, że pies jest szczęśliwy. pies musi się wybiegać, musi się zmęczyć pracą umysłową, wykonywaniem komend, szukaniem zgubionych przedmiotów, aportowaniem, zabawą. pies musi mieć jasno wytyczone granice i konsekwentnie musi mieć wszystko przestrzegane.
  25. Beatrx

    :(

    jak najszybciej jechać z nim do weterynarza, bo jemu się coś złego dzieje i dlatego tak reaguje.
×
×
  • Create New...