-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
kojec ma to do siebie, że pies widzi ograniczoną przestrzeń i nic mu nie dynda u szyi. a na łańcuchu pies nie widzi ograniczonej przestrzeni i może za czymś polecieć i szarpnąć. nie masz opcji odgrodzić mu chociażby 15m2 podwórka z jakimś drzewkiem, żeby miał trochę cienia, w miejscu takim gdzie będzie wszystko widział? albo z elektrycznym pastuchem spróbuj, może akurat na niego zadziała.
-
to wracaj do punktu wyjścia. on musi zrozumieć, że takie zachowanie nie będzie tolerowane i ze spaceru po prostu nici jeśli będzie Cię traktował jak zbędny balast na końcu sznurka.
-
pomysł beznadziejny, lepiej już go oddaj komuś, kto zapewni mu niezbędne minimum, a nie zamknięcie w garażu czy łańcuch. albo odgródź mu kawałek terenu na większy kojec i tam go trzymaj, ale zapewniaj mu ruch i zajęcie. jak go zamkniesz w piwnicy i na łańcuchu to przy pierwszej lepszej okazji zwieje, bo będzie miał za dużo energii niespożytkowanej.
-
[quote name='Unbelievable'] niestety obydwa psy mam bardzo ładne i bardzo przyjacielskie :diabloti:[/QUOTE] to Ci je ukradną:eviltong:
-
[quote name='Maron86'] Moj chodzi na szelkach tylko jak sie futro wytrze od obrozy, niestety za duza sila 'pociagowa' zeby chodzic na codzien o tak :-(...[/QUOTE] to ja się chwalę, bo mój ślicznie chodzi na szeleczkach:evil_lol: znaczy chodzi w nich tak jak i na obroży, chociaż 50kg to więcej niż moje 37, więc się nie przejmuj:eviltong:
-
misia, wyćwicz z nim po prostu chodzenie przy nodze na luźnej smyczy i bez smyczy. nadaj temu nazwę np. równaj i niech ta komenda oznacza, że jak tylko się zatrzymasz to pies ma stanąć/usiąść tuż przy Twojej prawej nodze (to już jak Ci wygodnie). psisko samo będzie pilnowało Twojej nogi, żeby w odpowiednim momencie stanąć czy siąść jak na podwórku macie juz wszystko super opanowane to podejdź do furtki, otwórz ją, zrób jeszcze ze dwa kółka po podwórku cały czas na równaj i idź w stronę furtki. ale nie wychodź od razu tylko stań tuż przed nią, tak żeby psiak musiał siąść/stanąć i poczekaj parę sekund. potem wyjdź przez nią, zatrzymaj się tuż za wyjściem, przejdź parę kroków i znowu się zatrzymaj. ogólnie pilnuj psa na tej komendzie jak idziecie chodnikiem czy przy mijaniu innego psa. każdorazowy wyskok natychmiast koryguj, dawaj komendę jeszcze raz i chwal i nagradzaj jej wykonanie. nie musisz nagradzać żarciem, mój np. woli zabawę w szarpanie i nagradzanie piłką na sznurku niż żarciem. po prostu znajdź coś, co Twój pies kocha i wykorzystuj to przeciwko niemu:cool3:
-
[quote name='Maron86'] Beatrx widze ze nie tylko ja mialam na tym forum przeboje z szelkami i ich beznadziejnoscia ;).[/QUOTE] ja to bym chciała zobaczyć na żywo psa, na którego takie szelki w 100% działają, nie powodują otarć, nie przekręcają się, nie wichrują sierści, nie powodują bezsensownego bólu. a przy szelkach to zostanę, ale smycz przypinam tylko do kółeczka na grzbiecie:eviltong:
-
[quote name='misia93']tKolczatki nie próbowałam, myślę że to będzie działało na tej samej zasadzie, pies sobie nic z tego robić nie będzie[/QUOTE] zapnij psu kolce tuż za uszami, i po prostu w razie czego trzymaj smycz przy kolcach i zobaczysz, jak piesek potrafi ładnie chodzić przy nodze:evil_lol: z tym, że na tej samej zasadzie będzie działała każda pętelka trzymana tuż za psimi uszami, bo to jest najwrażliwsze miejsce i psa po prostu boli jak ciągnie. jeśli do kantara nie jesteś przekonana to go nie używaj, bo to bez sensu. do konkretnej metody trzeba się przekonać, trzeba dowiedzieć się jak właściwie danego urządzenia używać i wtedy można zobaczyć efekty. bo jak założysz swojemu psu nawet te kolce w postaci mało gustownych korali wiszących na szyi to po jakiś 2 tygodniach problem wróci, bo zwierz przyzwyczai się do nich i nie będzie ich czuł. Avocado, za starych czasów jak szukałam mechanicznego sposobu na ciągnącego psa to jakoś samej mnie do głowy przyszło zapięcie psa do guardów ale na kółeczko z przodu i to kompletnie nic nie dało poza zwichrowaniem sierści i przekręceniem się szelek. a smycz trzymałam różnie i od boku i pomiędzy łapami i wraz był efekt taki sam.
-
idź z psiskiem z rana do weta, bo jeśli nie może się załatwić to cały ten mocz gromadzi mu się w brzuchu. a pęcherz też ma swoją wytrzymałość. a karmę z pedigree faktycznie zamień, chociażby na britta, ale nie ze wzgledu na sikanie.
-
[quote name='Fauka'] Nie wyobrażam sobie natomiast zostawić psa przed biedronką czy innym hipermarketem, a to częsty widok.[/QUOTE] w zaginionych psach był wątek o bodajże maltańczyku zostawionym pod marketem, a po powrocie z zakupów psa nie było i wielkie poszukiwania. nie minęło parę dni i pańciostwo już następnego psa szukali do kupna, bo dzieci płaczą...
-
[quote name='stara_wierzba']Zauważyliśmy za to, że sika prawie zawsze po powrocie do domu.[/QUOTE] bo na dworze jest o wiele więcej super rzeczy do robienia, niż sikanie;) często u szczeniaków tak jest, że wyprowadzane na dwór sa tak pochłonięte całym światem, że o opróżnieniu pęcherza zwyczajnie nie myślą, a jak już wróci do znanych sobie zapachów to się załatwia.
-
[quote name='baskad']Może to być powiązane, chociaż Tosiak nigdy nie narzekał na brak ruchu, pilnujemy, zresztą i dla nas przyjemnością są spacery, więc wybiegany jest.[/QUOTE] z tym, że zmęczenie fizyczne to jedno a zmęczenie psychiczne to drugie. w pełni wybiegany pies to taki, który ma zapewniony zarówno ruch łapek jak i ruch mózgu, a proporcje zależą od konkretnego osobnika i tak Tosiek potrzebuje pewnie więcej ruchu łapek, a owczarek więcej ruchu mózgu.
-
być ostrożnym tak, popadać w paranoję: zdecydowane nie.
-
[quote name='zaginiona sara']Ile to było historii jak psy z rąk wyrywali i uciekali?.[/QUOTE] czyli co? jak się ma małego psa to z nim nie można wychodzić, bo z rąk wyrwą?:roll:
-
w mojej "wizji" karmienie z rąk dziecka miałoby wyglądać w sposób taki, gdzie dziecko kuca w odległości od psa, na wyciągniętej ręce ma super żarcie, psa nie woła, nie patrzy się na niego, tylko zwierzątko samo podejmuje decyzję, czy ma podejść po smakola czy jednak nie. on ugryzł dziecko, z którym miał wcześniej negatywne skojarzenia, które w jego odczuciu atakowało go, a tu miałby możliwość podjęcia decyzji co do kontaktu samemu. no ale tak jak mówisz, on może gryźć dlatego lepiej żeby to wszystko szkoleniowiec zobaczył i opisał dokładnie, a najlepiej pokazał na własne oczy, a to co ja piszę to takie rzeczy na już, póki nie znajdzie się kogoś naprawdę dobrego, a nie jedynie "behawiorystę po kursach korespondencyjnych".
-
przy agresji w stosunku do ludzi lepiej żeby pomógł wam ktoś na miejscu, kto psa zobaczy i od razu powie, jak reagować. póki co to nie pozwalaj na psie "zabawy" pt. gonimy zlęknionego pieska, bo to Twojemu zwierzątku wcale nie pomaga. a co do dzieci to nie pozwalaj im straszyć psa (tak jak to miało miejsce z dzieckiem sąsiadki) i spróbuj mu dzieci skojarzyć dobrze przez dawanie żarcia na widok dzieci czy prosto z dziecięcych rąk. tak samo trenuj posłuszeństwo i baw się w pobliżu placów zabaw, tam gdzie dzieciaków jest dużo, niech psisko nauczy się, że dzieci to jedynie tło. i lepiej zakładaj psu kaganiec jak będziesz szła w gęsto zaludnione miejsca, bo dzieci potrafią wyskoczyć z tłumu i rzucić się psu na szyję, "bo ono myślało ze to jego piesek, bo ma takiego w domu"...
-
[quote name='baskad']. Mocy już nie mam a chłop pragnie zaopatrzyć się w obrożę elektryczną.[/QUOTE] na początku oddzielne spacery, póki nie ogarniecie psów. niech raz jedno bierze jednego, raz drugiego i przede wszystkim ze szczylem ćwiczcie, bo sytuacja kiedy owczarek zostawia właściciela i leci za innym psem normalna nie jest i wskazuje na to, że nawet minimalnej więzi między wami nie ma. dajcie psom zajęcie w czasie spaceru, ćwiczenie komend, posłuszeństwa, przywołania, zabawa, aportowanie, szukanie zgubionych przedmiotów. po prostu musicie dać tym psom zajęcie na miarę ich potrzeb. a co do OE: to jest dobre narzędzie, pod warunkiem że umiecie jej używać. noi nie wolno kupować OE z allegro za 200zł i innych tego typu wynalazków.
-
[quote name='zmierzchnica'] Tak samo mi się przewraca w brzuchu, kiedy słyszę, że pieski są dobre i kochane i zawsze jakikolwiek kłopot czy złe zachowanie to wina właściciela.[/QUOTE] albo przypadkowej osoby, bo jest złym człowiekiem i pieseczek to wyczuł i dlatego np. ugryzł:evil_lol:
-
myślę, ze tam działa coś podobnego jak i w każdej dziedzinie życia. wystarczy przejrzeć dogomanię chociażby, tu też niejeden (nawet miłośnik psów) się złapie za głowę czytając niektóre wątki czy wypowiedzi i tak samo będzie w sprawach dzieci. znajdzie się parę osób pozwalającym "słodkim aniołkom" na wszystko, zaczną ze sobą rozmawiać, nakręcać się nawzajem i już powstaje obraz takich a nie innych rodziców.
-
Pies strasznie ciągnie. Niemoc w nauce nieciągnięcia. Może obroża uzdowa?
Beatrx replied to redrum1906's topic in Ucieczki
jak kantarek to tylko króciutka smycz, pod żadnym pozorem nie zakładajcie go do flexi. z tym, ze kantar nie uczy niczego, po prostu w sposób mechaniczny psa powstrzymuje od ciągnięcia, ale po jego zdjęciu jest to samo. próbujcie ćwiczyć w ten sposób, że jak pies zaczyna ciągnąć to obrót o 180stopni, bez szarpania psem, bez zwracania na psa uwagi a w momencie zluzowania smyczy pochwała i nagroda. ćwiczcie też w domu: ustalcie sobie tor, powiedzmy długości 5 metrów, a na jego końcu ustawcie coś, co psisko uwielbia. na początku ustawcie się wy, z psem na smyczy i idźcie w stronę tej rzeczy. za każdym razem jak psisko pociągnie to wracacie do punktu startu. przygotuj się, że w początkowej fazie ćwiczenia będziecie się kręcić praktycznie w kółko;) noi nauczcie psa komendy równaj i na niej dochodźcie do miejsca, gdzie możecie go wybiegać. -
najwygodniej to jest po prostu wziąć reklamówkę i to co się wyczesze od razu do torby wkładać, wtedy nic się nie zaczepia w trawę, nic nie ucieka z wiatrem, nie trzeba się schylać i zbierać.
- 17 replies
-
[quote name='Faustus']Ogryzek z jabłka też wywalasz na trawnik? .[/QUOTE] ja wywalam w krzaki, a potem patrzę jak jabłonka rośnie:diabloti:
- 17 replies
-
że włos to śmieci to nie wynika z żadnej ustawy, po prostu to zależy od danego funkcjonariusza. dla jednego kępka sierści to będzie nic, a drugi wlepi Ci mandat za zaśmiecanie. jak to było tylko parę kłaczków to nie ma się o co czepiać, co innego jakbyś wyszła ze szczotką i całą tonę kłaczków zostawiła.
- 17 replies
-
za zaśmiecanie możesz dostać 500zł mandatu, zależy od strażnika/policjanta. i serio jak idziesz psa wyczesywać to zostaje po nim tylko maleńka kupka sierści?
- 17 replies
-
co ona robi na przedostatnim zdjęciu?:cool3: