-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
absolutnie nie zgadzaj się na przywóz pieska do domu bez wcześniejszego sprawdzenia, w jakich warunkach przebywają psy.
-
niech w domu będzie non stop na smyczy, przynajmniej półtora metrowej. jak nie reaguje na komendy wydawane przez Ciebie głosem to korygujesz jej zachowanie smyczą i w razie potrzeby odprowadzasz na miejsce. jak zaczyna gryźć wymagaj od niej np. warowania, póki się nie uspokoi albo powrotu na swoje miejsce. i ćwicz z nią, przede wszystkim posłuszeństwo. siad/waruj/stój na zmianę, szukanie zgubionych przedmiotów, może aportowanie, wspólna zabawa, przychodzenie na zawołanie, chodzenie przy nodze. suka musi wiedzieć, że i Ty wydajesz polecenia, a nie tylko Twój facet. możecie też wspólnie biegać albo jeździć na rowerze, ważne żeby suka miała dużo ruchu i zajęcia umysłowego tak żeby w domu nie miała siły na wariowanie. i całkiem możliwe, że suka się buntuje a widzi w Tobie najsłabsze ogniwo i próbuje sił na Tobie. może za bardzo jej ustępowałaś jak była malutkim, słodziutkim szczylem i teraz wszystko wychodzi? mnóstwo pracy przed Tobą, ale dasz radę. to młody pies i ukształtujesz go tak jak trzeba.
-
swirek, wejdź na stronę ZKwP i znajdź spis hodowli westów. jak już znajdziesz spis to podzwoń, popytaj czy mają szczyle i zapytaj czy nie sprzedadzą psa taniej, tylko bez rodowodu. jeśli się zgodzą to od razu wykreśl taką "hodowlę", bo tam jest nastawienie jedynie na zysk i znając życie suka rodzi co cieczkę tylko jeden miot w roku jest zgłaszany do związku. jeśli się nie zgodzą to przejedź się do hodowli, popatrz na warunki w jakich są trzymane psy. popatrz na zachowanie matki, na stosunek hodowcy do psiaków, zobacz czy jeżdżą z psami na wystawy, czy interesują się rasą, rozwojem hodowli czy jedynie wyrobili hodowlanki i teraz szczeniaki co roku produkują. możesz też się wybrać na wystawę i tam na żywo zobaczyć psy, pogadać z hodowcami. może szczyl z jakiegoś planowanego miotu Cię zainteresuje? lepiej poczekać, aż Twój pies się urodzi niż brać pierwszego z brzegu szczeniaka.
-
zacznij od podstaw i socjalizacji z bydłem, a nie rzucasz na głęboką wodę niesocjalnego i nieposłusznego psa...
-
Pomocy dla początkującego wlascicela Ratlera Praskiego !!!
Beatrx replied to prazsky krysarik's topic in Grupa 00
[quote name='prazsky krysarik']Wlasnie nie , nie bardzo chce jego narazac.[/QUOTE] ale na co? pobranie zeskrobiny krzywdy mu nie zrobi, a na 100% będzie wiadomo co pieskowi jest i jak go dalej leczyć, bo jak dla mnie nie wgląda to na normalne lnienie. -
a w łukowskiej rzeźni nie dostaniesz jakiegoś taniego mięcha dla psów?
-
Pomocy dla początkującego wlascicela Ratlera Praskiego !!!
Beatrx replied to prazsky krysarik's topic in Grupa 00
a tylko wychodzi wzdłuż grzbietu? nigdzie indziej nie? może faktycznie w taki sposób lnieje. -
bo on nie zakopuje tej kości tylko ją chce doprawić trawą tak dla smaku:eviltong:
-
dwa psy w domu od szczeniaka Akita inu i Owczarek Szwajcarski
Beatrx replied to thekingisback's topic in Wychowanie
miesiąc różnicy między szczeniakami to nie jest najlepsze rozwiązanie... -
ten kabel na zdjęciu to też część psa?:eviltong:
-
dwa psy w domu od szczeniaka Akita inu i Owczarek Szwajcarski
Beatrx replied to thekingisback's topic in Wychowanie
tak na dobrą sprawę wszystko zależy od konkretnych osobników. ja bym wzięła najpierw owczarka, wychowała go tak żeby był w pełni socjalnym, równoważonym i posłusznym psem, a potem wzięła do niego szczeniaka. -
to jeszcze szczeniaczek, z czasem jak dojrzeje to się zmieni. z tym, że pilnuj, aby żaden pies go nie gryzł, bo w przyszłości będziesz miał problem z rzucającym się na inne psy zwierzątkiem.
-
to mu wrzuć tę kiełbasę do miski i niech się nią zajmie, jak będziesz wychodzić
-
no to jak sucz ogarnięta to możesz się za młodego brać;) powodzenia:)
-
[quote name='gops']jeszcze miałam plan przyczepić go do suki dwójnikiem bo bardzo ją naśladuje i to może być strzał w 10tke .[/QUOTE] a masz 100% pewności, że sucz nie skoczy Ci za koteczkiem czy czymkolwiek? bo tak kiepsko to widzę, jak coś takiego zrobi a psisko pójdzie jej śladem:diabloti:
-
[quote name='motyleqq']ponoć prawdziwi mężczyźni nie boją się chodzić w różu, więc kto wie :evil_lol:[/QUOTE] serio by mu to super pasowało:) my mieliśmy różową obróżkę, ale niestety woda morska ją wykończyła i teraz psisko chodzi w czarnej skórze.
-
ja bym psa na dławiku czy na kolcach (a już taką opcję na biednym wyżle widziałam) w życiu do roweru nie przywiązała. już lepsza opcja pies uwiązany na szelkach plus dławik na smyczy a smycz w ręku i w razie czego go używasz. albo poprowadź go przez osiedle obok i jak dojdziecie do lasu/parku/pola czy tam gdzie ludzi mało to wtedy na rower wsiądź i póki nie wyćwiczysz rowerowego posłuszeństwa to przez osiedle nie jeździj.
-
musisz mu kupić różową obróżkę, taką w kolorze języka będzie w niej przesłodko wyglądał:loveu:
-
Twój pies ma jedno oko:eviltong:
-
drzalka, zrób dwie komendy: jedna to ciągnięcie przed rowerem czy tą hulajnogą albo po prostu przed Tobą jak idziecie/biegniecie a druga na chodzenie równiutko przy rowerze czy jak idziecie/biegniecie to przy Tobie. wtedy dla niej nie będzie miało znaczenia, czy za nią jest rower czy hulajnoga (o ile bez komendy by znaczenie miało:cool3:).
-
a nie będą ją za bardzo grzały? u mnie też psisko zajęło się biegnięciem i pilnowaniem mnie. potem dorzucasz do tego komendy do skrętów, zwolnienia, przyspieszenia, zatrzymania. jak się boisz, że Cię pociągnie to zamiast w ręku przyczep smycz pod siodełkiem, tylko pilnuj, żeby się nie wkręciła w koło.
-
[quote name='motyleqq']a jaki to wysięgnik? dacie linka? może też bym się skusiła, bo bym chciała pojeździć z suką, ale się boję, że mnie zabije na pierwszych kilku metrach :roll:[/QUOTE] [url]http://allegro.pl/listing/listing.php?string=wysi%C4%99gnik+do+roweru[/url] spróbuj, a może Etna załapie raz dwa o co chodzi i będziecie rowerowe wycieczki uprawiać.
-
mój trzyma się równo roweru i nie wychodzi przed niego, tak został nauczony. nie ciągnie, bo mi to do niczego nie jest potrzebne, nie rzuca się na boki za niczym, nie wybiega przede mnie, po prostu leci obok więc u mnie tego typu problemy nie występują. za to już dwa razy przydało się to, że smycz miałam w ręku i dzięki temu pies nie dostał rowerem ani nic złego mu się nie stało. i to wcale nie musiałam zostać potrącona samochodem.
-
a dla mnie nie, bo wiem że mi pies pod koła nie wyskoczy, ale czy jakiś kierowca we mnie nie wjedzie nie mam pewności.
-
a w jaki sposób próbujesz to robić? po prostu weź trzy kawałki kiełbasy, zawołaj psa do siebie, pochwal, daj jeden kawałek, idź w stronę kojca trzymając drugi kawałek przed psim nosem w pięści, tak żeby czuł zapach ale nie mógł złapać, jak wejdziesz do kojca to powiedz słowo "kojec", daj kiełbaskę z ręki, pochwał psiaka i daj trzeci kawałek. do tego zawsze karm go w kojcu, baw się z nim tam, kojarz mu go dobrze, a za jakis czas ćwiczeń z kiełbaską sam zacznie leciec do kojca na słowo "kojec", bo wie, że coś go wtedy dobrego czeka.