Jump to content
Dogomania

qeram

Members
  • Posts

    608
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by qeram

  1. Zuli u Małgorzaty został co najmniej tydzień do końca cieczki. Pies nawet wykastrowany będzie prubował kryć Zulę. szczeniaków z tego nie będzie ale zamieszania będzie co niemiara. Trzeba by było ich izolować. Decyzja należy do Małgorzaty. Małgorzata jest raczej drobną osoba i ciężko jej będzie zapanować nad tak dużym psem.
  2. Znam Zule i uwazam że dt u Małgorzaty to ostateczna ostateczność. naprawdę już nikt się nie znajdzie żeby go choć przez parę dni przetrzymać. sam bym go wziął ale mam od niedawna Bertę z grójca a ona jest agresywna do nie chcących jej się podporządkować psów, o kaukazce Elzie nie wspomnę.
  3. Berta ma zapalenie dróg rodnych.Z pochwy wypływał jej zielonkawy galaretowaty śluz. Pewnie jak się błąkała po Grójcu pokrył ja jakiś pies i zaraził jakimś paskudztwem. Zrobiłem Usg i nie ma na razie ropomacicza. Berta bierze antybiotyki i już jest lepiej. Spadł mi kamień z serca. Wolałbym ja wysterylizować miesiąc po cieczce. W przypadku ropomacicza trzeba by było operować natychmiast. Sunia jest jeszcze trochę smutna, ale juz jest coraz lepiej. Poprzedni własciciel dużo ją nauczył, jest bardzo posłuszna i można ja odwołać nawet od awantury z innym psem. Aż mi sie wierzyć nie chce że była porzucona. Jest w bardzo dobrej formie, sierść w idealnym stanie, wyczesana, nie wychodzi z niej ani jeden włos. Jest bardzo dobrze zbudowana i mocno umiesniona. waży 50 kg chociaż wcale po niej tego nie widac. Tylko ten jej dominujacy charakter, ale udaje mi sie nad tym panować.
  4. Berta jest bardzo grzeczna, chodzi bez smyczy i przychodzi na każde zawołanie. Chipa niestety nie ma. jest zdrowa i w dobrej formie. Ma końcówkę cieczki, tak że na pewno jest w ciąży. Na sterylizację niestety nie może czekać w nieskończoność. Berta jest bardzo otwarta do ludzi, co do dzieci to jeszcze sprawdzę, ale nie powinno być problemów. Nie ma problemów z innymi psami, chyba że któryś za bardzo ją molestuje. Wtedy potrafi skutecznie pogonić natręta. kotami też się nie interesuje. Jednym słowem pies ideał. Suczka mieszkała w domu i takiego nowego domu szuka.
  5. [quote name='mariolka']fajnie qeram ze jestes na watku :) przede wszystkim spr czy ma chipa. druga sprawa, osoba , ktora ją zglaszala ofiarowala się, że rozklei ogloszenia. Jesli nie znajdzie sie wlasciciel trzeba bedzie ciachnąć. A na to będą potrzebne fundusze. Fundacja, fundacją, ale na razie jeszcze za dużo kasy nie mają ;) więc każda pomoc będzie potrzebna[/QUOTE] Na znalezienie właściciela są małe szanse bo podobno ktoś wyrzucił ją z auta. Prawdopodobnie cieczka pokrzyżowała by plany urlopowe. Chciałbym kiedyś takiego bydlaka złapać na goracym uczynku i zrobić mu sprawę w sądzie , nagłośnić sprawę w mediach. Może kilka osób by się zastanowiło, zanim wyrzuciło by psa.
  6. Tez prawda, tym bardziej że najprawdopodobniej jest w ciąży. Jest bardzo grzeczna, na spacerze nie odchodzi od nogi i jak to benki zaczepia ludzi zeby ja głaskali.
  7. Sunia już u mnie, będzie się nazywała Berta. Jest strasznie zmęczona. Wypiła 2,5 litrową miskę wody pojadła i poszła spać na moje łóżko. Ciekawe gdzie ja będę spał :-) Jej wiek oceniam na około 1,5 roku, jest nieduża ma 65 cm w kłębie. Ma początek cieczki albo koniec, jutro sprawdzę. Podobno molestowała ją zgraja psów, nic dziwnego ze taka zmęczona. Jest bardzo zadbana, trochę chuda ale sierść ładna wyczesana. Zero agresji do ludzi i zwierząt, próbowała zaczepiać dzieci. jutro pójdę do weta i sprawdzę czy nie ma chipa. Suczka bedzie pod opieką fundacji Noga w Łapę, tak że michę i leczenie ma zapewnione. [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/686877.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/686901.jpeg[/IMG] więcej zdjęć z innego komputera bo tym łącze się z netem przez telefon.
  8. No z ośmioma toście troszkę przesadziły :-) Są 3 duze, dwa małe i dwa do czwartku to jakby nie liczyć siedem. od czwartku bedzie tylko pięć, plus benia , jak sie dogada z kaukazką. Ale jeżeli to szczeniak to nie powinno być problemów, zobaczymy. dziś o 18 ma być u mnie.
  9. [quote name='ulvhedinn']Kanapowe i to jak :) Mari, wiesz, ja tam nie widzę przeszkód, ierz benia i już ;) popatrz ja mam już 4-go na tymczasie.... (a mieszkam w centrum miasta, w bloku).[/QUOTE] Pewnie że tak, ja mam 6 w domu na 6 piętrze w bloku i też nie są to maluchy w tym kaukaz i benek.
  10. We wtorek Bauerka jedzie na kontrolę do weta, może będzie miała zdjęty już zewnętrzny stabilizator. Będzie jej łatwiej się poruszać. Widać na zdjęciach jaka zadowolona z DT.
  11. Bauerka od wczoraj w DT :lol:
  12. Ciapek To najłatwiejsza interwencja jaka miałem. Pojechałem po niego za Grójec na stacje benzynową. Gwizdnąłem, pocmokałem i sam biegiem przyleciał. Przytulał się i dawał buziaki. Piękny pies z pięknym charakterem.
  13. Sruta zamyka się w sobie, siedzi przeważnie w budzie. Wychodzi jak zobaczy kogoś znajomego i prosi o głaskanie. Bardzo schudła. Ona potrzebuje człowieka jak najszybciej.
  14. Dziś byłem w azylu. Śruta oczywiście mnie zauważyła i zobaczcie jak ona się zachowuje. [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/559328.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/559329.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/559330.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/559331.jpeg[/IMG] Śruta jest spragniona kontaktu z człowiekiem, w boksie niestety zdziczeje.
  15. I co? nikt nie zechce pomóc suni?
  16. Sruta jest naprawdę wspaniała. Zabierałem ją z Góry Kalwarii po wypadku. Straż miejska bała sie do niej podejść bo taka duża. Do mnie nie wykazywała żadnej agresji jak wciągałem ją na koc żeby zapakować ją do auta. Nie chciała chodzić. W lecznicy okazało sie że ma śrut w głowie. Jakies bydle do niej strzelało z wiatrówki i ona uciekając w panice wpadła pod samochód. Nos ma starty właśnie po wypadku. Teraz jak przychodzę do azylu to poznaje mnie i strasznie się cieszy, przyciska się do krat żeby chociaż troszke poczuć dotyk człowieka. Normalnie serce sie kraje. Żebym nie miał tylu zwierzaków sam był ją zabrał do domu.
  17. Jak straci łapę to jej szanse na adopcje będą jeszcze mniejsze :( Już nie bedzie taka piękna
  18. To też suczka fundacyjna, pomóżcie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/180983-PiAE-kna-suka-ON-potrzebuje-bardzo-pilnie-chociaA-DT-PomA-A-cie-uratowaAE-jej-A-apAE[/url]
  19. Bauerka, Tak nazwali ją w lecznicy, potrącona przez samochód leżała przy ulicy nie mogąc się podnieść. Po przewiezieniu do lecznicy okazało się że ma złamaną tylną łapę. Po operacji została w lecznicy. Będac w klatce to co weterynarze zreperowali suka sobie rozwaliła od nowa. Druga operacja i usztywnienie zewnętrzne. Bauerka jest już 6 tygodni po drugiej operacji i niestety kość nie zrasta się tak jak powinna, ale nie ma się czemu dziwić. Jest w hotelu a w hotelu nikt nie zajmie się nią tak jak w domu. Suni trzeba by było gotować kości cielece, powinna jeść chrzęści i kleiste wywary z miesa i kości. Tego nikt w hotelu robić nie będzie. Po wyleczeniu złamania czekac ją bedzie rehabilitacja [SIZE=4][COLOR=Red]Pomóżcie uratować jej łapę.[/COLOR][/SIZE] Sunia ma 3 lata, jest pogodną bezproblemową wesołą onką. Bauerka jest pod opieką Fundacji Azylu pod Psim Aniołem[COLOR=Black]. Fundacja gwarantuje zwrot kosztów żywienia i leczenie w klinice Popatrzcie jaka ona jest piękna [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/1624/1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/1624/2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/1624/3.jpg[/IMG] Bauerka prosi - URATUJCIE MI ŁAPĘ - jestem jeszcze taka młoda [/COLOR]
  20. kuweta kuwetą ale są też podkłady dla szczeniaków firmy Netty podkład taki to 60x60cm "pielucha" przyklejana do podłogi, przeciwbakteryjna i przeciwodorowa. Nie przesiąka i nie niszczy podłogi. u mnie sie sprawdzała.
  21. qeram

    Metamorfozy

    Wszyscy się chwalą to i ja też się pochwalę Trzy miesiące temu suka Daisy zabrana od właścicieli których nie było stać na utrzymanie i leczenie tak duzego psa. [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/553968.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/553969.jpeg[/IMG][IMG]http://www.bankfotek.pl/image/553974.jpeg[/IMG] Daisy była wychudzona, z nurzycą i zapaleniem skóry. Zdjecia z przed 3 tygodni [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/505575.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/505576.jpeg[/IMG] Suczka jest do adopcji
  22. Pracuje w fundacji w patrolu interwencyjnym i wiem z doswiadczenia że jeżeli tacy ludzie wiedzą że ktoś się interesuje ich poczynaniami z ramienia jakiejś organizacji to w bardzo wielu przypadkach ze strachu przed sądem i grzywną zmieniają swoje postępowanie. Wystarczy czasami przyjść z policją i uprzedzić ich o konsekwencjach wynikających z ich postępowania. Ludzie generalnie nie znaja prawa dotyczącego zwierząt.
  23. Tak na prawdę to i tak były właściciel ma prawo przez 3 lata do odbioru zagubionego psa. Art 169 par 1 i 2 kodeksu cywilnego. Art. 169. § 1. Jeżeli osoba nie uprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze. § 2. Jednakże gdy rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu. Ograniczenie to nie dotyczy pieniędzy i dokumentów na okaziciela ani rzeczy nabytych na urzędowej licytacji publicznej lub w toku postępowania egzekucyjnego. Z jednej strony masz rację , ale jak by tak dla przykładu ukarac takiego delikwenta, zrobić szum w mediach to można było by coś zmienić w tym pokręconym kraju.
  24. Z tego co przeczytałem to chyba nie było by problemu ustalenie własciciela suczki i ewentualnie tego boksera. Należało by zaskarżyć byłych opiekunów psa do sądu o porzucenie. To jest karalne. Nie ma w okolicy żadnej organizacji która mogła by sie tym zając?
  25. [quote name='Madallena'][B]POWTARZAM! BO TO BARDZO wazne![/B][/QUOTE] Podstawa prawna Kodeks Cywilny Art. 169. § 1. Jeżeli osoba nie uprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze. § 2. Jednakże gdy rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu. Ograniczenie to nie dotyczy pieniędzy i dokumentów na okaziciela ani rzeczy nabytych na urzędowej licytacji publicznej lub w toku postępowania egzekucyjnego. Art. 180. Właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze rzecz porzuci. Art. 181. Własność ruchomej rzeczy niczyjej nabywa się przez jej objęcie w posiadanie samoistne. Art. 183. § 1. Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy. § 2. Przepisy o rzeczach znalezionych stosuje się odpowiednio do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności, jak również do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły. [B]Art. 224.[/B] § 1. Samoistny posiadacz w dobrej wierze nie jest obowiązany do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy i nie jest odpowiedzialny ani za jej zużycie, ani za jej pogorszenie lub utratę. Nabywa własność pożytków naturalnych, które zostały od rzeczy odłączone w czasie jego posiadania, oraz zachowuje pobrane pożytki cywilne, jeżeli stały się w tym czasie wymagalne. § 2. Jednakże od chwili, w której samoistny posiadacz w dobrej wierze dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy, jest on obowiązany do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy i jest odpowiedzialny za jej zużycie, pogorszenie lub utratę, chyba że pogorszenie lub utrata nastąpiła bez jego winy. Obowiązany jest zwrócić pobrane od powyższej chwili pożytki, których nie zużył, jak również uiścić wartość tych, które zużył. [B]Art. 225.[/B] Obowiązki samoistnego posiadacza w złej wierze względem właściciela są takie same jak obowiązki samoistnego posiadacza w dobrej wierze od chwili, w której ten dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy. Jednakże samoistny posiadacz w złej wierze obowiązany jest nadto zwrócić wartość pożytków, których z powodu złej gospodarki nie uzyskał, oraz jest odpowiedzialny za pogorszenie i utratę rzeczy, chyba że rzecz uległaby pogorszeniu lub utracie także wtedy, gdyby znajdowała się w posiadaniu uprawnionego. [B]Art. 226.[/B] § 1. Samoistny posiadacz w dobrej wierze może żądać zwrotu nakładów koniecznych o tyle, o ile nie mają pokrycia w korzyściach, które uzyskał z rzeczy. Zwrotu innych nakładów może żądać o tyle, o ile zwiększają wartość rzeczy w chwili jej wydania właścicielowi. Jednakże gdy nakłady zostały dokonane po chwili, w której samoistny posiadacz w dobrej wierze dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy, może on żądać zwrotu jedynie nakładów koniecznych. § 2. Samoistny posiadacz w złej wierze może żądać jedynie zwrotu nakładów koniecznych, i to tylko o tyle, o ile właściciel wzbogaciłby się bezpodstawnie jego kosztem. Radca prawny opierał sie o art 181, ale art 183 par 1 i par 2 mówi że należy o znalezieniu powiadomić własciwy organ państwowy czyli np: Gmine do której zadań należy zajecie się bezdomnym psem, policję czy straż miejską. tak naprawdę nie wiemy czy pies jest porzucony, zagubiony czy skradziony. Nie rozumiem dlaczego odmówiono napisania że pies był zabrany z terenu gminy. Z artykułu 183 par 1 wynika że organ państwowy powinien wiedzieć co się z psem stało, w razie jak by się znalazł jego właściciel. I jeszcze ważna rzecz. Czasami zaopiekujemy sie psem i przed upływem 3 lat (art 169 par2) znajdzie się własciciel który bedzie chciał odzyskać psa, bedzie musiał nam zwrócić koszty poniesione na utrzymanie i leczenie psa (karma, Weterynarz itp..) Ps nie jestem prawnikiem:lol:
×
×
  • Create New...