qeram
Members-
Posts
608 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by qeram
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
qeram replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy']post #2585 Były w STRAZY MIEJSKIEJ... nie bedzie zadnego podpisywania w SM, ze sie zabiera psa z terenu MIASTA. komentarz:[I] ...Rzecz znaleziona po 14 dniach od znalezienia i nie zgłoszenia sie po nią właściciela przechodzi na TEGO CO ZNALAZŁ...[/I] to usłtszały od SM - czyli podpisywania wywozu psów już nie będzie! jakis radca im tak powiedział /Widzisz jakie mamy zdolne Miasto :0/ [/QUOTE] Co to za radca prawny? W/g Kodeksu Cywilnego zagubionego psa można odzyskać po 2 latach , a skradzionego po 3 latach. Tak że nie może rzecz znaleziona po 14 dniach przejść na nowego właściciela. Nie dajcie sobie wciskać ciemnoty. Niestety nasze prawo traktuje psy jak rzeczy. Naprawdę to dopiero po 3 latach można uznać że pies ma nowego właściciela. Do tej pory jest jego tymczasowym opiekunem. -
Czarna nieduża suczka z pod marketu M1 w Markach JUŻ W NOWYM DOMU
qeram replied to qeram's topic in Już w nowym domu
W piątek Pola pojechała do nowego domu :lol: -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
qeram replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='nincia']hm...powiem tak jak narazie wlasciciele nie moga sie dowiedziec ze wogole jakiekolwiek fotki sa zrobione bo wiadomo ze moga oskarzyc za wtargniecie na ich posesje...musimy zrobic tak zeby oni sami nam pokoazali w jakich warunkach psiaki sa trzymane, zrobic fotki i wtedy mozna podjac jakiekolwiek dzialania....ciezka sprawa wam powiem a ja nie mam praktycznie rzadnego doswiadczenia jak sie takie sprawy zalatwia :([/QUOTE] Zadzwoń, to powiem jak to załatwić 500 083 868 -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
qeram replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='nincia']hm...powiem tak jak narazie wlasciciele nie moga sie dowiedziec ze wogole jakiekolwiek fotki sa zrobione bo wiadomo ze moga oskarzyc za wtargniecie na ich posesje...musimy zrobic tak zeby oni sami nam pokoazali w jakich warunkach psiaki sa trzymane, zrobic fotki i wtedy mozna podjac jakiekolwiek dzialania....ciezka sprawa wam powiem a ja nie mam praktycznie rzadnego doswiadczenia jak sie takie sprawy zalatwia :([/QUOTE] Zadzwoń, to powiem jak to załatwić 500 083 868 -
[quote name='Zofia.Sasza']W tej sytuacji mniejszym złem byłby Paluch. Albo macierzyste schronisko Kostek, czyli Psi Anioł[/QUOTE] Z Palucha nie miała by takich mozliwości szukania im domów, co do Psiego Anioła to nie wiem.
-
[quote name='waldi481']Przecież tu wcale nie chodzi o lincz tylko o zrozumienie motywów postępowania. Mnie się odniechciało wszystkiego. EOT[/QUOTE] Chcesz zrozumieć? proszę bardzo. kazdy kto zajmuje się pomocą psom był w takiej sytuacji że nie mógł przejść obojętnie obok krzywdy zwierząt. Zabiera je do auta i co dalej... prosby o pomoc, telefony wątki na dogo... niestety, i masz do wyboru: wypuscić zwierzaka lub zgodzić się na mniejsze zło. To tak w skrócie
-
Czarna nieduża suczka z pod marketu M1 w Markach JUŻ W NOWYM DOMU
qeram replied to qeram's topic in Już w nowym domu
No i niestety Kotka sąsiadów nie chce się zgodzić z Polą. Skoczyła dziś na nią i pogryzła ją w grzbiet. Szukamy dalej domu dla Poli. Suczka jest bardzo posłuszna, biega już bez smyczy i wraca biegiem na każde zawołanie. Bardzo lubi bawić się z innymi psami. Myślę że można było by ją bardzo dużo nauczyć, wpatruje się w człowieka jakby chciała odgadnąć jego zamiary. Była by dobra do psich sportów. Ja niestety nie mam czasu na szkolenie jej. Przy 5 innych psach to było by trudno, nie mam na to czasu. -
Czarna nieduża suczka z pod marketu M1 w Markach JUŻ W NOWYM DOMU
qeram replied to qeram's topic in Już w nowym domu
Trochę trudno zrobić samemu zdjecie suczki przy swoich nogach ale w kłębie ma 33 cm. Szykuje się dobry nowy domek dla Poli. Wzięli by ją moi sąsiedzi tylko musi się zgodzić z kotem. Wczoraj byliśmy u sąsiadów w gościach i nie było tragicznie. W domu tez mam kota i Pola na niego nie reaguje, wszystko zalezy od kota sąsiadów. W ciągu tygodnia bedę wieczorami przychodził z Polą do sąsiadów, żeby zwierzaki się przyzwyczaiły do siebie a na wekend zostawie ją już u nich. Myślę że będzie OK -
Czarna nieduża suczka z pod marketu M1 w Markach JUŻ W NOWYM DOMU
qeram replied to qeram's topic in Już w nowym domu
Do Poli nikt nie zagląda :-( . Zostawiłem wiadomość na Paluchu, czytam opłoszenia o zaginionych psach i nic. pewnie ją wyrzucili, albo nie bardzo im zależy. Trudno szukam dla suni nowego domu. Pola jest bardzo grzeczna, dziś szalała po śniegu bez smyczy i przychodziła na każde zawołanie. Poprostu pies idealny. W domu jest bardzo grzeczna. Lubi pieszczochy i zainteresowanie sobą, ale u mnie jest oprócz Poli 5 psów, tak że musze wszystkich po równo obdzielac głaskami bo "małpy" są strasznie zazdrosne. Wystarczy że zaczne jednego głaskac, przychodzą wszystkie, i rozpychają się żeby być jak najbliżej mnie. Pola większość dnia przesypia. Wieczorami ozywia sie i bawi z innymi psami. Sunia jest wysokości około 1.5 ratlera tak że w sumie jest nie duza. Do wad, ale czy to jest wada? nalezy to że śpi ze mną w łózku ku wielkiemu niezadowoleniu rezydentki Fiony i kota Rufusa, które do tej pory miały na ten przywilej wyłącznośc:lol: -
Czarna nieduża suczka z pod marketu M1 w Markach JUŻ W NOWYM DOMU
qeram replied to qeram's topic in Już w nowym domu
Suczka jest bardzo wystraszona, musiała być bita. Dziś jak się wydarłem na swoją Elzę żeby na spacerze nie zżerała śmieci to Pola strasznie się wystraszyła i wywaliła się do "góry kołami" z przerażeniem w oczach. Zauważyłem że niedawno była sterylizowana. Brzuch ma zaszyty nićmi rozpuszczalnymi. Z tego co wiem nie wszyscy weterynarze tak robią. W większości przypadków trzeba zdejmować szwy po zabiegu. Osobiście znam jednego który tak szyje suki. Może to być jakiś trop. Pomyślałem też że suczka mogła być niedawno wyadoptowana przez jakąś fundacje, dlatego była wysterylizowana przed adopcją. Muszę poszukac w necie spisu fundacji działających w okolicy, prześlę im zdjęcia może ją znają -
3 stycznia na parkingu marketu M1 w Markach biegała przerażona czarna nieduża suczka w wieku ok 2 lat. Na pewno była psem domowym, domaga się pieszczot. W nocy weszła mi do łóżka i spała razem za mną mimo niezadowolenia mojej rezydentki Fiony która uzurpuje sobie wyłączne prawo do tego przywileju. Mam też kota persa Rufusa którego się boi choć kot wcale nie jest do niej agresywnie usposobiony. Nie miałem sumienia oddać ją do schroniska. Ale jest kłopot. Obecnie u mnie w domu, w bloku na 6 piętrze mieszka 5 psów. kaukaz Elza, Bernardyn Zula, dwa duże mieszańce Romulus i Tekla, pinczerowata Fiona i kot Rufus. Kaukazce Elzie nie podoba się Pola bo tak nazwałem suczkę. Jak jestem w domu to nie ma problemu ale muszę wychodzic do pracy i boję się żeby Elza nie pogryzła małej. [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/493582.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/493588.jpeg[/IMG] Proszę o pomc w ogłoszeniach suczki i pilnie DT, może ktoś jej szuka. Jak nie znajdzie się własciciel Pola będzie do adopcji
-
Zostawiłem wiadomość na PW spróbuje pomóc
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
qeram replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='pelaodrudego']Czy ktoś coś wie na temat asysty przy transporcie Fliperów (bulki), zgłosił się ktoś?[/QUOTE] Wiozłem obydwa pieski z Szydłowca do Warszawy i nie było z nimi żadnych problemów. Grzecznie sobie spały z tyłu auta. Myślę że bez asysty też bez problemu można je przewieźć. -
A może zorganizować demonstracje przed sejmem, z paleniem opon i petardami? Wtedy na pewno zauważyli by problem. Górnicy, stoczniowcy mogą to i my też. Tylko pewnie przyszło by na ta demonstrację kilka osób jak zwykle
-
[Warszawa] Cudowne psy do adopcji z Azylu pod Psim Aniołem.
qeram replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Saba pojechała do nowego domu :lol: -
JAMNICZKA w zaawansowanej ciąży i wychudzona DOBERMANKA!!!
qeram replied to mortikia's topic in Już w nowym domu
Z dobką sprawa jest prosta. Jezeli biega sama po ulicy to trzeba ją złapać i zabrać. Gorzej z jamnikami. Można wejść z policją, ale jak psy bedą w fizycznie dobrym stanie to niewiele da się zrobić, chyba żeby były zagłodzone albo chore. -
Z ciekawszych haseł: [B]ZUPKA[/B], ew. [B]CHODŹ PAN DA ZUPKĘ[/B] Tekla zostawia najlepszą zabawę i biegnie do domu. [B]K...A CO JEST[/B] 5 psów natychmiast się uspokaja i rozbiega się na swoje posłania. [B]TU IDZIEMY[/B] psy skręcają w prawo lub w lewo w najbliższe odgałęzienie chodnika [B]ZOSTAW PSA, NIE CHODŹ DO PSA, ODEJDŹ OD PSA[/B] tego psa nie wolno ugryźć - przydatne przy psich awanturach
-
~Tytus~ uniknal smierci!!!w ostatniej chwili zaczepil czlowieka . ma dom
qeram replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
Dziś byłem u Tytusa w lecznicy, wyprowadziłem go na spacer. Już się dobrze czuje, wszystko bedzie ok. jeszcze kilka dni i można go bedzie zabrać z lecznicy -
~Tytus~ uniknal smierci!!!w ostatniej chwili zaczepil czlowieka . ma dom
qeram replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
Tytus to bardzo mądry pies, wiedział do kogo podejść i poprosić o pomoc. jak wieźliśmy go do lecznicy to z kazdą chwilą czuł się coraz gorzej. Widać było że jest bardzo chory. Dzwoniłem wieczorem do lecznicy i już ma się lepiej. -
Od początku śledzę ten wątek, Też mam sunie kaukaza uratowaną od śmierci pod swoją opieka http://www.dogomania.pl/forum/f28/zawrocona-z-drogi-za-tm-suka-owczarka-kaukaskiego-zostaje-ze-mna-122901/ Kaukazy to są piękne i wyjątkowe psy. Bardzo szkoda Boryska, ale choiaż przez te ostatnie swoje dni mógł się przekonać do człowieka i poczuć się kochanym.
-
Zawrócona z drogi za TM suka owczarka kaukaskiego ZOSTAJE ZE MNĄ
qeram replied to qeram's topic in Już w nowym domu
W czwartek w zeszłym tygodniu Elza zaczęła się czuć gorzej, często odpoczywała i była "blada". W piątek pojechaliśmy do kardiologa. RTG, USG, EKG i okazało się że sunia ma chore serce. Dziś zrobiliśmy echo serca. Kardiomiopatia rostrzeniowa, funkcja lewej komory upośledzona i zwiększona ilość płynu w osierdziu . Lekarz powiedział że Elza ma 60% sprawności serca. Na pocieszenie jeszcze powiedział że to są początki choroby i można postęp choroby zatrzymać. Biedne suczydło, tyle różnych dolegliwości jej się czepia. [B]Już nie szukam dla Elzy domu, zostanie do końca u mnie[/B]. Niech ostatnie lata swojego życia ma chociaz normalne. -
Dostałem wiadomość od pixie, pomogę złapać psa, ale musicie mieć dla niego miejsce. Buda i łańcuch to chyba tylko tymczasowo, bo nie wyobrażam sobie żeby biegał po parkingu luzem. Jestem stanowczym przeciwnikiem trzymania psów na łańcuchu. trzeba mu pilnie szukać domu tymczasowego a jeszcze lepiej stałego. prosił bym o konkretny adres gdzie ten pies przebywa i kontakt telefoniczny do osoby która wie gdzie pies pójdzie po złapaniu. W miedzyczasie moge podjechać i spróbowac zaprzyjaźnić sie trochę z nim i go nakarmić. Bedzie łatwiej go złapać Byłem na jego wątku na forum Border Collie. ten pies jest już tam bardzo długo. Wątek jest od połowy grudnia. W grudniu, gdybym wiedział pies miał by już swój dom. w grudniu i styczniu bardzo duzo psów poszło do nowych domów. W lutym jest niestety zastój w adopcjach.
-
[quote name='Pipi']Dzisiaj wzięłam Gucia do domu, siedział w kącie i płakał.Dostał biegunki.Nie jadł i nie pił.Po kilku godzinach zaniosłam do kojca.Pomyślałam,że może jakoś stopniowo będę go brała do domu po pół godzinki co dziennie.Zobaczę jak będzie jutro.Ciężka sprawa z tym oswajaniem.Siedzę z nimi kilka razy dziennie.nagradzam,przemawiam,a nawet śpiewam.Nora to łepek dzisiaj przekrzywiała taka zdziwiona była,że ja śpiewam.Suki dają się pogłaskać,a ten mały to tylko jak je.Bywa,że jak głaszczę to i jedzenie zostawia i myka do budy.Tyle czasu im poświęcam,a one jak zaklęte. . .dzikie i już.Podczas sprzątania na każdy gwałtowniejszy ruch uciekają.Tylko jak widzą,że garnek niosę to wychodzą i witają.Uf,ale się rozpisałam?Dobranoc.[/quote] Spróbuj ich karmić tylko z ręki, nie z misek, wymaga to dużo więcej czasu, ale w oswajaniu dzikich i wystraszonych psiaków to bardzo pomaga. Zaczną z własnej woli przychodzić do ciebie. Łakomstwo i dobre jedzenie pomoże przezwyciężyć lęk przed człowiekiem. Najlepiej karmić ich w pozycji w kucki, albo usiąść na czymś nisko. Będziesz dla nich mniejsza i nie będą się ciebie tak bały. Ja jak oswajałem dzikusa to w domu kładłem sie obok na podłodze i w tej pozycji go karmiłem z ręki i nie rób żadnych gwałtownych ruchów. Zobaczysz że najdalej za tydzień same bedą do ciebie przychodzić.
-
[quote name='pixie']Queram ten drugi na fotce czyli juz trzeci? w tym watku...ten Rudołatek?? ilez on moze miec? gdzie mieszka/ czy tez przeganiany/ i czy tez dalby sie zlapac? moze ma wlasciciela?:angryy: [/quote] Pani dokarmia tego psa , Rudołatek tak łatwo nie da się złapać, jest bardziej dziki. Chwilowo może tam zostać ale właściciel terenu mówił że trzeba go bedzie też zabrać w krótkim czasie. Piesek podobno był kiedyś potrącony przez samochód, ale sam doszedł do siebie. Pies ma tam budę ze słomą i jest dokarmiany, ale też jest przepędzany przez ludzi z posesji obok.