qeram
Members-
Posts
608 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by qeram
-
Greta jest bardzo spokojna i opanowana.Wszystko rozumie co sie do niej mówi. Wie że nie wolno ruszać opatrunku i wcale się nim nie interesuje. Byłem dziś z Gretą na zmianie opatrunku. Już nie krwawi, szwy wyglądają bardzo ładnie, tylko sączy się jej płyn surowiczy z opuchlizny pooperacyjnej. Jak na razie wszystko jest tak jak powinno być. W sobotę pojedziemy na kontrolę.
-
Z Gretka wszystko Ok, Zgodnie z zaleceniami zdjąłem opatrunek, ale Greta zaczęła trzepać uszami i zaczęła jej leciec krew. Musiałem zrobić drugi opatrunek i pojechalismy do chirurga. Chirurg obejzał ucho i powiedział że wszystko jest ok, nic się nie rozlazło. Przemył ucho, zasypał jodoformem i kazał trzymac opatrunek do piątku. W sobotę na kontrolę. Gretka jest bardzo cierpliwa, nie próbuje nawet pozbyć się tego opatrunku chociaz bardzo jej to przeszkadza. Kochane suczydło, wszystko rozumie co sie do niej mówi. Idę spac bo poprzedniej nocy spałem 2 godziny. Nie byłem pewny jak Greta się będzie zachowywała i ją pilnowałem. Greta była bardzo spokojna i podsypiała, często sie budząc.
-
Greta już w domu, Musieliśmy 2 razy się wracać na poprawienie opatrunku bo Grecia trzepała łbem, wszystko się rozwalało i chlapała krwią. Dopiero po mojej sugestii żeby jej opatrunek przykleić do futra opatrunek się trzyma. Paskudnie to na razie wygląda ale jutro idziemy na kontrolę do chirurga. Dziś noc mam z głowy, muszę pilnować Grety żeby sobie tego nie rozwaliła. [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/790823.jpeg[/IMG] Dostałem też trzy zastrzyki przeciwbólowe na trzy dni po operacji. Sunia ma jeszcze wenflon w łapie jakby coś z nia było nie tak to mam iść na kroplówkę.
-
Grecia juz na operacji, odbiór wieczorem jak się całkowicie wybudzi. Z innych wieści: dziś w nocy Grecia rozpracowała na kawałki piszczącego kaczorka ( taka psia zabawka), a rano wyraziła chęć pójścia z nami do parku. Trochę się przeraziłem. Do parku wszystkie sześć psów szło na smyczy, ale daliśmy radę. W parku Grecia się rozkręciła, biegała bez smyczy z moją rezydentką Teklą ( to ta co na zdjęciach lizała ją po faflach). Szaleństwom nie było końca. Po przeszło godzinie towarzystwo umordowane wróciło do domu, a Grecia wzięła sobie następną psią zabawkę do obgryzania. Przed operacją żadnego śniadania więc sfora była trochę zdziwiona, no jak to... nie ma michy? Trudno. Pojechaliśmy na operację i Grecia była uśpiona przy mnie żeby zaoszczędzić jej stresu. Wieczorem napiszę jak sunia zniosła operację.
-
Bronić to na pewno próbuje, Madallena jej się kojarzy z wyciąganiem ze schroniska i może dlatego. Jest u mnie przez dwa dni suczka, bo jej pan musiał pilnie wyjechać i wróci jutro. Suczka jest strasznie przytulasta. Greta nawarczała na nią i próbowała ją capnąć, ale to z zazdrości o pieszczoty. Zresztą nie tylko Greta, inne psy też ją pędziły, ale teraz już jest spokój. Madallenie dała się dotknąć ale jak ja ja głaskałem. Zresztą Madallena trochę się jej bała, a pies to wyczuwa więc wolałem ubezpieczać. Greta zresztą nie wykazywała żadnych agresywnych zachowań do Madalleny.
-
Dziś z częścią mojej sfory i Gretą byliśmy razem na spacerze pod hasłem: "my się nie boimy to i ty się niczego nie bój" [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/788498.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/788499.jpeg[/IMG] człowieki nie są takie złe [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/788500.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/788501.jpeg[/IMG] Nic się nie bój, poliżę cię po faflach
-
Bardzo dobry pomysł. Szkoda że nie pomyślałem wcześniej to mógłbym nakręcić film z wyciągania Grety - Kreski ze schronu. mam tylko zdjęcia. był by fajny film o metamorfozach jakie przechodzą psy i na pewno pomógł by w zbiórce pieniędzy na poważna operację uszu Grety. Watek Grety http://www.dogomania.pl/threads/193664-Prosz%C4%99-pom%C3%B3%C5%BC-mi!Greta-%28Kreska%29-zbiera-na-powa%C5%BCn%C4%85-operacj%C4%99-uszu!
- 46 replies
-
- andrzej-aka
- film
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Greta bardzo dziękuje za zainteresowanie i pomoc finansową. Dziś jak zwykle coś nowego w zachowaniu suni, podeszła rano do mnie jak siedziałem przy komputerze i nieśmiało polizała mnie po twarzy. Było to bardzo delikatnie. Greta bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem i mimo strachu próbuje sie przełamywać.
-
W domu już z Gretą OK, zachowuje sie jak normalny pies. Gorzej jest na dworzu. Sunia bardzo boi sie ludzi, wycofuje się i próbuje uciekac jak ktoś chce ją pogłaskać. Więcej boi się mężczyzn, kobiet trochę mniej. Psy też omija, nawet te najmniejsze ujadacze chodzą dumne bo Greta schodzi im z drogi. Z większymi jest troszkę lepiej, ale przy najmniejszej oznace agresji ze strony innego psa sunia woli sie wycofać. Z lękiem przed ludżmi łatwiej mi było by sobie poradzic jakby Greta brała smaczki od nich, ale ona od nikogo obcego nic nie weźmie, tak widocznie była nauczona. Na początku ode mnie tez nie chciała nic brać, teraz już sie przekonała i bierze, ale tylko w domu. Na spacerze i ode mnie nie chce wziąść. tak że standardowe metody szkolenia odpadają. Pozostaje tylko chwalenie i głaskanie. Jutro będzie drugi tydzień jak Greta jest ze mną. W porównaniu do zeszłego tygodnia to zupełnie inny pies :lol:
-
Greta co dzień robi postępy, Dziś na przykład sama podeszła do mnie na głaskanie i jak ją poprosiłem to podała łapę :crazyeye: Trochę się obawiam że jak pójdzie na operację to znowu się wycofa, ale cóż, nie ma wyjścia. Dziś było drugie gruntowne czyszczenie uszu Grety manusanem. Wydaje się że stan zapalny ustępuje. Uszy czyste, bez brunatnej wydzieliny. Sunia jak zwykle bardzo cierpliwa, dzielnie znosi "dłubanie" w wielkich uszyskach. Przy gorszym uchu trochę mruczała, ale nie agresywnie tylko pewnie gorsze ucho jeszcze ją swędzi i czyszczenie sprawiało jej ulgę.