Widząc zainteresowanie Romkiem na forum postanowiłem od czasu do czasu napisać o postępach Romka. Romek jest kochanym psiakiem, łazi za mną krok w krok po mieszkaniu.
Dziś uprałem go i wygląda już dużo lepiej. byłem z nim u wet-a bo sie strasznie drapie i okazało sie że ma zapalenie skóry. Przebarwienia na łokciach na poprzednich zdjęciach to wynik tej choroby. Jak na razie głównym problemem będzie zostawianie go samego w domu. Trzeba będzie "schować głęboko sumienie" i powoli przyzwyczajać go do zostawania w domu (strasznie piszczy, skomle i drapie w drzwi wejściowe) zaczynając od paru minut i stopniowo wydłużać ten czas. Jak zostawiłem go dziś pod sklepem to też robił awanturę że go zostawiłem. Będę go zostawiał czy mu sie to podoba czy nie. Musi sie przyzwyczaić. Na spacerze zachowuje się zupełnie znośnie, ciągnięcie nie jest dużym problemem, 10 minut poprawiania go i mówienia nie ciągnij i już wie o co chodzi. Udało mi sie go nawet słowem skłonić do zaniechania awantury z innym psem tylko słowem, bez ściągania smyczą. Po lekturze forum spodziewałem się większych problemów. W każdym razie optymistycznie podchodzę do wychowywania Romka, trochę pracy i będzie ok.