Jump to content
Dogomania

qeram

Members
  • Posts

    608
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by qeram

  1. Zapalenie skóry to niestety dawna sprawa, witać je na zdjęciach w wątku na forum owczarka szwajcarskiego (różowe przebarwienia na łokciach) ma to też na tylnych łapach i na brzuchu. Adresówki nie miał, a linki tak szybko nie przegryzie. To linka cumownicza od żaglówki. Moja suka Tekla od małego na niej ćwiczyła zęby i nie udało jej się. Do tek pory próbuje i do tej pory nie udało jej się. Romek pod sklepem zajęty był żaleniem się i szczekaniem. Nie miał czasu na przegryzanie smyczy.
  2. Popytam, może ktoś go zechce
  3. Popytam, szkoda że nie wiedziałem miesiąc temu, Koledze zdechła suka owczarka niemieckiego i szukał takiego pieska. Też umie wychować psa, ale już wziął szczeniaka z hodowli. Nie powiem że na pewno by sie zainteresował ale może bym go namówił.
  4. No cóż ... ja 4 psa niestety chociaż bym chciał to nie mogę, mieszkam w bloku. Sąsiedzi i tak się dziwnie na mnie patrzą :crazyeye: ale ja się nie przejmuje. W moim bloku chyba z mojego powodu jest kilka osób które mają po dwa pieski Bo widzą że to żaden kłopot jak pieski są dwa i jest im raźniej jak zostają same w domu. Romka wziąłem nie dlatego że jest trudny tylko że ktoś musiał mu pomóc. Spodobał mi się i żal mi go bardzo było, bo to nie jest jego wina że taki jest. A co to za piesek?
  5. Widząc zainteresowanie Romkiem na forum postanowiłem od czasu do czasu napisać o postępach Romka. Romek jest kochanym psiakiem, łazi za mną krok w krok po mieszkaniu. Dziś uprałem go i wygląda już dużo lepiej. byłem z nim u wet-a bo sie strasznie drapie i okazało sie że ma zapalenie skóry. Przebarwienia na łokciach na poprzednich zdjęciach to wynik tej choroby. Jak na razie głównym problemem będzie zostawianie go samego w domu. Trzeba będzie "schować głęboko sumienie" i powoli przyzwyczajać go do zostawania w domu (strasznie piszczy, skomle i drapie w drzwi wejściowe) zaczynając od paru minut i stopniowo wydłużać ten czas. Jak zostawiłem go dziś pod sklepem to też robił awanturę że go zostawiłem. Będę go zostawiał czy mu sie to podoba czy nie. Musi sie przyzwyczaić. Na spacerze zachowuje się zupełnie znośnie, ciągnięcie nie jest dużym problemem, 10 minut poprawiania go i mówienia nie ciągnij i już wie o co chodzi. Udało mi sie go nawet słowem skłonić do zaniechania awantury z innym psem tylko słowem, bez ściągania smyczą. Po lekturze forum spodziewałem się większych problemów. W każdym razie optymistycznie podchodzę do wychowywania Romka, trochę pracy i będzie ok.
  6. Romek jest juz w domu, suki go obszczekały ale i zaakceptowały. jest bardzo sympatycznym i przyjaznym psiakiem. Co do ciągnięcia na smyczy też nie ma większego problemu, szybko się nauczy. Problemem prawdopodobnie będzie żeby zostawał sam w domu. To takie moje pierwsze obserwacje. To że ma takie problemy to nie jest jego wina tylko to że nie było go komu odpowiednio ułożyć
  7. Jutro to znaczy w sobotę jadę po Romka do Pabianic. niezły z niego jest numer. Wyskoczył z okna na pierwszym pietrze i nic sobie podobno nie zrobił. Widać pies z charakterem. Trochę o nim poczytałem na tym forum i widzę że będzie z nim trochę pracy żeby go wychować, ale mnie to nie przeraża. Jak do tej pory nie miałem większych problemów z pieskami które miałem w swoim życiu to i z nim myślę że sobie poradzę. Marek z Bródna
×
×
  • Create New...