Jump to content
Dogomania

qeram

Members
  • Posts

    608
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by qeram

  1. Kilka nowych zdjęc brudasa Romulusa:lol: [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images/27600/56653/00000001.jpg[/IMG] Na tym zdjęciu są trzy moje pieski: z tyłu Tekla, w środku Romek na koleżance Bercie, a z przodu Fiona [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images/27600/56653/00000002.jpg[/IMG] [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images/27600/56653/00000003.jpg[/IMG] [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images/27600/56653/00000004.jpg[/IMG] [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images/27600/56653/00000005.jpg[/IMG] Taki jestem ubłocony, dzień jak co dzień [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images/27600/56653/00000007.jpg[/IMG]
  2. Nie ma co narzekać tylko trzeba znaleźć jakiś sposób na tą klikę :mad: Tylko z nowymi pomysłami nie piszmy na ogólnym forum bo wójt i S ka na pewno czytają. najlepiej na priv do zainteresowanych osób
  3. Rzeczywiście bardzo szybko, [B]tylko 15 godzin :multi: [/B]Żeby wszystkim bidom tak sie udawało
  4. [B]Sznurek jedzie jutro do nowego domku koło puszczy kampinowskiej, dziękuje wszystkim za zainteresowanie i pomoc :lol:[/B]
  5. [quote name='Isadora7'][B]Pani sie odezwala daj jakiś swój telefon to zadzwonię zaraz może odebrać nawet dzisiaj. Możesz na priv.[/B][/quote] wysłałem na priv nr telefonu:lol:
  6. [quote name='Isadora7']Powiadomiłam już panią chetną na jamnisia. Może dzisiaj jednak odbierze maila. Bardzo jej zależało rozmawiałam z nią parokrotnie. Pani juz miała jamniki (ostatni umarł chyba w wieku 13 lat)[/quote] To trzymam kciuki, boje się zostawić je wszystkie razem same w domu żeby Romek nie zjadł Sznurka. A wychodzić z domu muszę. Próbowałem jamniora zamykać w pokoju ale robi taki raban i rozpacza że postawi na nogi cały blok, a i Romek bez problemu otwiera sobie drzwi.
  7. Sznurek jak na arystokratę przystało nie lubi deszczowej pogody, dziś rano szybciutko zrobił co musiał i biegiem do domu. Musi być jeszcze bardzo młody bo siusia jak suczka ale jak na takiego malucha jest bardzo posłuszny. Pcha się żeby go wziąć na kolana i pomiziać. Mam w domu trzy swoje pieski i one są zazdrosne o pieszczoty tak że o kolankach nie mam mowy. Romek dziś bawił się z suczką z cieczką (Romek jest kastratem). Sznurek wywąchał cieczkę i molestuje Romka. Romek go pędzi, może być nieciekawie jak się wnerwi na malucha .Na razie reaguje jak na niego krzyknę, ale...
  8. To dobrze, właśnie wróciłem ze spaceru. Piesek się słucha, ładnie chodzi na smyczy i nawet zapamietał gdzie teraz będzie nocował bo jak załatwił już wszystkie swoje sprawy to ciągnął do domu tak jak do swojego.
  9. [quote name='Isadora7']Ile może u ciebie zostać? Mam ewentualnie chętną osobę, mieszka obok Kampinosu, ale jest długi weekend i nie wiem czy mi się uda złapać.[/quote] W zasadzie tylko do jutra ale jak będzie spokój to może dłużej, boję się żeby mój Romek go nie pogryzł
  10. Nie da się ukryć, naprawdę ślicznot rudy:lol: ma taki arystokratyczny pysio [IMG]http://images32.fotosik.pl/237/7f222d299520743b.jpg[/IMG]
  11. Niestety nic więcej nie wiadomo, znajoma zabrała go od właścicielki która wiozła go autobusem na Paluch, znudził się widocznie:mad:
  12. Przepraszam za offa ale bardzo pilne [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10065812#post10065812[/url]
  13. Przepraszam za offa ale bardzo pilne [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10065812#post10065812[/url]
  14. Przepraszam za ofa ale bardzo pilne [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10065812#post10065812[/url]
  15. [B]Jamnik Sznurek, teraz nazywa się Toffi jest już w nowym domku z ogrodem w ładnej okolicy przy puszczy kampinoskiej. Przygarnęło go bardzo miłe małżeństwo. Będzie miał do towarzystwa sunie mieszańca jamnika. bardzo mu się tam spodobało, tylko mi było przykro jak piszczał kiedy odjeżdżałem. [/B]Sympatyczny jamnik zabrany od " dobrej kobiety" jak go wiozła na Paluch. Nic bliższego o nim nie wiem tylko tyle że już go nie chcieli. Piesek na pewno nie ma jeszcze roku. Dziś przez noc będzie u mnie ale Romek nie bardzo go polubił i boje się że mu coś zrobi, bo warczy na niego. Bardzo pilnie potrzebny DT a jeszcze lepiej DS. U mnie niestety nie może zostać. Piesek wygląda na rasowego. Prawdopodobnie był bity,jak na niego krzyknąć to wywala się na grzbiet i popuszcza ze strachu. [IMG]http://images28.fotosik.pl/206/70a4439d6fd0ab70.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/205/c629797868ba8775.jpg[/IMG] Próbuje zaprzyjaźnić się z Romkiem ale Romek na niego warczy [IMG]http://images26.fotosik.pl/205/b8cb4c2f8d629ad5.jpg[/IMG]
  16. A nie ma jakiejś wyższej instancji w której można by złożyć zażalenie na postępowanie wójta?
  17. Absolutny brak dobrego wychowania wójta, jak mógł siedzieć w towarzystwie stojącej kobiety. Może jestem starej daty ale według mnie nie do pomyślenia u posiadającego odrobinę kultury człowieka. Co do tego co ten człowiek mówił to szkoda słów. jak można być tak nieczułym na los zwierząt, a przecież do jego obowiązków należy dbanie o zwierzęta w swojej gminie.
  18. Romek w dalszym ciągu robi postępy. Biega już bez smyczy w parku i kotłuje się z psami, Ma swoich ulubionych kolegów i nie może się doczekać kiedy przyjdą, siedzi i wypatruje czy już idą. Potem jest bieganie i zapasy tak że codziennie przychodzi do domu niesamowicie ubłocony i trudno powiedzieć o nim że jest biały. Romka trudno zainteresować jakimiś zabawkami czy zabawami ze mną. To są pewnie zaszłości z czasów kiedy był szczeniakiem, pewnie nikt się z nim nie bawił. Bieganie za piłką czy aportowanie zupełnie go nie interesuje. jedynie od czasu do czasu poprzeciąga się ze mną szarpiąc smycz, ale muszę go długo namawiać, jedyna atrakcja to psie towarzystwo. Przychodzi w 90% jak go zawołam i mam jego ulubioną kiełbaskę na nagrodę. W związku z tym że nie chce się ze mna bawić, trudno mi zwrócić na siebie jego uwagę szczególnie wtedy kiedy się zmęczy szaleństwami z psami i wymyśli sobie że teraz pójdzie pozwiedzać sobie teren. Wtedy jest głuchy na moje wołanie. Poznałem go już na tyle że wiem po jego zachowaniu kiedy ma zamiar iść sobie na zwiady i zapinam go wtedy na smycz, ale nie powinno być takich sytuacji. Szczerze mówiąc nie mam pomysłu co z tym zrobić
  19. Dopiero trafiłem na ten wątek, widzę że do naprawy płotu same kobiety. Mogę przyjechać w środę, z bródna to niedaleko. Mam pytanie, że deski są to już wiem, ale czy będą jakieś narzędzia, gwoździe, piła, łopata itp. warto się przygotować żeby nie pojechać na darmo. No i najważniejsze dokładnie gdzie to jest, jakiś adres na pm poproszę
  20. Ciekawy wątek i dużo wyjaśnia. A nowym właścicielom adoptowanych piesków pozostaje nadzieja że spraw o zwrot psa nie ma tak dużo. W każdym razie nie znalazłem na dogo sytuacji żeby ktoś musiał oddać zaadoptowanego psiaka poprzedniemu właścicielowi po prawie trzech latach. Rozumiem właścicieli zaginionych psów ale piszę ze swojego punktu widzenia. Nie wyobrażam sobie żebym musiał oddać Romka poprzedniemu właścicielowi. pewnie zrobił bym wszystko żeby został u mnie. Sądzę że nie jestem w tym odosobniony.
  21. [quote name='BeataG']Mnie by nie ostudziło... :shake: Przecież gdyby pies mi nie zginął, to i tak bym te pieniądze na niego wydała. A odnalezienie mojego psa, gdyby mi zaginął (tfu, tfu, odpukać), byłoby dla mnie warte każdych pieniędzy.[/quote] Zgoda, ale nie wszyscy są tacy jak Ty. jakoś nie wyobrażam sobie właściciela Romulusa, którego zaadoptowałem przez dogo zeby mi zwrócił pieniądze które na niego wydałemja i inne osoby które się nim opiekowały.[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=66457[/URL]
  22. W związku z tym że takie mamy prawo jakie mamy, moja propozycja jest taka. Wszyscy którzy w jakikolwiek sposób przygarną psa, czy to ze schroniska, czy przez jakąś fundację itp... powinni zbierać rachunki za opiekę weterynaryjną, karmę, różne opłaty przez okres 3 lat. Jak znajdzie się właściciel po prostu przedstawić mu te rachunki i zażądać zwrotu kosztów utrzymania, który na pewno będzie przewyższał wartość każdego psa. Ostudzi to na pewno niejedną osobę żądającą zwrotu swojej własności.
  23. Dziś rano Romek bardzo mnie zaskoczył swoim zachowaniem. Wracaliśmy już z 2.5 godzinnego spaceru w parku jak napadła na Romka nieduża suka w wyraźnie agresywnych zamiarach. Romek robił uniki, kłapał zębami ale wyraźnie unikał bliższego starcia. Od początku jak go mam nie pozwalałem mu na agresję do innych psów, a na początku był to duży problem. Ostatnio sam nie zaczyna bójek, ale myślałem że będzie się bronił. Jest dwa razy większy od tej suki. On biedny robił uniki i patrzył się na mnie czy nie będę na niego krzyczał. Chyba przedobrzyłem w tym oduczaniu go agresji.
  24. [quote name='auraa']codzień slyszę o kolejnych zniszczeniach. Juz nie mam siły:shake:. Nie rusza gryzaków, zabawek , tylko drzwi,krzesła.:mad:[/quote] Też miałem taki problem ze szczeniakiem. Trzeba mu dać kawałek gałęzi dość grubej, takiej ok 8 -10 cm średnicy najlepiej z jakiegoś liściastego twardego drzewa. U mnie pomogło natychmiast. Suka ma dziś 1,5 roku i jeszcze czasami obgryza ten kołek. Myślę że warto spróbować
  25. [quote name='przyjaciel_koni'] A pomysł by Romuś reprezentował psiaki z Fundacji jest świetny ! Byle tylko jakiś konkurencyjny pies w tym czasie nie wlazł mu w drogę... Geram - czy Romcio faktycznie taki nieszkodliwy dla dzieci ?[/quote] Romek już nie jest agresywny do psów, bez problemu można go opanować słownie, zresztą on chce się bawić z psami. Agresji wobec psów już prawie nie ma. Dzieci Romek bardzo lubi , tak że z tym nie będzie żadnego problemu
×
×
  • Create New...