-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
Ciotka, za Tobą się już nie można nadążyć... :evil_lol: Jak coś postanowisz na 100% to daj znać ;)
-
Autor wątku to jakiś mały troll o bujnej fantazji ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/183719[/url]
-
Hm a ja wolę sprzątać niż płacić podatek, z którego i tak większa część by szła na "coś tam" a nie na rzeczywiste sprzątanie, znając naszą radę miejską... :roll:
-
[quote name='Merenwen']Ostatnio szłam sobie spokojnie z Chapsiowatą po łączce wokół stawu i patrzę, z naprzeciwka idzie jakiś pies, dość duży, w typie dobermana. Bez smyczy. To na wszelki wypadek zwolniłyśmy i trochę zboczyłyśmy ze ścieżki. Ale tak z odległości dziesięciu metrów ten pies zaczął Chapsi grozić. Co prawda jeszcze nie atakował, ale to wystarczyło, żeby zazwyczaj pewna siebie Chapsia chowała się za moimi nogami i popiskiwała. Panika się włączyła, co robić! Kobieta smyczy chyba nie miała, pies latał w kolczatce, a jeśli mojego zapnę, to nie będzie się miała jak w razie czego bronić. I właściwie było już za późno. Coś wielkiego przeleciało obok mnie i słyszałam tylko pisk. Chapsia wiała jak mogła najszybciej, chowała ogon (gdyby nie to, to pewnie by go już nie miała), atakujący pies warczał i kłapał zębami, a ja stoję i nie bardzo wiem, co mam robić. A ta kobieta stwierdziła tylko: "Niech się pani nie boi, ona tylko chce się bawić!". No ja dziękuję za taką zabawę! Myślałam, że się tam wywalę, po prostu kopnę w kalendarz! Jak można aż tak nie znać własnego psa?! Chapsi się na szczęście nic nie stało, bo to chodzący fart jest :D Chociaż przestraszona była nieźle... No i ta kobita, normalnie zatłuc takich ludzi![/QUOTE] Powiedziałaś jej coś albo w ogóle jakoś zareagowałaś? Ja bym chyba na policję dzwoniła, albo nie wiem na co, SM u mnie nie ma... :roll: Nie wyobrażam sobie, żeby coś polowało a mojego psa a ja miałabym stać i nic nie robić...
-
Czy ktoś jest w stanie to przetłumaczyć? Albo chociaż mi streścić o co kaman? Ja nie szprechająca ;)
-
Hahaha, jaki Bronek :lol:
-
Super masz zwierzaki, koleżanki Maksia też niezłe laski ;) Skoro lubicie taksowe obróżki to może chcecie odkupić piękny nowiuśki półzacisk, założony na sukę ze trzy razy? Moja masochistka jednak mimo wszystko się dusi na półzaciskach :roll: Albo ja jestem jakaś nie teges, że nie mogę jej tego wyregulować odpowiednio, albo po prostu mam psa-dekla :evil_lol: [SIZE=1][COLOR=Silver]Jeśli chciałabyś poczytać o psie-masochiście, morderczyni bażantów, mojej wstrętnej małej wydrze to wystarczy kliknąć w "ZU" w sygnaturce :evil_lol: [/COLOR][/SIZE]
-
[quote name='E-S']Kolejny piesek opuścił Nowodwór, szczeniak Szarik z wcześniej zabraną z Nowodworu Kasią: [url]http://img7.imageshack.us/img7/636/szarikikasia.jpg[/url] więcej zdjęć + filmiki + opisy tu: [url]http://cichostow.blogspot.com/[/url] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/636/szarikikasia.jp[/IMG][/QUOTE] A czemu suka jest na łańcuchu? Nie jest to pytanie wredne ani podstępne ani podszyte ZUEM, po prostu pytam.
-
[quote name='panbazyl']ja wolę takie w kolorze Bazyla - takie złote. Ale - teraz mam za to jego negatyw.... hahaha! Dałam nowym właścicielom poza wyprawką od Josery (wcześniej testowałam na kocie czy karma nadajesię do zjedzenia - moj kot byle czego ie ruszy!) też kilka kostek mrożonki mielonej miesno-kostnej - takiej jaką jadly u mnie w domu. mam nadzieję, że tam też coś takiego jedzą. Napisalam wszelkie znane mi adresy gdzie można kupić blisko ich nowych domów niedrogie mięso, te kostki mrożone, staralam się jak moglam do pokazania zalet takiej diety - mam nadzieję, ze poszło między ludzi! Nowi wlaściciele moich maluchow są bardzo świadomi swoich decyzji. Mam z nimi kontakt mailowy lub nawet osobisty. Ale wiadomo - każdy wybiera najlepszy dla siebie i najlepszy w danym momencie sposób karmienia. Wiadomo, ze czystego barfa ciężko jest stosować. Zawsze będzie jakieś suche jako nagroda za wysiusianie się na dworze czy przyjście do nogi. To lepsze jak ciastka. No i też kwestia ceny takiego żywienia. Jak dla mnie ma to duże znaczenie zwłaszcza teraz, jak mam sporą dziurę budżetową - kg takiej mrożonki kosztuje mnie 2 zl. Nie jest to cena szalona! I bardzo motywuje do takiego sposobu żywienia! Koleżanka (ma ode mnie suczkę) wzięła nawet telefon do sklepu gdzie ja kupuję te kostki i telefonicznie sobie rezerwuje. Właściciele drugiej suczki też mają blisko do masarni czy jakiejś ubojni i mam nadzieję, że dają surowe. :)[/QUOTE] Panbazyl kochana! Czy ja mogę dostać na pw bądź e-maila [EMAIL="evelu@poczta.fm"]evelu@poczta.fm[/EMAIL] rozpiskę sklepów, gdzie jest tanie mięcho w Lublinie bądź bliskich okolicach tudzież punktów, gdzie sprzedają barf-kostki gotowce? :modla: P.S. Suk kocha jogurt naturalny i serek - uff :)
-
[quote name='frania77']takk, oczywiście, będzie ją napewno krył od pierwszej cieczki, co cieczke.... pomyślcie choć raz[/QUOTE] A jaką masz gwarancję, że nie? :cool3:
-
Drodzy BARFowicze :) Mam zapytanie związane z BARFem - obecnie sucz jest na suchej, ale sobie czasem wypróbujemy to i tamto ;) tylko, że we wtorek Zu ma sterylkę... Także chyba się na razie powstrzymamy od 'pełnego' BARFowania... Przez ile czasu po zabiegu powinnyśmy się wstrzymać z kośćmi? Czy Wasze psy też mają swoje "smaki"? My próbujemy różne części składowe BARFa, czasem pies sam coś gwizdnie i efekty są różne ;) Jak do tej pory hrabina była łaskawa wydać następujące werdykty: - marchewka mniam - najlepiej tarta ale skradziona w kawałku też smaczna :evil_lol: - sałata (!) mniam :roll: - rzodkiewka fuu - ukradła jedną, rozgryzła i pluła po ścianach z obrzydzenia :lol: - ukradziona zielona oliwka taka ze słoiczka - pycha! - jabłko, ale koniecznie kwaśne, słodkie jest ble, kwaśne pycha - winogrona mniam (troszeczkę dostała, żeby nie było ;)) - biały serek roztarty z żółtkiem i odrobinką oliwy - pies jęczy, żeby dać mu szybciej :evil_lol: - korpus z kury - no jak muszę, to zjem... :roll:
-
[quote name='fantazja']dziekujemy wszystkim za wypowiedzi, na pewno pomoze to nam w podjeciu decyzji. Z naszej strony jedna jest podjeta - pannica nasza pojdzie pod noz i zostanie wysterylizowana po wszystkim. Pies zreszta zostanie prawdopodobnie wykastrowany. Zeby juz nigdy wiecej.... Co do miotu - tak jak pisalam, bijemy sie z myslami....[/QUOTE] Wiesz... to nie będą psy ani małe, ani łatwe w prowadzeniu - jeśli jesteś pewna, że znajdziecie im dobre, doświadczone ręce, [B]każdemu [/B]z nich odpowiedzialnych właścicieli - zostawcie je. Ja jednak nigdy bym takiej pewności nie mogła mieć... :(
-
Zastanawiam się nad Britem Care, tylko jakim? Sucz niecałe 10kilogramów (dążymy do 9 :evil_lol: ), powiedzmy, że półdługowłosa, po Fitminie sensitive łosoś + jagnięcina niestety dalej łupież i drapanie :roll:
-
Poproszę bardzo przeczytać to szczochowi na głos, z odpowiednią intonacją: :evil_lol: Kurde, Bronek, ogarnij się! Jak tak dalej będziesz rozrabiał to Cię Ciotka GB wyśle nam z powrotem pocztą :shake: :eviltong:
-
Coś się posrało, więc dodałam zdjęcia jeszcze raz ;)
-
Miałam tylko 10 miesięcy ... DLACZEGO???
evel replied to agnieszka32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napisałabym coś bardzo brzydkiego, po czym dostałabym zapewne bana albo punkty, więc się powstrzymam. Mam nadzieję, że za TM będzie szczęśliwa... :( Malutka ['] -
To jest suka, która na moje oko ma poniżej dwóch lat - na początku naszej przygody z Nowodworem chciała się bawić jak szczeniak, fikała koziołki, tuliła się i tak dalej. Potem nagle zniknęła, wróciła jednak do schronu - zaciążona :roll: komuś się widocznie odwidziała... Teraz jest chyba bardziej nieufna i szczekliwa, chociaż nie wiem jak w kontakcie bezpośrednim, bo nie wyciągałam jej z boksu. Waży pewnie z 15 kilo. Wielkości średniej jest raczej w sumie.
-
[quote name='Patyś_']Sunia ma ię dziś lepiej, jest stabilna, jeździmy na kroplówki, powolutku zaczyna jeść i znów lubi spacery ;) Za to druga sunia goni zębami teraz wszystko co przypomina laba ;D[/QUOTE] Moja suka też nienawidzi labów. Świeżutka sytuacja z wczorajszego wieczoru: Wracamy sobie od weta, godzina 20. Widzę, że siedzą sobie na ławeczce pod blokiem wielbiciele trunków wyskokowych ;) z wielkim czarnym psem. I już wiem, że ten pies zaraz do nas podbiegnie :roll: Przekładam sucz na drugą stronę, uspokajam. Galopuje do nas to czarne i - jak boga kocham - ten pies był kwadratowy. Pewnie ważył tyle, co ja, choć powinien o połowę mniej. Suka w ryk, panowie w śmiech, słyszę "To [B]labradur[/B], on chce się tylko pobawić!" więc się drę, że "Ale ona nie chce! Proszę zabrać psa!", pies pokręcił się przy nas, wreszcie wrócił pod ławkę. Uff. Czy wszyscy właściciele kwadratowych pseudo-labradorów ustanowili sobie za cel zaprzyjaźnianie swoich kloców z resztą świata? :splat:
-
[quote name='Hoszanna']Chciałam odświeżyć temat, ale z troszkę innym pytaniem. Mam labradora, takie małe 2-letnie cielątko. Chciałabym, żeby na komendę "bierz go" zaczął warczeć, jeżyć się itd. Jestem młodą dziewczyną, często chodzę z psiakiem nad rzekę, tam jest nieco niebezpiecznie i czasem zaczepiają mnie jacyś chuligani. Chciałabym, żeby mój pies zamiast stać i patrzyć się jak osiołek zaczął warczeć (na podejście do kogoś nawet nie liczę, ani nie chcę tego). Jest dużym psem i myślę że to by wystarczyło w moich celach "obronnych". Dodam, że warczy często "dla zabawy" albo nawet chyba tak pieszczotliwie, bo mój tata go do tego przyzwyczaił. Czasami przejdę koło niego jak śpi i przypomina mu się, jak dzieci mu nieraz przeszkadzały w takich sytuacjach i był niezadowolony, i zmarszczy nosek. Wtedy tylko kucam a on przychodzi do mnie i się przytula, dalej warcząc. Już tak ma, to wcale nie jest groźne. Podczas zabawy, kiedy bierze w zęby zabawkę a ja mu mówię "dawaj tooo", to też warczy i wpycha mi nos do rąk, żeby mu zabierać (oczywiście na komendę "zostaw" - zostawia). Czy wystarczy zmienić mówienie "dawaj to" na "bierz go"?[/QUOTE] Gratuluję wyboru rasy. Labrador to co najwyżej może kogoś zalizać na śmierć :roll:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/KWIECIEN%202010/13%2010%202010/13042010-024.jpg[/url] ja pierniczę, to naprawdę klony :evil_lol: -
Sandy [Pieczarka:)] -pogryziona staffiko-astka.Ma super DS
evel replied to AngelikaXD's topic in Już w nowym domu
Pieczarka trafiła do raju na ziemi :loveu: [SIZE=1]Agnieszko, zaadoptuj mnie też! :placz:[/SIZE] -
Charlie w DS w Gdyni, Fircyk vel Bolek w DS w Gorzowie :) Dziękujemy!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Przyznaj się Ciotka lepiej, że go pasiecie drożdżami a nie tak kręcisz i mówisz, że sam urósł :evil_lol: -
Charlie w DS w Gdyni, Fircyk vel Bolek w DS w Gorzowie :) Dziękujemy!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Fotki z misiami bombowe :) Rety jaki ten Charlie jest maleńtas :loveu: