Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Szop dziękuje za komplementy ;) Żeby jej się w głowie nie poprzewracało teraz :evil_lol: Pracujemy ciężko, są efekty, raz jest lepiej, raz gorzej ale do przodu ;)
  2. [quote name='Karilka']a ja bym ten pasek na piersi skróciła, podszywając ręcznie pod spód. Po co nowe. W tych jej ładnie.[/QUOTE] Hehe, jakieś 90% mijanych przez nas czarnych psów ma czerwone szeleczki ;) Spróbuję coś pokombinować z tymi (jak ta wiercipięta wytrwa w spokoju te całe długie kilka minut:mad:) ale pewnie i tak się zaopatrzymy w coś o trochę innej konstrukcji :p
  3. No. Bo ładne wyjdą a repa ma sąsiad na ulicy obok. A co.
  4. [quote name='Marta_Ares']a moze lepiej zwykłe guardy??[/QUOTE] Wiecie, ona te szelki wniosła "w posagu" ;) muszę jej kupić inne, tylko nie wiem jakie... Jakieś konkretne guardy? Na zamówienie czy jakieś firmowe? Od razu mówię, że nie pociągają mnie produkty np. rogza, bo mnie nie stać, jestem tylko biednym studentem, wolę kupić sukowi coś smacznego niż wydać stówę na jedną obróżkę na przykład :evil_lol:
  5. A ja mam nietypowy problem, bo mój narwany szop się dusi na szelkach... :roll: Uczymy się chodzić na luźnej smyczy, na szerokiej półzaciskowej obroży wychodzi nam to już dość przyzwoicie... ale szelki... porażka :shake: Może powinna mieć szersze szelki? Zu w szelkach i zwykłej wąskiej obróżce, na której się dusi jak smok :roll: [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_polowy_marca/1_z_zu/IMG_4505_resize.jpg[/IMG] [I]Copyright © 2010 Dropek&muzyy[/I]
  6. [quote name='owca']coś na ten temat: [url]http://wesolalapka.pl/trener-katowice-witold-jermolowicz/571-pies-marki-rabrador.html[/url] [url]http://wesolalapka.pl/trener-katowice-witold-jermolowicz/570-artykul-77-kodeksu-wykroczen.html[/url][/QUOTE] Czy pan z labradorem w ogóle nie miał smyczy czy ja coś źle zrozumiałam? No już bez przesady, cała sprawa jest naciągana, to fakt, no ale jednakowoż miło byłoby, gdyby każdy właściciel psa jednak posiadał smycz...
  7. Hahaha, u mnie takie pisemko mogłyby pisywać polne i leśne myszy, na które Zuz z wielką zaciętością poluje (na szczęście z mizernym skutkiem ;)). Fajny ten niebieski prosiaczek :cool3:
  8. Świetne fotki :) Nie boicie się, że pieski gdzieś pobiegną za ciekawym zapaszkiem? Zu w okolicach lasu musi być na lince, bo by pobiegła na myszki polować od razu :P
  9. Zajmuje się ladySwallow, ale na czas świąt ma słaby dostęp do internetu. Po świętach wszystko wróci do normy i pojawią się też rozliczenia na wątku skarpety, jak mniemam.
  10. Oni ją oddali bez poinformowania kogokolwiek??? Wiedzą, że to naruszenie umowy? Chyba się przejadę do Poznania... :mad:
  11. A powiedz mi - co do rasy wnosi powtarzanie trzy razy pod rząd takiego samego skojarzenia?
  12. [quote name='Unbelievable']ja też miałam ambicje, ale z niego [B]wyrosło coś dziwnego[/B] :evil_lol:[/QUOTE] Boże, jaki tekst o własnym psie :roflt: Iza, będę trzymać kciuki za małego konika :loveu:
  13. Dziękuję ;) Wiesz, jakoś tak wyszło, w sumie powinnam sobie dobrać włochacza za jakiś rok czy dwa... ale cóż - życie :razz: Spotkania Zu-szelciaki dwa razy nie wypaliły, bo szop zaczął się drzeć, jak tylko widział chłopaków :evil_lol: ale dzisiaj rano, w otwartym terenie się z nimi grzecznie powąchała, nawet burczeć przestała na komendę no i może jakoś to będzie ;) Mieszka u mnie milion kleszczy, dzisiaj jednego wyciągnęłam z psa :mdleje: Dobrze, że chociaż krople działają, bo cholerstwo nawet jak się wbije to wyłazi zaraz i zdycha :roll: No i wczoraj niechcący przepłoszyliśmy stado saren (jakieś 10 sztuk), ale szop był zbyt zajęty kopaniem za myszkami, żeby zauważyć wielkie brązowe zwierzaki z białymi tyłkami :lol: Pod las chodzimy z linką, tak na wszelki wypadek, bo Zu baaardzo daleko odbiega, jak lata luzem :roll: Nauczyłyśmy się łapkować w obliczu całkowicie bezzasadnych posądzeń mojej matki pt: "Boże, jaki to głupi pies, nawet łapy nie umie podać!". No to już umie :cool3:
  14. Aha. Ostatnio znalazłam jednego zdechłego na kocu, więc krople chyba działają, ale samo wyciąganie - okropieństwo :shake: Plus moja wewnętrzna panika to już w ogóle :oops:
  15. Nie chciałam tego pisać jako pierwsza, ale ciekawa jestem jak założyciel wątku się ustosunkuje do naszych wątpliwości...
  16. Właśnie wyjęłam młodej ledwo wbitego (ale jednak!) kleszcza... We wtorek jedziemy do wetki i zobaczymy, czy możemy obrożę jakąś dostawić do kropli :roll:
  17. Jejuńciu, państwo od labkowego szczyla zaczęli go, a właściwie ją, łapać na smycz na nasz widok :crazyeye: Kurde, może czytają dogo :evil_lol:
  18. [quote name='Greven']Pechowa mała. Teraz chyba ludzie mają święta (wielkanocne), ale po weekendzie postaram się ją pokazać zainteresowanej osobie.[/QUOTE] Jakby co - Nana jest jeszcze chyba w Poznaniu, Cykor w Zamościu. Jest jeszcze trzeci braciszek - Miluś, w DT u beki w warszawie, wielkości mniej więcej jak Cykor tylko bardziej okłaczony ;)
  19. Ciotki, co z Naną? Dostałam SMSa od lady, że wraca... Już mi wszystko opada po prostu... :roll: Może, jeśli się spodoba, poszłaby do tych ludzi od Greven? W końcu z Poznania do Szczecina bliżej, niż z Zamościa do Szczecina... Ci ludzie ją przetrzymają przez święta?
  20. [quote name='MartynaP']Pani jest zdecydowana na adopcję Charliego,bedzie czekac ile trzeba bedzie "Sa gotowi na przyjecie nowego członka rodziny"-to słowa Pani :)[/QUOTE] Wow! :) Skąd jest pani? Zgadza się na wizytę przedadopcyjną i kastrację Charliego kiedyś tam? ;)
  21. Na dowód, że Charlie jest super pies i potrafi się dogadać z moim aspołecznym szopem ;) [img]http://img63.imageshack.us/img63/348/033110110212.jpg[/img] [img]http://img202.imageshack.us/img202/5677/033110130116.jpg[/img] [img]http://img706.imageshack.us/img706/8233/033110130132.jpg[/img]
  22. Dziękujemy :) U nas ostatnio wesoło na spacerkach... Najpierw nas gonią jakieś rozpłodowce osiedlowe, później na nas wpada słodki szczeniaczek (słowo o szczeniaczku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2?p=14403701&viewfull=1#post14403701"]TUTAJ[/URL]) a na koniec poluje na nas ONek... Mam ochotę się wyprowadzić na księżyc... Życie z psem, który nie lubi innych psów, jest przerąbane... :evil_lol: Może ktoś chce dwa pekińczyki? Biegają za nami bez właściciela, mogę złapać :razz: No i na dowód, że ze spokojnymi psami mój super agresywny szop umie się dogadać - Zu&Charlie Boo: [img]http://img63.imageshack.us/img63/348/033110110212.jpg[/img] [img]http://img202.imageshack.us/img202/5677/033110130116.jpg[/img] [img]http://img706.imageshack.us/img706/8233/033110130132.jpg[/img]
  23. No Zu niestety jest wielkość tylko - powiedzmy - samca sheltie... Więc wszyscy radośnie i wesoło puszczają swoje pieski, bo na pewno się zaprzyjaźnią :multi: No i zonk... Co ja mam powiedzieć właścicielom (na oko) 1,5 miesięcznego labradorka, który jak tylko widzi moją sukę puszcza się do niej biegiem nawet przez ulicę (sic!) a moja suka już z daleka na niego warczy i mu pokazuje zęby, bo skacze jej po głowie? Że mają mózgi w d... nie pilnując swojego szczeniaka? Że jak Zu nim w końcu telepnie to mu zrobi krzywdę a ja nie będę jej hamować, bo już też mam dość? Że w końcu mu jakiś inny pies urwie mordę? Bezmyślność ludzi jest porażająca :roll:
  24. Jestem sfrustrowana. Moja suka nie lubi innych psów. Nie lubi ich, nie lubi jak po niej skaczą tudzież tratują albo włażą w tyłek albo kicają bez żadnego psiego przywitania. Zamiast zabawy z psami woli sobie biegać sama albo ćwiczyć ze mną. Zu lubi psy, które potrafią się ładnie przywitać, po-CS-ować itd. Na każdym, absolutnie każdym spacerze zdarza się, że wbiega w nas: a) rozpędzony słodki szczeniaczek, któremu Zu ma ochotę urwać berecik, bo zatrzymuje się w jej paszczy tudzież na jej głowie albo grzbiecie i nie reaguje na ostrzeżenia b) radosny blabladolek (za każdym razem inny! ha!), lekko licząc ze 4 razy cięższy od mojej suki c) zjeżony ONek, którego moja suka się strasznie boi ("On chce się tylko pobawić!") d) wszelkiej maści napalone osiedlowe rozpłodowce, którym umknęło, że Zu NIE MA CIECZKi, więc i tak chcą ją zgwałcić d) ostatnio hit - dwa pekińczyki, otaczające nas warcząc, bez właściciela na horyzoncie... A mówią, że na wsi to cisza i spokój... :roll:
  25. Chłopcy się piorą, dzisiaj jeden trzymał drugiego za nos a drugi, żeby nie być dłużny, chapnął pierwszego za ucho i nie chciał żaden puścić! Toteż zostali ponownie rozdzieleni i sobie siedzą w różnych DT ;) Po świętach Fircyk jedzie sobie w świat a Charlie szuka najlepszego domu na świecie. Swoją drogą, Charlie jest czterokolorowy... Bo ma czarny, niebiesko-biały, podpalany i czekoladowy kolor :loveu:
×
×
  • Create New...